Przejdź do treści

Wyrzuty sumienia po odstawieniu dziecka od piersi

Wyrzuty sumienia po odstawieniu dziecka od piersi
W ostatnich dwudziestu latach znacznie więcej kobiet karmi dzieci piersią niż w poprzednich pokoleniach. – fot.Pixabay

Trudno o bardziej emocjonujący temat niż karmienie piersią. Przynajmniej dla kobiet i przynajmniej na pewnym etapie życia. Bo karmienie piersią to fizjologia, emocje, ekonomia i polityka społeczna. To decyzje lub pozory decyzji. To duma  lub poczucie winy i porażki, które czasami trwa wiele lat. To skutki natychmiastowe i konsekwencje na lata.

Natura kontra społeczeństwo

Karmienie piersią zdaje się być czynnością naturalną, niemal fizjologiczną. Teoretycznie karmić piersią może każda kobieta. I większość kobiet rzeczywiście próbuje. Amerykańskie dane mówią, że ponad 80% kobiet ten rodzaj karmienia wybiera, ale już pół roku później piersią karmi jedynie 58%, a zaledwie 25% niemowląt jest karmionych wyłącznie piersią przez pierwsze pół roku życia, zgodnie z wytycznymi Amerykańskiego Towarzystwa Pediatrycznego (dane za Centres for Disease Control and Prevention). Wiadomo też, w ostatnich dwudziestu latach znacznie więcej kobiet karmi dzieci piersią niż w poprzednich pokoleniach.

Można się zastanawiać, dlaczego tak się dzieje. Wydaje się, że powodów jest wiele, nie tylko rosnąca wiedza na temat benefitów – dla dziecka, jak również dla matki – wynikających z tego sposobu karmienia. Jednak tyle, ile wiemy wystarczy, by temat karmienia piersią stał się niezwykle ważny, by każdy miał swoją opinię i głośną wypowiadał. Coraz cichszy natomiast staje się głos matek niemowląt, które podejmują decyzję i zmagają się z jej skutkami. Prawie niesłyszalne stają się wątpliwości, ponieważ mieć wątpliwości czy wahać się oznacza, że chce się dziecku podać butelkę. A jeśli się tę butelkę poda, trzeba zmierzyć się z myślą, że w najlepszym razie dostało ono substytut pokarmu. Czyli z sugestią, że źle opiekuje się swoim dzieckiem.

Zobacz też: Piękno i bliskość karmienia piersią. Kobiecość, czy kontrowersja?

Indywidualnia decyzja o karmieniu piersią

O karmieniu piersią trudno rozmawiać, trudno wyjść poza jednoznaczne „tak” lub „nie”. Trudno mieć wątpliwości, czy też zastanawiać się, co ono oznacza dla tej konkretnej kobiety, czym pierś może być dla jej dziecka. Teoretycznie karmienie piersią jest naturalne. Bo kobieta rzeczywiście wyposażona jest w piersi, w określonych warunkach mogą one wytwarzać pokarm. Jednak wystarczy mniejszy lub większy stres i ten naturalny proces przestaje być naturalny. Również ich fizjologia nie zawsze sprzyja kobietom. Wówczas karmienie jest doświadczeniem fizycznie bolesnym lub też pokarm pojawia się z pewnym opóźnieniem. Można by wówczas powiedzieć, że to również część karmienia – pewien etap, który wytrwała matka musi przetrwać.

Żeby jednak te wstępne trudności przetrwać, kobieta musi mieć odpowiednie zasoby. Karmienie piersią może rzeczywiście nie jest płatne, ale z pewnością nie jest bezkosztowe. Można sobie wyobrazić, że matka, która rodzi kolejne dziecko, potrzebuje wsparcia w zajmowaniu się „starszakami” w czasie, kiedy ona karmi piersią najmłodsze. Na początku tej pomocy trzeba wiele, bo i niemowlę może spędzać wiele godzin przy piersi.

