Przejdź do treści

„Bridget na ostro”, czyli „50 twarzy Tindera”

50 twarzy Tindera
fot. materiały prasowe

Tinder sprowadza poszukiwanie partnera/partnerki do paru puknięć palcem w ekran smartfona. Aplikacja stała się tak popularna, że Joanna Jędrusik wydała książkę „50 twarzy Tindera”. Czy warto dać jej szansę?

Tytuł w oczywisty sposób nawiązuje do najpopularniejszej powieści erotycznej ostatnich lat. Na odwrocie książki znajduje się jeszcze jedno odwołanie: „Bridget Jones na ostro!”. Cóż, perypetie Bridget były pełne ciepłego, brytyjskiego humoru. W „50 twarzach Tindera” jest on dużo dosadniejszy, nierzadko wulgarny. Joanna Jędrusik wypracowała własny styl opowiadania, który nie każdemu przypadnie on do gustu.

Zobacz też: Situationship, czyli tak trochę miłość

O sztuce randkowania

Autorka twierdzi, iż ze względu na wyścig szczurów kochamy szybko i powierzchownie. W odniesieniu do Tindera poczyniła szereg użytecznych spostrzeżeń. Z tej arcypopularnej aplikacji randkowej korzystają przedstawiciele najróżniejszych klas społecznych, zwolennicy wszelkich możliwych frakcji politycznych, wyznawcy najróżniejszych religii. Autorka podzieliła mężczyzn na kilka kategorii („naukowcy”, „nerdy”, „dziennikarze kulturalni” itd.), po czym pokrótce opisała, komu dać szansę, a kogo lepiej unikać. Książkę można więc traktować jako niby-poradnik, w którym mniej lub bardziej udane dowcipy przeplatają się z gorzką opowieścią o nieudanym małżeństwie autorki. Jeśli chodzi o walory rozrywkowo-relaksacyjne, trudno coś zarzucić tej konwencji.

Nie dla każdego

Cięty, dosadny, wulgarny język wyraźnie oddaje emocje bohaterki, czyli samej Joanny Jędrusik. Nie wiem, czy nie ubarwiła swoich przeżyć, ale to nie wpływa na wrażenia z czytania. Te zaś generalnie są pozytywne, choć żarty autorki momentami ocierają się o grafomanię: „Przyznałabym się nawet do wydania rozkazu strzelania do górników w kopalni Wujek, gdyby to było konieczne, żeby uratować moje małżeństwo”. W ogólnym rozrachunku odbiór tej książki zależy przede wszystkim od indywidualnej wrażliwości. Jeśli krzywisz się na widok licznych bluzgów, nie wiesz, kto to „nerd” i postrzegasz internetowe randki jako przejaw zepsucia moralnego, rozejrzyj się za inną lekturą.

Zobacz też: Love is all around – Najpiękniejsze sceny miłosne z filmów

Tinderowe kompendium

Przyznam, że „50 twarzy Tindera” niezbyt mi się podobało, gdyż… jako mężczyzna nie mogłem się utożsamić z bohaterką :). Myślę jednak, że większość czytelniczek nie będzie miała tego problemu, szczególnie jeśli doskwiera im samotność i same korzystają z tytułowej aplikacji. Jeśli nie – z książki dowiedzą się o niej praktycznie wszystkiego. Z drugiej strony, sugerowana cena detaliczna tego osobliwego kompendium (40 zł) wydaje mi się dość wygórowana. Nie mam złudzeń co do tego, że za jakiś czas dzieło Joanny Jędrusik trafi do hipermarketowych koszy z napisem „Wyprzedaż”. Ale czy wtedy ktoś będzie jeszcze korzystał z Tindera? Aplikacja powoli traci popularność na rzecz konkurencyjnego Badoo, a o poczciwej sympati.pl pamiętają już głównie osoby 50+. Sięgając po „50 twarzy Tindera”, warto mieć to wszystko na uwadze.

          

 

 

Bartosz Jaster

Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonat i badacz historii, miłośnik literatury faktu. Członek Fundacji Rozszczepowe Marzenia, niosącej pomoc dzieciom z wadami wrodzonymi.

Rozpoznajesz u siebie te objawy? To może być wyczerpanie psychiczne

wyczerpanie psychiczne
Wyczerpanie psychiczne jest zwykle wynikiem długotrwałego stresu. – fot. 123rf

Wyczerpanie psychiczne, często nazywane również wyczerpaniem nerwowym jest stanem, w który organizm pod wpływem długotrwałego stresu charakteryzuje się np. nadmiernym pobudzeniem nawet w prozaicznych sytuacjach. Często pojawia się nieustanne uczucie beznadziejności i brak siły już nawet po przebudzeniu. Kiedy fizycznie i psychicznie zaczynamy czuć się coraz gorzej, dokładniej powinniśmy przyjrzeć się naszemu zdrowiu.

