Przejdź do treści

5 mało popularnych sportów, które można trenować i oglądać w Polsce – znasz je?

sport

Wraz z kolejnym luzowaniem obostrzeń możemy trenować na obiektach sportowych, a także kibicować na trybunach. Przygotowaliśmy dla Was zestawienie 5 sportów, które nie są szczególnie popularne w naszym kraju, ale warto zacząć je trenować lub wybrać się z rodziną na wspólne oglądanie. Co ważne, mecze są pozbawione animozji kibiców oraz w większości obowiązuje wstęp wolny!

1.Baseball 

Ciężko nazwać ten sport niszowym, ale… to za oceanem. Jednak i w Polsce nie brakuje zapaleńców zdobywania baz i wybijania piłki na home run. Ćwiczyć w klubach mogą już 6-letnie dzieci, zaś seniorzy mierzą się w ogólnopolskich rozgrywkach. Lista 26 klubów z Polski dostępna jest TUTAJ.  

2. Polo 

Polo to sport prawdziwych gentelmenów. Piękne stroje, konie i drżenie murawy podczas akcji. Obecnie zarejestrowanych jest w Polsce kilka profesjonalnych klubów polo, a są to:  Buksza Polo & Riding Club, Warsaw Polo Club, Polo Club Żórawno, Ivy Polo Club, Silesia Polo Club i Klub Polo Mariusza Świtalskiego. Warto odwiedzić mecz – prędkość rozgrywki naprawdę robi wrażenie! 

3.Rugby 

Skoro jesteśmy już przy sportach gentelmenów, nie możemy pominąć także twardego rugby. W Polsce istnieje kilkanaście klubów i mogą do nich należeć nawet 8-latkowie. Dyscyplina, szacunek dla przeciwnika, zgranie drużyny i wytrzymałość – tego z pewnością można nauczyć się od sportowców i… sportsmenek, bowiem w rugby grają też panie. Warto wybrać się również na mecz – piknikowa atmosfera sprzyja wspólnym chwilom z rodziną. 

Zobacz też: 10 tysięcy kroków dziennie – czy to wystarczy dla zdrowia?

4.Cheerleading 

Mało kto pomyślałby, że jest to sport, a jednak. Cheerleading to zorganizowane układy składające się z elementów gimnastyki, tańca i akrobacji. Co ciekawe, Polki mają w tej dyscyplinie spore sukcesy – nasze panie wyjeżdżały występować nawet do ojczyzny tego sportu, czyli USA. Istnieje też Polski Związek Sportowy Cheerleadingu wyłaniający kadrę narodową.  

5.Sportowe walki rycerskie 

Last but not least, czyli konik piszącego te słowa. Rekonstruktorzy, którzy dążyli do jak najwyższego poziomu walk, stworzyli ponad dekadę temu mistrzostwa świata w swej dyscyplinie. Uczestniczy w nich ponad 30 nacji, w tym te bez tradycji “rycerskich”: USA, Japonia, Nowa Zelandia czy Argentyna. Walki prowadzone są w formułach 1 vs 1 i starć grupowych 5 vs 5, 10 vs 10, 21 vs 21. Dzięki zbrojom zawodnicy są odporni na większość ciosów, co tylko zwiększa widowiskowość starć, będących rozrywką dla całej rodziny. W Polsce sportowe walki rycerskie pojawiają się również na galach boksu i MMA m.in.: Time of Masters czy Fame mma. Ćwiczyć na miękką broń mogą w klubach już kilkuletnie dzieci!  

Zobacz też: Sport od najmłodszych lat – Diablo Włodarczyk: „Powinniśmy dziecko wspierać, popychać do przodu i służyć mu pomocą”

 

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Do kiedy dziecko powinno mieć popołudniową drzemkę i ile powinna trwać?

drzemka dziecka
Dobry sen w dzieciństwie zmniejsza ryzyko problemów zdrowotnych i trudności emocjonalnych w późniejszym życiu. – fot. 123rf

Drzemki regenerujące w ciągu dnia są bardzo ważne dla prawidłowego rozwoju dziecka. Wraz z upływem miesięcy zapotrzebowanie dziecka na sen zmniejsza się, jednak nie znika całkowicie. Do którego roku życia dziecko powinno spać w ciągu dnia, a kiedy z popołudniowych drzemek lepiej już zrezygnować? Podpowiadamy.