Zobacz też: Masz wpływ na odporność swojego dziecka. Sprawdź, na co zwrócić uwagę! [INFOGRAFIKA]

Młode matki potrzebują pomocy

Kobieta potrzebuje też kogoś, kto zajmie się jej dzieckiem, kiedy ona będzie odpoczywała. Potrzebuje kogoś, kto powie jej, że ból kiedyś minie, kto pomoże dziecko właściwie przystawić do piersi. Potrzebuje też wiedzieć, że podanie dziecku butelki z jej mlekiem lub mieszanką nie zniszczy jego maleńkiego układu trawiennego.

To zadzwiające, jak wiele pomocy potrzebuje młoda matka w czynności tak naturalnej karmienie piersią. Bo decyzja o tym, w jaki sposób będziemy karmić nasze dzieci i w ogóle się nimi opiekować, na co będzie w nas zgoda, a co uznamy za zbyt trudne, rodzi się w kobiecie na długo przed pojawieniem się dziecka. Jeszcze w jej własnym dzieciństwie, kiedy patrzy na własną matkę opiekującą się jej rodzeństwem, ale też kiedy doświadcza bliskości. Bo karmienie piersią to przede wszystkim bliskość. Skrajna. Zależność, którą czasem trudno wytrzymać. Kobiety karmiące piersią, jak również te, które zdecydowały się na butelkę ten aspekt opieki wymieniają jako najtrudniejszy. Mówią czasem nawet o poczuciu uwięzienia. Dziecko zaczyna być przeżywane jak tyran, który chce zatrzymać matkę dla siebie. Jeśli dziecko długo ssie pierś, matka może czuć że staje się pusta, że nic w niej już nie ma.

Zobacz też: Jak karmić malucha, by nie groziły mu niedobory? Poznaj kalendarz żywienia dziecka!

Poczucie pustki wewnętrznej- nieświadome- lub poczucie, że to, co się daje jest niepełnowartościowe lub wręcz trujące może prowadzić do trudności w karmieniu piersią lub przedwczesne zakończenie.

Jeśli z kolei kobieta czuje, że ma niewiele do dania, że sama potrzebuje tych zasobów, które ma sobie lub też, że są one nieodnawialne (bo na przykład nie ma aktualnie lub nie miała w przeszłości) niezbędnego wsparcia emocjonalnego, dziecko będzie wraz z mlekiem zabierało to, czego i tak jest niewiele.

Wreszcie kolejnym powodem, dla którego matki szybko kończą karmienie piersią jest brak kontroli – nad dzieckiem, nad sobą, nad czasem. Matka może obawiać się, że jej dziecko je za mało albo za dużo, nie wiedzieć, czy je odpowiednią ilość, jakiej jakości jest jej pokarm. W gruncie rzeczy jednak może mieć trudność z utratą kontroli. Zamiast tego jednak będzie na przykład chodziła z dzieckiem na częste wizyty lekarskie, szukając potwierdzenia, że wszystko jest w porządku. Bo w karmieniu piersią trzeba jakoś dziecku zaufać. Widzieć, że ono sobie radzi, przyjmuje tyle i tak często, jak tego potrzebuje. I zaufać też sobie, że dajemy dziecku coś wartościowego.

Konsekwencje

To, co widzimy to przysłowiowy wierzchołek góry lodowej. Bywa prosto i bezboleśnie. Ale bywa też trudno i smutno na początku macierzyństwa. Widać to doskonale w dylematach związanych z karmieniem piersią. Prawdą jest to, co mówią osoby stojące po różnych stronach barykady „karmieniowej”, że „wszystko jest w głowie”. Ale to „wszystko” jest znacznie bardziej złożone, niż mogłoby się wydawać.

