Przejdź do treści

Aktorzy filmów porno w rządowej kampanii edukacyjnej dla dzieci i dorosłych – zobacz koniecznie!

Scena niczym z najgorszego koszmaru każdego rodzica i jego dziecka – nadzy aktorzy filmów porno, pukają do drzwi niczego niespodziewającej się matki, by powiedzieć jej „Cześć… twój syn oglądał nas w internecie”. Rząd Nowej Zelandii, w ramach najnowszej kampanii o bezpieczeństwie, zachęca rodziców, by otwarcie rozmawiali z dziećmi na temat pornografii.

Celem akcji „Keep It Real Online” jest zwrócenie uwagi rodziców na treści, które ich dzieci oglądają online. Szukając informacji na temat seksu, bardzo często trafiają na darmowe i łatwo dostępne strony z filmami pornograficznymi.

Niespodziewane odwiedziny

Spot zaczyna się bardzo nietypowo… Nadzy aktorzy filmów porno (Sue i Darek) dzwonią do drzwi, które otwiera im Sandra, matka nastoletniego Mitcha. „Jesteśmy tutaj, ponieważ twój syn szukał nas w internecie” – informują. Kiedy Sandra woła chłopca, aktorzy wymieniają urządzenia, z których korzystał m.in. laptop, iPad, Play Station, telefon.

Gramy filmy dla dorosłych, ale twój syn jest jeszcze dzieckiem. Może nie wiedzieć, jak wygląda prawdziwy związek – tłumaczy Sue. W filmach pornograficznych aktorzy nie rozmawiają o uczuciach, od razu uprawiają seks – dodaje.

Wystraszony syn, który pojawia się za plecami mamy, upuszcza miskę z płatkami, wciąż trzymając w drugiej ręce laptopa. „Nadeszła pora, abyśmy porozmawiali o różnicach pomiędzy tym, co widzisz na ekranie komputera, a prawdziwymi relacjami” – informuje go Sandra.

Niecodzienna kampania

Rząd Nowej Zelandii nie po raz pierwszy przygotował humorystyczną reklamę, za pomocą której chce przekazać społeczeństwu ważną wiadomość. Do tej pory największą popularnością cieszyła się ta, dotycząca jazdy pod wpływem alkoholu. Teraz nadeszła kolej na filmy pornograficzne oglądane przez nieletnich.

Z raportu opublikowanego w 2019 roku wynika, że młodzi Nowozelandczycy to właśnie internetu używają jako pierwszego i podstawowego narzędzia do nauki o seksie, a jedna trzecia najpopularniejszych klipów pornograficznych, oglądanych w tym kraju, przedstawia działania niezgodne z zasadami.

Kampania edukacyjna w półtora tygodnia po premierze zgromadziła ponad 1,5 mln wyświetleń na YouTube. Ponadto w ramach akcji „Keep It Real Online” powstała strona internetowa, na której rodzice znajdą niezbędne informacje dotyczące bezpieczeństwa w sieci. Najlepszym sposobem wspierania, nieświadomych i zaciekawionych seksem dzieci i nastolatków, jest prowadzenie z nimi szczerej i otwartej rozmowy. Dlatego nie wstydźmy się – rozmawiajmy z dziećmi o seksie!

źródło: theguardian

Zobacz też: Jak rozmawiać z dzieckiem o seksie?

140 tysięcy gatunków wirusów – tyle zamieszkuje… nasze jelita!

Zielona zabawka w kształcie wirusa na stosie chusteczek i napoczętych blistrów z lekami /Ilustracja do tekstu: Częste choroby? To może być efekt złych nawyków
Fot.: Pixabay.com

Wirusy to najliczniejsze jednostki biologiczne na naszej planecie. Naukowcy z Wellcome Sanger Institute i Europejskiego Instytutu Bioinformatyki EMBL (EMBL-EBI) zidentyfikowali ponad 140 000 gatunków wirusów żyjących w ludzkich jelitach, z których ponad połowa nigdy wcześniej nie była znana.  

Pandemia COVID-19 spowodowała wzrost zainteresowania wirusami. Najliczniejszym miejscem w organizmie ludzkim, gdzie one występują, są jelita, które stanowią niezwykle różnorodne biologicznie środowisko. Oprócz bakterii żyją tam również setki tysięcy wirusów, zwanych bakteriofagami, które mogą zakażać. Wiadomo, że brak równowagi w mikrobiomie jelitowym może przyczyniać się do chorób i złożonych schorzeń, takich jak zapalenie jelit, alergie i otyłość. 

