Przejdź do treści

Chroń psyche w czasach zarazy – apelują psychiatrzy!

Chroń psyche w czasach zarazy
#chronpsyche_wczasachzarazy – || Fot. 123RF

„Żarty się skończyły, kolejne próby samobójcze! DOŚĆ. MÓWIĘ DOŚĆ! Wszyscy już wiedzą #zostanwdomu” – alarmuje na swoim Instagramowym profilu dr Maja Herman, specjalistka psychiatrii i psychoterapeutka. Pozostawanie w izolacji i sianie paniki to znakomity sposób, aby „oszaleć”. Czy są jakieś metody na zachowanie normalności w tych… nienormalnych czasach?

Panika może być groźniejsza od koronawirusa. Przedłużający się stres, lęk i hormony z nimi związane mają negatywny wpływ na naszą odporność. Sytuacja jest szczególnie trudna dla osób z zaburzeniami psychicznymi, które mają problem z adaptacją do zmieniających się warunków.

Dr Maja Herman apeluje, aby wziąć się za siebie, ponieważ grozi nam „apokalipsa paniki”. Ludzie zarażają się strachem tak samo jak wirusami.

Jak możemy sobie pomóc?

Dr Maja Herman zwraca uwagę na leczniczą funkcję humoru. Zamiast śledzenia non stop wiadomości z frontu walki z COVID-19 radzi oglądanie programów, które bawią i cieszą, oraz dzielenie się w mediach radosnymi newsami  (np. jak @dr_anna_wasiewicz, która puszcza muzykę z balkonu).

Źródło i więcej pomocnych treści:

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Maja Herman🧠🦢 (@maja_herman_amici)

Pomocne wskazówki, jak przetrwać ten trudny okres, daje też lek. Aleksandra Pięta, znana w sieci jako psychiatra_ola. Pisze na swoim Instagramie:

➡️ Zachowuj podstawowe zasady higieny.

➡️ Sprawdzaj wiadomości TYLKO Z OFICJALNYCH źródeł: www.gov.pl maksymalnie 2 razy dziennie o stałych porach, tak, żeby nie przegapić ważnych komunikatów.

➡️ Unikaj portali społecznościowych (chyba, że w celach rozrywkowych), portali plotkarskich i innych źródeł szukających sensacji i aktualizujących sytuację CO PÓŁ MINUTY. Naprawdę nie potrzebujesz być aż tak na bieżąco.

➡️ Szukaj rozwiązań problemu i tego jak pomóc, stosuj się do zaleceń i jeśli możesz #zostańwdomu

➡️ Szukaj wsparcia oraz UDZIELAJ GO: zadzwoń do babci, dziadka, mamy, przyjaciółki. Fizyczna izolacja, nie oznacza, że nie możesz utrzymywać innych kontaktów z otoczeniem.

➡️ Jeśli czujesz, że sytuacja Cię przerasta, nie radzisz sobie lub szukasz wsparcia możesz zadzwonić bezpłatnie i całodobowo na LINIĘ WSPARCIA Itaki pod nr 800 70 2222.

➡️ Jeśli cierpisz na zaburzenia lękowe, OCD, depresję lub inne zaburzenie SKORZYSTAJ Z TELEPORADY U PSYCHIATRY lub LEKARZA RODZINNEGO. Każdy z nich może wystawić Ci e-receptę na potrzebne leki np. uspokajające lub nasenne.

Źródło wskazówek:

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Lek. Aleksandra Pięta (@psychiatra_ola)

Zobacz też: Ratunku, moja przyjaciółka chce się zabić. Co robić?

Psychiatryczna pomoc koleżeńska

Jak pisze dr Maja Herman, panika pochłania coraz więcej osób, co najgorsze również z kadry medycznej. Aby temu przeciwdziałać, zainicjowała powstanie na Facebooku grupy konsolidującej środowisko lekarskie pod hasłem #chronpsyche_wczasachzarazy.

