Przejdź do treści

Wypalenie zawodowe – kiedy zaczyna się problem?

wypalenie zawodowe
fot.CM Damiana

Wielu psychologów zgodnie twierdzi, że wypalenie zawodowe to jedna z chorób cywilizacyjnych XXI wieku. Wymagająca psychicznie praca i nadmiar obowiązków – to codzienność tysięcy Polaków. Początkowy zapał i chęć jak najlepszego wykonywania obowiązków często kończy się spadkiem motywacji i poczuciem skrajnego wyczerpania, zarówno psychicznego, jak i fizycznego.

Diagnoza: wypalenie zawodowe. Kiedy możemy mówić o tym, że dotyka nas ten problem? Jakie są pierwsze objawy, które powinny skłonić nas do działania? O sposobach radzenia sobie z wypaleniem zawodowym rozmawiamy z psycholog Pauliną Mikołajczyk z Centrum Medycznego Damiana.

Zobacz też: Dlaczego tak trudno dotrzymać obietnicę?

Co to jest wypalenie zawodowe?

Zjawisko wypalenia zawodowego to stosunkowo nowy problem społeczny, dotyczący zawodowego funkcjonowania człowieka. Jako pierwszy opisał je H.I. Freudenberg, definiując je jako „stan, który rozwija się powoli, przez dłuższy okres przeżywania długotrwałego stresu i angażowania całej energii życiowej i który w końcowym efekcie wywiera negatywny wpływ na motywację, przekonania i zachowanie”1.

Z kolei według innych badaczy – A.M. Pines i E. Aronsona „wypalenie jest stanem fizycznego, emocjonalnego i psychicznego wyczerpania powodowanego przez długotrwałe zaangażowanie w sytuacje, które są obciążające pod względem emocjonalnym”2.

Jak widzimy, według obu zaprezentowanych definicji, wypalenie zawodowe silnie łączy się z długotrwale występującym stresem, pracą ponad siły oraz przejmującym uczuciem wyczerpania emocjonalnego. Ponadto, wypalenie zawodowe dotyczy szczególnie osób, których zawody związane są z niesieniem pomocy innym ludziom – tzw. zawodów społecznych (psycholog, lekarz, nauczyciel).

Wypalenie zawodowe to z jednej strony to niechęć do pracy, brak sił, poczucie wyczerpania, a z drugiej sytuacja, w której nie chcemy zwolnić, ani odpuścić, bo przecież „kto jak nie my” wykona tę pracę. Nie chcemy pokazać słabości i w ten sposób wpadamy w błędne koło.

W tym miejscu warto podkreślić, że wypalenie zawodowe nie dotyczy osób przemęczonych, które mimo wysiłku czerpią z pracy przyjemność i satysfakcję.

Problem zaczyna się w momencie, gdy praca zaczyna nas przerastać i mocno obciążać psychicznie i fizycznie – komentuje psycholog Paulina Mikołajczyk z Centrum Medycznego Damiana.

Po czym poznać, że zmagamy się z wypaleniem zawodowym?

Wyróżniamy trzy etapy wypalenia zawodowego Pierwszy dotyczy wyczerpania emocjonalnego, co objawia się nadmiernym zmęczeniem i poczuciem zawodowego wyeksploatowania. Faza druga określana jest jako stadium depersonalizacji i cynizmu, które oznacza dystansowanie się do pacjentów, klientów czy współpracowników.

Ostatnie stadium charakteryzuje się przejmującym poczuciem braku osobistych osiągnięć i kompetencji związanych z pracą, którą wykonujemy. Skutkuje to negatywnym postrzeganiem siebie i własnych umiejętności oraz zaniżonym poczuciem osobistych dokonań.

Dodatkowo, do ogólnych objawów sygnalizujących, że możemy zmagać się z wypaleniem zawodowym należą m.in. chroniczne zmęczenie, bezsenność, poczucie lęku, brak chęci do pracy, utrata apetytu lub przeciwnie – objadanie się, problemy zdrowotne (np. trawienne), a także wycofanie i apatia.

Zobacz też: Pokonać prokrastynację? Tak, to możliwe!

Czy temu zjawisku można przeciwdziałać?