Dlaczego drzemka jest tak ważna?

Sen ma niezwykle ważny wpływ na rozwój dziecka. Pozwala nabrać sił i przyczynia się do wzmocnienia odporności. Pomaga w regeneracji organizmu, w rozwoju mózgu czy przetwarzaniu informacji.

Dziecko warto kłaść na popołudniową drzemkę, nawet gdy nie wygląda na zmęczone. Dobry sen w dzieciństwie zmniejsza ryzyko problemów zdrowotnych i trudności emocjonalnych w późniejszym życiu. Dzieci, które zbyt mało śpią, mają problemy z koncentracją, pamięcią, są bardziej płaczliwe, rozdrażnione i zdenerwowane.

Ile powinna trwać popołudniowa drzemka?

Drzemka w ciągu dnia jest dla dziecka bardzo ważna, szczególnie w początkowym okresie życia. Niemowlęta w pierwszych miesiącach, śpią nawet kilka razy na dobę. Mogą spać nawet do 20 godzin.

Dziecko po ukończeniu trzeciego miesiąca życia potrzebuje około czterech drzemek trwających po dwie – trzy godziny. Z kolei roczny maluch śpi już tylko dwa razy w ciągu dnia. Starsze, dwu i trzyletnie dzieci zasypiają w ciągu dnia tylko jeden raz, a ich sen trwa od dwóch do trzech godzin.

Cztero-, czy pięcioletnim dzieciom warto pozwolić położyć się na jedną godzinną lub dwugodzinną drzemkę. Przedszkolaki nie powinny obudzić się z drzemki później niż o godzinie 16, w przeciwnym razie będą miały problem z wieczornym zaśnięciem.

Czy sześciolatek powinien spać w ciągu dnia?

Sześcioletnie dzieci rozpoczynają swoją szkolną przygodę. Po powrocie z zerówki, zmęczone dziecko być może będzie chciało się położyć i odpocząć. Oczywiście nie ma w tym nic złego, warto jednak dopilnować, by drzemka nie trwała dłużej niż godzinę. Gdy dziecko wejdzie w fazę długiego snu, trudno będzie je dobudzić, a wieczorem będzie miało problem z zaśnięciem.

Rezygnacja z popołudniowej drzemki

Nie ma określonego wieku, od którego dziecko może zrezygnować z popołudniowej drzemki. Jeśli trzy lub czteroletnie dziecko przestanie wykazywać chęć spania w dzień, nie warto zmuszać go na siłę. Ważne, by zachować dobry dobowy bilans snu. Przykładowo, jeśli dziecko w ciągu dnia spało godzinę, a w nocy jedenaście, to po zrezygnowaniu z drzemki, powinno przesypiać dwanaście godzin w ciągu dnia.

Jesienne inspiracje na zabawy z dziećmi. Jak kreatywnie spędzić czas?

jesienne pomysły na zabawy
Tworzenie ludzików czy zwierzątek z kasztanów i żołędzi sprawi dzieciom wiele radości. – fot. 123rf

Jesień to doskonała pora roku na kreatywne spędzanie czasu z dziećmi. Kasztany, żołędzie, liście czy jarzębina dają wiele możliwości. Co można robić z dziećmi jesienią, jak spędzić pochmurny, deszczowy i wietrzny dzień w domu? Jak kreatywnie wykorzystać czas z dzieckiem?

Jesienne inspiracje na zabawy z dziećmi

Ludziki z żołędzi i kasztanów

Tworzenie ludzików czy zwierzątek z kasztanów i żołędzi sprawi dzieciom wiele radości. By wyczarować magiczne postacie, w pierwszej kolejności musicie wybrać się na wspólną wycieczkę do parku, podczas której poszukacie darów jesieni.

Korale z jarzębiny

Tworzenie korali z jarzębiny spodoba się szczególnie dziewczynkom. By stworzyć jesienną biżuterię – korale i bransoletki – trzeba zebrać naprawdę dużo czerwonej jarzębiny.

