Przejdź do treści

Biegi 300 km po górach? No problem! Krystian Pietrzak: „ Każdy jest w stanie zrobić coś podobnego” [PODCAST]

Fot. archiwum Krystiana Pietrzaka

Ile najwięcej zdarzyło Ci się przebiec za jednym razem? 5-10 km? A może masz za sobą maraton? Za każdy kilometr oczywiście wielki szacunek, ale nie ma co ukrywać… trudno porównywać takie długości z dystansem 300 km: „Biegam w ekstremalnie długich, ale też głównie górskich biegach, tzn. przez Alpy – 350, 120, 140 km i dużo przewyższeń. Portugalia nie jest górzysta, stąd też był to dla mnie „szybki” bieg. 300 km zajęło mi 58 godzin, 17 minut” – o swoich ostatnich zawodach, początkach trenowania i możliwościach, jakie ma każdy z nas opowiada Krystian Pietrzak. Biegacz ultra, czyli sportowiec gotowy na nadludzki wysiłek!

Katarzyna Miłkowska: Rozumiem, że droga do tego typu biegania jest stopniowa. Czy 10 lat temu miałeś już w sobie pomysł, że chcesz zająć się bieganiem ultra?

Krystian Pietrzak: Zdecydowanie nie. Zanim zacząłem biegać maraton – co też wyszło przez przypadek – nawet nie wyobrażałem sobie, że istnieją takie dystanse. Studiowałem na AWF-ie w Warszawie, więc mam pojęcie o sporcie, bieganiu. Trenowałem wyczynowo sprint, stąd też zdawałem sobie sprawę, że gdzieś ten maraton jest i może kiedyś chciałbym go pobiec, ale nie było jakiegoś konkretnego celu. Teraz jest to już 8 lat tego typu biegania, jednak gdybyś 9 lat temu zapytała zapytała, czy przebiegnę maraton, prawdopodobnie bym Ci odpowiedział: „Maraton? Jako sprinter? Raczej nie.”

To rzeczywiście trochę się zmieniło.

Nigdy nie mów nigdy.

Krystian Pierzak

Fot. archiwum Krystiana Pietrzaka

No właśnie! Ale czy trzeba być aktywnym od dziecka – bo rozumiem, że u Ciebie zaczęło się to wcześnie – czy można jednak wystartować trochę później i mimo wszystko dojść do etapu, kiedy to bieganie jest rzeczywiście ulta?

Na sport nigdy nie jest za późno – na to nigdy nie było i nie będzie za późno. Twierdzę, ze każdy jest w stanie zrobić coś podobnego. Jest to oczywiście zależne od pewnych elementów. Mi pomogła moja wiedza, wykształcenie i pasja. Bycie sprawnym dzieckiem, sprawnym młodzieńcem i mężczyzną pomogło mi myśleć o tym, żeby robić coś takiego, jak maraton czy ultra. Co więcej, sam siebie do tego wykształciłem – nie mam trenera, a wszystkie moje osiągnięcia wynikały z tego, co ja sam już wiem na ten temat, z błędów, które sam popełniłem, z których wiele się nauczyłem.

Mimo wszystko jestem w stanie powiedzieć, że dla każdego możliwe jest zrobienie czegoś, co na początku wydaje mu się niemożliwe. Zależy to od punktu widzenia, ponieważ w mojej ocenie jest to kwestia pewnego wyobrażenia – czy jestem w stanie sobie wyobrazić, że to zrobię? Później jest to już tylko kwestia znalezienia do tego drogi albo osoby, która może w tym pomóc.

Wysłuchaj podcastu z Krystianem Pietrzakiem! Dowiesz się z niego znacznie więcej:

  • o trudnościach, z jakimi mierzy się biegacz ultra,
  • o emocjach związanych z 300-kilometrowym biegiem,
  • o początkach biegania – bo (podobno) każdy z nas może pobić własne wyobrażenia!