Przede wszystkim powinniśmy mieć świadomość, że wypaleniu zawodowemu można przeciwdziałać, dlatego warto stosować się do kilku wskazówek, a przede wszystkim szybko reagować, gdy nasze ciało wysyła nam niepokojące sygnały.

  • Balans to podstawa – starajmy się dbać o zachowanie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym – w tym pomoże nam wygospodarowanie czasu na hobby czy spotkania z przyjaciółmi.

  • Ćwicz dla zdrowia ciała i ducha – dbanie o kondycję i regularny wysiłek fizyczny to sposób nie tylko na zgrabną i szczupłą sylwetkę, ale także metoda radzenia sobie ze stresem. Podczas treningów uwalniają się endorfiny, czyli hormony szczęścia, wprawiające nas w dobry nastrój.

  • Śpij dobrze – zdrowy sen pozwala ciału się regenerować i odpoczywać. Powinniśmy więc dbać nie tylko o odpowiednią długość snu, ale także o jego jakość. Przed snem przewietrzmy pokój, a gdy położymy się do łózka, nie używajmy już telefonów komórkowych i nie oglądajmy telewizji – urządzenia te emitują niebieskie światło, które utrudnia zasypianie i negatywnie wpływa na jakość snu.

  • Nie pracuj ponad siły – pamiętajmy aby dbać także o odpowiednią higienę pracy – nie bierzemy na siebie zbyt wielu obowiązków, którym nie jesteśmy w stanie sprostać, nie zostawajmy po godzinach – oczywiście, okazjonalnie może się to zdarzać, ale ważne żebyśmy nie dopuścili do sytuacji, gdy codziennie pracujemy po kilkanaście godzin, zamiast ośmiu.

  • Nie zapominaj o urlopie – aby efektywnie pracować, należy wypoczywać. Dotyczy to zarówno zwykłego dnia pracy, podczas którego powinniśmy co jakiś czas robić krótkie przerwy (krótki spacer, czy rozprostowanie nóg). Jednak przede wszystkim nie możemy zapominać o wakacjach. Wybierając się na urlop, pamiętajmy, że prawdziwie wypoczniemy dopiero wtedy, gdy wszystkie sprawy zawodowe zostawimy w biurze i nie będziemy obsesyjnie sprawdzać maili na wyjeździe.

Na koniec wskazówka – jeśli nasza praca przestaje sprawiać nam przyjemność, a my sami czujemy się nieszczęśliwi, wyczerpani i przepracowani – nie duśmy tego problemu w sobie. Czasem dobrze jest się zwierzyć zaufanej osobie, która patrząc z perspektywy będzie mogła nas wesprzeć, wysłuchać i zwrócić uwagę, że prawdopodobnie w danej chwili praca ma na nas negatywny wpływ. Inną, wartą rozważenia opcją jest rozmowa z psychologiem, który pomoże nam uporać się z problemem, ustalić swoje cele i granice, dzięki czemu praca nie będzie dla nas tak przytłaczająca – kończy psycholog Paulina Mikołajczyk z Centrum Medycznego Damiana.

Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Źródła:

1 S.M. Litzke, H. Schuh, Stres, mobbing i wypalenie zawodowe, GWP, Gdańsk 2007.

2 A.M. Pines, Wypalenie – w perspektywie egzystencjalnej, [w:] Wypalenie zawodowe. Przyczyny i zapobieganie, red. H. Sęk, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2010, s. 35; s. 32-57.

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

MAMA WIE – spotkania online dla przyszłych i obecnych rodziców

webinar mama wie
fot. materiały prasowe

Już 13 września zapraszamy na ostatnie w tej edycji spotkania MAMA WIE online.

Każdy przyszły rodzic potrzebuje fachowej wiedzy, a w obecnej rzeczywistości najlepiej poznawać tajniki opieki i pielęgnacji maluszków z domowego zacisza.  Bezpiecznie i wygodnie możecie teraz zdobywać cenną wiedzę bez wychodzenia z domu. Gościem specjalnym, który towarzyszy spotkaniom od początku, będzie znany fizjoterapeuta Paweł Zawitkowski – specjalizujący się w terapii neurorozwojowej, oddechowej i terapii jedzenia. Od lat doradza rodzicom jak przez dotyk, ruch oraz zwariowane pomysły wspierać prawidłowy rozwój ich dzieci.

