Przejdź do treści

10 zabawnych sytuacji, które zna każda dziewczyna. Też tak masz?

Bloome Comics grafika
Rys. Instagram bloome_comics

Chociaż lato już dawno za nami, nie ma co się zmucić – przypomnij sobie wszystkie zabawne sytuacje, ogrom emocji, ironiczne komentarze w Twojej głowie… W ciągu tych kilku miesięcy tak wiele może się wydarzyć!

Ona potrafi to narysować jak nikt inny. Hanna tworzy serial komiksowy „Bloome Comics”, w którym ilustruje wszystkie zabawne i frustrujące problemy, z jakimi na co dzień mierzy się zapewne każda dziewczyna.

Zobacz 10 obrazków – prawdziwych „letnich” historii, w których odnajdziesz siebie:

1. Letnia biżuteria – oczekiwania vs rzeczywistość

2. Przyjaciółka oznaczyła mnie na zdjęciu na Instagramie…

3. Sukienka na ramiączkach – jak wyglądam vs jak się czuje

4. Marząc o związku / Gdy ktoś się we mnie podkochuje

5. Korona-wakacje 2020

Zobacz też: 5 komiksów, które pokazują codzienność we dwoje – odnajdujesz w nich swój związek?

6. Zimą za zimno, latem za ciepło – nigdy dobrze!

7. Wystarczy (na) jeden dzień…

8. Długie włosy – jak widzą mnie inni vs jak się czuję

9. Seksowna sukienka – oczekiwania vs rzeczywistość

10. Moje odczucia – z push-upem i bez..

To już wszystko na dziś. Więcej rysunków Hanny znajdziesz na jej koncie na Instagramie Bloomie Space.

Inspiracja: Bored Panda

Zobacz też: 7 rzeczy, których nie wiesz o Islandii. Dlaczego warto pojechać z dzieckiem?

 

Alina Windyga-Łapińska

Dziennikarka portalu Współczesna Rodzina. Absolwentka resocjalizacji na Uniwersytecie Warszawskim. Kilka lat przepracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, podczas urlopu macierzyńskiego rozpoczęła przygodę z dziennikarstwem i social mediami.

Jak rozmawiać z dziećmi o “Squid Game” i innych drastycznych filmach?

squid game serial netflix show dziecki dziecko szkoła

“Squid Game” Netflixa pobił wszelkie rekordy popularności. Koreański serial o śmiertelnej grze zdobył serca widzów na całym świecie. Niestety, mimo iż serial jest dozwolony od 16 roku życia, ogląda go sporo dzieci. Problemem są zachowania przenoszone z ekranu do życia realnego. 

W hiszpańskich i brytyjskich szkołach uczniowie masowo naśladują zachowania bohaterów serialu „Squid Game”. To wyjątkowo brutalny obraz, gdzie pojawia się mnóstwo scen przemocy oraz pogardy. Szkoły uczulają rodziców, by kontrolowali, co oglądają ich pociechy. W październiku w jednej z belgijskich szkół w Erquelinnes doszło do pobicia uczniów. Mieli się oni wcielać w rolę „przegranych” z serialu. Również w Polsce pojawiają się w mediach społecznościowych wyzwania, które zachęcają dzieci do ryzykownych zachowań.

“Squid Game” to Gra na emocjach

Scenarzyści i producenci serialu i podobnych dzieł umiejętnie grają na naszych emocjach. Gdy tylko widz przywiąże się do postaci, jej głowa zostaje oderwana lub jego ciało roztrzaskane na kawałki. W treść wplecione są obrazy przemocy seksualnej, zaś statecznym celem jest zdobycie pieniędzy. Nie jest to raczej obraz życia, który chcielibyśmy pokazać swoim dzieciom. Jak jednak rozmawiać z nimi o tym, co widzą w brutalnym serialu?

Przede wszystkim nie należy karać dziecka ani oceniać. W ten sposób serial stanie się owocem zakazanym w kierunku, którego warto kierować swoje myśli. Przede wszystkim należy dowiedzieć się, dlaczego nasza pociecha sięgnęła po ten program i jak się z tym czuje. Możemy pytać dziecka: Jak się czułeś, kiedy to się skończyło? Czy miałeś złe sny? Lubisz oglądać brutalne lub przerażające programy? Czy możesz mi wytłumaczyć dlaczego?

