Przejdź do treści

Być nastolatkiem – wyzwanie dla rodziców, wyzwanie dla niego samego

Być nastolatkiem – wyzwanie dla rodziców, wyzwanie dla niego samego
Być nastolatkiem – wyzwanie dla rodziców, wyzwanie dla niego samego

Psychoterapeuci zauważają, że okres nastoletni jest swego rodzaju powtórzeniem okresu niemowlęcego. To, co poszło nie tak wcześniej, te konflikty wewnętrzne dziecka, które nie zostały rozwiązane, wrócą w okresie nastoletnim.

Rodzicowi trudno będzie cieszyć się bezpieczną więzią z dzieckiem nastoletnim, jeśli wcześniej się jej nie zbudowało. Trudno dawać mu wolność i mieć wiarę w jego umiejętności, jeśli nie miało się jej wcześniej. Trudno nagle nauczyć się słuchać, jeśli wcześniej uważało się, że niemowlę ma niewiele do przekazania.

Zobacz też: Depresja to nie młodzieńczy bunt

Z kolei nastolatek będzie musiał poradzić sobie z wypracowaną dotąd prawdą o sobie oraz swoich bliskich, jak również o relacji z nimi. Jak pisze Margot Waddel w „O nastolatkach. Opowieści o światach wewnętrznych”:

Okres pokwitania to najszybsza spośród wielu innych dynamicznych zmian zachodzących w całym cyklu życia. W czasie tego przejścia dochodzi do najbardziej radykalnych i najszybszych zmian  fizjologicznych, endokrynologicznych i neurologicznych spośród wszystkich zachodzących w ciągu całego życia, może z wyłączeniem życia płodowego. (s. 70)

Waddell pisze dalej, że zmiany na poziomie emocjonalnym są równie przerażające dla młodego człowieka. Stawanie się dorosłym wiąże się z licznymi stratami. Trzeba się na przykład rozstać z pozycją dziecka – znaną i bezpieczną.

Być nastolatkiem = bycie w konflikcie

Młody człowiek weryfikuje swoją relację z rodzicami oraz postawę każdego z nich z osobna. Wystarczająco dobra relacja z rodzicem tej samej płci pozwoli nastolatkowi czerpać z tego i z mniejszym trudem zaakceptować siebie w roli kobiety lub mężczyzny. Trudności w tej relacji mogą przełożyć się na identyfikację z płcią i podjęciem odpowiedniej roli psycho-społecznej.

Bycie nastolatkiem jest więc trudne, bycie jego rodzicem również. Nie bez powodu również praca z nastolatkami jest taka trudna, nie bez powodu na przykład tak niewielu nauczycieli chciało pracować niegdyś w gimnazjach. Szybko zapominamy o okresie nastoletnim, o własnych konfliktach, dylematach, upokorzeniach związanych ze zmieniającym się ciałem.

Nie ma złotej rady, jak przetrwać okres nastoletni swoich dzieci. Pomocne może być otwarcie się na ich doświadczenia, ale też własne z tamtego okresu. Ważne też, by nie lekceważyć i nie umniejszać trudności młodych ludzi. Może nie bez powodu tak łatwo zapomnieć, jak to jest mieć naście lat.

Zobacz też: Gnębiony w szkole chłopiec opublikował poruszające nagranie. W jego obronie stanęły gwiazdy

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

W Śwince Peppie pojawiła się jednopłciowa para

Świnka Peppa
Pomysł wprowadzenia wątku LGBT był odpowiedzią na petycję, która trafiła do autorów bajki. – fot. 123rf

Widzowie jakże popularnej bajki „Świnka Peppa” poznali nowe postacie. W bajce dla dzieci pojawiły się dwie mamy jednej z koleżanek tytułowej bohaterki. Tym samym, po raz pierwszy od 18 lat emisji, pojawił się wątek LGTB. Choć wprowadzenie nowych postaci było naturalne i subtelne, niektórzy nie kryją swojego oburzenia.

W jednym z odcinków bajki „Świnka Peppa”, który we wrześniu miał premierę w Wielkiej Brytanii, pojawiła się nowa postać, polarna niedźwiedzica o imieniu Penny. Niedźwiedzica, podczas wspólnego rysowania obrazków z tytułową bohaterką przyznała, że ma dwie mamy. Wprowadzenie było bardzo naturalne i subtelne, jednak był to dość przełomowy moment.

Jestem Miś Polarny Penny. Mieszkam z moją mamusią i moją drugą mamusią. Jedna mamusia jest doktorem, a druga mamusia gotuje spaghetti. Kocham spaghetti – tak o swojej rodzinie mówi koleżanka Świnki Peppy.

