Przejdź do treści

Zdalne nauczanie w Polsce w czasie pandemii koronawirusa

zdalne nauczanie a koronawirus
fot. 123rf.com

Od 20 marca, zgodnie z rozporządzeniem ministra, obowiązuje w Polsce stan epidemii. Jest to niewątpliwie bardzo trudny czas, z którym wszyscy musimy się zmierzyć. Pandemia koronawirusa wywołała ogromne zmiany w każdej dziedzinie naszego życia. Również dotkliwie odczuła to edukacja.

Dzieci, młodzież oraz ich rodzice, nauczyciele, wykładowcy, przekształcili swoje dotychczasowe nauczanie. Od 25 marca został wprowadzony obowiązek realizowania podstawy programowej. Oznacza to, że nauczyciele prowadzą zajęcia z uczniami poprzez e – nauczanie. Mogą przeprowadzać lekcje, zadawać prace do wykonania, sprawdzać uczniów oraz wystawiać oceny. Nauczanie zdalne na tę chwilę ma potrwać do Świąt Wielkanocnych. Nie jest wykluczone, że ten czas zostanie jednak wydłużony.

Zobacz też: Działalność przedszkola w czasie epidemii. Czy w epoce koronawirusa trzeba płacić za przedszkole? [PRAWNIK]

Jak wygląda to w praktyce?

Zorganizowanie zdalnego nauczania w dość krótkim odstępie czasu okazało się niełatwym wyzwaniem. Nauczyciele oraz uczniowie zmagają się z wieloma problemami. Często są one nie do pokonania. Nauczanie online odbywa się w różnych programach, które są przyjęte przez daną placówkę oświatową. Najbardziej powszechnym komunikatorem jest elektroniczny dziennik – LIBRUS Synergia. Platforma umożliwia kontakt między nauczycielem, uczniem a rodzicem. Jednakże już pierwszego dnia zdalnej edukacji pojawiły się problemy związane z przeciążeniem serwerów, co uniemożliwiło kontakt i przeprowadzanie lekcji.

Kolejnym utrudnieniem w zdalnym nauczaniu okazuje się również dostęp do Internetu oraz sprzętu, który jest wymagany do takiej formy edukacji. Nie każda rodzina w Polsce posiada w swoim domu komputer, tablet bądź telefon, który umożliwiłby zdalną naukę dziecka. Trudności pojawiają się również w rodzinach, gdzie jest więcej niż jedno dziecko. Zbyt mała liczba sprzętu oraz lekcje kilkorga dzieci odbywające się w podobnym czasie – stanowią fizycznie duży problem. Dodatkowo biorąc pod uwagę sytuację rodziców, często forma wykonywanej przez nich pracy zmieniła się na zdalną. Przez co niejednokrotnie sami muszą wykorzystywać do niej posiadany komputer bądź tablet. Niestety tak powstaje błędne koło.

Zobacz też: Koronawirus – co należy o nim wiedzieć?

Czy możemy liczyć na pomoc?

W obecnej chwili trwają prace nad usprawnieniem platform, które umożliwiają kontakt i prowadzenie lekcji. Minister oświaty oraz cyfryzacji deklaruje pomoc, aby uczniowie i nauczycieli mieli lepszy dostęp do systemu. Również Związek Nauczycielstwa Polskiego apeluje o wsparcie dla dzieci, młodzieży oraz nauczycieli, którzy wykonują pracę zdalną o dostęp do bezpłatnego Internetu. Zgodnie z Konstytucją władze publiczne mają zapewnić obywatelom powszechny i równy dostęp do wykształcenia – w obecnym momencie wielu stawia to zdanie pod wątpliwość.

Czy nastąpią zmiany? O tym przekonany się w najbliższym czasie, gdyż sytuacja w naszym kraju zmienia się dynamicznie.

Źródło: tvn24.pl

Aleksandra Nosarzewska

Studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS. Jej pasją jest psychologia dziecka oraz pedagogika. Na co dzień współpracuje z dziećmi z zaburzeniami ze spektrum autyzmu.

Self-love – czyli czego nauczyła mnie moja córka?

Self-love akceptacja siebie miłość
fot. 123rf.com

Pojawienie się na świecie dziecka to oczywiście rewolucja. Dzień zaczyna być ułożony pod jego potrzeby – wszystko na początku staje na głowie, ponieważ musimy wypracować wspólny rytm z nowym członkiem rodziny. Jednak poza zmianami oczywistymi, dokonują się także te bardziej niewidoczne z zewnątrz. To właśnie one są PRZEŁOMOWE i nie dotyczą codziennych rytuałów, planu dnia czy braku snu.

Kochaj, nie krytykuj!

