Przejdź do treści

Alternatywka, czyli parę słów o języku młodych

Młodzieżowe Słowo Roku
Konkurs na Młodzieżowe Słowo Roku odbywa się od 2016 r.

Polacy nie gęsi, iż swój język mają. – napisał przed wiekami klasyk. Swój język ma też polska młodzież, o czym każdy rodzic wiedzieć powinien. Jeśli po powrocie z pracy słyszysz Eluwina! z ust dziecka, spokojnie – ono po prostu się wita. A Ty powinieneś/powinnaś przeczytać poniższy tekst.

Od 2016 roku Wydawnictwo Naukowe PWN organizuje konkurs na Młodzieżowe Słowo Roku. Jest wybierane przez internautów, a więc i nastolatki. Ich kreatywność zdaje się nie mieć granic: zastąpiły anglosaski weekend swojskim dwudzionkiem, wyrazu dzban używają w charakterze obelgi (o kimś tępym, mało rozgarniętym), a przymiotnik masny służy im do określenia czegoś fajnego lub… tłustego. Słowa zgłoszone do plebiscytu zostają przeanalizowane przez językoznawców, a sam konkurs ma na celu nie tylko zabawę. Z jednej strony dobrze świadczy o wyobraźni polskich nastolatków, z drugiej – stanowi odpowiedź na falę anglicyzmów przenikających do naszego języka.

Zobacz też: WOŚP vs. wyzwania!

Pociśnij (czytaj) dalej…

Spragnionych wiedzy na temat młodzieżowego slangu odsyłamy do internetowego słownika miejski.pl. Liczy setki, jeśli nie tysiące wyrazów. Nie każdy z nich wymaga szczegółowej definicji, bo np. taki zwyklak (ktoś nader przeciętny) ma na tyle przejrzystą budowę, iż mówi sam za siebie. Rodziców o bardziej socjologicznym zacięciu z pewnością zainteresuje fakt, że język dzieci dostosowuje się do obrazu współczesnego społeczeństwa. Jesteś mamadżerką (młodą matką na stanowisku menadżerskim)? Nic, tylko pogratulować! Nie lubisz, gdy twoja pociecha spędza długie godziny z telefonem w ręku, więc dajesz jej szlaban? A czy sama przypadkiem nie cierpisz na smartficę (chorobliwe uzależnienie od telefonu komórkowego)? Pamiętaj – bierze przykład z ciebie.

Zobacz też: Świąteczna depresja

…i nie lachaj się (nie śmiej się) z nas

Jak wydać, młodzież jest wrażliwa na zmiany zachodzące w naszym otoczeniu. Ukuła nawet nieco kpiarskie określenie odjaniepawlić, którym niejako dystansuje się od kultu polskiego papieża i kościoła w ogóle. Na podstawie przytoczonych wyrazów łatwo wysnuć wniosek, iż powinniśmy ostrożnie oceniać język nastolatków. To prawda, że bywa kąśliwy, a nawet wulgarny w odniesieniu do rzeczywistości. Ale to właśnie my, ludzie dojrzali, ją kształtujemy. Dzieci są bardzo świadome. Prześmiewczo odnoszą się do wyścigu szczurów i kwestii politycznych. Słysząc młodzieżowy slang, możemy wzruszyć ramionami: jakie to dziwaczne i głupie. Tyle tylko, że on jest jak zwierciadło, w którym odbija się nasz świat – świat dorosłych.

Bartosz Jaster

Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonat i badacz historii, miłośnik literatury faktu. Członek Fundacji Rozszczepowe Marzenia, niosącej pomoc dzieciom z wadami wrodzonymi.

Nauka picia – kiedy ją rozpocząć i jakie kubki wybrać?

nauka picia
fot. materiały prasowe

Rozwój dziecka w okresie niemowlęcym zachodzi w bardzo szybkim i intensywnym tempie. Każdego dnia uczy się ono nowych rzeczy, rozpoczyna naukę chodzenia, poznaje pierwsze słowa, a także rozpoczyna samodzielną naukę jedzenia i picia. Kiedy maluch ma 6 miesięcy, nadchodzi moment rozszerzania codziennej diety i podawania płynów innych niż mleko mamy. To także czas, aby odzwyczaić dziecko od picia z butelki, a rozpocząć naukę samodzielnego picia. Kiedy jest na to najlepszy moment? Podpowiadamy, jakie akcesoria dobrać do wieku, aby zapewniały dziecku najlepszy rozwój umiejętności w nauce picia na poszczególnych etapach.