Grupa ma na celu pomoc psychologiczną czy to otwartą (posty, dyskusje) czy zamkniętą, rozmowy ze specjalistami. Mamy prawo wszyscy się bać, panika jest wszechobecna i zbiera żniwo, jak widać śmiertelne…a uwierzcie mi, psychiatrce ilość próśb o pomoc od kolegów rośnie z dnia na dzień. Sama już nie daję rady. […] My będziemy dodawać ciekawe treści, rozpoczynać dyskusje. Ale obowiązywać będzie zamordyzm w zakresie siania paniki. #chronpsyche_wczasachzarazy pod tym hasztagiem znajdziecie ciekawe treści na Instagramie również, ale tam już w formie ogólnodostępnej. Jeśli macie ochotę dołączyć, napiszcie do mnie na priv.

Grupa jest dedykowana lekarzom, pielęgniarkom, ratownikom medycznym, diagnostom laboratoryjnym, studentom kierunków medycznych i innym przedstawicielom zawodów medycznych zmagającym się z codziennością związaną z batalią z koronawirusem.

Na grupie obowiązuje zakaz wrzucania newsów, doniesień ze świata i statystyk dotyczących koronawirusa na świecie. Oby jak najszybciej nie były nam już w ogóle potrzebne!

Zobacz też: In vitro i depresja poporodowa – dr Maja Herman opowiada o jej leczeniu

Alina Windyga-Łapińska

Dziennikarka portalu Współczesna Rodzina. Absolwentka resocjalizacji na Uniwersytecie Warszawskim. Kilka lat przepracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, podczas urlopu macierzyńskiego rozpoczęła przygodę z dziennikarstwem i social mediami.

Lalki z zespołem Downa – przepiękne i wyjątkowe

lalki z zespołem Downa
Fot:Kmart Nowa Zelandia

Sieć marketów Kmart wypuściła na rynek lalki z zespołem Downa. Zabawki będą dostępne w sklepach przed świętami Bożego Narodzenia – by mogły być prezentem pod choinę. Wielu rodziców nie ukrywa wzruszenia, zwłaszcza tych, których dzieci cierpią urodziły się właśnie z ZD.  

Wyjątkowe lalki z zespołem Downa

Lalki z zespołem Downa wyprodukowane przez firmę Kmart cieszą się coraz większą popularnością.

Australijska blogerka Brodee podzieliła się w swoich mediach społecznościowych zdjęciem trzyletniego syna Elijaha z wyjątkowymi lalkami. To wspaniałe, że możemy mieć zabawki, które reprezentują wszystkich członków społeczeństwa – nie tylko osoby w pełni zdrowe. Choć na rynku dostępne są już lalki prezentujące osoby z zespołem Downa, to ich cena jest zbyt wygórowana, przez co nie stać na nie każdego.

 

„Mam nadzieję, że lalki z różnymi rodzajami niepełnosprawności pokażą, że nasze dzieci są takie same jak wszyscy, tylko z odrobiną czegoś ekstra” – mówi jedna z mam.

Warto wspomnieć, że firma Kmart wypuściła na rynek również lalki z różnymi innymi rodzajami niepełnosprawności. Możemy kupić lalki poruszające się na wózku inwalidzkim czy niedosłyszące.

„W Kmart chcemy wspierać kulturę, która jest integracyjna, a duża jej część odzwierciedla bogatą różnorodność w otaczającej nas społeczności”– powiedział szef Kmart, Marcelle Harrison

„Otrzymaliśmy tak wiele pozytywnych opinii od społeczeństwa. Nawet terapeuci dali nam znać, że używają naszych lalek w swoich poczekalniach, aby poprawić wizualną reprezentację w życiu codziennym” – cytuje portal Ladbible.

Zobacz też: Zabawa lalkami Barbie aktywuje u dzieci obszary mózgu związane z… – sprawdź, co pokazują badania!