 


Krystian Pietrzak

Fot. archiwum Krystiana Pietrzaka

Krystian Pietrzak

Fot. archiwum Krystiana Pietrzaka

Zobacz też: Sport od najmłodszych lat – Diablo Włodarczyk: „Powinniśmy dziecko wspierać, popychać do przodu i służyć mu pomocą”

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW (dziennikarstwo). Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS, jest też byłą słuchaczką studiów podyplomowych Gender Studies na UW. Współautorka książki "Kobiety bez diety".

Rywalizacji między rodzeństwem – jak jej nie napędzać?

rywalizacja między rodzeństwem
fot. unsplash.com

Zjawisko rywalizacji występuje zarówno w naszym życiu codziennym, jak i naszych dzieci. U najmłodszych możemy obserwować je np. podczas zabaw z rówieśnikami lub bratem czy siostrą. Co jednak ważne, zdrowa rywalizacja między rodzeństwem może pobudzać do osiągania celów oraz zwiększać motywację dziecka. Jednakże należy pamiętać, aby zachować równowagę również w tym procesie.

Negatywna rywalizacja między rodzeństwem

Konflikty wśród rodzeństwa pojawiają się m.in. przez silne poczucie nierównego traktowania przez rodziców. Nieporozumienia mogą wynikać również ze zmniejszonego zainteresowania dziećmi. Rodzice często przez nadmiar obowiązków, pracę, młodsze potomstwo poświęcają mniej czasu starszym dzieciom. Niestety, może prowadzić to do poczucia osamotniania, niechęci i wrogości względem młodszego rodzeństwa. Takie zachowania wywołują spiralę negatywnych emocji wśród dzieci, przez co mogą odczuwać zazdrość, żal, smutek, rozczarowanie, bezsilność, niepokój, osamotnienie oraz odrzucenie. Te trudne uczucia mogą skutkować wystąpieniem niezdrowej rywalizacji.

Zobacz też: Zawstydzanie dzieci. Podstępne i bolesne doświadczanie przemocy

Jak pomóc dzieciom rozwiązywać nieporozumienia między sobą?
  • Pozwól doświadczać dziecku emocji – wyrażanie i nazywanie uczuć to nauka, którą powinni przekazywać swoim dzieciom rodzice. Umiejętność rozpoznawania i okazywania emocji pomaga dzieciom zrozumieć własne pragnienia oraz oczekiwania względem rodzeństwa i rodziców. Emocje, które towarzyszą dzieciom, mogą mieć cały wachlarz barw – od pozytywnych po negatywne. Liczy się jednak sposób, w jaki damy im ujście. Jeśli dziecko odczuwa nadmiar negatywnych emocji, warto wypracować wspólny sposób, aby rozładować odczuwany gniew, smutek, żal. W tym celu można stworzyć wraz z dzieckiem kącik złości, gdzie będzie mogło np. podrzeć, zamazać kartkę lub wykrzyczeć swoje emocje.
  • Nie porównuj rodzeństwa – często dzieje się to nieświadomie, ale co ważne, może niesie negatywne konsekwencje. Może wywoływać poczucie winy, poczucie bycia gorszym lub nie dość dobrym. Warto pamiętać, że każde dziecko jest wyjątkowe. Podkreślanie indywidualizmu dziecka jest kluczowe. Skupianie się na tym, co dane dziecko w sobie ma, bez porównywania do innych, jest dla dziecka budujące. Dziecko otrzymuje przekaz: „Jestem kochany, jestem doceniany”. To bardzo prosty, a jednocześnie cenny komunikat – warto o nim pamiętać!
  • Zastąp karanie konsekwencjami – kary nasilają wrogość oraz poczucie krzywdy (szczególnie w rodzeństwie). Wystrzegajmy się również etykietowania dzieci, ponieważ takie działania prowadzą do obniżania poczucia wartości.