Szczegółowy program poniżej:

  • PODSTAWY PIERWSZEJ POMOCY
  • ROZWÓJ PRZEZ ZABAWĘ. EMOCJONALNE I ŚRODOWISKOWE UWARUNKOWANIA ROZWOJU. PROSTE ZASADY OCENY I WSPOMAGANIA ROZWOJU DZIECKA – gość specjalny Paweł Zawitkowski – fizjoterapeuta
  • BEZPIECZEŃSTWO PRZEWOŻENIA DZIECI W AUCIE
  • TRIPP TRAPP® – KRZESŁO, KTÓRE ROŚNIE Z DZIECKIEM

Dodatkowo konkurs z super nagrodami od partnerów akcji.

Linki do rejestracji:

godz. 10-13 <KLIK>

godz. 15-18 <KLIK>

Więcej informacji na www.mama-wie.pl oraz na www.facebook.com/mamawiewarsztaty

VIDEO ZAPROSZENIE NA WEBINAR <KLIK>

Zobacz też: Idealny przepis na pierwszą podróż z niemowlakiem

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Tatuaż zamiast blizny – wietnamska artystka i jej niezwykłe dzieła

tatuaż Mgoc
Fot – Screen Instagram Ngoc Like Tattoo

W mediach społecznościowych znana jest jako Ngoc. Jej specjalnością są tatuaże – o tyle niezwykłe, że to, co nieestetyczne i często trudne emocjonalnie, czynią pięknym.

Blizny stanowią często niechcianą pamiątkę np. po zabiegu chirurgicznym lub wypadku. Dla wielu osób są nie tylko śladem na skórze, ale czymś, co odbiera im poczucie własnej wartości i piękna. Mają opory przed rozbieraniem się na plaży, a bywa i tak, że cierpi na tym ich życie intymne, bo zwyczajnie wstydzą się pokazywać ciało partnerowi czy partnerce. Wspomniana już artystka – Ngoc Nguyen – pomaga takim ludziom w nadzwyczaj kreatywny sposób. Dotychczas zaprojektowała i wykonała kilkadziesiąt tatuaży, które łączy jedno: powstały w miejscu szczególnie nieestetycznych blizn.

Miniaturowe dzieła sztuki

Dla większości osób tatuaż jest jedynie ozdobą ciała i nie ma żadnych właściwości terapeutycznych, choć istnieje grupa ludzi, którzy tatuują sobie wizerunki zmarłych bliskich i dzięki temu nigdy się z nimi nie rozstają. Ngoc udowadnia, że to, co początkowo odrzucało, może stać się piękne – a przynajmniej niewidoczne.

Pracując, najchętniej sięga po motywy kwiatowe. Łodygi wiją się i rozgałęziają w najróżniejszych kierunkach, dzięki czemu zgrabnie zakrywają blizny o nieregularnym kształcie. Takie tatuaże nikogo nie gorszą i są niezwykle barwne; to ważna cecha, bo skóra po urazach miewa różne odcienie. Trzeba tak operować kolorami, aby efekt końcowy był jak najbardziej naturalny. Co więcej, po zagojeniu głębokich ran skóra na ogół jest nierówna, wklęsła albo wybrzuszona. Umiejętnie zrobiony tatuaż maskuje także tę niedoskonałość.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez NGOC LIKE TATTOO ® (@ngocliketattoo)

Przyszłościowa idea

Bez wątpienia tworzone przez Ngoc tatuaże pozytywnie oddziałują na psychikę osób, które po operacji lub wypadku czuły się oszpecone. Ważniejsza od samych tatuaży – które zdarza się, że wciąż budzą różnego rodzaju uprzedzenia – wydaje się więc stojąca za nimi idea. Z wyraźnie widocznego defektu można uczynić miniaturowe dzieło sztuki. Ten pomysł ma potencjał.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez NGOC LIKE TATTOO ® (@ngocliketattoo)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez NGOC LIKE TATTOO ® (@ngocliketattoo)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez NGOC LIKE TATTOO ® (@ngocliketattoo)

Zobacz też: Tatuowanie dziecka – szokujące nagranie obiegło świat

Bartosz Jaster

Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonat i badacz historii, miłośnik literatury faktu. Członek Fundacji Rozszczepowe Marzenia, niosącej pomoc dzieciom z wadami wrodzonymi.