Zobacz też: Bałwanek Olaf demoralizuje dzieci? Komisja Etyki Reklamy oburzona językiem bohatera

Skąd zrodził się pomysł?

Pomysł wprowadzenia wątku LGBT był odpowiedzią na petycję, która trafiła do autorów bajki. Petycję poparło 23 tys. osób, które tłumaczyły, że brak rodzin jednopłciowych może w niektórych dzieciach zrodzić niechęć do społeczności LGBT.

Jaka była reakcja Brytyjczyków?

W internecie pojawiło się mnóstwo komentarzy, a zdania jak można się domyślić, były bardzo podzielone. Niektóre osoby nie widzą w tym niczego złego, ani niestosownego. Inne są wręcz oburzone.

„Naprawdę miło zobaczyć dostosowaną do wieku reprezentację jednopłciowych par w 'Śwince Peppie’ w postaci Penny i jej dwóch mamuś” – piszą jedni.

„Cóż, córka kiedyś to oglądała, ale ja widziałam, jak ta bajka się zmieniła. Teraz cieszę się, że Świnka Peppa nie jest tym, co moja córka zwykle ogląda. Ma tylko 7 lat, więc cieszę się, że ogląda inne rzeczy.” – komentują drudzy.

Jesienne inspiracje na zabawy z dziećmi. Jak kreatywnie spędzić czas?

jesienne pomysły na zabawy
Tworzenie ludzików czy zwierzątek z kasztanów i żołędzi sprawi dzieciom wiele radości. – fot. 123rf

Jesień to doskonała pora roku na kreatywne spędzanie czasu z dziećmi. Kasztany, żołędzie, liście czy jarzębina dają wiele możliwości. Co można robić z dziećmi jesienią, jak spędzić pochmurny, deszczowy i wietrzny dzień w domu? Jak kreatywnie wykorzystać czas z dzieckiem?

Jesienne inspiracje na zabawy z dziećmi

Ludziki z żołędzi i kasztanów

Tworzenie ludzików czy zwierzątek z kasztanów i żołędzi sprawi dzieciom wiele radości. By wyczarować magiczne postacie, w pierwszej kolejności musicie wybrać się na wspólną wycieczkę do parku, podczas której poszukacie darów jesieni.

Korale z jarzębiny

Tworzenie korali z jarzębiny spodoba się szczególnie dziewczynkom. By stworzyć jesienną biżuterię – korale i bransoletki – trzeba zebrać naprawdę dużo czerwonej jarzębiny.

Zobacz też: Swobodna zabawa w rozwoju dziecka. Dlaczego jest tak ważna?

Stworki

Do przygotowania jesiennych stworków można wykorzystać liście, kasztany, żołędzie, jarzębinę i plastelinę. Zwierzęta wcale nie muszą być perfekcyjne. Najważniejsze, by ich przygotowanie sprawiło wszystkim mnóstwo radości.

Masa solna

Dary jesieni można połączyć z masą solną, która jest doskonałym materiałem do stworzenia przepięknych postaci. Masę solną można połączyć z żołędziami, kasztanami, szyszkami i liśćmi.

Zielnik

Przygotowanie albumu z liści to świetna atrakcja dla przedszkolaków. Zbieranie liści i przyklejanie ich do kartek, pozwoli dzieciom stworzyć przepiękny album z darami jesieni. To doskonała okazja do poznania liści i nazw drzew, z których pochodzą.

 Łódki

Jesień to nie tylko kasztany czy żołędzie, ale i orzechy. Z łupinek orzecha można wyczarować małą łódkę, w której będzie płynął mały ludzik wykonany z szyszki i żołędzia. Klejem na gorąco przyczepiamy wszystkie elementy ludzika, którego przymocowujemy do łódeczki.

Zobacz też: Czy wiesz, jak gra na instrumencie wpływa na dzieci? To może zaskoczyć!

Wycinanie dyni

Wycinanie dyni może być fajną zabawą przez całą jesień, a nie tylko rytuałem na Halloween. Z tego pomarańczowego warzywa można wyczarować przeróżne kształty. Warto dać się ponieść wyobraźni. Dynie nabiorą jeszcze więcej uroku, gdy rozświetlimy je od środka lampionami.