Zobacz też: Zdrowe trend żywieniowe nie zawsze są zdrowe! – te przykłady mogą zaskoczyć

Korzystając z metody sekwencjonowania DNA zwanej metagenomiką, naukowcy z Wellcome Sanger Institute i EMBL European Bioinformatics Institute (EMBL-EBI) zbadali i skatalogowali bioróżnorodność gatunków wirusów występujących w jelitach człowieka. Analiza zidentyfikowała ponad 140 000 gatunków tych jednostek biologicznych. Wśród dziesiątek tysięcy odkrytych wirusów zidentyfikowano m.in. nowy, bardzo rozpowszechniony klad – grupę wirusów, o których uważa się, że mają wspólnego przodka, którą autorzy nazywają gubafagami. Ich właściwe proporcje są niezwykle istotne dla prawidłowego funkcjonowania pracy jelit. Dzięki najnowszym badaniom możliwe będzie skuteczniejsze leczenie chorób układu pokarmowego.  

Jak powiedział dr Luis F. Camarillo-Guerrero, autor badania z Wellcome Sanger Institute:

Ważnym aspektem naszej pracy było zapewnienie najwyższej jakości zrekonstruowanych genomów wirusa. Rygorystyczna kontrola jakości w połączeniu z podejściem opartym na uczeniu maszynowym umożliwiła nam ograniczenie zanieczyszczeń i uzyskanie wysoce kompletnych genomów wirusów. Wysokiej jakości genomy wirusów umożliwiają lepsze zrozumienie ich roli w naszym mikrobiomie jelitowym, w tym odkrycie nowych metod leczenia, takich jak środki przeciwdrobnoustrojowe na bazie bakteriofagów.

Źródło: sciencedaily.com  

Zobacz też: 5 rzeczy, które warto robić rano, by mieć więcej energii

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Tak wygląda światowa fotografia! Sony przyznało prestiżowe nagrody 

Sony National & Regional Adwards Polska
Fot: – Kamila Gruss The Moon Girl

Ponad 50 krajów uczestniczących w rywalizacji i 500 nagrodzonych fotografów. To dorobek konkursu Sony National & Regional Adwards. Zwycięstwo w nim jest jedną z bardziej prestiżowych nagród fotograficznych i ukazuje złożoność otaczającego nas świata. 

Pstryk i już. Wydawałoby się, że w epoce smartfonów z potężnymi aparatami fotografem może zostać każdy. Nie jest to jednak do końca prawda. By uchwycić genialny kadr, często trzeba wielu lat doświadczenia, prób i błędów, które owocują perfekcjonizmem. Założona w 2007 roku Światowa Organizacja Fotografii, dzięki współpracy z marką Sony, od dziewięciu lat przyznaje prestiżowe nagrody Sony National & Regional Adwards. Zwycięzcy otrzymują cyfrowy sprzęt fotograficzny oraz możliwość wystawienia swoich zdjęć na wystawach lokalnych i światowych oraz w corocznym albumie pokonkursowym. Tematyka fotografii jest w zasadzie dowolna, ukazuje otaczający nas świat. Za każdą fotografią kryje się też osobowość autora, jego spojrzenie na świat. Tak było chociażby w przypadku polskiej zwyciężczyni. 

Kamila J. Gruss, autorka „Księżycowej dziewczyny” (widocznej na zdjęciu głównym artykułu), spędziła 10 lat w Berlinie, a po uzyskaniu magisterium z literaturoznawstwa wróciła do domu w Polsce, aby pracować w rodzinnym biznesie.  

Fotografia jest moja pasją, sposobem na złapanie oddechu. Jest to część mnie, w której uwielbiam się zagubić, pogrążyć, część, w której mogę tworzyć wersje rzeczywistości, które najbardziej rezonują z moją wrażliwością. Właśnie wtedy, gdy wchodzę w tę sferę, odpoczywam najmocniej. Bycie „w tej chwili”; obserwowanie przyrody i wszystkiego, co mnie otacza, wydaje się być nieskończonym źródłem inspiracji. Drobne szczegóły, na których się skupiam, w jakiś sposób stają się treścią wzrastającego i dojrzewającego we mnie obrazu.

— opisuje swoją pasję Kamila, prywatnie matka dwójki dzieci. Zdradziła też, że zmaga się z depresją, a fotografia była dla niej rodzajem terapii.  

Selekcjonowane przez jury zdjęcia ukazują skomplikowane relacje między człowiekiem, a otaczającym go światem. Każde zdjęcie przedstawia wyjątkową, niepowtarzalną historię. Zagłębiamy się w świat nieistniejący – uchwyconą chwilę, która opowiada nam o niezwykłości planety Ziemia, o której w pędzie codziennego życia często zapominamy.

Oto kilka przykładowych zdjęć z konkursu Sony National & Regional Adwards: 

Zwycięzca z Singapuru – Wong Chek Poh – Turn 1 2 3 4 5 

Zdjęcie przedstawia widok z góry na nieużywane w czasie pandemii taksówki, które stoją na dachu budynku na Sin Ming Road.