Nowy raport KOROUN: niemowlęta najbardziej zagrożone meningokokami

meningokoki
fot. 123rf.com

Za największą liczbę przypadków inwazyjnej choroby meningokokowej w ubiegłym roku w Polsce odpowiadały meningokoki typu B, a najwięcej zachorowań było wśród najmłodszych dzieci – wynika z opublikowanego w czerwcu 2020 r. raportu Krajowego Ośrodka Referencyjnego ds. Diagnostyki Bakteryjnych Zakażeń Ośrodkowego Układu Nerwowego (KOROUN)1.

Eksperci przypominają, że przed meningokokami mogą chronić szczepienia, które warto stosować, także w czasie pandemii.

Według najnowszego raportu, w 2019 roku zgłoszono do KOROUN 167 przypadków inwazyjnej choroby meningokokowej (IChM)1, która najczęściej przebiega pod postacią sepsy i/lub zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych2. Większość przypadków w całym społeczeństwie (66 proc.) wywołały meningokoki typu B, a wśród najmłodszych dzieci do 2. roku odpowiadały one za jeszcze wyższy odsetek zachorowań (75 proc.). Dominujące występowanie meningokoków typu B utrzymuje się w Polsce już od wielu lat1.

Grupą najbardziej zagrożoną chorobą nieustannie są najmłodsi: ponad połowa zakażeń (55 proc.) dotyczyła dzieci do 5. roku życia, w tym najczęściej niemowląt – co czwarty chory nie miał skończonego 1. roku. Największa zapadalność na IChM wśród niemowląt była w województwach: warmińsko-mazurskim, kujawsko-pomorskim, świętokrzyskim i mazowieckim. W kilku województwach nie odnotowano ani jednego przypadku choroby w tej grupie wiekowej, w związku z czym autorzy raportu zwrócili uwagę na konieczność wzmocnienia laboratoryjnego monitorowania zakażeń meningokokowych1. Ze względu na trudności z potwierdzeniem choroby dane te mogą być bowiem niedoszacowane3.

Najnowszy raport potwierdza również, że inwazyjna choroba meningokokowa jest bardzo groźna – nawet 1 na 5 przypadków w ubiegłym roku skończył się śmiercią1.

Zobacz też: Meningokoki znowu zaatakowały

Ochrona jeszcze bardziej wskazana

Optymalnym sposobem ochrony przed inwazyjną chorobą meningokokową są szczepienia4. W związku z pandemią COVID-19 wykonywanie szczepień zostało w Polsce na miesiąc zawieszone5, a po ich wznowieniu od połowy kwietnia obowiązuje dodatkowy reżim sanitarny (m.in. wstępna kwalifikacja do szczepienia przez telefon, separacja czasowa pacjentów)6. Jak w tych okolicznościach realizować ochronę przed zakażeniami meningokokami mówili eksperci podczas kilku webinarów poświęconych profilaktyce zdrowotnej, których organizacja zbiegła się z terminem publikacji KOROUN.

– Choroby, którym zapobiegamy za pomocą szczepień, stanowią dla dzieci większe zagrożenie niż obecna pandemia. A szczepienia można bezpiecznie prowadzić również w trakcie pandemii. Instynktowna reakcja wielu osób, polegająca na czekaniu ze szczepieniami, jest błędem. Nie przynosi korzyści zdrowotnych, a naraża nas i dzieci na znacznie większe ryzyko chorób i powikłań – na konferencji prasowej online„Jak szczepić w dobie pandemii koronawirusa? Aktualne wytyczne” tłumaczył dr hab. Ernest Kuchar z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Wakcynologii.

W tym kontekście ekspert wymienił inwazyjną chorobę meningokokową (aż 1 na 5 chorych ma trwałe powikłania) i wyjaśnił, jak w związku z pandemią realizować jej profilaktykę.

– Biorąc pod uwagę nakład środków i czasochłonność wizyty szczepiennej z zachowaniem obecnych standardów, należy dołożyć wszelkich starań, aby szczepienia ze sobą łączyć, co w przypadku szczepień przeciwko meningokokom jest możliwe – mówił dr hab. Kuchar, zachęcając tym samym lekarzy i rodziców do tzw. koadministracji, polegającej na podawaniu podczas jednej wizyty różnych szczepionek.