„Chcemy, aby wszyscy nasi klienci, zwłaszcza najmłodsi, mogli znaleźć produkty, z którymi naprawdę będą mogli się utożsamić. Jesteśmy zobowiązani do wspierania integracji i różnorodności” – powiedział dyrektor handlowy Kmart dla Australii i Nowej Zelandii, John Gualtieri. Dodał też:

Jesteśmy podekscytowani, że możemy przedstawić nasz najnowszy asortyment lalek modowych, które odzwierciedlają osoby niepełnosprawne. Mamy nadzieję, że te lalki pomogą dzieciom celebrować wszystkie wspaniałe rzeczy, które sprawiają, że jesteśmy inni i wyjątkowi oraz że pomogą usunąć piętno związane z niepełnosprawnością.

Lalki zostały ubrane w modne stroje i nazwano je „lalkami mody” po to, by pokazać, że są tak samo ładne i wyjątkowe jak ich pełnosprawni przyjaciele.

Źródło: Ladbible

Zobacz też: Zabawki Montessori – czy warto, aby zagościły w pokoju dziecka?

Prezydentka, inspektorka, naczelniczka – Warszawa wprowadza żeńskie formy nazw stanowisk

Warszawa wprowadza żeńskie formy nazw stanowisk
Fot. 123rf

Od 1 stycznia 2021 w stołecznym urzędzie miasta można posługiwać się żeńskimi formami stanowisk. Prezydentki, inspektorki czy naczelniczki mogą podpisywać się tak m.in. w komunikacji zewnętrznej i wewnętrznej, na stronach internetowych czy wizytówkach.

Od nowego roku każda z pań pracujących w warszawskim urzędzie może – choć nie musi – używać żeńskiej formy swojego stanowiska. Czy zatem należy spodziewać się zalewu burmistrzyń i dyrektorek?

Żeńskie formy nazw stanowisk w Urzędzie

Jak czytamy w komunikacie na stronie Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy:

Od 1 stycznia 2021 r., Panie prezydentki, inspektorki, naczelniczki, burmistrzynie czy dyrektorki, będą mogły posługiwać się żeńskimi formami nazw stanowisk w komunikacji zewnętrznej i wewnętrznej, w tym na stronach internetowych i komunikatach prasowych, w stopkach wysyłanych e-maili, nagłówkach pism urzędowych, wizytówkach czy tabliczkach przydrzwiowych.

Jednakże zmiana ta jest niekompletna. W dokumentach o charakterze formalnym, takich jak decyzje administracyjne i inne dokumenty, których forma została określona przepisami prawa, będzie musiała być stosowana nadal forma męska.

Wynika to z tego, że nazwy stanowisk pracowników administracji samorządowej określone zostały Rozporządzeniem Rady Ministrów z 15 maja 2018 r. i nie można tego zmieniać zarządzeniem prezydenta (lub prezydentki) miasta.

Zobacz też: Alternatywka, czyli parę słów o języku młodych

Feminatywy – lewacka fanaberia czy powrót do przeszłości?

Feminatywy to rzeczowniki rodzaju żeńskiego, utworzone od rzeczowników męskich. W języku polskim słowami takimi są np. nazwy zawodów: nauczyciel-nauczycielka, dyrektor-dyrektorka czy psycholog-psycholożka. Co na to eksperci od języka? Są zgodni – obie formy są poprawne. Kontrowersje z nimi związane mają więc związek z przyzwyczajeniem i konkretnymi preferencjami Polek i Polaków.

Językoznawcy zwracają uwagę, że mamy do czynienia nie tyle z wprowadzaniem, ile z powrotem żeńskich końcówek do łask. Były one popularne na początku XX wieku, a ujednolicenie form nastąpiło na dobre w okresie PRL, gdy propagowano powszechne stosowanie męskich form na mocy tzw. równości socjalistycznej.

Język kształtuje naszą rzeczywistość

Zakończę prostym przykładem dającym wiele do myślenia – to zagadka, którą przytacza na swoim blogu Mum and the city:

Ojciec z synem miał wypadek. Ojciec zginął na miejscu, syn trafił do szpitala w ciężkim stanie. Na jego widok chirurg – dyżurujący w ten dzień w szpitalu – powiedział: „Nie mogę operować tego chłopca. To mój syn”. Kim jest chirurg?