Zwycięzca z Japonii – Hiroki Nose – Autumn Snake (tłum. Jesienny Wąż)

Fotografia przedstawia górską drogę w Hakone (Japonia). Patrząc z góry łatwo dostrzec podobieństwo do wijącego się wśród jesiennych liści węża.

Japonia sony

Zwycięzca z Kambodży – Sean Channal – I Miss You (tłum. Tęsknię za Tobą)

Teatry w dobie pandemii świecą pustkami. Panuje w nich głucha cisza, tęsknota i ciemność. Wszyscy czekają aż świat – także świat sztuki – wróci do normy.

Kambodża sony

Źródła: boredpanda.com / worldphoto.org

Zobacz też: Jak wygląda dzieciństwo w różnych zakątkach świata? – oto zdjęcia dzieci, które mówią więcej niż tysiąc słów

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Netflix z nową animacją kultowej bajki! Czego mogą nauczyć nas Kajko i Kokosz?

kajko i kokosz

Serial animowany Kajko i Kokosz” zadebiutował pod koniec lutego 2021 na platformie Netflix. Przygody dwójki przyjaciół zostały przeniesione z komiksu niemalże jeden do jednego. Tylko właściwie, czego mogą nauczyć się od bohaterów współczesne dzieci?

Komiks „Kajko i Kokosz” Janusza Christy powstał w Polsce na początku lat 70-tych i był wydawany do 1990 roku. Początkowo miał być to tylko pasek w gazecie, szybko jednak zyskał status kultowego. Serial powstaje na kanwie zabawnych perypetii dwójki przyjaciół: Kajka i Kokosza – słowiańskich wojowników oraz ich wiernego kompana smoka Milusia, którzy wspólnie doświadczają wzlotów i upadków w walce z armią Zbójcerzy. Wbrew przewidywaniom internetowych malkontentów, serial jest bardzo wierną adaptacją klimatu i kreski komiksu. 

Bajka – frajda dla małych i dużych

Bajki to trudny temat w branży filmowej. Z jednej strony ważne są emocje dzieci i rola edukacyjna, z drugiej scenarzyści chcą przyciągnąć rodziców, wykorzystując do tego przede wszystkim poczucie humoru. Balans tych dwóch wytycznych udał się doskonale twórcom Shreka, którego ścieżkami szli autorzy kolejnych animacji. W serialu Kajko i Kokosz mamy mniej zabiegów o uwagę dorosłego widza – ważni są najmłodsi widzowie.

Podobnie jak komiksowy pierwowzór Janusza Christy, w serialu znajdziemy dużo poczucia humoru, ale skierowanego przede wszystkim do  dzieci. Oczywiście, część widzów Kajka i Kokosza to ludzie dorośli, wychowani na zeszytach Janusza Christy.  

Kajko i Kokosz jest dla mojego pokolenia kultowym komiksem. Bohaterowie uczyli nas o przyjaźni i wspólnym radzeniu sobie z przeciwnościami losu – opowiada Patryk Kruk z projektu WynajmijRycerza i dodaje: Oglądanie adaptacji było więc sentymentalnym powrotem do dzieciństwa i z pewnością moje dzieci będą kolejnym pokoleniem wychowanym w duchu postaci Kajka i Kokosza.  

Kajko i Kokosz – ponadczasowi bohaterzy

Krótkie odcinki nowej serii to historie rodem z komiksu. Znajdziemy w każdej z nich cenną naukę, głównie o roli przyjaźni i uczciwości w życiu. Mimo upływu lat idee, które towarzyszyły przygodom dwójki bohaterów, nie zestarzały się.

W internecie zdarzyły się jednak głosy, że komiks został zbyt słabo uwspółcześniony. Dotyczyło to głównie postaci kobiecych. Rzeczywiście, warto byłoby zastanowić się nad bohaterką, z którą identyfikowałyby się również dziewczynki. Na razie Neflix udostępnił pięć z dwudziestu odcinków sezonu, więc należałoby się wstrzymać z wydawaniem pełnych opinii. Z pewnością jednak twórcy filmu stworzyli „most kulturowy” między pokoleniami, gdzie bazując na niemalże identycznym klimacie i warstwie narracyjnej, zadowolą niejednego rodzica i dzieciaka.  

Zobacz też: Rewolucyjne kobiety z bajek Disney’a – te ilustracje MUSISZ zobaczyć!