Terminowa realizacja ochrony przed meningokokami jest istotna również dlatego, że choroba najczęściej dotyka najmłodszych.

– Szczepienia przeciw meningokokom powinny być wykonane we wczesnym okresie życia dziecka, wtedy, gdy chodzi nam o uzyskanie optymalnej ochrony – podczas tej samej konferencji mówiła dr n. med. Ilona Małecka z Zakładu Profilaktyki Zdrowotnej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

W podejściu do profilaktyki inwazyjnej choroby meningokokowej należy także wziąć pod uwagę charakter choroby, na co z kolei zwróciła uwagę dr hab. Ewa Augustynowicz z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny w trakcie webinaru dla dziennikarzy pt. „Wirusologia 2020”.

– Służba zdrowia jest teraz zajęta walką z koronawirusem, w związku z tym istnieje duże niebezpieczeństwo opóźnienia diagnostyki i włączenia terapii. A przy tak piorunująco przebiegającej chorobie ochrona jest jeszcze bardziej wskazana niż w normalnych warunkach – tłumaczyła dr hab. Augustynowicz, nawiązując do faktu, iż IChM może w ciągu zaledwie 24 godzin rozwinąć się do stanu zagrażającego życiu7, podczas gdy jej pierwsze objawy są mało charakterystyczne: przypominają przeziębienie lub grypę8.

Polityka szczepień

Badania prowadzone w KOROUN są źródłem informacji niezbędnych m.in. dla celów tworzenia polityki szczepień ochronnych9. Na ich podstawie eksperci rekomendują10, by dzieci w Polsce w pierwszej kolejności były szczepione przeciw meningokokom typu B. Szczepienia te, zgodnie z Programem Szczepień Ochronnych, są zalecane po ukończeniu 2. miesiąca życia11.

Dowiedz się więcej tutaj <KLIK>

Źródło: koroun.nil.gov.pl

Zobacz też: Meningokoki – czy Mazowsze będzie miało program darmowych szczepień?

 

1. KOROUN, http://koroun.nil.gov.pl/wp-content/uploads/2020/06/Inwazyjna-choroba-meningokokowa-IChM-w-Polsce-w-2019-roku.pdf (dostęp: czerwiec 2020)

2. Siewert B., Stryczyńska-Kazubska J., Wysocki J, Pediatria po Dyplomie, Medical Tribune Polska, czerwiec 2017

3.https://forumpediatrii.pl/artykul/inwazyjna-choroba-meningokokowa-u-nastolatka-przypadek-z-komentarzem; (dostęp: czerwiec 2020)

4. Sieniawska P., Mrozek J., Sepsa-opis czterech przypadków klinicznych w:Inwazyjna Choroba Meningokokowa, [w:] Dodatek specjalny do kwartalnika Analiza przypadków w pediatrii, grudzień 2016,

5. GIS, https://gis.gov.pl/zdrowie/wstrzymanie-szczepien-obowiazkowych-w-ramach-programu-szczepien-ochronnych/, (dostęp: czerwiec 2020)

6. GIS, https://gis.gov.pl/aktualnosci/komunikat-w-sprawie-wykonywania-szczepien-ochronnych-w-czasie-pandemii-covid-19/ (dostęp: czerwiec 2020)

7. WHO, „Health topics: Meningitis, http://www.who.int/topics/meningitis/en/ (dostęp: czerwiec, 2020)

8. Jackowska T, Wagiel E. Inwazyjna choroba meningokokowa – praktyczne wskazówki dla lekarzy. Postępy Nauk Medycznych 2014; XXVII:44–50

9. KOROUN, https://koroun.nil.gov.pl/koroun/czym-sie-zajmujemy/, (dostęp: czerwiec 2020)

10. Wysocki J., Inwazyjna Choroba Meningokokowa – w pytaniach i odpowiedziach [w:] Praktyka Lekarska, styczeń 2016 (126)

11. KOMUNIKAT GŁÓWNEGO INSPEKTORA SANITARNEGO z dnia 16 października 2019 r. w sprawie Programu Szczepień Ochronnych na rok 2020, dostępny na stronie: http://dziennikmz.mz.gov.pl/api/DUM_MZ/2019/87/journal/5727 [dostęp: maj 2020]

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Czemu chorzy na COVID-19 tracą powonienie?

utrata węchu COVID-19
Dlaczego chorzy na COVID-19 tracą powonienie? – unsplash.com

Lista objawów zakażenia koronawirusem jest dość zróżnicowana. Badacze właśnie odkryli, dlaczego część zainfekowanych nim osób traci powonienie.