Kiedy i dlaczego rozpocząć naukę samodzielnego picia?

Do 6 miesiąca życia zalecane jest karmienie dziecka mlekiem mamy. Po tym okresie rozpoczyna się nowa przygoda dla maluszka. To etap, w którym rodzice powinni zaczynać stopniowo urozmaicać dietę malca i podawać mu płyny. Zmiana z karmienia piersią na picie z kubeczka idzie także w parze z naturalnym procesem odzwyczajania się maleństwa od ssania i przyzwyczajania się do innego sposobu przyjmowania napojów. Taka umiejętność wymaga wyćwiczenia innych mięśni twarzy i wiąże się z wykształcaniem u malucha nowych umiejętności, takich jak np. inny, doroślejszy sposób oddychania, który ma znaczenie przy nauce mówienia. Szybsze wprowadzenie u dziecka umiejętności picia z kubeczka, jest także znacznie korzystniejsze dla prawidłowego rozwoju zgryzu i aparatu mowy niż picie z butelki.

Pierwsze próby samodzielnej nauki picia z kubeczka powinno jednak podjąć się dopiero, kiedy maleństwo potrafi samodzielnie i stabilnie siedzieć. A także, gdy opanowało ono umiejętność jedzenia różnego rodzaju kleików i gęstszych potraw. Dobrym momentem zakończenia przygody z butelką jest czas, w którym maleństwo wykazuje zainteresowanie piciem z kubeczka, zaczyna otwierać usta czy wyciąga rączki w jego stronę.

Jak nauczyć dziecko samodzielnego picia?
nauka picia

fot. materiały prasowe

Każde dziecko jest inne i wymaga innego podejścia. Jedne maluszki są ciekawe świata i wykazują chęć rozpoczęcia nauki picia. Inne zaś mogą być niezainteresowane samodzielnością w tej dziedzinie. Niemniej jednak, warto maluszka jak najszybciej zachęcać do nauki picia. Można niemowlakowi pomóc, stopniowo oswajając go z kubeczkiem. Pokazując mu jak on wygląda i jak należy go używać. Kilkumiesięczne maluszki uwielbiają naśladować swoich rodziców. Podczas pierwszych prób picia, kubeczek powinien być pusty, tak, aby dziecko mogło tylko zapoznać się z jego kształtem czy wagą. Wsuń kubeczek w dłoń dziecka i skieruj ją do jego ust. Warto jednak przy tych próbach podtrzymywać go i asekurować do momentu, aż szkrab będzie wiedział, co dokładnie ma z kubeczkiem robić. Towarzysz dziecku i wspieraj je.

Pamiętaj, że to, co dla dorosłego wydaje się proste, dla maluszka jest wyzwaniem. A nauka nowego sposobu picia powinna odbywać się stopniowo i może trwać nawet kilka tygodni.

Nauka tej czynności jest dziś o wiele łatwiejsza niż kiedyś. Na rynku dostępne są akcesoria i produkty, które w znacznym stopniu ułatwią maluchom przygodę samodzielnego picia. Z odpowiednim wsparciem możesz pomóc swojemu maleństwu uczynić pierwszy krok w drodze do rozwoju tej umiejętności.

Jaki kubek wybrać do nauki picia?

Kubek do nauki picia nie może być przypadkowy. Powinien być dostosowany do wieku dziecka. Nie wolno maluszkowi podawać naczyń dla dorosłych, takich jak np. szklanka. Może być to dla niego niebezpieczne. Warto sięgnąć po akcesoria, które są przetestowane i przeznaczone dla niemowląt. Rozpoczynając naukę picia, trzeba także pamiętać, że na poszczególnych jego etapach, powinno korzystać się z kubeczków dostosowanych do umiejętności maluszka.

Kubek kapek – zaczynam naukę picia

Naukę korzystania z kubeczka można rozpocząć od takiego, który posiada bardzo miękki ustnik z cienkiego silikonu. Dzięki niemu maluszkowi łatwiej będzie przejść z butelki i rozpocząć przygodę z nową umiejętnością.

