Przejdź do treści

7 EKO-sposobów, jak oszczędzać wodę!

Jak oszczędzać wodę w codziennym życiu? Nasze indywidualne wybory mają znaczenie!

Doniesienia ekologów, naukowców, polityków nie pozostawiają złudzeń. Jeśli nie zaczniemy dbać o środowisko naturalne – nawet w małej, indywidualnej skali – za kilkadziesiąt lat świat będzie już zupełnie innym miejscem. Niektóre przewidywania wskazują, że niewiele i tak jesteśmy już w stanie zrobić, ale zawsze warto próbować! Co zatem warto zmienić i jak oszczędzać wodę w trakcie codziennych czynności? Oto podstawowe EKO-sposoby!

1. Spłukiwanie toalety

Wiele osób ma zwyczaj wrzucania do toalety drobnych odpadków, typu chusteczki higieniczne, waciki etc. Nieraz siłą nawyku od razu naciskamy wtedy spłuczkę – błąd! Po pierwsze, starajmy się korzystać w takich przypadkach z kosza na śmieci (to tam jest podstawowe miejsce na tego typu resztki). Po drugie, jeśli jednak chusteczka trafi już do toalety, niech spłukanie jej zaczeka do bardziej „wymagającego” tej czynności momentu.

2. Woda do kubeczka

Jak najszybsze zakręcanie kranu podczas mycia zębów jest podstawą. Dodatkowo, ilość zużywanej wody zmniejszy też uprzednie nalewanie jej do kubeczka i płukanie ust właśnie tym sposobem – różnice potrafią być ogromne (oszczędzamy kilka litrów w czasie jednego mycia zębów)!

3. Nic się nie zmarnuje – zero waste!

Zdarza się, że nie dopijemy wody do końca, a stoi w szklance cały dzień. Faktycznie, do picia może się już nie nadawać, ale to nie znaczy, że nie znajdziemy dla niej innego zastosowania – np. podlejmy nią kwiatki. Niech wylanie wody będzie ostatnią z istniejących opcji.

Co więcej, jeśli opiekujesz się ogródkiem, postaw przede wszystkim na wodę z deszczówki. Gdy pada, wystaw wiadra i miski, które napełnią się potrzebnym płynem. Kolejnym razem zużycie wody z kanalizacji będzie całkowicie zbędne – bądź zero waste!

Zobacz też: Zakaz plastikowych słomek, reklamówek i… jednorazowych pieluch. Gdzie wprowadzono taki zakaz?

4. Dwóm kurkom mówimy nie!

Owszem, design kranów zbudowanych z dwóch oddzielnych kurków – do ciepłej i zimnej wody – może być naprawdę kuszący. Zauważ jednak, że w takim wypadku ustawienie odpowiedniej temperatury zajmuje znacznie więcej czasu i co istotniejsze, upływa on pod znakiem lejącej się wody… Baterie jednouchwytowe są pod tym względem znacznie bardziej ekologiczne.

Pomocny będzie też perlator, który stanowi system napowietrzania wody (optycznie zwiększa strumień) – niektóre baterie mają go wbudowanego fabrycznie, ale istnieje też możliwość dokupienia specjalnej nakładki.

5. Pranie w wersji full

Pralkę uruchamiaj tylko wtedy, gdy będzie pełna. Jest to dość logiczne – jedno pranie całkowicie załadowanego bębna zużyje mniej wody, niż dwa wypełniające pralkę tylko do połowy. To samo dotyczy zmywarki!

6. Prysznic vs. kąpiel

Po pierwsze, we wspomnianym tu zestawieniu zdecydowanie wygrywa prysznic – w czasie kąpieli zużywamy średnio 135-190 litrów wody. W przypadku 10-minutowego prysznica, możemy ilość tę zmniejszyć nawet do 95 litrów (pomocne będą w tym głowice prysznicowe o niskim przepływie)!

7. Vege opcja

Hodowla zwierząt przeznaczonych na ubój, ale też cały proces związany z wytwarzaniem nabiału i innych artykułów odzwierzęcych, zużywają ogromne ilości wody. Ograniczając więc tego typu żywność, pomożesz ograniczyć też wodę.

Co więcej, wesprzesz również ochronę klimatu – produkcja mięsa oraz nabiału w znacznym stopniu przyczynia się do globalnego ocieplenia. Może zatem zdecydujesz się chociaż na jeden vege-dzień w tygodniu?

Zobacz też: Weekendowa lekcja wrażliwości – czego może nauczyć Cię świnia?