Pestki z dyni

Pestki z dyni to kolejny materiał do wspaniałej zabawy. Potrzebować będziemy kartki papieru, mazaków i farb. Dzieci muszą zamienić pestki dyni w przepiękne, kolorowe, jesienne liście, które potem przyklejamy do namalowanego na kartce drzewa. To doskonała propozycja zabawy zarówno dla małych, jak i starszych dzieci. Doskonale ćwiczy kreatywność i zdolności manualne.

Do kiedy dziecko powinno mieć popołudniową drzemkę i ile powinna trwać?

drzemka dziecka
Dobry sen w dzieciństwie zmniejsza ryzyko problemów zdrowotnych i trudności emocjonalnych w późniejszym życiu. – fot. 123rf

Drzemki regenerujące w ciągu dnia są bardzo ważne dla prawidłowego rozwoju dziecka. Wraz z upływem miesięcy zapotrzebowanie dziecka na sen zmniejsza się, jednak nie znika całkowicie. Do którego roku życia dziecko powinno spać w ciągu dnia, a kiedy z popołudniowych drzemek lepiej już zrezygnować? Podpowiadamy.

Dlaczego drzemka jest tak ważna?

Sen ma niezwykle ważny wpływ na rozwój dziecka. Pozwala nabrać sił i przyczynia się do wzmocnienia odporności. Pomaga w regeneracji organizmu, w rozwoju mózgu czy przetwarzaniu informacji.

Dziecko warto kłaść na popołudniową drzemkę, nawet gdy nie wygląda na zmęczone. Dobry sen w dzieciństwie zmniejsza ryzyko problemów zdrowotnych i trudności emocjonalnych w późniejszym życiu. Dzieci, które zbyt mało śpią, mają problemy z koncentracją, pamięcią, są bardziej płaczliwe, rozdrażnione i zdenerwowane.

Ile powinna trwać popołudniowa drzemka?

Drzemka w ciągu dnia jest dla dziecka bardzo ważna, szczególnie w początkowym okresie życia. Niemowlęta w pierwszych miesiącach, śpią nawet kilka razy na dobę. Mogą spać nawet do 20 godzin.

Dziecko po ukończeniu trzeciego miesiąca życia potrzebuje około czterech drzemek trwających po dwie – trzy godziny. Z kolei roczny maluch śpi już tylko dwa razy w ciągu dnia. Starsze, dwu i trzyletnie dzieci zasypiają w ciągu dnia tylko jeden raz, a ich sen trwa od dwóch do trzech godzin.

Cztero-, czy pięcioletnim dzieciom warto pozwolić położyć się na jedną godzinną lub dwugodzinną drzemkę. Przedszkolaki nie powinny obudzić się z drzemki później niż o godzinie 16, w przeciwnym razie będą miały problem z wieczornym zaśnięciem.

Czy sześciolatek powinien spać w ciągu dnia?

Sześcioletnie dzieci rozpoczynają swoją szkolną przygodę. Po powrocie z zerówki, zmęczone dziecko być może będzie chciało się położyć i odpocząć. Oczywiście nie ma w tym nic złego, warto jednak dopilnować, by drzemka nie trwała dłużej niż godzinę. Gdy dziecko wejdzie w fazę długiego snu, trudno będzie je dobudzić, a wieczorem będzie miało problem z zaśnięciem.

Rezygnacja z popołudniowej drzemki

Nie ma określonego wieku, od którego dziecko może zrezygnować z popołudniowej drzemki. Jeśli trzy lub czteroletnie dziecko przestanie wykazywać chęć spania w dzień, nie warto zmuszać go na siłę. Ważne, by zachować dobry dobowy bilans snu. Przykładowo, jeśli dziecko w ciągu dnia spało godzinę, a w nocy jedenaście, to po zrezygnowaniu z drzemki, powinno przesypiać dwanaście godzin w ciągu dnia.

Jak nie dać się chorobie jesienią?

dieta jesienią
W kontekście zachowania odporności niezwykle istotny jest też ruch oraz przebywanie na świeżym powietrzu. – fot. 123rf

Jesień nie sprzyja aktywności fizycznej. Poza tym na stole często pojawiają się solidne i tłuste potrawy. W efekcie zmniejsza się nasza odporność. Sprawdziliśmy, jak prawidłowo wspomóc organizm, by zachować dobre zdrowie. Zapytaliśmy też trenera personalnego co warto zrobić, by zwiększyć swoją odporność.  

Jednym z ważniejszych elementów jest odpowiedni sposób żywienia. Niedobory wybranych składników w diecie mogą odpowiadać za osłabienie układu immunologicznego i wpływać na zwiększoną podatność na infekcje czy zakażenia. Odpowiednio zbilansowana dieta może zatem korzystnie wpływać na procesy odpornościowe zachodzące w organizmie i nasze samopoczucie.