Zobacz też: Netflix z nową animacją kultowej bajki! Czego mogą nauczyć nas Kajko i Kokosz?

Wykorzystaj ciekawość dziecka

Gdy nasze dziecko obejrzy “zakazany” program, nie warto dramatyzować z tego powodu. Sytuacja tego typu może być okazją do przekazania dziecku ważnych wartości. Gra Squid pokazuje, jak łatwo jest uzależnić się od hazardu, picia lub innych ryzykownych zajęć. Wykorzystaj ten czas i ciekawość swojego dziecka, aby porozmawiać o tym, co zrobić, jeśli znajdzie się w trudnej sytuacji życiowej.

Pomóż dziecku znaleźć słowa, aby omówić to, co widziało i co czuje. Prawdopodobnie było świadkiem bardziej intensywnej przemocy i zdrady w serialu, a nie jest do tego przyzwyczajone. Warto w tym momencie wyjaśnić dziecku rolę filmu jako dzieła sztuki i jego symbolizmu.

Źródło: Psychology Today

Zobacz też: Korzystanie z mediów społecznościowych napędzane jest schematem „uczenia się z nagrodami”

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Czy bycie najlepszym przyjacielem swojego dziecka jest dobrym pomysłem?

przyjaciel przyjaciółka mama tata rodzic relacja przyjaźń dziecko psychologia
fot. 123rf.com

Wielu rodziców chciałoby być najlepszym przyjacielem swojego dziecka, takim na dobre i na złe. Jednak czy zatarcie pewnych granic i nadmierne i zbyt szczegółowe opowiadanie dziecku o swoim życiu prywatnym i zawodowym jest dobrym pomysłem?

Ian Pierpoint, z firmy zajmującej się badaniami rynku, przeprowadził ankietę wśród 1000 rodziców, którzy mieszkali z dziećmi w wieku od 12 do 30 lat oraz wśród innych 500 dzieci w tym samym przedziale wiekowym w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Kanadzie.

Czego dowodzi przeprowadzona ankieta?

Ankieta wykazała m.in, że:

  • 43 procent rodziców twierdzi, że chce być najlepszym przyjacielem swojego dziecka;
  • 40 procent kupiłoby swoim dzieciom wszystko, czego chcą, gdyby tylko mogli;
  • 47 procent nastolatków twierdzi, że zamierza zostać w domu tak długo, jak to możliwe;
  • 65 procent nastolatków uważa, że ​​ich rodzice „starają się być przyjacielem”;
  • 40 procent nastolatków stwierdziło, że wychowałoby swoje dzieci inaczej.

Rodzic, będący najlepszym przyjacielem „nie podaje zasad i nie mówi, co robić” – mówi Pierpoint.

Nie zapominajmy, że role rodziców i przyjaciół znacznie się od siebie różnią, być może są nawet sprzeczne. Oxford English Dictionary definiuje rodzica jako „osobę, która zajmuje stanowisko lub pełni funkcje rodzica – obrońca, opiekun”. Rodzice powinni być wzorem do naśladowania, muszą uczyć i być mentorami. Z kolei przyjaciele są na tym samym poziomie, mają jednakową władzę, podczas gdy rodzice powinni mieć większą władzę niż ich dzieci.

Zobacz też: Jak być super tatą?

Co się dzieje, gdy rodzic omawia z dzieckiem delikatne kwestie?

Naukowcy postanowili zbadać relacje pomiędzy matką po rozwodzie a jej dorastającą córką oraz wpływ dzielenia się poufnymi informacjami. Okazało się, że szczegółowe opowiadanie o problemach finansowych, problemach z byłym mężem, o wzlotach i upadkach w pracy i innych problemach osobistych, wiązało się z większym niepokojem psychicznym córki, ale nie z większym poczuciem bliskości matki i córki. Jak się okazuje, zatarcie pewnych granic i zbyt bliskie spoufalanie się z dziećmi może przynieść odwrotny skutek od zamierzonego.