Dobrym przykładem jest pierwszy kubek Easy Switch marki LOVI, rekomendowany po 6 miesiącu życia maluszka. Wyposażony jest on w specjalny ustnik o unikalnym kształcie – „łyżeczkowatym”, nieco wygiętym jak łyżeczka. A to dlatego, że przy odchodzeniu od picia z butelki rekomenduje się podawanie wody z łyżeczki. Dzięki takiej konstrukcji maluch z łatwością obejmie go ustami i pobierze płyn w niewielkiej ilości. Kubeczek jest kapkiem, po jego przechyleniu woda swobodnie z niego kapie do ust dziecka, by nie musiało ono na początek wkładać bardzo dużego wysiłku w naukę nowych umiejętności, a przede wszystkim by się nie zniechęcało. Wygodne i bezpieczne uchwyty ułatwiają trzymanie w malutkich rączkach dziecka. Dodatkowo kubeczek jest lekki i poręczny – idealny na początek.

Zobacz też: Jak wybrać bezpieczny smoczek dla noworodka?

Kubeczek niekapek – piję, nie rozlewam

Nazwa kubek niekapek wzięła się od najważniejszej jego funkcji – pijąc z niego, nie ma obawy, że maluch zaleje siebie, rodzica lub najbliższe otoczenie, a dozowanie płynów za pomocą niekapka jest bardzo proste. Jest on zatem idealny dla dzieci, które opanowały już pierwsze kroki w nauce picia.

Plusem korzystania z przydatnych akcesoriów, jakimi są kubki niekapki, jest ich ogromna wygoda użytkowania. Kubeczek niekapek LOVI Sippy Master z ustnikiem na podciśnienie powoduje, że maluch musi się bardziej wysilić przy piciu, dzięki czemu opanowuje nową umiejętność w nauce picia. Kubek wyposażony został także w antypoślizgową podstawę, zapewniającą stabilność. Przy Sippy Master dzieci osiągają mistrzostwo w piciu z kubka z ustnikiem.

nauka picia

fot. materiały prasowe

Kubek 360 stopni – piję jak ze szklanki

Ciekawym i zalecanym przez specjalistów rozwiązaniem są kubki 360 stopni, zbliżone wyglądem do tych dla dorosłych, ale odpowiednio dostosowane do potrzeb i zdolności małych dzieci. Podawanie napojów z nich najlepiej rozpocząć po 9 miesiącu życia niemowlaka. Kubek 360° to kubeczek podobny do szklanki – nie posiada on ustnika. Dziecko może z niego pić, przykładając usta w dowolnym miejscu. Jego niekwestionowaną zaletą jest nabieranie umiejętności picia jak osoba dorosła. Uczy on układania ust tak jak pobiera się napoje ze szklanki. Po przechyleniu kubeczka jednak płyn nie wylewa się, dziecko musi lekko zassać napój. Dobrym przykładem kubeczka 360 stopni jest LOVI Drink Master, który wyposażony jest w innowacyjny system uszczelniania. Przyzwyczaja on dziecko do naturalnego sposobu picia (jak ze szklanki), ale bez rozlewania. Zabezpieczenie przed wyciekaniem płynu jest delikatne, więc przy bardzo gwałtownym ruchu, np. upadku, z kubeczka mogą wydostawać się jedynie kropelki cieczy. A dodatkowa ochrona antybakteryjna wokół ustnika to redukcja bakterii nawet do 99%, co jest ważne, gdy kubek razem z dzieckiem jest w ciągłym ruchu i w różnych miejscach.

nauka picia

fot. materiały prasowe

Kubeczek ze słomką – piję ze słomki

Uzupełnieniem nauki samodzielnego picia są kubeczki ze słomką. Taki etap najlepiej rozpocząć przed ukończeniem pierwszego roku maluszka. Picie przez słomkę to świetne ćwiczenie mięśni okrężnych ust, a także podniebienia miękkiego i prawidłowego oddychania. Wpływa to również pozytywnie na prawidłowy rozwój aparatu mowy. Wybierając kubek Freestyle marki LOVI nie tylko ugasisz pragnienie, ale dasz dziecku poczucie samodzielności. Kubek posiada bardzo wygodny uchwyt, dzięki niemu maluch może kubek sam otworzyć, napić się, zamknąć i ruszyć dalej poznawać świat. Kubek jest szczelny i może być bezpiecznie trzymany bez rozlewania, nawet w ruchu, a dodatkowe zabezpieczenie w postaci przycisku Safe Lock uniemożliwi przypadkowe otwarcie i rozlanie napoju. Freestyle wyposażony został w bezpieczną, delikatną i miękką słomkę z silikonu, nie podrażni więc dziąseł dziecka.

