Przejdź do treści

Co myślą dzieci o zmianach klimatu? Ogólnoświatowa akcja, w której my też możemy wziąć udział!

Zmiana klimatu nie tylko wpływa na nasze obecne życie, ale także zagraża rozwojowi przyszłych pokoleń. Zapraszamy dzieci i młodzież urodzone po 1 stycznia 2001 roku o wyrażenie swojej opinii na ten temat.

Co myślą dzieci o zmianach klimatu? Poprzez rysunki i slogany, wkrótce powiedzą o tym światu!

Resources & Synergies Development jest rozwijającą się organizacją, której członkami są małe lokalne przedsiębiorstwa oraz jedna organizacja non-profit. Nasze ekipy działają w dziedzinie efektywnego wykorzystania zasobów naturalnych. Poprzez organizowany przez nas bieg z udziałem 1000 biegaczy, który odbędzie się w Belgii 19 sierpnia 2017 roku, przyczynimy się do zwiększenia ogólnej świadomości, a dzięki zebranym funduszom do sadzenia drzew. Pragniemy, aby dzieci z całego świata mogły wyrazić swoje poglądy. W tym celu zamierzamy zebrać slogany i rysunki od 10 000 dzieci z ponad 100 krajów. Wyselekcjonowane slogany i rysunki zostaną wydrukowane na koszulkach tysiąca biegaczy (rysunek z przodu, slogan z tyłu), którzy przebiegną z nimi 42 km.

Z tej okazji posadzimy 100 000 drzew w Demokratycznej Republice Konga (Afryka).

Do udziału w konkursie zapraszamy dzieci urodzone po 1 stycznia 2001 roku (pierwsze pokolenie tego tysiąclecia), które prosimy o:

  1. Napisanie sloganu dotyczącego zmian klimatycznych (co to dla ciebie oznacza)

I / LUB

  1. Przedstawienie za pomocą rysunku odczuć, jakie powodują w tobie zmiany klimatyczne i wiadomości jaką chcesz przekazać na ten temat (co to dla ciebie oznacza)
Reguły:

1) Jeden slogan i jeden rysunek na osobę. Każdy uczestnik może wysłać: albo slogan, albo rysunek albo slogan i rysunek.

2) Każdy rysunek i slogan powinny być podpisane: imię i nazwisko dziecka, data urodzin lub wiek, nazwa szkoły, miasto i kraj.

3) Slogan może zawierać maksimum dziewięć słów i może być napisany w wybranym języku.

4) Rysunek powinien być wykonany na kartce formatu A4. Należy go zeskanować i zapisać w pliku w jednym z formatów: pdf, bmp, png ou jpeg. Wielkość pliku zawierającego jeden rysunek nie może przekraczać 4 MB

5) Dzieci nie mogą się z nami kontaktować bezpośrednio. Uczestniczą za pośrednictwem swoich nauczycieli.

W celu zgłoszenia uczestnictwa dzieci, nauczyciele proszeni są o:

1) Zarejestrowanie szkoły na naszej stronie internetowej www.climate-trail.org

2) Wysłanie zeskanowanych rysunków i sloganów przed 18 czerwca (przez stronę internetową lub na podany adres e-mail – marzena.chaidron@gmail.com).

 

Więcej informacji można uzyskać na stronie internetowej: www.climate-trail.org

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW (dziennikarstwo). Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS, jest też byłą słuchaczką studiów podyplomowych Gender Studies na UW. Współautorka książki "Kobiety bez diety".

Polsat Box Go zamiast Ipli i Cyfrowego Polsatu – co się zmieniło?

Polsat Box Go

Polsat Box, który z początkiem września zastąpił Cyfrowy Polsat, to marka, która zapewnia klientom bogaty wybór nawet 150 kanałów TV w 3 technologiach: satelitarnej, kablowej IPTV oraz internetowej OTT, a także swobodny dostęp do różnorodnych treści VOD – sportowych, filmowych, serialowych, rozrywkowych, informacyjnych i dla dzieci. Są różne źródła, jest wygodniej i powstała lepsza nawigacja. 

Platforma dostępna jest w 3 wygodnych pakietach podstawowych (od 20 zł miesięcznie) oraz premium – sportowych, filmowych i dla dzieci. Każdy i wszędzie może wybrać swoje treści oraz to, kiedy, gdzie, z kim i w jaki sposób będzie z nich korzystał – zgodnie z nowym hasłem Grupy Polsat Plus „Wybierz swoje wszystko”. 