Cenne wskazówki

  • Bądź przyjazny dla swoich dzieci, ale nie staraj się być ich najlepszym przyjacielem.
  • Ustal granice i omów je ze swoimi dziećmi.
  • Egzekwuj ustalone przez zasady.
  • Rozwijaj relacje pomiędzy dorosłymi i pośród nich szukaj przyjaciół.

Źródło: Psychology Today

Zobacz też: Kiedy powinniśmy dać dziecku pierwszy smartfon?

Jak długo trzeba biegać, by poczuć korzyści zdrowotne? Będziesz zaskoczony!

bieganie sport jogging płodność wyniki badań naukowcy nauka
Fot.: Ev/ Unsplash.com

Naukowcy z Japonii zbadali wpływ biegania na organizm człowieka. Okazuje się, że nie trzeba wcale długo biegać, by osiągnąć zdrowotne korzyści. Wyniki badabia opublikowano w czasopiśmie Nature. 

Bieganie jako ruch całego ciała, może mieć ogromny wpływ na zdrowie psychiczne poprzez stymulację mózgu. Biorąc pod uwagę, że ćwiczenia fizyczne są lekarstwem, działanie poszczególnych leków różni się od siebie. Należy więc zaobserwować, że różne rodzaje ćwiczeń, takie jak bieganie i pedałowanie na rowerze, mają również różny wpływ na zdrowie psychiczne i aktywację mózgu. 

Dzięki bieganiu mamy samokontrolę 

Wiadomo, że ćwiczenia fizyczne poprawiają funkcje wykonawcze głównie poprzez aktywację lewej grzbietowo-bocznej kory przedczołowej (l-DLPFC). Niemal we wszystkich badaniach używano pedałowania rowerem stacjonarnym jako ćwiczenia fizycznego.  

Bieganie to nie tylko ćwiczenie, które poprawia zdrowie fizyczne poprzez zwiększanie wytrzymałości układu krążenia, wzmacnianie mięśni i budowanie mocnych kości, ale ma również wpływ na zmniejszenie obciążenia psychicznego. Kora przedczołowa, obszar mózgu zaangażowany w regulację funkcji poznawczych i nastroju, jest zaangażowana w bieganie, zwłaszcza gdy istnieje potrzeba skoordynowanego działania.  

Japończycy wykazali również, że mechaniczne oddziaływanie każdego uderzenia stopą podczas biegania zwiększa obwodowe i centralne krążenie krwi, co może korzystnie wpływać na aktywację mózgu. Poza tym, w badaniach na zwierzętach wykazano, że siła mechaniczna podczas biegania wywołuje internalizację receptora serotoninowego w korze przedczołowej. W ten właśnie bieganie poprawia nastrój i możliwość kontroli emocji. Wyniki dla joggingu były lepsze niż w przypadku jazdy na rowerze stacjonarnym.  

Zobacz też: Lewemu się nie udało, ale Polak zdobył już Złotą Piłkę

Wystarczy krótki bieg 

Japońscy badacze wykazali, że już 10 minut biegania o umiarkowanej intensywności korzystnie wpływa na poziom przyjemności. Te odkrycia mają znaczenie z punktu widzenia promocji zdrowia, ponieważ bieganie jest uważane za ćwiczenie praktyczne i jest jednym z najpopularniejszych zajęć rekreacyjnych na świecie.  

Wcześniejsze badania wskazały, że panowie ćwiczący około 12 godzin tygodniowo mają o 73 proc. więcej plemników, niż mężczyźni nieuprawiający sportu. O czym jednak warto pamiętać? Po pierwsze o umiarze, bowiem nadmierny wysiłek fizyczny wprowadza organizm w stan stresu i może powodować zachwiania w gospodarce hormonalnej. Po drugie zaś o odpowiednim ubraniu. Obcisła bielizna wykonana ze sztucznych materiałów – a często tak właśnie wyglądają stroje sportowe – może powodować przegrzewanie się jąder, a co za tym idzie mieć negatywny wpływ na płodność. 

Źródło: www.nature.com  

Zobacz też: Stres pandemii vs. niepłodność

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Pogańskie czy katolickie? Skąd się wzięły świąteczne zwyczaje?

zwyczaje świąteczne święta boże narodzenie polska gwiazdka

Choinka, karp, prezenty. Są rzeczy, bez których nie wyobrażamy sobie świąt. Rzadko zastanawiamy się, jakie było ich znaczenie kulturowe i religijne.  