nauka picia

fot. materiały prasowe

Wybierając kubek dla niemowlaka – należy zwrócić uwagę czy jest on wykonany z bezpiecznych dla dziecka materiałów. Najlepszym wyborem będą kubeczki z tworzywa sztucznego, ponieważ są lekkie i nie stłuką się. Warto jednak pamiętać, że plastik plastikowi nierówny. Przed zakupem sprawdź, czy tworzywo jest wolne od bisfenolu A (BPA) oraz innych szkodliwych substancji. Wtedy tylko pozostaje cieszyć się z nowych osiągnięć dziecka i zachęcać go do dalszego odkrywania świata!

Zobacz też: Nadwaga i otyłość u dzieci to plaga współczesnych czasów? Zobacz, gdzie leży źródło problemu

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Mocne słowa i silny przekaz body positive! Ewa Farna „Ciało” – historia piosenkarki zapisana w najnowszym singlu

Ewa Farna "Ciało" - nowy singiel już jest
Fot: – Screen Ewa Farna Instagram

„Wygląda jak dwa polskie tiry” – to jedno z wielu obraźliwych zdań, które usłyszała o sobie… 25. maja 2021 roku ukazał się nowy utwór Ewy Farny o znaczącym tytule „Ciało”. Piosenkarka promuje go poprzez kampanię społeczną zachęcającą do akceptacji swojego ciała i traktowania go jako elementu własnej historii.

Ewa Farna opublikowała na Instagramie nagranie, w którym otwarcie przyznała, że jej wygląd niejednokrotnie był komentowany w niewybredny sposób. Zacytowała kilka hejterskich wypowiedzi:

„Wygląda jak dwa polskie tiry”, „ogromny sterowiec z ośmioma brodami”, „gruba świąteczna bańka”, „tłusta jak świnia” – wymienia.

Dorastanie na oczach mediów

27-letnia Ewa Farna jest obecna w show-biznesie od kilkunastu lat. Polsko-czeska piosenkarka pierwszy album wydała w wieku zaledwie 13 lat i szybko zyskała międzynarodową sławę. Ewa dorastała na oczach mediów. Jej ciało w tym czasie zmieniało się, a każdy dodatkowy kilogram stawał się obiektem gorących dyskusji.

Moje ciało przeszło psychicznie niełatwą drogę, dopiero po medialnej cyberprzemocy przejęło kontrolę emocjonalne jedzenie i podświadomie zaczęłam nabierać warstwy, która miała przed atakiem z zewnątrz chronić to kruche w środku – wyznaje Ewa.

Ewa Farna i ciało, które dumnie nosi ślady życia

Ewa Farna dwa lata temu urodziła synka, Artura. Młoda mama ma do siebie ogromny dystans – zobacz, jak rapowała z laktatorem! Teraz bez skrępowania pokazała z bliska brzuch, na którym widać rozstępy po ciąży.

Dziś doceniam swoje ciało. Nabrałam ogromnego podziwu dla niego poprzez ciążę, która też na nim zostawiła ślady. Jestem Ewa, a to jest moje ciało – mówi.

Cały filmik zobaczysz tutaj:

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Ewa Farna (@ewa_farna93)

Ciałopozytywna Ewa

Ewa Farna jest orędowniczką ruchu body positive. Kilka lat temu, gdy przybrała na wadze, musiała zmierzyć się z ogromną falą hejtu. Teraz pokochała swoje ciało i chce pomagać w nauce samoakceptacji innym. Uważa, że nie należy również przesadzać w drugą stronę i odnosić się wrogo do szczupłych i wysportowanych dziewczyn. Zwraca uwagę, że najważniejsze jest zdrowie, a nie to, jak ktoś wygląda.

Źródło: RMF FM

Zobacz też: „Łatwo jest przypiąć komuś łatkę lenia albo pustej lali” – Kaya Szulczewska i Ciałopozytyw! Czy soma już całkiem zgubiła psyche?!

Alina Windyga-Łapińska

Dziennikarka portalu Współczesna Rodzina. Absolwentka resocjalizacji na Uniwersytecie Warszawskim. Kilka lat przepracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, podczas urlopu macierzyńskiego rozpoczęła przygodę z dziennikarstwem i social mediami.