Te najważniejsze zmiany dokonały się w mojej głowie, za sprawą małej istoty, która wypełniła mnie bezwarunkową miłością i od której codziennie ową bezwarunkową miłość dostaję. Nie ma dla niej znaczenia czy jestem pomalowana, szczupła i modnie ubrana. Najważniejsze dla niej jest nasze wspólne bycie razem, wzajemne zainteresowanie i pełna akceptacja. Moja córka mnie nie ocenia, kocha tu i teraz całą sobą. Dlaczego więc ja bywam dla siebie surowa, krytykuję siebie za wiele rzeczy? Większość tej krytyki dokonuje się w mojej głowie, ale – niestety – część słów zostaje wypowiedzianych też na głos…

Dostrzegłam w pewnym momencie zderzenie tych dwóch spojrzeń. Moje akceptujące dziecko i ja – najwierniejszy krytyk mojej osoby. Czy chcę, żeby taki obraz mamy miała przed oczami – kobiety „niewystarczającej”? Czy chcę, żeby na tej podstawie budowała również obraz siebie? Nie chcę. Nie chcę również sama widzieć takiego obrazu mojej osoby. Te małe oczy, nieskażone światem ocen, mówią codziennie: „Jesteś wspaniała taka, jaka jesteś”.

Zrodziło się we mnie postanowienie. Będę pracować nad akceptacją: moich wad i zalet, dobrych i złych dni, moich słabości. Będę dla siebie dobra. W końcu, będę szanowała i zauważała swoje potrzeby! I to był chyba dla mnie najważniejszy krok – uświadomienie sobie, że dopiero kiedy zaspokoję moje potrzeby, będę gotowa odpowiadać na potrzeby moich bliskich.

Zobacz też: Jak dbać o zdrowie psychiczne dzieci podczas pandemii?

Nie jestem egoistką! Jestem ważna

Sposób w jaki jesteśmy wychowywani, komunikaty, jakie odbieramy na co dzień w mediach, szkole, od znajomych, stawiają nasze potrzeby na drugiej pozycji. Ważniejsze jest podobanie się innym, bycie lubianym i zaspokajanie potrzeb świata zewnętrznego – żeby przypadkiem nie wyjść na egoistkę… Jak pod koniec dnia sami czujemy się z sobą? Warto zadać sobie to pytanie i szczerze na nie odpowiedzieć, potem przytulić siebie i zadbać o swoje potrzeby.

W moim przypadku nie dokonała się jakaś nagła, magiczna zmiana. To codzienna praca i codzienne przypominanie sobie o tym, że JESTEM WAŻNA. W kryzysowych momentach zastanawiam się, jakie potrzeby nie są we mnie zaspokojone. Potem staram się nimi zaopiekować. Bywa, że wymaga to prośby o pomoc i czasami to ona jest najtrudniejsza – warto jednak dokonać tego wysiłku, zawalczyć dla siebie i o siebie, a finalnie również o swoich bliskich. Taka przewrotność… Ten „egoizm” może być pożyteczny nie tylko dla mnie, lecz także dla mojej rodziny. Jeśli zadbam o siebie, będę w stanie zadbać też o innych.

Zobacz też: Jak rozmawiać z dziećmi o pandemii?

Paulina Skwarzyńska

Zawodowo zajmuje się marketingiem afiliacyjnym. Prywatnie mama 1,5 rocznej Michaliny, fanka rodzicielstwa bliskości, miłośniczka koni.

Jak dbać o zdrowie psychiczne dzieci podczas pandemii?

zdrowie psychiczne dzieci
Fot Aleksandr Davydov/ 123RF

Pandemia wywołana przez koronawirusa zmieniła dotychczasowe życie. Z dnia na dzień byliśmy zmuszeni przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości. Niepewność związana z zaistniałą sytuacją może powodować odczuwanie stresu oraz wpływać na zwiększone poczucie lęku.

Szczególną uwagę w tym niełatwym czasie powinniśmy zwrócić na dzieci. One również doświadczają podobnych emocji jak dorośli. Zmieniony cykl dnia, izolacja domowa, brak możliwości spotkań – to wszystko ma duży wpływ na zdrowie psychiczne dzieci. Warto zastanowić się i zadać sobie pytanie:

Co mogę zrobić dla mojego dziecka, aby załagodzić przeżywanie trudnych doświadczeń wywołanych przez pandemię?

Oto kilka wskazówek, jak wspierać zdrowie psychiczne dzieci:

  • Rozmawiajcie o uczuciach – dostrzeganie emocji oraz uczuć dziecka buduje w relacji z rodzicem poczucie bezpieczeństwa oraz umacnia więź. To bardzo istotny element, ponieważ może łagodzić niepewność, która towarzyszy od początku pandemii. Zauważanie emocji kieruje do dziecka komunikat – widzę cię, słyszę cię, jesteś dla mnie ważny/jesteś dla mnie ważna.
  • Stwórzcie nowy higieniczny rytm dnia – wspólnie ustalcie grafik na poszczególny tydzień. Godziny snu i pobudki, przygotowanie posiłków, zabawy oraz aktywność fizyczna. Uwzględnienie tych podstawowych punktów ułatwi organizację oraz da poczucie kontroli.