 

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Zgłoś położną w konkursie „Położna na medal”

Zgłoś położną do konkursu
Podstawowym celem kampanii „Położna na medal” jest zwrócenie uwagi na konieczność podnoszenia i wdrażania w życie standardów opieki okołoporodowej w Polsce – fot. materiały prasowe

W środę 1 maja minął miesiąc od startu 6. edycji kampanii społeczno-edukacyjnej i konkursu „Położna na medal”, organizowanej przez Akademię Malucha Alantan. Celem kampanii jest zwiększenie świadomości kobiet na temat opieki okołoporodowej oraz roli położnej. W ramach kampanii prowadzony jest konkurs, który wyłania położne, które wykazały się indywidualnym podejściem do rodzącej i dostosowały się do jej potrzeb. Zgłoszenia do konkursu przyjmowane są na stronie poloznanamedal.info.Mecenasem kampanii została marka Oktaseptal. 

Doceń położną – nominuj ją w konkursie „Położna na medal”!

Od początku kwietnia można zgłaszać i oddawać głosy na kandydatki nominowane do 6. edycji konkursu „Położna na medal”. Konkurs jest częścią kampanii społeczno-edukacyjnej o tej samej nazwie. Ma on na celu wyłonienie najlepszej położnej w kraju oraz wyróżnienie najlepszych położnych w poszczególnych województwach. 

Jak wynika z badania przeprowadzonego na FB kampanii „Położna na medal”, najważniejszą cechą położnej na medal powinna być przede wszystkim wiedza i traktowanie rodzącej z szacunkiem. Położna powinna też budzić zaufanie oraz być zaangażowana i opiekuńcza wobec kobiety.Właśnie takie położne zostają nagradzane i doceniane przez pacjentki od 5 lat.

Zobacz też: Ruszyła 6. edycja kampanii i konkursu „Położna na medal”

Zgłoś położną do konkursu „Położna na medal”

Położne obecne są w życiu kobiety w najważniejszym dla niej okresie. Wspierają, służą pomocą, edukują. Dzięki konkursowi Położna na medal, udaje się nam zwrócić uwagę na fakt, że zawód położnej jest zawodemo wysokim stopniu zaufania społecznego. Świadczy, o tym m.in. zwiększająca się z każdym rokiem ilość nominacji położnych do konkursu. Podopieczne, zgłaszając swoje położne, chcą docenić ich zaangażowanie, wiedzę i doświadczenie. Dla położnych wyróżnienie w konkursie jest największą nagrodą za ich ciężką i odpowiedzialną pracę – powiedziała Iwona Barańska z Akademii Malucha Alantan, pomysłodawca i organizatora kampanii „Położna na medal”.

Zgłoszenia położnych można składać od 1 kwietnia do 31 lipca poprzez formularz zgłoszeniowy znajdujący się na stronie internetowej kampanii pod nową nazwą adresową strony –www.poloznanamedal.info. Formularz zgłoszeniowy znajduje się w zakładce „Zgłoś położną”. W celu zgłoszenia kandydatki należy wypełnić wymagane pola z danymi osobowymi zgłaszanej położnej, a także podać imię i nazwisko oraz e-mail osoby zgłaszającej. Położne nominować można do 31 lipca, a samo oddawanie głosów trwa do 31 grudnia. 

Zobacz też: Rola położnej w życiu kobiety – wyniki ankiety internetowej „Położna na medal”

Kampania „Położna na medal”

Położna na medal to kampania społeczna, której pierwsza edycja miała miejsce w 2014. Kampania popularyzuje zawód położnej i jej ważny udział w opiece okołoporodowej w Polsce. Podstawowym celem kampanii „Położna na medal jest zwrócenie uwagi na konieczność podnoszenia i wdrażania w życie standardów opieki okołoporodowej w Polsce. Kluczowym elementem kampanii jest informowanie o roli położnej, jej kompetencjach i odpowiedzialności w standardach opieki okołoporodowej.

Kampania „Położna na medal” organizowana jest przez Akademię Malucha Alantan pod patronatem Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, Polskiego Towarzystwa Położnych, Fundacji Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenia Dobrze Urodzeni.

Mecenasem kampanii jest marka Oktaseptal.