Jeżeli w tym momencie zastanawiasz się jak to możliwe, że chłopiec miał dwóch ojców – jesteś w znakomitej większości. Słysząc „chirurg”, widzisz mężczyznę ze skalpelem i nie przychodzi Tobie do głowy, że może to być… kobieta – matka chłopca.

A gdyby tak zamiast chirurg napisać chirurżka? Język polski się odmienia, o czym niektórzy zapominają, albo nie chcą pamiętać – pisaliśmy o tym m.in. TUTAJ.

 


Źródła: Urząd Miasta St. WarszawyAkademia LwicMetro WarszawaMum and the city

Zobacz też: Powiedz STOP kobietobójstwu! Mocna kampania społeczna Centrum Praw Kobiet

Alina Windyga-Łapińska

Dziennikarka portalu Współczesna Rodzina. Absolwentka resocjalizacji na Uniwersytecie Warszawskim. Kilka lat przepracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, podczas urlopu macierzyńskiego rozpoczęła przygodę z dziennikarstwem i social mediami.

Powiedz STOP kobietobójstwu! Mocna kampania społeczna Centrum Praw Kobiet

Stop kobietobójstwu
Fot. – materiały Centrum Praw Kobiet

Co 40 sekund jedna kobieta doświadcza przemocy; co szósta kobieta potrzebowała hospitalizacji z powodu przemocy; rocznie 400-500 kobiet ginie w Polsce w wyniku przemocy domowej – przerażające dane? A to tylko niektóre ze statystyk. Centrum Praw Kobiet mówi „Stop kobietobójstwu!”. Dołącz się do akcji.

Historie kobiet

Joanna K. lat 40, zadźgana nożem przez męża.

Justyna M. lat 29, uduszona przez męża.

Wioletta S. lat 43, mąż oblał ją benzyną i podpalił.

Te i inne wstrząsające historie zamordowanych kobiet znajdziesz na stronie akcji Stop kobietobójstwu.

To tylko promil przypadków, które miały miejsce w Polsce w zeszłym roku. Zgodnie z szacunkowymi badaniami Centrum Praw Kobiet, wskutek przemocy domowej w Polsce ginie nawet 400-500 kobiet rocznie. Są zabijane, tracą życie w wyniku pobicia, popełniają samobójstwa. Giną nie tylko partnerki sprawców, ale również dzieci i bliscy zamordowanych kobiet. Dokładna skala zjawiska nie jest znana, ponieważ brakuje rzetelnych badań na ten temat.

Zobacz też: Przemoc nasza domowa – jak ją rozpoznać?

Stop kobietobójstwu

Celem inicjatywy prowadzonej przez Centrum Praw Kobiet jest zwrócenie uwagi polskich władz na problem przemocy wobec kobiet oraz nagłośnienie tematu kobietobójstwa. Jak wiadomo, przemoc wobec kobiet stała się w czasie pandemii jeszcze większym problemem niż dotychczas, ponieważ zarówno ofiary, jak i sprawcy przemocy domowej są zmuszeni do zostawania ze sobą w domu przez większą ilość czasu. Wzrosła również liczba maltretowanych dzieci – pisaliśmy o tym TUTAJ.

Kampania skupia uwagę na odpowiedzialności państwa, które nie tworzy rozwiązań prawnych i instytucjonalnych skutecznie chroniących kobiety.

W ramach akcji Centrum przygotowało petycję do polskich władz oraz specjalną zbiórkę na uruchomienie nowego projektu Obserwatorium ds. Kobietobójstwa. Ma ono pomóc w diagnozie skali zjawiska w kraju oraz zapewnić wsparcie rodzinom zamordowanych kobiet w dochodzeniu sprawiedliwości.

Wśród postulowanych rozwiązań jest m.in. sfinansowanie ze środków publicznych powołania wspomnianeno Obserwatorium ds. Kobietobójstwa i opracowanie krajowego programu przeciwdziałania przemocy wobec kobiet oraz jej najbardziej drastycznym formom jak kobietobójstwo.