Źródła i inspiracje: watercalculator.org / friendsoftheearth.uk

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW (dziennikarstwo). Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS, jest też byłą słuchaczką studiów podyplomowych Gender Studies na UW. Współautorka książki "Kobiety bez diety".

Wariant delta – wszystko co powinieneś wiedzieć

wariant delta
fot. 123rf

Wariant Delta koronawirusa pojawił się już w Polsce. Specjaliści przestrzegają przed groźnymi powikłaniami i prawdopodobną czwartą falą pandemii. Uratować mogą nas szczepionki, które zmniejszają ryzyko zachorowań i powikłań. 

Wirus wywołujący COVID-19 zmutował zależnie od regionu, gzie się rozprzestrzeniał. Jedną z najbardziej zaraźliwych okazał się wariant Delta, którego rozpowszechnienie się w Polsce jest kwestią tygodni.

Szczepionka ratuje życie 

Dane wskazują na to, że wariant Delta atakuje głównie osoby niezaszczepione – stanowią one ponad dwie trzecie wszystkich nowych przypadków. Tymczasem osoby w pełni zaszczepione nadal osiągają wysoką odporność – piszą na swojej stronie eksperci z zespołu ds. COVID-19 przy prezesie Polskiej Akademii Nauk. 

Naukowcy uczulają też, że wariant Delta może być dwukrotnie bardziej zaraźliwy od innych wariantów. W Wielkiej Brytanii jest on odpowiedzialny za 90 proc. nowych zakażeń. Pełne zaszczepienie istotnie zmniejsza ryzyko zachorowania, a w przypadku choroby bardzo znacząco redukuje ryzyko hospitalizacji. Dowodzą tego badania prowadzone przez Instytut Zdrowia Publicznego Wielkiej Brytanii. Nawet jeśli osoba zaszczepiona zachoruje, to stanowi ona znacznie mniejsze ryzyko zakażenia dla osób, z którymi mieszka i styka się na co dzień, niż chora osoba niezaszczepiona” – wyjaśniają naukowcy z PAN. 

Pojawienie się kolejnych mutacji jest kwestią czasu, ale prawdopodobnie wszystkie szczepionki zwiększają odporność na choroby wywołane przez koronawirusa.

Zobacz też: Psychologiczne konsekwencje pandemii koronawirusa wśród dzieci i młodzieży – uważajmy na najmłodszych!

Czwarta fala we wrześniu? 

We wrześniu mutacja Delta ma stać się dominującą w Polsce. Biorąc pod uwagę doświadczenia z ubiegłego roku mogę jednak powiedzieć, że podróże, powroty z wakacji będą z pewnością związane z zakażeniami, zarówno osób dorosłych jak i dzieci. 

Nadejście czwartej fali wydaje się być nieuniknione, jedynym możliwym przeciwdziałaniem jest powszechna wyszczepialność, która niestety w Polsce „rodzi się w bólach”. 

Świadomość wśród pacjentów jest niska, obawiają się szczepić, a wiedzę o szczepieniach czerpią z tego, co powiedzą znajomi. Jest to niepokojące zwłaszcza u osób z grup ryzyka, do których należą osoby z chorobami przewlekłymi, leczone onkologicznie. Zdarzyło się w mojej praktyce, że osoba chora na białaczkę, po przeszczepie szpiku, która pomyślnie przeszła terapię, zakażenia koronawirusem niestety nie przeżyła – powiedziała PAP prof. Joanna Zajkowska z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Dodała, że „idei szczepień nie można podważać, bo dzięki szczepieniom możemy funkcjonować w populacji”. 

Patrząc na mapę szczepień widzimy wyraźnie, że duże miasta – w tym Warszawa – są na dobrej drodze do odporności zbiorowej. Niestety, mniejsze miejscowości, szczególnie na wschodzie, mogą być groźnymi ogniskami zapalnymi wariantu Delta i nowych mutacji. Dlatego ważne jest informowanie, że wbrew internetowym fake newsom najskuteczniejszym i jedynym rozwiązaniem na wszelkie mutacje koronawirusa są szczepienia. Istotne jest więc nie tylko przygotowywanie szpitali, a przede wszystkim rzetelne informowanie niezaszczepionych o korzyściach płynących z wakcynacji. 

Źródło: Nauka w Polsce PAP 
 

Zobacz też: Przemoc w rodzinie vs. pandemia koronawirusa – niepokojące dane!