Zobacz też: Swobodna zabawa w rozwoju dziecka. Dlaczego jest tak ważna?

Stworki

Do przygotowania jesiennych stworków można wykorzystać liście, kasztany, żołędzie, jarzębinę i plastelinę. Zwierzęta wcale nie muszą być perfekcyjne. Najważniejsze, by ich przygotowanie sprawiło wszystkim mnóstwo radości.

Masa solna

Dary jesieni można połączyć z masą solną, która jest doskonałym materiałem do stworzenia przepięknych postaci. Masę solną można połączyć z żołędziami, kasztanami, szyszkami i liśćmi.

Zielnik

Przygotowanie albumu z liści to świetna atrakcja dla przedszkolaków. Zbieranie liści i przyklejanie ich do kartek, pozwoli dzieciom stworzyć przepiękny album z darami jesieni. To doskonała okazja do poznania liści i nazw drzew, z których pochodzą.

 Łódki

Jesień to nie tylko kasztany czy żołędzie, ale i orzechy. Z łupinek orzecha można wyczarować małą łódkę, w której będzie płynął mały ludzik wykonany z szyszki i żołędzia. Klejem na gorąco przyczepiamy wszystkie elementy ludzika, którego przymocowujemy do łódeczki.

Zobacz też: Czy wiesz, jak gra na instrumencie wpływa na dzieci? To może zaskoczyć!

Wycinanie dyni

Wycinanie dyni może być fajną zabawą przez całą jesień, a nie tylko rytuałem na Halloween. Z tego pomarańczowego warzywa można wyczarować przeróżne kształty. Warto dać się ponieść wyobraźni. Dynie nabiorą jeszcze więcej uroku, gdy rozświetlimy je od środka lampionami.

Pestki z dyni

Pestki z dyni to kolejny materiał do wspaniałej zabawy. Potrzebować będziemy kartki papieru, mazaków i farb. Dzieci muszą zamienić pestki dyni w przepiękne, kolorowe, jesienne liście, które potem przyklejamy do namalowanego na kartce drzewa. To doskonała propozycja zabawy zarówno dla małych, jak i starszych dzieci. Doskonale ćwiczy kreatywność i zdolności manualne.

Spotkajmy się w Mamaville na ostatnich, specjalnych edycjach targów w tym roku

zimowe targi Mamaville

Zapraszamy na ostatnie w tym roku, dwie edycje specjalne targów Mamaville – największych w Polsce targów dla kobiet w ciąży, świeżo upieczonych rodziców i rodzin z dziećmi. Swą ofertę, w tym kolekcje przygotowane wyłącznie na te wydarzenia – zaprezentują wystawcy. Równolegle potrwają wykłady dla rodziców. Na dzieci czekać będą z kolei zajęcia kreatywne, gry i zabawy w fantastycznej strefie rekreacji.

Cały dzień pełen wrażeń

Na Targach przygotowaliśmy przestrzeń do spotkań z ekspertami to Strefa Edukacyjna Mamaville, gdzie obok wykładów dla rodziców odbywać się będą warsztaty i zajęcia dla dzieci w każdym wieku. Specjalnie z myślą o najmłodszych powstanie Strefa Atrakcji – z klockami, animacjami, zabawami kreatywnymi i mnóstwem innych rozrywek. Na chwilę odpocząć od ferii wrażeń pozwoli Strefa Chillout, ze specjalnym miejscem dla mamy z dzieckiem.

A wszystko to w sąsiedztwie barwnej, inspirującej, ekscytującej Strefy Zakupów, swe stoiska otworzą tu znane marki – przede wszystkim polskich producentów m.in. ubrań, zabawek, wózków i fotelików, najrozmaitszych akcesoriów i dodatków do wnętrz. Nie zabraknie również wydawców książek ani dostawców różnorodnych usług dla rodzin oraz dzieci w różnym wieku, od niemowlaka do starszaka.

Warto uważnie się tu rozglądać, gdyż Wystawcy przygotowali mnóstwo premier i promocji. Wizyta na targach będzie doskonała okazją do dokonania ostatnich zakupów prezentów świątecznych!!!