Każde dziecko odczuwa ogromne pragnienie miłości, którą chce zaznać od swoich rodziców. Kierując się tym, zwróćmy szczególną uwagę na indywidualne potrzeby, swoich pociech.

Źródło: Faber, E. Mazlish Rodzeństwo bez rywalizacji. Wydawnictwo Media Rodzina. 2017, Poznań.

Zobacz też: Jak wspierać dziecko w rozwiązywaniu trudności z rówieśnikami?

Aleksandra Nosarzewska

Studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS. Jej pasją jest psychologia dziecka oraz pedagogika. Na co dzień współpracuje z dziećmi z zaburzeniami ze spektrum autyzmu.

Maffashion została ambasadorką laktatora! Czy ktoś spodziewał się takiej współpracy?

Maffashion i LOVI
fot. Instagram maffashion_official

Maffashion i LOVI – to duet, który wspólnie zamierza pokazać Polkom jak ważnym i przydatnym urządzeniem wspierającym laktację u kobiet jest laktator. Ikona stylu, najbardziej rozpoznawalna polska blogerka modowa, a od ośmiu miesięcy mama Bastka – Julia Kuczyńska Maffashion – została właśnie ambasadorką nowego laktatora Expert 3D Pro marki LOVI, który łączy w sobie nie tylko nowoczesny design z innowacyjną technologią, ale także rozwiązuje problemy laktacyjne mam!

Julia Kuczyńska to nowoczesna mama, kreatorka trendów, a także jedna z najpopularniejszych polskich blogerek i influencerek modowych znana pod pseudonimem Maffashion. Od lat jej stylizacje i działania w świecie „fashion” śledzą miliony użytkowników mediów społecznościowych. Jej wyjątkowe wyczucie stylu powoduje, że jest uznawana za ikonę mody. Od kilku miesięcy Julia sprawdza się także w nowej roli – mamy małego Bastka. Wyznaczając najnowsze trendy, bardzo dobrze łączy pracę zawodową z macierzyństwem. Kreatywność w pracy i budowanie bliskości z dzieckiem. Julia wie, że bycie nowoczesną mamą, to także bycie mamą aktywną. Taką, która może łączyć realizowanie swoich pasji z wychowywaniem i dbaniem o dziecko i rodzinę.

„Marka LOVI wybrała ambasadorkę, która nie tylko inspiruje inne kobiety do rozwoju zawodowego i spełniania marzeń. To przede wszystkim mama, dla której rodzina i radość z bliskości z dzieckiem jest najważniejsza. Cieszymy się, że Julia dołącza do #teamLOVI i wspólnie z nami będzie pokazywać, że z odpowiednim wsparciem, problemy z laktacją, z którymi boryka się większość mam, mogą zostać rozwiązane. Kampania promująca laktator Expert 3D Pro z udziałem Julii przebiegać będzie pod hasłem „LOVI, kiedy kochasz najbardziej”. Bo nie ma drugiego tak silnego uczucia, jak miłość do dziecka” – powiedziała Justyna Bogucka – Kwella, Communication Manager marki LOVI.

Zobacz też: „Karmisz piersią?” Następnym razem zastanów się, zanim zadasz to pytanie! STOP laktoterrorowi!

Kiedy kochasz najbardziej – chcesz wszystkiego, co najlepsze dla swojego dziecka. Zdecydowałam się zostać ambasadorką laktatora LOVI Expert 3D Pro, ponieważ produkty tej marki towarzyszyły mi od samego początku, kiedy na świecie pojawił się Bastek. Używałam smoczków, butelek i bardzo cenię sobie tę markę. Świetnie, że wspólnie z marką LOVI mogę brać udział w kampanii i promować produkt, który może pomóc kobietom, a także odczarować temat związany z używaniem przez nie laktatora. Sama używałam laktatora, więc wiem jak jest on przydatny – powiedziała Julia Kuczyńska Maffashion.