Głównym zadaniem układu odpornościowego jest ochrona organizmu przed działaniem różnych czynników chorobotwórczych. Posiłki spożywane jesienią muszą więc mieć charakter energetyzujący i rozgrzewający. Stąd zbawienny wpływ zup-kremów i ziołowej herbaty – najlepiej z dodatkiem cynamonu, imbiru lub miodu.

Zobacz też: Jesienne inspiracje na zabawy z dziećmi. Jak kreatywnie spędzić czas?

Po pierwsze odpowiednio zbilansowana dieta

Wbrew pozorom na chandrę i spadek koncentracji nie pomogą nam słodycze czy kofeina – szczególnie sztuczne napoje energetyczne. Są zwykle bogate w konserwanty i działają tylko na krótką metę. Szybko uzależniają i powodują, że sięgamy po nie coraz częściej. Warto też pamiętać, że jesienią zwalnia nasz metabolizm, przez co czujemy się ociężali, a wysokokaloryczne, przetworzone produkty tylko pogarszają sprawę.  

Badania wskazują, że odpowiednio zbilansowana i właściwie skomponowana dieta, zawierająca w odpowiednich ilościach wszystkie składniki odżywcze, witaminy i składniki mineralne, korzystnie wpływa na prawidłowe funkcjonowanie układu immunologicznego. W sytuacji niedoboru pewnych składników nasz układ odpornościowy może ulec osłabieniu – zwiększa się ryzyko wystąpienia zakażeń i infekcji. Wykazano, że istnieje pewna grupa składników zawartych w diecie, które w sposób szczególny mogą korzystnie wpływać na odporność organizmu.  

Zobacz też: Dobrostan psychiczny – poznaj wskazówki, jak wspomóc swoje samopoczucie jesienią!

Jakie składniki dla układu odpornościowego?  

W kontekście utrzymania prawidłowej odporności organizmu szczególne znaczenie ma odpowiednia podaż białka i niektórych aminokwasów w diecie. Najkorzystniej, aby białko było dostarczane z dietą w równych odstępach czasu w ciągu dnia i pochodziło z dobrych źródeł.

Białko powinno być przede wszystkim dostarczane poprzez spożycie tłustych i chudych ryb, chudego mięsa (np. pierś z kurczaka, indyka, chude kawałki wołowiny, cielęciny, wieprzowiny), jaj, roślin strączkowych (np. soczewica, fasola, bób, groch, ciecierzyca) i chudego nabiału.

Istotną rolę w modulacji odporności odgrywają również witaminy, a w szczególności witaminy: A, C, E i D. I tak, witaminę A można znaleźć przede wszystkim w mięsie i jego przetworach, rybach, nabiale i jajach, witaminę E w produktach zbożowych, większości warzyw oraz w olejach roślinnych i orzechach. Z kolei witamina C w dużych ilościach obecna jest w większości warzyw i owoców.  

W przypadku witaminy D żywność jest mniej znaczącym źródłem niż synteza skórna, ale warto znać produkty, które zawierają jej większe ilości. Do produktów tych możemy zaliczyć jaja, tłuste ryby i oleje rybne. Na prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego korzystnie wpływają również składniki mineralne. Do tych o szczególnym znaczeniu zaliczyć możemy przede wszystkim selen, cynk, żelazo, mangan oraz magnez.  

Zobacz też: Dynia i jej niesamowite właściwości odżywcze. Poznaj przepisy na pyszne jesienne desery!

Ruch i dobry sen na odporność 

W kontekście zachowania odporności niezwykle istotny jest też ruch oraz przebywanie na świeżym powietrzu. O radę poprosiliśmy Sylwestra Kopra. To rugbista ekstraligi, a także trener kulturystyki, indoor cycling oraz fitness. 

Jak powszechnie wiadomo, nadmiar energii dostarczanej z pożywienia przyczynia się do gromadzenie tkanki tłuszczowej. Sprzyja to także aktywności wirusów, które lepiej sobie radzą, gdy nasz organizm ma niewłaściwą dietę. Proponuję dla osób mających mało czasu krótki bieg lub marszobieg z rana, najlepiej na czczo. Jeżeli znajdziemy więcej czasu polecam długi wypad na rower i trasy o mocnych przechyleniach by wykonać trening cardio i dotlenić organizm. Warto również się wybrać na długi spacer i pamiętać, że czekają na nas siłownie oraz baseny.  

– radzi Sylwester Koper. 

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.