Do zobaczenia:

27 listopada w Elektrowni Powiśle! Od 11:00 do 17:00. Wstęp jest bezpłatny!

17 i 18 grudnia w MCK Katowice od 11:00 do 19:00. Wstęp płatny 10 zł w kasie na miejscu.

Więcej szczegółów na stronie: https://targi.mamaville.pl/

Serdecznie zapraszamy!!!

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Dzień, gdy Nawia jest blisko. Jak nasi przodkowie obchodzili Dziady?

dziady
Słowiański system wierzeń nie był ściśle skodyfikowany.

Dziady to chyba najbardziej znany obrzęd pogański Słowian i Bałtów. Wszystko za sprawą dzieł Adama Mickiewicza. Jak wyglądało niegdyś spotkanie z duszami przodków? 

Słowiański system wierzeń nie był ściśle skodyfikowany. Mimo tego od Łaby po Don wyznawano bardzo podobny system religijny. Dzielił on świat kosmiczny na trzy strefy:

  • Prawię sferę bóstw, będących źródłem wszystkich bytów;
  • byty;
  • bóstwa wspólnie współtworzą najwyższy ład.

Jawia z kolei jest sferą materii i to w nie dzieją się ludzkie losy. Z kolei Nawia jest światem ludzkich przodków i to właśnie ona była istotna podczas przesileń wiosennych i jesiennych – właśnie święta Dziadów.  

dziady słowianie zbrucz idol

Zobacz też: Tak wyglądało Halloween 100 lat temu. Przerażające?

Ugościć zmarłych 

Wizyty zmarłych należało wówczas analizować przede wszystkim pod kątem duchowości rodzinnej. To właśnie żyjący krewni mieli się spodziewać wizyty swoich bliskich. Od zadowolenia przybyszów z innego wymiaru zależeć miało powodzenie w przyszłym roku.

We wsiach urządzano prawdziwe uczty dla nieżyjących przodków. Zależnie od regionu działy się one na cmentarzach, w centralnym punkcie wsi lub na własnych podwórkach. Na stoły trafiały mięsa, chleby, kasze, warzywa oraz owoce, a także alkohole. Niecałe pożywienie było jednak przeznaczone dla zmarłych.

Najpierw biesiadę odbywali żywi, którzy rozrzucali resztki jedzenia i picia wokół stołów. W nocy posilić się miały nimi wędrujące tego dnia po polach i opłotkach dusze zmarłych. Często wylewano również kieliszek wódki na grób zmarłego.  

Z kolei w krajach bałtyckich jak Litwa organizowano sauny i banie, by “kąpać duszę”. Ważnym elementem było bowiem oczyszczenie duszy. Znaczenie oczyszczające miały również ogniska, które palono wokół wsi. Drugą ich funkcją było ogrzanie dusz i pomoc w odnalezieniu drogi do domu. Dusza zmarłego krewnego mogła zmienić się w domownika – opiekuńczego ducha domu.  

Robota dla wiedźmina?  

Należało jednak uważać. Podczas dziadów wyjątkowo aktywne były złe duchy i bestie. Spotkać można było strzygę, topielica czy wąpierza. Należało je odstraszyć i w tym celu powstały słowiańskie drewniane maski – karboszki. Były to upiorne rzeźbione twarze pełniące podobną rolę co… demoniczne dynie.  

Dziady maski

Atak stworów adoptowanych przez Andrzeja Sapkowskiego w “Wiedźminie” nie był jednak jedyną możliwością “wpadki” w Dziady. Tego dnia nie należało biegać i się śmiać głośno by nie przestraszyć dusz. Nie używano również igieł. Nikt chyba nie chciałby przyszyć do swej szaty skrawka wędrującej po izbie duszy, prawda?  

W niektórych rejonach najstarszy mężczyzna we wsi, zwany guślarzem sprowadzał rytualnie dusze i zapraszał do ucztowania. To właśnie w usta tej postaci Adam Mickiewicz wstawił słynne “Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie?”.  

Seks dawnych Słowian. Byli bardziej bezpruderyjni od nas?

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.