HBO Max – kiedy premiera? Jakie nowości? Czy Netflix straci pozycję?

hbo max

Zbliża się premiera nowego-starego serwisu streamingowego HBO Max. Ma być to wyzwanie rzucone liderowi tego segmentu rynku – platformie Netflix.  

W grudniu ubiegłego roku doczekaliśmy się oficjalnej informacji, że HBO Max zastąpi HBO GO i HBO Now w Europie w 2. połowie 2021 roku. Platforma zadeklarowała również, że na produkcje w roku 2021 przeznaczy rekordowe 10 mld dolarów. To początek ofensywy wymierzonej w konkurencyjnego Netflixa.  

Rick and Morty i Przyjaciele 

Pierwszymi nabytkami platformy HBO Max są dwa niezwykle popularne seriale: legendarni już “Przyjaciele” oraz “Rick and Morty. To właśnie podebranie tych produkcji Netflixowi rozpoczęło promocję nowej platformy. Szczególnie dotkliwym ciosem musi być utrata przygód szalonego naukowca i jego wnuka. “Rick and Morty” będzie miał bowiem nowy, premierowy sezon w czerwcu tego roku i już można spodziewać się, że będzie to hit. Ten transfer jest też sporą niespodzianką – wcześniej mówiło się, że kolejne 70 odcinków popularnej serii wyemituje Netflix.  

Koncern AT&T, do którego należą m.in. HBO i wytwórnia Warner Bros, planuje również zwiększyć udział własnych produkcji. Z pewnością olbrzymim zainteresowaniem będzie się cieszył preaquel “Gry o Tron”, dotychczasowego hitu platformy. Premiera 10-odcinkowego serialu „House of Dragon” odbędzie się w 2022 roku. 

Zobacz też: Netflix z nową animacją kultowej bajki! Czego mogą nauczyć nas Kajko i Kokosz?

HBO Max z reklamami? 

Serwis HBO Max zapowiada też, że w nowej wersji nie będzie już problemu ze wsparciem dla 4K i HDR. Jak się okazuje, powstać ma wersja serwisu z reklamami, która będzie tańsza dla użytkownika. Koszt dostępu do serwisu HBO Max w wersji z reklamami kosztować będzie 9.99$, czyli w przeliczeniu na polskie złote, daje to ok. 37 zł. To obniżka o 5$ w stosunku do nominalnej ceny serwisu, czyli 14.99 $.

Niestety, tańszy wariant nie będzie zawierał najnowszych premier filmowych od Warner Bros. W wersji pełnopłatnej filmy będą dostępne w dniu kinowej premiery. W 2021 mają to być takie hity jak “Diuna” czy “The Suicide Squad”. Działania te jednak są determinowane m.in. pandemią koronawirusa. Nie wiadomo jednak, czy w roku 2022 ten trend będzie kontynuowany – możliwy jest powrót do premiery kilka-kilkanaście tygodni po oficjalnej premierze kinowej.  Obecnie za dostęp do HBO GO zapłacimy 24,99 zł. 

Zobacz też: Oglądanie TV podczas posiłków zwiększa ryzyko otyłości o 40 proc. – SMACZNEGO!

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Segregacja to (nie)trudna sprawa – sprawdź, jak to robić!

segregacja
fot. materiały prasowe

Jak wynika z badań opinii publicznej zrealizowanych na potrzeby kampanii edukacyjnej #rePETujemy – 68% Polaków deklaruje, że dokonuje segregacji w swoich domach. Jednak prawidłowe segregowanie odpadów ciągle przysparza Polakom problemów, a znacząca część z nas segreguje tylko część frakcji. Jako sposób na zmianę sytuacji blisko 70% badanych wskazuje wprowadzenie systemu depozytowego – co to właściwie jest? Co pokazują dane? Jak możesz wspierać środowisko?

Świadomość ekologiczna Polaków wzrasta i zdajemy sobie sprawę, że poziom recyklingu odpadów musi stale się zwiększać. Jednak ostatnie dane Eurostatu, z wynikiem zaledwie 34,3% plasują Polskę pod względem poziomu recyklingu na 20. miejscu za krajami takimi jak Węgry, Słowacja, Hiszpania czy Czechy. Na czele rankingu znajdują się Niemcy z przetwarzaniem odpadów na poziomie aż 67,3%. 1

Jednym z warunków poprawy tych statystyk jest odpowiednie i konsekwentne segregowanie odpadów w naszych domach. Ich podział na odpowiednie frakcje ma kluczowe znaczenie. Dane pokazują jednak, że niemal trzech na dziesięciu ankietowanych (28%) sortuje tylko część odpadów, a najczęściej jest to szkło (72%) i tworzywa sztuczne (63%).