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Wybieram bezpieczeństwo – poznaj smoczki LOVI z nowej kolekcji WILD SOUL

Fot. biuro prasowe LOVI

Ssanie ma fundamentalne znaczenie dla prawidłowego rozwoju dziecka. Już od chwili narodzin zaspokaja jego potrzeby – reguluje łaknienie i pozwala ukoić emocje – zmęczenie, znudzenie i zdenerwowanie. Z tego powodu warto mieć pod ręką dynamiczny smoczek uspokajający LOVI z nowej kolekcji WILD SOUL. Jest on bezpieczny, bo nie zaburza odruchu ssania i naturalnego rozwoju mowy i zgryzu.[1]

Eksperci marki LOVI od lat wychodzą naprzeciw oczekiwaniom rodziców, którzy chcą dać swoim pociechom to, co najlepsze. We współpracy z lekarzami i neurologopedami stworzyli dynamiczne smoczki uspokajające LOVI. Teraz możemy je poznać w nowej odsłonie – kolekcji WILD SOUL inspirowanej naturą. Dynamiczny smoczek uspokajający LOVI z nowej kolekcji WILD SOUL będzie idealnym wyborem wszystkich rodziców, którzy dbają o bezpieczeństwo swoich maluszków.

Wspieranie naturalnego odruchu ssania

Dobór odpowiedniego smoczka jest jednym z pierwszych wyzwań przed jakim stają młodzi rodzice. Na co warto zwrócić uwagę? Niewątpliwie jedną z najważniejszych cech jest wspieranie naturalnego odruchu ssania. Eksperci marki zadbali o to, aby kształt smoczka był symetryczny i przypominał brodawkę sutkową. Istotne jest również by jego kształt i konstrukcja umożliwiały swobodne oddychanie oraz przełykanie śliny. Te wszystkie, niezbędne do prawidłowego rozwoju cechy, posiada dynamiczny, uspokajający smoczek LOVI z nowej kolekcji WILD SOUL.

Na pierwszym miejscu bezpieczeństwo

Smoczki z nowej kolekcji WILD SOUL, podobnie jak pozostałe smoczki LOVI, są wykonane z najlepszej jakości silikonu, obojętnego chemicznie, przez co bezpiecznego dla dziecka. W trosce o ochronę odruchu ssania dziecka użyto niejednorodnych warstw silikonu, dzięki czemu smoczek kurczy się i rozciąga zgodnie z rytmem ssania dziecka. Silikon jest idealnym materiałem dla dzieci, gdyż jest twardszy niż inne tworzywa, przez co zapobiega on odruchowi zagryzania smoczka, co wpływa na bezpieczne korzystanie z niego oraz na spokój rodziców. Projektując z największą starannością smoczek LOVI, wzięto pod uwagę także ogromną wrażliwość dzieci na bodźce zewnętrzne. Dlatego silikon jest neutralny smakowo, zapachowo, a co ważne jest również hipoalergiczny.

Zobacz też: Czy łatwo wychowywać dziecko w Polsce?

Smoczki od pierwszego dnia życia

W nowej kolekcji smoczków uspokajających WILD SOUL pojawiają się MINI smoczki idealne dla noworodków, przeznaczone dla dzieci od urodzenia do 2 miesiąca życia. W odróżnieniu od standardowych smoczków LOVI mają małą tarczkę, lepiej dopasowaną do małej niemowlęcej buzi, co ułatwia komfortowe ssanie. Dodatkowo w wyniku zmniejszenia tarczki smoczek jest wyjątkowo lekki, przez co lepszy dla noworodków. MINI smoczek posiada pozostałe cechy smoczków LOVI zapewniające bezpieczeństwo maluszkowi, jak profilowana tarczka z otworami przepuszczającymi powietrze czy gumka smoczka wykonana z delikatnego hipoalergicznego silikonu wysokiej jakości.

Dodatkowo w kolekcji WILD SOUL są smoczki z nieco większą tarczką, dla niemowląt i starszych dzieci:
  • 0-3 miesięcy
  • 3-6 miesięcy
  • 6-18 miesięcy

Design inspirowany naturą

Nowa kolekcja WILD SOUL wyróżnia się również designem, który został zainspirowany przyrodą. Smoczki mają stonowane i przyjazne kolory oraz motywy zaczerpnięte ze świata natury. Znajdziemy na nich pięknie i starannie przygotowane grafiki roślin i zwierząt, które tak uwielbiają maluchy. W ofercie dostępne są dwie linie kolorystyczne dedykowane dziewczynkom i chłopcom.

Smoczki marki LOVI są numerem 1 wśród smoczków uspokajających dostępnych na rynku, co potwierdza badanie konsumenckie przeprowadzone w grupie 700 matek wśród dzieci w wieku od 0-24 miesięcy.[2]

[1] Pod warunkiem przestrzegania zaleceń ortodontycznych i neurologopedycznych.
[2] Badanie GfK, listopad 2018

Źródło: biuroprasowe.lovi.pl

Zobacz też: Netflix z nową animacją kultowej bajki! Czego mogą nauczyć nas Kajko i Kokosz?

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.