Zobacz też: Działalność przedszkola w czasie epidemii. Czy w epoce koronawirusa trzeba płacić za przedszkole? [PRAWNIK]

  • Przekazujcie informacje, które są odpowiednio dostosowane do wieku – dzieci zadają pytania i oczekują odpowiedzi. Jest to całkowicie zrozumiałe, ponieważ też chcą wiedzieć. Dzieci stawiają rodziców w roli eksperta. Dlatego pamiętajcie, że one również mają prawo do informacji. Oczywiście, wiadomości powinny być dostosowane do wieku dziecka – tak by były w przystępny sposób przedstawione i zrozumiałe. Nie bójcie się również przyznać, że czegoś nie wiecie. Nie jesteście w stanie przewidzieć pewnych rzeczy. Jednakże starajcie się być szczerzy i pamiętajcie o tym, że warto rozmawiać.
  • Wspierajcie kontakt online – jeśli jest to możliwe, dajcie bezpieczną przestrzeń dzieciom na kontakty z rodziną, bliskimi i przyjaciółmi za pośrednictwem portali społecznościowych lub programów umożliwiającym komunikację. Dbanie o ciągłość relacji oraz poczucie przynależności pomagają w przeżywaniu trudnych chwil.
  • Stwórzcie bezpieczne miejsce – w sytuacji przeżywania przez dziecko trudnych emocji: lęku, złości, frustracji, smutku dobrze byłoby wspólnie wypracować metodę radzenia sobie z nimi. Wszystkie uczucia są ważne, dlatego bardzo istotne jest, aby pozwolić sobie na te emocje. Warto stworzyć bezpieczną przestrzeń, która będzie dla dziecka miejscem wyciszenia i spokoju.
  • Zadbajcie również o własne zdrowie psychiczne – dzieci widzą i czują emocje rodziców. Dlatego bardzo istotne jest, abyście pamiętali również o sobie. Dbajcie o własne relacje, rozwijajcie swoje pasje i zainteresowania.

Pamiętajcie, że to Wy tworzycie podstawę własnego zdrowia psychicznego oraz zdrowia psychicznego swoich dzieci.

Zobacz też: Bezsenność vs koronawirus – jak spać spokojnie w czasach pandemii?

 

Aleksandra Nosarzewska

Studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS. Jej pasją jest psychologia dziecka oraz pedagogika. Na co dzień współpracuje z dziećmi z zaburzeniami ze spektrum autyzmu.

Po co nam inteligencja emocjonalna?

Emocje wpływają na każdy aspekt naszego życia i to one mogą sprawić, że podejmiemy decyzję, której będziemy żałować do końca życia. W tych trudnych czasach inteligencja emocjonalna jest nam potrzebna bardziej niż kiedykolwiek. Lekcje, które daje nam Justin Baristo, autor książki „Inteligencja emocjonalna w działaniu” przydadzą się w wielu życiowych sytuacjach.

Internet sprawił, że wiadomości docierają do nas z prędkością światła, dlatego odróżnienie prawdy od fikcji jest dzisiaj szczególnie trudne. Żyjemy w erze postprawdy, w której odwoływanie się do emocji i osobistych przekonań wywiera na ludzi większy wpływ niż obiektywne fakty. Dzięki książce Justina Baristo nauczymy się korzystać z inteligencji emocjonalnej w najważniejszych relacjach i sytuacjach życiowych.

Zobacz teżJak dbać o zdrowie psychiczne dzieci podczas pandemii?

Tracimy kontrolę nad swoim życiem wgapiając się w ekran smartfona – to działanie wyrastające z poczucia lęku, nudy i obawy, że coś przegapimy. Poznając swoje emocje i sposób ich działania, możemy lepiej zrozumieć, dlaczego podejmujemy takie, a nie inne kroki.

Inteligencja emocjonalna to zdolność do takiego wykorzystywania emocji, by działały na naszą korzyść, a nie przeciwko nam. Jeśli nauczymy się rozpoznawać, kiedy emocje zaczynają dochodzić do głosu i nie będziemy im się bezmyślnie poddawać, aby nie zrobić pod ich wpływem czegoś, czego będziemy żałować – będzie nam łatwiej funkcjonować.

Jak rozpoznać posiadacza wysokiej inteligencji emocjonalnej?