Zobacz też: Jak rozmawiać z dzieckiem o zmianach klimatu bez wywoływania w nim lęku?

Wartościowe odpady

Generowane przez nas na ogromna skalę odpady traktujemy jako nieposiadające żadnej wartości śmieci. Właśnie z tego powodu nie jesteśmy skłonni do podniesienia leżącego na chodniku opakowania po jedzeniu czy napoju. Zastanawiając się nad znaczeniem poszczególnych odpadów, warto zwrócić uwagę, dlaczego nie znajdujemy na środku chodnika przykładowo metalowych, mosiężnych elementów? Powód jest prosty – wiemy, że za oddanie ich do skupu otrzymamy pieniądze.

I tu na pomoc ma przyjść system depozytowy, który będzie zachęcać do zmiany naszego nastawienia. Jeśli w sklepie za opakowania na napoje z tworzywa sztucznego lub aluminium zapłacimy opłatę depozytową, wówczas będziemy dążyć to tego, aby odzyskać pieniądze po ich zwrocie w odpowiednim miejscu.

Systemy depozytowe już teraz dobrze funkcjonują w dziesięciu krajach Unii Europejskiej i obejmują w sumie 133 milionów osób. Interesujące jest to, że wpływają one na zwiększanie ekologicznej świadomości ludzi i powodują, że podnosi się poziom recyklingu odpadów opakowaniowych. Doskonałym przykładem takiego trendu są Dania, Holandia, czy też Niemcy – mówi Anna Urbańska, koordynatorka kampanii edukacyjnej #rePETujemy.

Badania realizowane na potrzeby kampanii edukacyjnej #rePETujemy pokazały również, że 15% Polaków ma problem z segregacją właśnie butelek PET, głównie z powodu braku miejsca na oddzielny kosz w domu oraz czasochłonność segregacji. Jest zatem szansa, że i to nastawienie może być zmienione poprzez system depozytowy pozwalając odzyskiwać pieniądze, ponieważ aż 68% Polaków deklaruje, że to właśnie kaucja najbardziej zachęca do zwrotu butelek.

Warto też wiedzieć, że opróżnioną butelkę należy dokładnie zgnieść i zakręcić. Dzięki temu zajmie ona znacznie mniej miejsca w transporcie, a sama zakrętka nie będzie oddzielnym odpadem trafiającym często do frakcji mieszanych.

Niebieski, zielony, żółty?

Z koszami podzielonymi na różne frakcje mamy do czynienia nie od dziś, a jednak ciągle nie do końca jest dla nas jasne, do którego koloru powinny trafić nasze odpadki. Badania pokazały, że Polacy generalnie są w tym dość dobrze zorientowani, ale nadal często nie wiemy, gdzie wyrzucić resztki mięsa błędnie przyporządkowując je do odpadów BIO, a styropianowe opakowania po żywności na wynos traktujemy, jako tworzywa sztuczne. Nieprawidłowo podchodzimy również do papieru, traktując każdy jego rodzaj na równi. Wyraźnym tego przykładem jest to, że zatłuszczone pudełka po pizzy, czy też zużyte ręczniki papierowe wyrzucamy do kosza na papier. Okazuje się, że wszystkie wspomniane odpady powinny znaleźć się w koszu czarnym, czyli przeznaczonym na frakcję zmieszaną.

W przypadku trudności z oceną, do jakiego kosza należy wyrzucić konkretny odpad, warto skorzystać z dostępnych wyszukiwarek podpowiadających, do jakiej frakcji należy dany śmieć. Jedna z takich wyszukiwarek dostępna jest na stronie internetowej Urzędu Miasta Stołecznego Warszawa. Użyteczna może być ona jednak nie tylko dla mieszkańców stolicy.

Wyszukiwarka dostępna jest pod linkiem: Zasady segregacji odpadów Warszawa – jak segregować odpady (um.warszawa.pl)

Źródło:
  1. Dane Eurostat – Recycling rate of municipal waste, dostęp: 11.05.2021 r. https://ec.europa.eu/eurostat/databrowser/view/sdg_11_60/default/table?lang=en

Zobacz też: 6 porad ekologicznego rodzicielstwa

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.