Przedpremierowe filmy i seriale 

Miłośnicy produkcji Telewizji Polsat znajdą w serwisie Polsat Box Go (wcześniej Ipla) przedpremierowe odcinki popularnych seriali oraz programów stacji. W pakiecie Polsat Box Go Premium można już zobaczyć, bez reklam i przed emisją w telewizji, nowy serial „Kuchnia” oraz nowe odcinki znanych i lubianych pozycji: „Przyjaciółki”, „Komisarz Mama”, „Pierwsza Miłość”, „Gliniarze”, „Policjantki i policjanci”, „Sprawiedliwi – wydział kryminalny”, „Święty”, a także programu „Nasz nowy dom”.  

Zobacz też: HBO Max – kiedy premiera? Jakie nowości? Czy Netflix straci pozycję?

Ponadto w pakiecie Polsat Box Go Premium można oglądać nową produkcję „Family Food Fight. Pojedynek na smaki” oraz nowe odcinki popularnych programów rozrywkowych: „Love Island. Wyspa Miłości”, „Ninja Warrior Polska”, „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, które są udostępniane w serwisie zaraz po emisji na antenie Polsatu. 

W pakiecie Polsat Box Go Premium można już zobaczyć premierowe odcinki najnowszego serialu komediowego z jesiennej ramówki Telewizji Polsat – „Kuchnia” z Tomaszem Karolakiem i Martą Żmudą-Trzebiatowską w rolach głównych. Kolejne odcinki pojawią się w Polsat Box Go co sobotę, na tydzień przed premierą telewizyjną. 

Serial opowiada historię życiowych i zawodowych perypetii grupy kucharzy renomowanej restauracji, specjalizującej się w kuchni francuskiej. Młody bohater serialu, początkujący kucharz Maks (Patryk Cebulski), to mistrz wpadek powodujących nieoczekiwane konsekwencje. W połączeniu z humorystycznymi dialogami, szczyptą miłości i aromatami francuskich potraw to pozycja, która z pewnością zainteresuje niejednego widza. Za reżyserię i scenariusz odpowiada Okił Khamidov. 

Polsat Box Go to również dostępne przed premierą telewizyjną popularne i lubiane seriale znane z anteny stacji TV4. 

Źródło: https://grupapolsatplus.pl/

Zobacz też: Czy powinniśmy martwić się tym, co pies widzi na ekranie telewizora?

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Prześladowanie relacyjne w polskiej szkole: dotyczy najczęściej 13-15 latków i zostanie na całe życie

zawstydzanie dzieci

Problem prześladowań i przemocy w szkole to temat rzeka. Może mieć postać fizyczną, słowną lub relacyjną. Prześladowanie relacyjne spotyka najczęściej młodzież w wieku 13-15 lat. Jest ono najbardziej bolesne i ma największe konsekwencje w dorosłym życiu. Jest też najsłabiej rozpoznawane przez ofiarę i nauczycieli.  

Według danych UNICEF prawie połowa dzieci na świecie w wieku 13-15 lat doświadczyła przemocy rówieśniczej, a 1/3 doświadczyła prześladowania. Zdaniem dr Małgorzaty Wójcik z Uniwersytetu Humanistycznego SWPS ciągle za dużo szkół w Polsce bagatelizuje problem przemocy rówieśniczej tłumacząc, że „problem zawsze był i nie jest szkodliwy”.  

Zobacz też: Rywalizacji między rodzeństwem – jak jej nie napędzać?

Rujnowanie reputacji jako narzędzie 

Doktor Wójcik przez ostatnie 11 lat prowadziła badania, podczas których przyglądała się procesom zachodzącym w grupach młodzieżowych. Swoje dane konsultowała z ekspertami szwedzkimi i fińskimi, którzy wdrażali w szkołach programy przeciw przemocy. W szkole podstawowej mamy do czynienia z przemocą fizyczną i słowną. W liceum częściej występuje przemoc relacyjna, która zmierza do wykluczenia. Ofiarę odcina się na przykład przez rujnowanie reputacji. To jest trudne do wychwycenia, bo tu nie leje się krew. Często sama ofiara potrzebuje sporo czasu, by się zorientować, że agresywne zachowanie wobec niej jest systematyczne – wyjaśnia Wójcik.  