W kampanię zaangażowało się wielu partnerów medialnych oraz blogerów. Lista patronów medialnych znajduje się na stronie www.poloznanamedal.info.

 

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Odkryj z dzieckiem świat książki!

W ten weekend w Warszawie ruszają już 10 Międzynarodowe Targi Książki , w czerwcu Big Book Festiwal.

W czasach, kiedy czytelnictwo drastycznie spada, warto pokazywać dzieciom sytuacje, w których to książka jest głównym bohaterem życia. W ten weekend w Warszawie ruszają już 10 Międzynarodowe Targi Książki , w czerwcu Big Book Festiwal – to świetne okazje do spotkania z autorami i „dotknięcia” przez dzieci magicznego świata. Oto nasze propozycje dla zaczytanych dzieci.

 

Kelly Barnhill – SYN WIEDŹMY Wyd. Literackie

Autorka bestsellerowej „Dziewczynki, która wypiła księżyc” napisała kolejną, pełną magii, wspaniałą baśń. Historia Neda, syna czarownicy i Aine, córki Króla Zbójców – pełna przygód i magii. Warto zagłębić się w ten niesamowity świat!

David Hockney&Martin Gayford – HISTORIA OBRAZÓW DLA DZIECI – Wyd. Rebis

Prawdziwa uczta dla małych miłośników sztuki i świetna lekcja historii sztuki. Jeśli dodatkowo przewodnikiem Jest David Hockney, jeden z najwybitniejszych twórców naszych czasów, to nic dziwnego, że nie można się oderwać od tego genialnego albumu!

Corrinne Averiss, Isabelle Follath – RADOŚĆ – Wyd. Zielona Sowa

Marysia chce przynieść babci trochę radości, bo jej brak nie jest dobry dla nikogo. Wyrusza więc w podróż w poszukiwaniu radości. Ale ta oczywiście jest gdzie indziej i wcale się nie ukrywa. O emocjach dla najmłodszych!

Maria Hesse, Fran Ruiz – BOWIE – Sonia Draga, MłodyBook!

Specjalnie dla młodych czytelników, rewelacyjnie zilustrowana i świetnie napisana biograficzna seria o wielkich artystach. Na początek dzieci poznają Davida Bowie, Fridę Kahlo, Freddie’go Mercury – bardzo inspirujące historie!

Romana Romanyszyn i Andrij Łesiw – WOJNA, KTÓRA ZMIENIŁA RONDO – Wyd. Krytyki Politycznej

Lwowscy graficy poetycko o tym, czym jest wojna i jakie sieje spustoszenie w życiu. Autorzy pokazują – rewelacyjne ilustracje! – że wojna sieje nie tylko fizyczne zniszczenie, ale przede wszystkim niszczy podstawowe wartości. Trójka bohaterów jest krucha i podatna na zranienie, a wojan wykoleja i niszczy bliskość. Czy uda im się przetrwać?

Khaled Hosseini – MODLITWA DO MORZA – Wyd. Albatros

Przejmująca historia taty i syna, których przyszłością jest podróż przez morze w poszukiwaniu domu. Czekając na łódź, opowiada synkowi szczęśliwą historię z przeszłości – życia na syryjskiej wsi i w mieście Hams. Teraz muszą uciekać od wojny, a przyszłość jest wielką niewiadomą.

Czytaj też:: Weekend na Stadionie Narodowym czyli kochamy czytać!

Maria Pawłowska, Jakub Szamałek – KIM JEST ŚLIMAK SAM? – Wyd. Krytyki Politycznej

To książka, która narobiła dużo hałasu – historia ślimaka Sama, który nie może się zdecydować, czy jest chłopcem, czy dziewczynką. Kiedy wyrusza do lasu w poszukiwaniu odpowiedzi, dowiaduje się, że nie ma jednego „właściwego” sposobu życia i tworzenia rodziny. Świetna lekcja tolerancji!