Dr Travis Bradberry, badacz EQ, opisuje osoby o wysokiej inteligencji emocjonalnej za pomocą dziewięciu cech: zaraźliwy optymizm, bogaty słownik emocjonalny, asertywność, ciekawość innych ludzi, wybaczają – ale nie zapominają, nie pozwalają na pozbawienie ich radości, szukają pretekstu do śmiechu, trudno ich obrazić, nie dają dojść do głosu negatywnym dialogom wewnętrznym.

Aby lepiej zrozumieć zakres inteligencji emocjonalnej, podzielono ją na cztery główne zdolności:

Samoświadomość – zdolność do rozpoznawania i zrozumienia swoich emocji oraz ich oddziaływania czyli tego, jak emocje wpływają na nasze myśli i działania.

Panowanie nad sobą – zdolność do sterowania emocjami, która pozwoli osiągnąć cel, zrealizować zadanie. Emocje to nasze naturalne, instynktowne uczucia, wywołane procesami chemicznymi zachodzącymi w mózgu, nie zawsze więc mamy kontrolę nad tym, co odczuwamy.

Świadomość społeczna – zdolność do trafnego rozpoznawania uczuć innych ludzi oraz zrozumienia tego, jak wpływają one na ich zachowania.

Kierowanie relacjami – zdolność do jak najpełniejszego czerpania z więzi z innymi ludźmi, umiejętność wpływania na nich przez sposób porozumiewania się i zachowanie.

Dekalog inteligencji emocjonalnej:

  1. Zastanawiaj się nad swoimi uczuciami
  2. Ucz się z perspektywy innych
  3. Ucz się robić pauzę – zanim coś powiesz lub zrobisz daj sobie chwilę na zastanowienie
  4. Ćwicz się w empatii
  5. Chwal innych
  6. Przepraszaj
  7. Wybaczaj
  8. Bądź sobą
  9. Kontroluj myśli
  10. Nie przestawaj się uczyć

 

Źródło: Inteligencja emocjonalna w działaniu – Justin Baristo. Wyd. Rebis

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Rolka, która łączy ludzi – towar pożądany nie tylko w Polsce

Kai Forman, student i animator, wpadł na pomysł zabawnego projektu jednoczącego ludzi z całego świata. Jego głównym elementem jest… papier toaletowy.

Założenia były bardzo proste: obywatele różnych państw nakręcą kilkusekundowe klipy, na których łapią rolkę papieru toaletowego, a następnie wyrzucają ją poza kadr. Najlepiej w jakiś zabawny sposób lub w nietypowym przebraniu. Pomysł „chwycił”, więc po trzech tygodniach Kai mógł zmontować z nadesłanych filmików jeden dłuższy, trwający koło trzech minut. Jaki cel ma ta zabawa? Jej autor wyjaśnia, że czuł się przytłoczony codziennym zalewem negatywnych informacji: „Wiedziałem, że ludzie na całym świecie doświadczają tego samego, co ja. Chciałem zrobić coś pozytywnego, co pokazałoby naszą jedność”.

Odbijam śmiało rolkę

Młody filmowiec wyszukał w internecie około 200 osób, z których ostatecznie 50 zgodziło mu się pomóc. I zrobiło to w naprawdę kreatywny sposób! Paryżanka odbijająca rolkę patelnią czy Szwed ubrany w torbę z Ikei potrafią wywołać uśmiech na twarzy. Niektórzy ludzie mają do siebie naprawdę spory dystans… niestety obecnie trzeba go zachowywać także w stosunku do innych. Choć materiał wydaje się banalny – zarówno w założeniach, jak i pod względem technicznym – trudno nie docenić stojącej za nim idei. Film cieszy się zresztą sporym powodzeniem na Reddicie: pierwszego dnia ponad 97.000 osób dało mu tamtejszy odpowiednik „lajka”. Zdobył też 185 pięć odznak.

Zobacz też:  Zdalne nauczanie w Polsce w czasach koronawirusa

To jeszcze nie koniec

Dla tych, którzy chcieliby stać się częścią tego międzynarodowego projektu, mamy dobre wieści: Kai zamierza nakręcić podobny film, tyle że dłuższy i generalnie bardziej „rozbudowany”. Miałby bowiem obejmować wszystkie kraje świata. Nic nie stoi zatem na przeszkodzie, żeby zostać reprezentantem Polski w osobliwej dziedzinie, jaką jest rzut rolką papieru toaletowego. Nie każdy ma szansę biegać po murawie czy skakać jak Małysz, ale – jak widać – zawsze znajdzie się dziedzina, w której można się wykazać.

Zobacz też: Drodzy tatusiowie, warto spędzać czas z dziećmi –najnowsze badania pokazują dlaczego!

Inspiracja: boredpanda.com

Bartosz Jaster

Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonat i badacz historii, miłośnik literatury faktu. Członek Fundacji Rozszczepowe Marzenia, niosącej pomoc dzieciom z wadami wrodzonymi.