Warte podkreślenia są tu mechanizmy psychologiczne. Jeśli prześladowanie trwa kilka lat, ofiara wypracowuje postawę „izolacji wtórnej” – zamyka się w sobie. Nawet jeśli postanowi zmienić szkołę, z dużym prawdopodobieństwem nie zbuduje nowych relacji, bo jej poziom lęku będzie zbyt wysoki. – Te osoby gorzej się uczą, bo zasoby poznawcze zużywają na przetrwanie. Część osób nie kontynuuje nauki, bo mają dość grupy rówieśniczej. Są osoby, które ze względu na swoje doświadczenie nie chcą mieć dzieci – po prostu nie wyobrażają sobie, by musiały przechodzić przez podobny koszmar – wylicza Wójcik. 

Ekspertka wraz z grupą naukowców opracowała płatną aplikację RESQL na smartfony, dzięki której dzieci mogą anonimowo zgłaszać niepokojące zachowania. Do tego szkoła dostaje komplet podręczników dla wychowawców ze scenariuszami lekcji. 

Ważne, by wszyscy poznali definicję przemocy rówieśniczej i nauczyli się reagować. To klasa, a nie nauczyciel musi się nauczyć piętnować agresora – żeby poczuł, że jemu takie zachowanie w ogóle się nie opłaca. Największa siła jest w młodzieży, tylko trzeba im dać narzędzia.  

Źródło: Nauka w Polsce PAP

Zobacz też: Psychologiczne konsekwencje pandemii koronawirusa wśród dzieci i młodzieży – uważajmy na najmłodszych!

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

W kraju mamy 1,4 tys. gatunków grzybów jadalnych. Jak nie dać się zwieść tym trującym?

grzyby
dav

W polskich lasach występuje 1,4 tysiąca gatunków grzybów jadalnych. W rozmowie z serwisem Nauka w Polsce PAP dr inż. Małgorzata Krokowska-Paluszak rzeczniczka prasowa Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu wyjaśnia jak się nie pomylić się zbierając dary lasu.  

Obecnie idealny czas, żeby wybrać się do lasu; jest nie tylko sprzyjająca pogoda, ale i w lasach rzeczywiście pojawiły się już grzyby. Pamiętajmy, że grzyby w polskich lasach można zbierać bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów i w zasadzie bez ograniczeń. Nie wolno jednak zbierać ich w niektórych częściach lasu, gdzie jest stały zakaz wstępu, w tym: na uprawach do 4 m wysokości, w drzewostanach nasiennych i powierzchniach doświadczalnych, czy w ostojach zwierzyny. Grzybów nie wolno także zbierać na obszarach chronionych: w rezerwatach i parkach narodowych. Rygorystycznie należy przestrzegać również zakazu wstępu na tereny wojskowe. A jak rozpoznać czy zbierany przez nas grzyb jest jadalny? 

Zobacz też: Jak wspierać odporność dietą? [EKSPERTKA]

Znamy tylko niewielki procent grzybów 

Z wymienionych w artykule 1,4 tys. gatunków grzybów jadalnych, tylko 47 z nich jest – zgodnie z prawem – dopuszczonych do obrotu produkcji przetworów grzybnych. 117 gatunków jest z kolei pod ochroną i tych grzybów nie wolno w lasach zbierać. Przeciętny Polak rozpoznaje około 15 gatunków grzybów, a wytrawny grzybiarz około 40 gatunków. 

Krokowska-Paluszak zauważyła, że pomyłki w czasie grzybobrania mogą okazać się tragiczne w skutkach. Jak podkreśliła, para grzybów, których pomylenie jest najbardziej tragiczne, brzemienne w skutkach, to czubajka kania, czyli tzw. sowa, „bardzo lubiana, bardzo chętnie zbierana, uważana też za takiego „wegańskiego kotleta” – ale łatwa do pomylenia z muchomorem sromotnikowym, który jest silnie trujący”. „Wystarczy tak naprawdę pół kapelusza muchomora sromotnikowego, żeby jedzenie okazało się śmiertelną trucizną” – zaznaczyła. Należy więc zbierać tylko te grzyby, które znamy. Zarówno metoda polegająca na cięciu owocnika, jak i na jego wykręceniu jest prawidłowa. Najważniejsze dla przyszłego wzrostu grzyba będzie jednak nie cięcie i jego sposób, lecz przysypanie ściółką leśną grzybni by mogła się ona swobodnie odrodzić. Unikajmy też zbierania do foliowej siatki – grzyby stracą swoje walory estetyczne i zapachowe. 