Cezary Harasimowicz – MIRABELKA – Wyd. Zielona Sowa

Nadzieja, wiara, miłość. Wspaniała opowieść o kilku pokoleniach mieszkańców warszawskich Nalewek, opowiedziana z perspektywy drzewa – Mirabelki – które kiedyś rosło na podwórku. Czy przetrwa pamięć o ludziach, którzy żyli obok niej? Bardzo ważna książka!

Andrzej Fedorowicz – PODRÓŻNICY. WIELKIE WYPRAWY POLAKÓW WYD. Dwie Siostry

Co potrzebne jest do podróżowania? Ciekawość świata, wytrwałość, odwaga i wyobraźnia – tego dowiadują się dzieci z tej świetnej książki. Wielcy Polacy w podróży – Kamiński, Kukuczka, Ossendowski, Beniowski, Halik, Teliga i wielu, wielu innych – większość dzisiaj zapomnianych. To powinna być lektura!

Dr Mateo Farinella, Dr Hana Ros – NEUROKOMIKS – Marginesy

Fascynująca powieść graficzna jest podróżą przez ludzki mózg – percepcja, halucynacje, wspomnienia, emocje. Skomplikowane procesy zachodzące w mózgu, wytłumaczone w prosty i zrozumiały sposób. Dla żądnych wiedzy w każdym wieku.

Bibi Dumon Tak – ZWIERZAKI CUDAKI Wyd. Dwie Siostry

Czterdzieści portretów najbardziej niesamowitych zwierząt świata – Czarna Wdowa, Papierożerny Rybik, Jaszczurka Jezusa Chrystusa, Wampir, Kojot. Magiczne zwierzęta, które mogłyby być wymysłem kogoś o bardzo bujnej wyobraźni. A jednak istnieją naprawdę! Z tej serii także Zwierzaki Zwyklaki!

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Nasza inteligencja hormonalna – dlaczego warto ją odkryć?

Badania dowodzą, że posiadamy inteligencję hormonalną. – Fot. Pixabay

Badania wskazują, że kobiety w czasie owulacji częściej spotykają się z mężczyznami, więcej flirtują, a zespół napięcie przedmiesiączkowego mógł powstać w toku ewolucji po to, żeby kobiety mogły odrzucić nieodpowiednich partnerów. Dzięki „Ukrytej inteligencji hormonów” możemy na nowo odkryć własne ciało i dowiedzieć się jak podejmować bardziej świadome decyzje dotyczące m.in. seksu, małżeństwa czy przyjaźni.

Doktor Martie Haselton jest doktorem nauk humanistycznych i wykłada psychologię na Uniwersytecie Kalifornijskim oraz zajmuje się badaniem wpływu cyklu owulacyjnego na kobiecą seksualność. Badania dowodzą, że posiadamy inteligencję hormonalną, a nasze hormony mają wpływ na wszystko, począwszy od wyboru partnerów, popędu i rywalizacji, poprzez zmiany zachodzące w czasie ciąży i macierzyństwa oraz do „kolejnego rozdziału” naszego życia czyli do „menopauzy”, w którym – jak przekonuje autorka – „otwiera się przed nami możliwość nowych doświadczeń niezwiązanych z reprodukcją”. Stawia dość odważną na dzisiejsze czasy tezę, że to biologia czyni nas mężczyznami lub kobietami i że na ogół ludzi przyciąga płeć przeciwna.

Mózg i hormony

Dzisiejszy feminizm zakłada, że mężczyźni i kobiety są tacy sami i mają identyczne cele. Jeśli kobiety są niedostatecznie reprezentowane na przykład w karierze technologicznej, nie wynika to z wyborów zawodowych, tylko z seksizmu i dyskryminacji w miejscu pracy. I chociaż zakłada, że mężczyźni i kobiety są inni, to założenie że różnimy się tylko z powodów naszych hormonów wydaje się uproszczeniem. To raczej nasz mózg unieważnia nasze hormony, ponieważ nasze zachowanie kształtuje kontekst społeczny.