Nowy laktator Expert 3D Pro to ekspert w rozwiązywaniu problemów laktacyjnych, który skierowany jest do mam borykających się z problemami laktacyjnymi i tych, które cenią najwyższą jakość wykonania produktu, a także dbałość o każdy szczegół i wyjątkowy design. LOVI Expert 3D Pro to idealny wybór dla mam, które chcą karmić piersią, bo wierzą, że mleko mamy to najlepsze, co mogą dać swojemu dziecku. A także dla tych, które chcą cieszyć się macierzyństwem, a problemy laktacyjne powierzyć ekspertom.

Kampania z udziałem Maffashion prowadzona jest pod hasłem „LOVI, kiedy kochasz najbardziej”. Jej celem jest wsparcie mam w trudnościach, które pojawiają się na początku przygody z macierzyństwem – laktacją. Kampania „LOVI, kiedy kochasz najbardziej” uzmysławia, że w momencie, kiedy zostaje się rodzicem doświadcza się tego, co to znaczy „bardziej”. Od tego momentu rodzice bardziej się śmieją, czuwają w nocy, przeżywają każdy dzień, czują wszelkie emocje i kochają najbardziej na świecie. Tak, jak nigdy dotąd nie kochali. Dla większości mam karmienie piersią tak długo, jak to możliwe, jest priorytetem, bo kochają najbardziej. I mają poczucie, że w ten sposób będą dawać dziecku to, co jest dla niego najlepsze. Marka LOVI, która działa na rzecz ochrony laktacji, chce wspierać w tym postanowieniu mamy tak długo, jak one tego chcą. Dzięki nowemu laktatorowi Expert 3D Pro – mamy mogą karmić piersią swoje maleństwa pomimo trudności, z jakimi może przyjść im się zmierzyć.

Zobacz też: Doświadczenia, emocje, trudności – jak Polki postrzegają karmienie piersią

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Mocne słowa i silny przekaz body positive! Ewa Farna „Ciało” – historia piosenkarki zapisana w najnowszym singlu

Ewa Farna "Ciało" - nowy singiel już jest
Fot: – Screen Ewa Farna Instagram

„Wygląda jak dwa polskie tiry” – to jedno z wielu obraźliwych zdań, które usłyszała o sobie… 25. maja 2021 roku ukazał się nowy utwór Ewy Farny o znaczącym tytule „Ciało”. Piosenkarka promuje go poprzez kampanię społeczną zachęcającą do akceptacji swojego ciała i traktowania go jako elementu własnej historii.

Ewa Farna opublikowała na Instagramie nagranie, w którym otwarcie przyznała, że jej wygląd niejednokrotnie był komentowany w niewybredny sposób. Zacytowała kilka hejterskich wypowiedzi:

„Wygląda jak dwa polskie tiry”, „ogromny sterowiec z ośmioma brodami”, „gruba świąteczna bańka”, „tłusta jak świnia” – wymienia.

Dorastanie na oczach mediów

27-letnia Ewa Farna jest obecna w show-biznesie od kilkunastu lat. Polsko-czeska piosenkarka pierwszy album wydała w wieku zaledwie 13 lat i szybko zyskała międzynarodową sławę. Ewa dorastała na oczach mediów. Jej ciało w tym czasie zmieniało się, a każdy dodatkowy kilogram stawał się obiektem gorących dyskusji.

Moje ciało przeszło psychicznie niełatwą drogę, dopiero po medialnej cyberprzemocy przejęło kontrolę emocjonalne jedzenie i podświadomie zaczęłam nabierać warstwy, która miała przed atakiem z zewnątrz chronić to kruche w środku – wyznaje Ewa.

Ewa Farna i ciało, które dumnie nosi ślady życia

Ewa Farna dwa lata temu urodziła synka, Artura. Młoda mama ma do siebie ogromny dystans – zobacz, jak rapowała z laktatorem! Teraz bez skrępowania pokazała z bliska brzuch, na którym widać rozstępy po ciąży.