Wyczerpanie psychiczne – czym jest?

Wyczerpanie psychiczne jest zwykle wynikiem długotrwałego stresu. Kiedy problemy nawarstwiają się i nerwy kumulują, wzrasta w organizmie poziom hormonów stresu, a w tym adrenaliny i kortyzolu.

Kiedy nieustannie mamy do czynienia z sytuacjami nerwowymi poziom kortyzolu stale pozostaje wysoki, co koniec końców zakłóca prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Pojawiają się problem ze snem, trawieniem, koncentracją czy pamięcią. Organizm pozostający w stałym stresie, szybciej wyczerpuje zapasy nagromadzonej energii, a konsekwencji staje się nieustannie zmęczony.

Zobacz też: Jak rozpoznać toksycznego partnera?

Objawy wyczerpania psychicznego

Do najczęstszych objawów wyczerpania psychicznego należą:

  • niska samoocena emocjonalna,
  • poczucie bezradności i beznadziejności,
  • przewlekłe zmęczenie, nieustanny stres i napięcie,
  • depresja,
  • myśli samobójcze,
  • problemy z pamięcią i koncentracją,
  • większa kłótliwość i wycofanie społeczne.

Ponadto wiele osób skarży się na problemy z oddychaniem, bóle głowy, czy nadciśnienie tętnicze. Mogą pojawić się także wahania hormonu nadnerczy we krwi – zbyt niski poziom prowadzi do osłabienia, braku energii i trudności z koncentracją. Z kolei zbyt wysoki – do pobudzenia, co przekłada się na problemy ze snem.

Zobacz też: Jak pomóc osobie z depresją? Na pewno nie tymi słowami!

Wyczerpanie psychiczne – jak sobie z nim radzić?

Wyczerpanie psychiczne często jest bagatelizowane, co jest złym sposobem postępowania. Każdy z nas powinien zadbać o swój dobrostan psychiczny i zaopiekować się sobą.

Nie ma jednego sposobu leczenia wyczerpania psychicznego, wszystko uzależnione jest od jego przyczyny.

W przypadku, gdy wyczerpanie nerwowe ma podłoże psychologiczne, warto poprawić swoją higienę snu, zacząć się zdrowo odżywiać, regularnie wykonywać ćwiczenia, więcej czasu poświęcić na relaks i znaleźć sposób, który pomoże poradzić sobie ze stresorami. Dobrym i zalecanym sposobem jest praktyka mindfulness, czyli technika trenowania uważności. By poradzić sobie z problemem warto wybrać się na konsultację do psychologa lub psychoterapeuty. Korzystanie z pomocy specjalistów nie jest powodem do wstydu. Leczenie jest po to, by pomóc.

Co wiesz o etykiecie SPA?

etykieta SPA
Jeśli zamierzasz zadbać o ciało i umysł w hotelowym SPA, dobrze znać savoir-vivre, jaki w takich miejscach obowiązuje.

Planując relaks w SPA, warto zapoznać się z zasadami, jakie w nim obowiązują, aby ten czas był w 100% przyjemny. Każdy hotel ma swoją etykietę SPA, ale ogólne normy zachowania są podobne – mówią eksperci od dobrostanu z Biowitalnego SPA hotelu Manor House.

Jeśli zamierzasz zadbać o ciało i umysł w hotelowym SPA, dobrze znać savoir-vivre, jaki w takich miejscach obowiązuje. Gdy wszyscy przestrzegają etykiety SPA, nic nie zaburza komfortu wypoczynku.

Przy większości zabiegów SPA ze względu „na sztukę” oraz szacunek do terapeuty i innych osób korzystających ze strefy SPA zasady postępowania są niemalże identyczne. Nie musisz martwić się o intymność, dostaniesz bieliznę jednorazową, a przed zabiegiem w gabinecie zostaniesz sam/sama, by się przygotować (możesz zakryć to, co chcesz, by było zakryte).