Zobacz też: Filozofia wolnego życia

Gdyby mężczyźni mieli miesiączkę….

Przez lata uważano kobiety za „zbyt hormonalne”, aby sprawować urząd prezydenta. Gloria Steinem w eseju „If Men Could Menstruate” („Gdyby mężczyźni mogli miesiączkować”) dowodziła, że gdyby mężczyźni mieli okres, byłby on źródłem męskiej dumy. „Przedmioty zaopatrzenia higienicznego byłyby refundowane z budżetu państwa i bezpłatnie” – pisała. Nie mówiąc o prestiżu płynącym z używania podpasek i robieniu na nich pieniędzy – możemy tylko wyobrazić sobie bilboardy z „tamponami Paula Newmana, czy podpaskami Johna Wayne’a”.

Zobacz też: Używajmy wyobraźni czyli psychoterapia z Katarzyną Miller

Przekonanie, że zachowanie kobiet można wytłumaczyć biologicznymi uwarunkowaniami, powoduje powstrzymuje je przed odnoszeniem sukcesów oraz skazuje na ograniczenie ich roli do macierzyństwa i spotkanie ze „szklanym sufitem”.

Co radzi autorka kobietom? „Poznawajcie fakty naukowe, poznawajcie siebie, bo tylko wtedy będziecie mogły podejmować najbardziej świadome decyzje”.

Nasza inteligencja hormonalna – dlaczego warto ją odkryć? Dr Martie Haselton wyd. Prószyński i S-ka

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Jak zmieniło się leczenie niepłodności w ciągu 30 lat? Konferencja z udziałem światowej sławy ekspertów medycyny rozrodu

Jak zmieniło się leczenie niepłodności w ciągu 31 lat
Polscy i zagraniczni wykładowcy opowiedzą o zmianach, jakich dokonano przez te 31 lat w sposobach leczenia niepłodności – fot. Fotolia

W maju 2019 r. odbędzie się 6 edycja konferencji „Development of Scientific Cooperation in Reproductive Medicine Research”. Najwybitniejsi polscy i zagraniczni eksperci będą dyskutowac na temat metod leczenia niepłodności oraz sposobach na ich udoskonalenie. 

Niepłodność to bardzo specyficzny problem, który w naszym kraju może obejmować 1,2- 1,5 mln par.

Chociaż funkcjonuje już kilkadziesiąt klinik stosujących procedury zapłodnienia pozaustrojowego, a od narodzin pierwszego polskiego dziecka z in vitro minęło 31 lat, wiedza na temat tej metody leczenia wciąż wymaga poszerzania, a przed zespołami zajmującymi się leczeniem niepłodności stoją nowe wyzwania.

Zobacz też: „Wszystko robiliśmy sami”. Wywiad z założycielem Kriobanku, profesorem Waldemarem Kuczyńskim

Jak zmieniło się leczenie niepłodności w ciągu 31 lat?

W czasie najbliższej Konferencji prof. dr hab. n. med. Marian Szamotowiczoraz jego ówczesny zespół, a dziś profesorowie: Waldemar Kuczyński i Sławomir Wołczyński, przy udziale znakomitych wykładowców zagranicznych opowiedzą o zmianach, jakich dokonano przez te 31 lat w sposobach leczenia niepłodności, ale przede wszystkim skupią się na tym, co należy zrobić, aby leczenie udoskonalić.

Wieczorem, po zakończeniu konferencji, odbędzie się gala z wyśmienitą muzyką i doskonałym jedzeniem.

Termin: 31 maja- 1 czerwca 2019
Miejsce obrad: MsMermaid, Wioślarska 8, 1 piętro, Warszawa
Zakwaterowanie: Hotel Holiday Inn, Twarda 52, Warszawa
Miejsce uroczystej gali: MsMermaid, Wioślarska 8, 1 piętro, Warszawa

Magazyn i serwis Chcemy Być Rodzicami jest patronem medialnym wydarzenia.

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.