Religie chrześcijańskie nie są, wbrew pozorom, monolitem kulturotwórczym wywodzącym się z tradycji judaistycznych. Podczas ekspansji “połykały” tożsamość obrzędową i duchową plemion i całych państw. Nie byłoby to możliwe bez implementowania części wierzeń do swej symboliki. Tak było i z samą datą Bożego Narodzenia. Po raz pierwszy obchodzono je w IV. wieku naszej ery, wówczas ustalono też grudniowe świętowanie. Prawdopodobnie chrześcijanie – nie znając faktycznej daty narodzin Chrystusa – celowo obrali tę symboliczną datę, a mianowicie dzień przesilenia zimowego, by obchodzonemu w tym dniu w Rzymie pogańskiemu świętu narodzin boga Słońca przeciwstawić narodzenie Jezusa Chrystusa.  

zwyczaje świateczne

Choinka z germańskich przesądów? 

Triumf świątecznej choinki to prawdziwy przykład globalizacji, ale i przetrwania pogańskich zwyczajów. Drzewko jest symbolem biblijnego drzewa życia i wprowadził je do obrzędowości Marcin Luter, skłócony z kościołem reformator. Choinka niestety wyparła polskie „podłaźniczki”, czyli gałązki ozdabiane ciastkami, orzechami i owocami. Pod postacią ozdobnych snopów siana istniały one na Szczodre Gody już w czasach pogańskich. Wbrew pozorom pogańskie jest i źródło choinki: Luter opierał się na obrzędowości ludowej, a ta różnego rodzaju choinki wieszała dla pomyślności od wieków.  

Zobacz też: 10 rodzinnych sposobów na przedświąteczny stres

Miejsce dla gościa czy ducha?  

To, co dziś nazywamy “nakryciem dla niespodziewanego gościa”, na dawnym Mazowszu miało zupełnie inne znaczenie, pamiętające jeszcze czasy pogańskich Szczodrych Godów. Było to bowiem miejsce dla dusz zmarłych przodków, dla których pozostawiano nie tylko dodatkowy talerz przy stole, lecz także resztki wigilijnych potraw. Przed przystąpieniem do wieczerzy zwracano się do dusz przodków z szacunkiem. Wierzono bowiem, że 24 grudnia duchom najłatwiej jest odwiedzić świat ziemski.  

zwyczaje świąteczne

Co ciekawe, dawniej po zakończonej wieczerzy wigilijnej nie sprzątano ze stołu. Na stole pozostawiano napoczęte dania, resztki, okruchy, niedopitą wódkę. Wszystko to miało służyć biesiadzie duchów przodków. Żywi domownicy, podobnie jak dzisiaj, otrzymywali natomiast świąteczne podarki. 

Karp wcale nie tradycyjny? 

Karp przybył do Polski, wraz z Cystersami, w średniowieczu. Była to jednak ryba luksusowa, droższa na targu od łososia. Tradycje spożywania wiążą się jednak z komunizmem. Dokładnie rzecz biorąc trudnościami powojennych stawów rybnych oraz zniszczeniem floty rybackiej. Na święta nie były one w stanie sprostać zapotrzebowaniu Polaków na ryby. Przyrost i wymagania karpia były optymalne i w drugiej połowie lat 50. I w latach 60. Centrale Rybne zaczęły produkować miliony tych ryb rocznie. Powstało nawet hasło: “Karp na każdym polskim wigilijnym stole”. Ryby rzucano do sklepów w różnej częstotliwości, stąd co zapobiegliwsi kupowali wcześniej. Ponieważ lodówki były rzadkością, trzymano go w wannach.  

Ot i źródło tradycji. Nie warto jednak jej pielęgnować. Kupno żywej ryby oznacza jej cierpienie, podczas którego wytwarza hormony stresu oraz infekuje się jego błona śluzowa. Mięso z takiej ryby jest mniej smaczne.  

Zobacz też: Korzystanie z mediów społecznościowych napędzane jest schematem „uczenia się z nagrodami”

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.