Zobacz też: Saunowanie – zdrowy i przyjemny sposób na regenerację

Podstawowe zasady korzystania ze SPA

Co oczywiste, zachowaj higienę (weź prysznic przed masażem i zabiegiem na ciało), nie spóźnij się (stracisz głównie Ty, bo czas zabiegu będzie krótszy), nie rozmawiaj przez telefon, nie używaj aparatów i kamer, nie prowadź akwizycji (niech SPA będzie miejscem relaksu Twojego i innych), nie spożywaj alkoholu (może to być podstawą do odmówienia wykonania zabiegu – chodzi o nasze bezpieczeństwo i komfort własny oraz komfort pracy terapeuty) i używek, np. papierosów, także e-papierosów i produktów tytoniowych (zapach papierosów nie współgra z atmosferą SPA). Lepiej też nie jeść ciężkich, tłustych posiłków krótko przed zabiegiem czy masażem (skutki uboczne, takie jak możliwe gazy, uczucie ciężkości i pełności są nie tylko nieprzyjemne, ale mogą być utrudnieniem dla personelu lub innych osób korzystających ze SPA). Dobrze wcześniej skorzystać z toalety.

Przy skaleczeniu na skórze najbezpieczniej poczekać na jego wygojenie, jeśli nie możemy czekać, należy je dobrze zabezpieczyć i poinformować o tym terapeutę. Należy też uprzedzić personel SPA o wszelkich problemach zdrowotnych (alergiach, urazach i innych dolegliwościach, które mogą stanowić przeciwwskazanie do przeprowadzenia zabiegu), a także o ciąży (zabiegi SPA są polecane między 14 a 34 tygodniem ciąży, a ich wykonanie zwykle jest możliwe po okazaniu zaświadczenia lekarskiego o braku przeciwwskazań). Po zabiegach często można skorzystać z wypoczynku z herbatką wellness, jak ma to miejsce w Gabinetach Bioodnowy mazowieckiego hotelu Manor House SPA.

SPA to miejsce odpoczynku, strefa ciszy, a w Manor House także enklawa bez dzieci (jesteśmy hotelem dla dorosłych, który zaprasza w swoje progi osoby powyżej 12. roku życia). Czas spędzony w SPA to błogie chwile dla nas, dbajmy więc o komfort swój i innych. Zachowajmy ciszę, która sprzyja wyciszeniu, odpoczynkowi i regeneracji, nie rozmawiajmy głośno, nie prowadźmy marketingu, nie tylko w gabinetach SPA, ale też całej strefie SPA&Wellness, np. w saunach – radzi Małgorzata Przydacka, szefowa SPA Manor House, najlepszego holistycznego hotelu SPA w Polsce, która z perspektywy swojej wieloletniej pracy i licznych doświadczeń z klientami opracowała złotą listę 10 zasad zachowania w SPA. 

Zobacz też: Czy pamiętasz o odpoczynku?

Etykieta SPA – O tym warto pamiętać

SPA to nie drogeria, zabiegi trzeba zamówić wcześniej – polecamy rezerwację zabiegów minimum tydzień przed przyjazdem, nie tylko zapewnisz sobie miejsce, ale też wykwalifikowany personel pomoże przy wyborze zabiegów.
2. W makijażu do SPA? – proszę bardzo, jednak jego zmycie wliczone jest w czas zabiegu.
3. Golić, nie golić? Broda, nogi, itd. – dla komfortu obu stron ogol się, najlepiej ok. 7 godzin przed zabiegiem.
4. Piękna biżuteria ozdobą kobiety – w SPA skupiamy się na ciele, a nie na dodatkach, biżuterię zostaw w pokoju.
5. Terapeuty nie zaskoczysz „naturą”, ale po co skupiać się zamiast rozluźniać – nie jedz przed zabiegiem min. 1 godzinę.
6. Przed zabiegiem odwiedź toaletę „na wszelki wypadek”.
7. Wiedz, że terapeucie zależy na Twoim komforcie, więc jeśli Cię coś „uwiera” zgłoś to podczas zabiegu, a nie po jego skończeniu, w recepcji SPA czy w opinii w internecie – nic nie można zmienić, gdy zabieg się skończy (za ciepło, za zimno, za lekko, za mocno, itd.).
8. Alkohol wpływa na pracę wszystkich układów organizmu – terapeuta również, więc nie konkurujemy z alkoholem. Osób po alkoholu nie przyjmujemy.
9. Cisza potrzebna jest do relaksu – jeśli Ty sam jej nie potrzebujesz, pamiętaj, że są jeszcze inni, którym możesz przeszkadzać.
10. Planujesz, organizujesz, nie lubisz jak ktoś odwołuje spotkanie w ostatniej chwili – my też. Szanujmy swój czas, odwołuj zabiegi na min. 12 godzin przed terminem, aby terapeuta nie został bez pracy i bez wynagrodzenia.

Jak we wszystkich szanujących się i dbających o swoich gości SPA w Gabinetach Bioodnowy kompleksu hotelowego Manor House SPA**** – Pałac Odrowążów**** obowiązuje etykieta SPA. Przed skorzystaniem z zabiegów SPA, warto się z nią zapoznać.