Wirus SARS-CoV-2, który wywołuje COVID-19, wciąż ewoluuje. Początkowo chińscy naukowcy stwierdzili takie symptomy zakażenia jak: kaszel, gorączka, problemy z oddychaniem i utrata powonienia. W miarę, jak choroba rozprzestrzeniała się po świecie, pojawiały się coraz to nowe doniesienia o kolejnych wywoływanych przez nią zaburzeniach. Zanik smaku, biegunka, zapalenie spojówek, zmęczenie – to tylko niektóre z nich. Sytuacji nie poprawia fakt, że koronawirusowi często towarzyszą objawy przywodzące na myśl grypę lub zwyczajne przeziębienie.

Badając wpływ COVID-19 na układ oddechowy, naukowcy ustalili, dlaczego jednym z symptomów choroby jest wspomniana już utrata powonienia.

Koronawirus nie atakuje receptorów węchowych

Całkowity zanik zdolności węchu nazywa się anosmią. To najwcześniej odkryty objaw koronawirusa, a zarazem najbardziej charakterystyczny. Badacze z Harvard Medical School odkryli, że wirus atakuje komórki zaopatrujące receptory węchowe. Ściślej rzecz biorąc, zaburza wytwarzanie hormonu zwanego angiotensyną, który kontroluje stężenie jonów sodowych i potasowych w organizmie. Angiotensyna bierze też udział w metabolizmie receptorów węchu.Z naszych badań wynika, że koronawirus nie atakuje bezpośrednio receptorów węchowych – zauważa Sandeep Robert Datta, profesor neurobiologii z HMS, której słowa cytuje news-medical.net. Co istotne, naukowczyni dodaje, że wywoływana przez wirusa utrata węchu jest tymczasowa i ustępuje wraz z chorobą.

Zobacz też: ADHD u dziewczynek – objawy trudne do rozpoznania

Szacowanie ryzyka

W osobnym raporcie naukowcy przyporządkowali wszystkie znane objawy COVID-19 do sześciu zbiorów. Być może dzięki temu uda się przewidzieć, u kogo choroba będzie miała ciężki przebieg, a co za tym idzie – którzy pacjenci będą wymagali podłączenia do respiratora. W trakcie prac badacze z HMS wykorzystali algorytmy sztucznej inteligencji do przeanalizowania danych ponad 1600 zakażonych osób z Wielkiej Brytanii i USA. Wyróżnili także trzy główne objawy koronawirusa. Są to:

  • kaszel,
  • gorączka
  • i właśnie utrata węchu.

Mogą im towarzyszyć dziesiątki innych, mniej jednoznacznych – od bólu mięśni, przez biegunkę, po ból i zawroty głowy.

Zbiory

W pierwszym zbiorze ujęto ból głowy, utratę powonienia, ból mięśni, gardła, klatki piersiowej, ale nie gorączkę. W drugim – to samo, tyle że z gorączką. Poszczególne zbiory różnią się zwykle obecnością lub brakiem dwóch-trzech objawów. Wyjątkiem są dwa ostatnie, zawierające praktycznie wszystkie rozpoznane dotąd symptomy koronawirusa. Naukowcy obliczyli, ile procent pacjentów cierpiących na objawy z danego zbioru wymaga hospitalizacji. Dla zbioru pierwszego współczynnik ten wynosi zaledwie 4.4%, ale dla szóstego – niemal 20%.

Na podstawie: news-medical.net

Zobacz też: Koronawirus ma z czym konkurować – oto najgorsze epidemie i pandemie w dziejach

Bartosz Jaster

Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonat i badacz historii, miłośnik literatury faktu. Członek Fundacji Rozszczepowe Marzenia, niosącej pomoc dzieciom z wadami wrodzonymi.