Warto, aby grzybiarze idąc do lasu zabrali ze sobą – poza atlasem grzybów – także mapę terenów leśnych. Obecnie taką mapę można zainstalować w telefonie np. darmową aplikację mapową mBDL (mobilny Bank Danych o Lasach). Warto też pamiętać, by przed wyprawą taki telefon miał wystarczającą ilość baterii. 

Źródło: Nauka w Polsce PAP

Zobacz też: Dieta długowieczności

 

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Seks dawnych Słowian. Byli bardziej bezpruderyjni od nas?

seks słowian

O miłości kwitnącej w Noc Kupały słyszeli niemal wszyscy. Czy jednak dawni, pogańscy Słowianie byli wyzwoleni seksualnie? Źródła z tego okresu są nader skromne, lecz na podstawie badań antropologicznych można wysnuć kilka wniosków.  

Właściwie mamy do czynienia z jednym, chociaż bardzo długim, zdaniem w pisanych źródłach historycznych. To relacja andaluzyjskiego Żyda Ibrahima Ibn Jakuba. W roku 965 wizytował on Czechy oraz Niemcy, gdzie zasięgnął wiedzy na temat państwa Polan. W swym opisie przede wszystkim skupia się na kwestiach politycznych i militarnych, ale też poświęcił uwagę seksualności Słowian, w tym wypadku z Wielkopolski.  

Panny zaspakajające żądze? 

„Panna, kiedy pokocha jakiegoś mężczyznę, udaje się do niego i zaspokaja swą żądzę. A kiedy małżonek poślubi dziewczynę i znajdzie ją dziewicą, mówi do niej: gdyby było w tobie coś dobrego, to pożądaliby cię mężczyźni i z pewnością wybrałabyś sobie kogoś, kto by wziął twoje dziewictwo. Potem ją odsyła i uwalnia się od niej.”

Ten fragment relacji budzi do dziś gorące spory historyków i antropologów. Wielu twierdzi, że jest to błąd kopisty, który przeinaczył pierwotny sens tekstu. Swobodę jednak zdaje się potwierdzać późniejsze dzieło z XII wieku, gdzie zapisano perypetie diakona Wita z diecezji Krakowskiej: „Jego pierwszy związek nie był małżeństwem, bo partnerka z własnej inicjatywy, bez formalnych zmówin i zdawin, zamieszkała z Witem wbrew jego woli i współżyła z nim przez sześć lat, do swojej śmierci. Diakon nie usunął jej tylko z obawy przed jej możnymi krewnymi.” Ta relacja zdaje się potwierdzać wersję żydowskiego kupca.  

Kult płodności 

Światło na życie seksualne naszych przodków rzuca też mitologia dawnych Słowian. W dużej mierze znamy ją ze źródeł pośrednich, które przetrwały w kulturze ludowej. Wiemy, że bardzo ważnym aspektem kultury były kult życia i płodności. Natura była według wierzeń kobietą, która przynosi owoce, tak jak kobieta rodzi dziecko. W rodzimym panteonie dominującą rolę zajmowały bóstwa związane z płodnością i cyklicznością. Męskiemu seksualizmowi miał odpowiadać natomiast siew. Nie była to jednak zinstytucjonalizowana i skodyfikowana religia we współczesnym znaczeniu.  

Antropolodzy przekonują, iż wiara wówczas miała charakter magiczny i przenikała wszystkie strefy życia, m.in. właśnie kultem płodności. Nie była jednak ona zinstytucjonalizowana i jednolita jak współczesne wielkie, monoteistyczne religie. Jednym z wspólnych punktów dla wszystkich plemion zamieszkujących państwo Polan mogła być Noc Kupały. Była to uroczystość związana z przesileniem letnim. Młode dziewczęta i młodzi chłopcy poszukiwali na mokradłach kwiatu paproci, wróżącego pomyślny los. Wiązało się to często z igraszkami seksualnymi. Bez wątpienia można więc stwierdzić, że nasi przodkowie przecierali oczy ze zdumienia widząc katolickie próby purytańskości. 

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.