Mocny spot

Jednym z elementów kampanii jest drastyczny spot wyreżyserowany przez Monikę Strzępkę. W niespełna czterominutowym filmie udział wzięli m.in. Wiktoria Gorodeckaja, Andrzej Chyra, Krzysztof Dracz, Paweł Tomaszewski czy Marcin Czarnik. Za muzykę odpowiada kompozytor Andrzej Smolik.

Spot pokazuje jak przez niewydolny system prawny w Polsce, a kobiety chcące zgłosić przemoc, same czują się winne. Bywają napiętnowane nie tylko przez środowisko – rodzinę, znajomych, duchownych, ale także przez prawo, które nie zawsze staje po ich stronie.

UWAGA

Materiał zawiera drastyczne sceny przemocy domowej, której doświadczają kobiety.


Źródło: Centrum Praw Kobiet

Zobacz też: Weronika Rosati założyła fundację „Siła kobiety”. Będzie wspierać ofiary przemocy

Alina Windyga-Łapińska

Dziennikarka portalu Współczesna Rodzina. Absolwentka resocjalizacji na Uniwersytecie Warszawskim. Kilka lat przepracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, podczas urlopu macierzyńskiego rozpoczęła przygodę z dziennikarstwem i social mediami.

Poznaj niekwestionowaną królową Instagrama – ma… 92 lata!

Baddie Winkle
Fot.Screen Instagram Baddie Winkle

92- letnia Helen Ruth van Winkle zawładnęła Instagramem, a jej stylizacje zapierają dech w piersi. To prawdziwa kobieta rakieta, która udowadnia, że wiek nie ma znaczenia i nie niesie za sobą żadnych ograniczeń!

Królowa Instagrama

Helen Ruth Elam Van Winkleczyli Baddie Winkle, przyszła na świat w Stanach Zjednoczonych w 1928 roku. Jak nie trudno policzyć w tym roku skończyła 92 lata! W mediach społecznościowych pojawiła się 6 lat temu, a w tej chwili jej konto na Instagramie obserwuje prawie 4 miniony osób! Uwaga – jej fankami są między innymi Rihanna i Miley Cyrus!

Zobacz też: Hashtag #BABCING – czyli jak być babcią w XXI wieku!

Van Winkle prowadziła całkiem normalne życie w Waco w stanie Kentucky. Mieszkała na małej, sześciohektarowej farmie, a największą radość sprawiała jej opieka nad prawnukami. Jej życie odmieniło się niemalże z dnia na dzień, a wszystko z sprawą prawnuczki, która zdjęcie prababci w jeansowych szortach, kolorowym podkoszulku i skarpetkach w liście marihuany umieściła na Instagramie. Polubienia i komentarze pod zdjęciem przybywały lawinowo, co zachęciło babcię do założenia profilu Baddie.

Wraz z upływem miesięcy najbardziej szalona prababcia Instagrama stała się twarzą wielu marek i została prawdziwą celebrytką. Na tym jednak nie koniec! Ta stylowa babcia ma własną kolekcję kosmetyków w drogerii Sephora.

Ludzie ją kochają

Zaskakująco odważne stylizacje, prowokujące napisy na koszulkach i kostiumach kąpielowych, wysokie platformy – przebojowa babcia prowadzi bardziej szalone życie niż niejedna nastolatka! Jest fanką kolorowych i niesztampowych strojów, dzięki którym szturmem podbiła media społecznościowe. Oczywiście, nie wszystkim kreacje te przypadają do gustu, jednak każdy uwielbia jej poczucie humoru, przebojowość i nieschodzący z twarzy uśmiech. Ludzie kochają jej „złe zachowanie” i odważne podejście do życia. Takiej prababci można pozazdrościć!


 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez BADDIE (@baddiewinkle)

Źródła: gucmakale.com / Instagram BaddieWinkle

Zobacz też: Taka miłość zdarza się raz na 60 lat! Zobacz niezwykłą sesję ślubną staruszkówinsta