Więcej informacji: www.manorhoue.pl

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Dzień, gdy Nawia jest blisko. Jak nasi przodkowie obchodzili Dziady?

dziady
Słowiański system wierzeń nie był ściśle skodyfikowany.

Dziady to chyba najbardziej znany obrzęd pogański Słowian i Bałtów. Wszystko za sprawą dzieł Adama Mickiewicza. Jak wyglądało niegdyś spotkanie z duszami przodków? 

Słowiański system wierzeń nie był ściśle skodyfikowany. Mimo tego od Łaby po Don wyznawano bardzo podobny system religijny. Dzielił on świat kosmiczny na trzy strefy:

  • Prawię sferę bóstw, będących źródłem wszystkich bytów;
  • byty;
  • bóstwa wspólnie współtworzą najwyższy ład.

Jawia z kolei jest sferą materii i to w nie dzieją się ludzkie losy. Z kolei Nawia jest światem ludzkich przodków i to właśnie ona była istotna podczas przesileń wiosennych i jesiennych – właśnie święta Dziadów.  

dziady słowianie zbrucz idol

Zobacz też: Tak wyglądało Halloween 100 lat temu. Przerażające?

Ugościć zmarłych 

Wizyty zmarłych należało wówczas analizować przede wszystkim pod kątem duchowości rodzinnej. To właśnie żyjący krewni mieli się spodziewać wizyty swoich bliskich. Od zadowolenia przybyszów z innego wymiaru zależeć miało powodzenie w przyszłym roku.

We wsiach urządzano prawdziwe uczty dla nieżyjących przodków. Zależnie od regionu działy się one na cmentarzach, w centralnym punkcie wsi lub na własnych podwórkach. Na stoły trafiały mięsa, chleby, kasze, warzywa oraz owoce, a także alkohole. Niecałe pożywienie było jednak przeznaczone dla zmarłych.

Najpierw biesiadę odbywali żywi, którzy rozrzucali resztki jedzenia i picia wokół stołów. W nocy posilić się miały nimi wędrujące tego dnia po polach i opłotkach dusze zmarłych. Często wylewano również kieliszek wódki na grób zmarłego.  

Z kolei w krajach bałtyckich jak Litwa organizowano sauny i banie, by “kąpać duszę”. Ważnym elementem było bowiem oczyszczenie duszy. Znaczenie oczyszczające miały również ogniska, które palono wokół wsi. Drugą ich funkcją było ogrzanie dusz i pomoc w odnalezieniu drogi do domu. Dusza zmarłego krewnego mogła zmienić się w domownika – opiekuńczego ducha domu.  

Robota dla wiedźmina?  

Należało jednak uważać. Podczas dziadów wyjątkowo aktywne były złe duchy i bestie. Spotkać można było strzygę, topielica czy wąpierza. Należało je odstraszyć i w tym celu powstały słowiańskie drewniane maski – karboszki. Były to upiorne rzeźbione twarze pełniące podobną rolę co… demoniczne dynie.  

Dziady maski

Atak stworów adoptowanych przez Andrzeja Sapkowskiego w “Wiedźminie” nie był jednak jedyną możliwością “wpadki” w Dziady. Tego dnia nie należało biegać i się śmiać głośno by nie przestraszyć dusz. Nie używano również igieł. Nikt chyba nie chciałby przyszyć do swej szaty skrawka wędrującej po izbie duszy, prawda?  

W niektórych rejonach najstarszy mężczyzna we wsi, zwany guślarzem sprowadzał rytualnie dusze i zapraszał do ucztowania. To właśnie w usta tej postaci Adam Mickiewicz wstawił słynne “Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie?”.  

Seks dawnych Słowian. Byli bardziej bezpruderyjni od nas?

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Jak nie dać się chorobie jesienią?

dieta jesienią
W kontekście zachowania odporności niezwykle istotny jest też ruch oraz przebywanie na świeżym powietrzu. – fot. 123rf

Jesień nie sprzyja aktywności fizycznej. Poza tym na stole często pojawiają się solidne i tłuste potrawy. W efekcie zmniejsza się nasza odporność. Sprawdziliśmy, jak prawidłowo wspomóc organizm, by zachować dobre zdrowie. Zapytaliśmy też trenera personalnego co warto zrobić, by zwiększyć swoją odporność.  

Jednym z ważniejszych elementów jest odpowiedni sposób żywienia. Niedobory wybranych składników w diecie mogą odpowiadać za osłabienie układu immunologicznego i wpływać na zwiększoną podatność na infekcje czy zakażenia. Odpowiednio zbilansowana dieta może zatem korzystnie wpływać na procesy odpornościowe zachodzące w organizmie i nasze samopoczucie.