Dziś doceniam swoje ciało. Nabrałam ogromnego podziwu dla niego poprzez ciążę, która też na nim zostawiła ślady. Jestem Ewa, a to jest moje ciało – mówi.

Cały filmik zobaczysz tutaj:

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Ewa Farna (@ewa_farna93)

Ciałopozytywna Ewa

Ewa Farna jest orędowniczką ruchu body positive. Kilka lat temu, gdy przybrała na wadze, musiała zmierzyć się z ogromną falą hejtu. Teraz pokochała swoje ciało i chce pomagać w nauce samoakceptacji innym. Uważa, że nie należy również przesadzać w drugą stronę i odnosić się wrogo do szczupłych i wysportowanych dziewczyn. Zwraca uwagę, że najważniejsze jest zdrowie, a nie to, jak ktoś wygląda.

Źródło: RMF FM

Zobacz też: „Łatwo jest przypiąć komuś łatkę lenia albo pustej lali” – Kaya Szulczewska i Ciałopozytyw! Czy soma już całkiem zgubiła psyche?!

Alina Windyga-Łapińska

Dziennikarka portalu Współczesna Rodzina. Absolwentka resocjalizacji na Uniwersytecie Warszawskim. Kilka lat przepracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, podczas urlopu macierzyńskiego rozpoczęła przygodę z dziennikarstwem i social mediami.

Jak często prać poszewki od poduszek? Na pewno robisz to rzadziej!

Jak często prać poszewki od poduszek
fot. 123rf.com

Poduszki to prawdziwe siedlisko bakterii i drobnoustrojów, które mogą istotne wpływać na zdrowie. Chcąc zatem zachować jak najlepszą higienę, należy postawić sobie pytanie: „Jak często prać poszewki od poduszek?” – eksperci wskazują, że wielu z nas robi to zbyt rzadko. 

Podczas snu zrzucamy kawałki naskórka w sposób niewidoczny dla ludzkiego oka. Te martwe komórki skóry gromadzą się i stają się ulubioną przekąską mikroskopijnych roztoczy. 

Roztocza, pot i martwy naskórek 

Roztocza są powszechne w większości gospodarstw domowych, a szkodliwe alergeny, które tworzą, pochodzą z osadów kału i części ciała” – powiedziała dr Heather Woolery-Lloyd, dermatolog, której słowa cytuje HuffPost.  

To właśnie kał i martwe roztocza mogą wywoływać uczulenia i infekcje skórne. Należy jednak pamiętać, że aż 70% nieczystości na poszewce pochodzi z niewidocznych zabrudzeń ciała i brudu w ogóle. Przeciętna dzienna produkcja dotycząca ciała człowieka obejmuje około 1 litr potu, 10 gramów soli, 40 gramów tłuszczu/łoju i 2 miliardy martwych komórek skóry. Dodatkowo na poduszkę mogą trafić: śluz, łupież, woskowina i ślina czy wreszcie makijaż, kremy nawilżające do twarzy, filtry przeciwsłoneczne lub produkty do pielęgnacji włosów. Jeszcze większe zagrożenia mają sypiający z czworonogami. Ich flora bakteryjna co prawda wpływa pozytywnie na naszą odporność, ale może przyspieszyć rozmnażanie bakterii i roztoczy. 

Jak często prać poszewki od poduszek? O tym pamiętaj!

Należy więc bezwzględnie wymieniać poszewkę co najmniej raz na dwa tygodnie. Zabrudzone poszewki na poduszki mogą prowadzić do wyprysków lub alergii, zwłaszcza jeśli masz skłonność do trądziku lub wrażliwą skórę. Warto też po prostu sprawdzać zapach. Należy kierować się prostą zasadą: jeśli poszewki na poduszki wyglądają na czyste, ale brzydko pachną, oznacza to, że nie są naprawdę czyste. 

Źródło: HuffPost

Zobacz też: Bezsenność – czy powoduje depresję i inne zaburzenia nastroju?

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.