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Seks dawnych Słowian. Byli bardziej bezpruderyjni od nas?

seks słowian

O miłości kwitnącej w Noc Kupały słyszeli niemal wszyscy. Czy jednak dawni, pogańscy Słowianie byli wyzwoleni seksualnie? Źródła z tego okresu są nader skromne, lecz na podstawie badań antropologicznych można wysnuć kilka wniosków.  

Właściwie mamy do czynienia z jednym, chociaż bardzo długim, zdaniem w pisanych źródłach historycznych. To relacja andaluzyjskiego Żyda Ibrahima Ibn Jakuba. W roku 965 wizytował on Czechy oraz Niemcy, gdzie zasięgnął wiedzy na temat państwa Polan. W swym opisie przede wszystkim skupia się na kwestiach politycznych i militarnych, ale też poświęcił uwagę seksualności Słowian, w tym wypadku z Wielkopolski.  

Panny zaspakajające żądze? 

„Panna, kiedy pokocha jakiegoś mężczyznę, udaje się do niego i zaspokaja swą żądzę. A kiedy małżonek poślubi dziewczynę i znajdzie ją dziewicą, mówi do niej: gdyby było w tobie coś dobrego, to pożądaliby cię mężczyźni i z pewnością wybrałabyś sobie kogoś, kto by wziął twoje dziewictwo. Potem ją odsyła i uwalnia się od niej.”

Ten fragment relacji budzi do dziś gorące spory historyków i antropologów. Wielu twierdzi, że jest to błąd kopisty, który przeinaczył pierwotny sens tekstu. Swobodę jednak zdaje się potwierdzać późniejsze dzieło z XII wieku, gdzie zapisano perypetie diakona Wita z diecezji Krakowskiej: „Jego pierwszy związek nie był małżeństwem, bo partnerka z własnej inicjatywy, bez formalnych zmówin i zdawin, zamieszkała z Witem wbrew jego woli i współżyła z nim przez sześć lat, do swojej śmierci. Diakon nie usunął jej tylko z obawy przed jej możnymi krewnymi.” Ta relacja zdaje się potwierdzać wersję żydowskiego kupca.  

Kult płodności 

Światło na życie seksualne naszych przodków rzuca też mitologia dawnych Słowian. W dużej mierze znamy ją ze źródeł pośrednich, które przetrwały w kulturze ludowej. Wiemy, że bardzo ważnym aspektem kultury były kult życia i płodności. Natura była według wierzeń kobietą, która przynosi owoce, tak jak kobieta rodzi dziecko. W rodzimym panteonie dominującą rolę zajmowały bóstwa związane z płodnością i cyklicznością. Męskiemu seksualizmowi miał odpowiadać natomiast siew. Nie była to jednak zinstytucjonalizowana i skodyfikowana religia we współczesnym znaczeniu.  

Antropolodzy przekonują, iż wiara wówczas miała charakter magiczny i przenikała wszystkie strefy życia, m.in. właśnie kultem płodności. Nie była jednak ona zinstytucjonalizowana i jednolita jak współczesne wielkie, monoteistyczne religie. Jednym z wspólnych punktów dla wszystkich plemion zamieszkujących państwo Polan mogła być Noc Kupały. Była to uroczystość związana z przesileniem letnim. Młode dziewczęta i młodzi chłopcy poszukiwali na mokradłach kwiatu paproci, wróżącego pomyślny los. Wiązało się to często z igraszkami seksualnymi. Bez wątpienia można więc stwierdzić, że nasi przodkowie przecierali oczy ze zdumienia widząc katolickie próby purytańskości. 

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Szwedzcy naukowcy: składowany plastik zatruwa ziemię  

plastik ocean
fot. Wikimedia Commons

Wietrzejący, zaśmiecający planetę plastik może stwarzać nieprzewidywane dotąd zagrożenia. Aby zmniejszyć ilość niebezpiecznych śmieci potrzebne są jednak obszerne zmiany związane ze stylem życia i kulturą – twierdzą eksperci. 

Specjaliści z Uniwersytetu Sztokholmskiego oraz kilku innych ośrodków naukowych przestrzegli właśnie na łamach prestiżowego „Science”, że jako ludzkość zbliżamy się do punktu bez odwrotu, jeśli chodzi o zanieczyszczenie Ziemi plastikiem. Już chyba większość ludzi zdążyła się oswoić z informacjami o tym, że plastik znajdowany jest praktycznie wszędzie – nawet na pustyniach, szczytach gór, w arktycznym śniegu, czy oceanicznych głębinach. Bo plastikowe zanieczyszczenia to nie tylko wyspy śmieci na oceanie, plastikowe torby, czy pojemniki. 