Głównym zadaniem układu odpornościowego jest ochrona organizmu przed działaniem różnych czynników chorobotwórczych. Posiłki spożywane jesienią muszą więc mieć charakter energetyzujący i rozgrzewający. Stąd zbawienny wpływ zup-kremów i ziołowej herbaty – najlepiej z dodatkiem cynamonu, imbiru lub miodu.

Zobacz też: Jesienne inspiracje na zabawy z dziećmi. Jak kreatywnie spędzić czas?

Po pierwsze odpowiednio zbilansowana dieta

Wbrew pozorom na chandrę i spadek koncentracji nie pomogą nam słodycze czy kofeina – szczególnie sztuczne napoje energetyczne. Są zwykle bogate w konserwanty i działają tylko na krótką metę. Szybko uzależniają i powodują, że sięgamy po nie coraz częściej. Warto też pamiętać, że jesienią zwalnia nasz metabolizm, przez co czujemy się ociężali, a wysokokaloryczne, przetworzone produkty tylko pogarszają sprawę.  

Badania wskazują, że odpowiednio zbilansowana i właściwie skomponowana dieta, zawierająca w odpowiednich ilościach wszystkie składniki odżywcze, witaminy i składniki mineralne, korzystnie wpływa na prawidłowe funkcjonowanie układu immunologicznego. W sytuacji niedoboru pewnych składników nasz układ odpornościowy może ulec osłabieniu – zwiększa się ryzyko wystąpienia zakażeń i infekcji. Wykazano, że istnieje pewna grupa składników zawartych w diecie, które w sposób szczególny mogą korzystnie wpływać na odporność organizmu.  

Zobacz też: Dobrostan psychiczny – poznaj wskazówki, jak wspomóc swoje samopoczucie jesienią!

Jakie składniki dla układu odpornościowego?  

W kontekście utrzymania prawidłowej odporności organizmu szczególne znaczenie ma odpowiednia podaż białka i niektórych aminokwasów w diecie. Najkorzystniej, aby białko było dostarczane z dietą w równych odstępach czasu w ciągu dnia i pochodziło z dobrych źródeł.

Białko powinno być przede wszystkim dostarczane poprzez spożycie tłustych i chudych ryb, chudego mięsa (np. pierś z kurczaka, indyka, chude kawałki wołowiny, cielęciny, wieprzowiny), jaj, roślin strączkowych (np. soczewica, fasola, bób, groch, ciecierzyca) i chudego nabiału.

Istotną rolę w modulacji odporności odgrywają również witaminy, a w szczególności witaminy: A, C, E i D. I tak, witaminę A można znaleźć przede wszystkim w mięsie i jego przetworach, rybach, nabiale i jajach, witaminę E w produktach zbożowych, większości warzyw oraz w olejach roślinnych i orzechach. Z kolei witamina C w dużych ilościach obecna jest w większości warzyw i owoców.  

W przypadku witaminy D żywność jest mniej znaczącym źródłem niż synteza skórna, ale warto znać produkty, które zawierają jej większe ilości. Do produktów tych możemy zaliczyć jaja, tłuste ryby i oleje rybne. Na prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego korzystnie wpływają również składniki mineralne. Do tych o szczególnym znaczeniu zaliczyć możemy przede wszystkim selen, cynk, żelazo, mangan oraz magnez.  

Zobacz też: Dynia i jej niesamowite właściwości odżywcze. Poznaj przepisy na pyszne jesienne desery!

Ruch i dobry sen na odporność 

W kontekście zachowania odporności niezwykle istotny jest też ruch oraz przebywanie na świeżym powietrzu. O radę poprosiliśmy Sylwestra Kopra. To rugbista ekstraligi, a także trener kulturystyki, indoor cycling oraz fitness. 

Jak powszechnie wiadomo, nadmiar energii dostarczanej z pożywienia przyczynia się do gromadzenie tkanki tłuszczowej. Sprzyja to także aktywności wirusów, które lepiej sobie radzą, gdy nasz organizm ma niewłaściwą dietę. Proponuję dla osób mających mało czasu krótki bieg lub marszobieg z rana, najlepiej na czczo. Jeżeli znajdziemy więcej czasu polecam długi wypad na rower i trasy o mocnych przechyleniach by wykonać trening cardio i dotlenić organizm. Warto również się wybrać na długi spacer i pamiętać, że czekają na nas siłownie oraz baseny.  

– radzi Sylwester Koper. 

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.