Wietrzejący plastik problemem

Tworzywa sztuczne ulegają wietrzeniu. To prawda, że pomaga ono w długim czasie usuwać śmieci ze środowiska, ale stwarza także kolejne niebezpieczeństwa.  

Wietrzenie plastiku następuje z powodu wielu różnych procesów i przeszliśmy długą drogę, aby je zrozumieć. Jednak wietrzenie nieustannie zmienia właściwości plastikowych zanieczyszczeń, co rodzi kolejne pytania. Degradacja plastiku jest bardzo powolna i nie jest skuteczna w zatrzymaniu jego akumulacji w środowisku, więc ekspozycja na zwietrzały plastik będzie cały czas rosła – wyjaśnia prof. Hans Peter Arp, współautor publikacji. 

Jak wyjaśniają naukowcy, w czasie wietrzenia plastiku powstają mikro- oraz nanocząstki, a do tego z tworzyw uwalniają się różnego rodzaju chemiczne substancje. Z czasem rośnie więc zarówno złożoność zanieczyszczeń, jak ich mobilność. Skutki tego badacze określają jako bardzo trudne, albo nawet niemożliwe do przewidzenia. 

Zobacz też: Segregacja to (nie)trudna sprawa – sprawdź, jak to robić!

Droga bez odwrotu?

Oprócz zniszczeń, które plastik może spowodować bezpośrednio np. unieruchamiając zwierzęta, czy też swoim toksycznym działaniem, ma duży potencjał szkodzenia w połączeniu z innymi czynnikami. Naukowcy podejrzewają, że może być zdolny do nasilania zmiany klimatu poprzez zaburzanie tzw. biologicznej pompy węglowej, która odpowiada za obieg węgla w oceanach. Razem z przełowieniem ryb i niszczeniem morskich habitatów spowodowanym zmianami temperatur plastik może także nasilać spadek oceanicznej bioróżnorodności. 

Obecnie zapełniamy środowisko rosnącą ilością plastikowych zanieczyszczeń, które trudno jest usunąć. Jak dotąd nie obserwujemy licznych dowodów na szerokie, szkodliwe konsekwencje, ale jeśli wietrzejący plastik uruchomi naprawdę niebezpieczne efekty, prawdopodobnie nie będziemy w stanie ich cofnąć – alarmuje prof. Matthew MacLeod, główny autor opracowania. 

Źródło: https://naukawpolsce.pap.pl/

Zobacz też: Plastik niepotrzebny! Słomki z jakich materiałów zastąpią te, które znaliśmy dotąd?

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

MAMAVILLE TARGI JESIEŃ 2021

mamaville
fot. materiały prasowe

Targi Mamaville wracają i ruszają pełną parą w 6 miastach w Polsce tej jesieni.

  • 4/5.09 Wrocław
  • 12.09 Katowice
  • 19.09 Warszawa
  • 25.09 Kraków
  • 16.10 Poznań
  • 24.10 Gdańsk

Targi Mamaville to najpopularniejsze Targi skierowane do kobiet w ciąży, mam i dzieci, działający już na rynku od ponad 7 lat.

Macierzyństwo, to nowy rozdział w życiu każdej rodziny, a targi Mamaville, to idea, która Wam przybliży tę nową, ekscytującą przygodę życia.

Skupiamy marki kreatywnych mam, zgodnie z ideą aktywizacji przedsiębiorczości kobiet, wspierania polskich źródeł pochodzenia towarów, naturalnych surowców i autorskich projektów.

Zobacz też: Nauka picia – kiedy ją rozpocząć i jakie kubki wybrać?

Targi Mamaville to:

✨ STREFA ZAKUPÓW

W jednym miejscu będziecie mieli okazje doświadczyć i spotkać:

  • wystawców znanych polskich marek i dystrybutorów ulubionych produktów zagranicznych z branż: ubrania / zabawki / wystrój wnętrz / akcesoria / dodatki / edukacja / wydawnictwa / usługi – dla kobiet,
  • premierowe kolekcje i wschodzące firmy, które zaprezentują swoje produkty po raz pierwszy na polu targowym,
  • asortyment najczęściej niedostępny w ogólnej sprzedaży.

✨ STREFA EDUKACYJNO – WARSZTATOWA

Edukacja dla całej rodziny, czyli najnowsze i najbardziej przydatne wykłady związane z tematyką macierzyństwa, prowadzone przez doświadczonych prelegentów.

Wszystkie szczegółowe informacje znajdują się na www.targi.mamaville.pl

Zobacz też: Prognozy: pod koniec listopada będzie 30 tysięcy zakażeń dziennie

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.