Przejdź do treści

Czy separacja może pomóc rozwiązać konflikt? Tak, jeśli nie tracimy z oczu jej celu

Niektóre pary, nie widząc rozwiązania dla problemów w relacji decydują się na “tymczasowe rozstanie”. Czy to może skończyć się dobrze?
fot.123rf

Niektóre pary, nie widząc rozwiązania dla problemów w relacji, decydują się na “tymczasowe rozstanie”. Taka decyzja często bywa postrzegana jako przedsionek trwałego zerwania, lub półśrodek dla osób, które nie są w stanie podjąć decyzji i ponieść jej konsekwencji. Czy tak faktycznie musi być? Czy zdarzają się sytuacje, w których separacja pomaga uratować związek? Od czego to zależy?

Ucieczka od codzienności

Przedłużający się konflikt w relacji może być wyczerpujący. Życie we wspólnej przestrzeni, kiedy od ścian odbija się echo ostatniej kłótni, a w powietrzu wisi złość i żal, może powodować zmęczenie, utratę poczucia bezpieczeństwa. Dom przestaje być azylem, w którym możemy skryć się przed codziennymi problemami, a staje się dodatkowym obciążeniem na poziomie emocjonalnym i fizycznym (no bo jak niby mamy odpocząć, kiedy sytuacja w domu nas stresuje i generuje napięcia w ciele?).

Krótkotrwała separacja partnerów bywa w takiej sytuacji dobrym sposobem na nabranie dystansu do problemów codzienności. Wyjeżdżając na wakacje lub przenosząc się do rodziny lub przyjaciół bez partnera/partnerki, dajemy sobie i tej drugiej osobie przestrzeń na odpoczynek, zebranie myśli, redukcję napięcia – słowem, na nabranie dystansu do problemu i spokojne zastanowienie się nad rozwiązaniem. 

Krótka (np. dwutygodniowa) rozłąka może pomóc nam zrozumieć, że warto walczyć o związek. Trzeba jednak pamiętać, by była ona ograniczona w czasie, zbyt długa rozłąka, zamiast zdrowej tęsknoty i motywacji do rozwiązania problemu, może doprowadzić całkowitego rozpadu związku. Kiedy zaczynamy prowadzić życie osobno, możemy dojść do wniosku, że powrót nie ma sensu. Brak konieczności mierzenia się z problemami w relacji staje się dla nas wygodną ucieczką, może pojawić się uczucie całkowitej swobody, braku obowiązków i zmartwień. 

Zobacz też: Męska antykoncepcja – jest para, która testuje męski żel antykoncepcyjny. Sprawdzi się?

Po pierwsze: pamiętaj jaki masz cel

Psychiczne rozprężenie może zadziałać różnie – albo pozwolić na nowe spojrzenie na problemy i dać siłę do ich rozwiązania, albo dać możliwość stwierdzenia, że życie w pojedynkę jest lepsze.

Jednak jeśli dwie osoby są silnie zmotywowane do tego, żeby rozwiązać problem i nie tracą tego celu z oczu w czasie rozłąki, separacja może spełnić swoje zadanie. 

W trakcie rozłąki warto zastanowić się nad następującymi rzeczami:

  • Jakie krzywdy w naszym związku wymagają naprawy? 
  • Co obecna sytuacja oznacza dla naszego związku?
  • Co dokładnie sprawiło, że poczułam się zraniona?
  • Czy są jakieś zachowania partnera/partnerki, przez które nadal cierpię?Jakie inne emocje się z tym wiążą –  czy czują złość, smutek, strach?
  • Co mogę wybaczyć? Czego nie potrafię wybaczyć? Czego potrzebuję od mojego partnera, żeby wybaczyć? Co by mi pomogło przestać odczuwać żal?
  • Jakie widzę przeszkody, żeby pozbyć się poczucia krzywdy?
  • Co przeszkadza mi w wybaczeniu?

Zobacz też: Dlaczego tak trudno dotrzymać obietnicę?

Co może pomóc parze rozwiązać problem?

Myśląc o rozwiązaniu warto wziąć pod uwagę uczucia i poglądy partnera/partnerki. Zastanowić się jaki był powód zachowania, które nas zraniło, postarać się wczuć w emocje partnera, które pchnęły go/ją do określonego zachowania lub działania.

Ważnym aspektem jest również krytyczne przyjrzenie się swoim własnym poczynaniom i motywacjom. Rzadko bywa tak, że odpowiedzialność za konflikt leży po stronie jednej osoby. Jesteśmy różni, różnie reagujemy na te same sytuacje. Często, nieświadomie i nieintencjonalnie, krzywdzimy naszych bliskich. Znajdźmy w sobie gotowość, żeby przyznać się do błędu i pracujmy nad nią w czasie separacji.

Tym, co szczególnie pomaga w trudnych sytuacjach jest posiadanie przez partnerów umiejętności:

  • Słuchania cierpiącego partnera
  • Zrozumienia punktu widzenia partnera – a przynajmniej podejmowania prób, aby to zrobić i szczerego uświadomienia sobie wyrządzonej krzywdy
  • Zrozumienia bolesnego zachowania
  • Umiejętności wyrażania przeprosin

Separacja to dobry czas, by znaleźć w sobie przestrzeń na empatię. Jeśli nie masz powyższych umiejętności lub coś przychodzi ci z trudem, to jest czas na to, by zastanowić się nad tym, co może ci pomóc uważniej słuchać i okazywać zrozumienie. 

Swoje przemyślenia z czasu separacji możesz przedstawić partnerce/partnerowi w trakcie zaplanowanej rozmowy kończącej separację. Możesz też zacząć je stosować w każdej innej rozmowie z partnerem/partnerką, być może okaże się, że rozłąka nie jest wam potrzebna, by rozwiązać problem!

(opracowanie na podstawie “Porozmawiajmy o emocjach”, Veronica Kallos-Lilly )

Zobacz też: Marsjanie i Wenusjanki idą do łóżka?

Redakcja

Portal o rodzinie.

W kraju mamy 1,4 tys. gatunków grzybów jadalnych. Jak nie dać się zwieść tym trującym?

grzyby
dav

W polskich lasach występuje 1,4 tysiąca gatunków grzybów jadalnych. W rozmowie z serwisem Nauka w Polsce PAP dr inż. Małgorzata Krokowska-Paluszak rzeczniczka prasowa Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu wyjaśnia jak się nie pomylić się zbierając dary lasu.  

Obecnie idealny czas, żeby wybrać się do lasu; jest nie tylko sprzyjająca pogoda, ale i w lasach rzeczywiście pojawiły się już grzyby. Pamiętajmy, że grzyby w polskich lasach można zbierać bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów i w zasadzie bez ograniczeń. Nie wolno jednak zbierać ich w niektórych częściach lasu, gdzie jest stały zakaz wstępu, w tym: na uprawach do 4 m wysokości, w drzewostanach nasiennych i powierzchniach doświadczalnych, czy w ostojach zwierzyny. Grzybów nie wolno także zbierać na obszarach chronionych: w rezerwatach i parkach narodowych. Rygorystycznie należy przestrzegać również zakazu wstępu na tereny wojskowe. A jak rozpoznać czy zbierany przez nas grzyb jest jadalny? 

Zobacz też: Jak wspierać odporność dietą? [EKSPERTKA]

Znamy tylko niewielki procent grzybów 

Z wymienionych w artykule 1,4 tys. gatunków grzybów jadalnych, tylko 47 z nich jest – zgodnie z prawem – dopuszczonych do obrotu produkcji przetworów grzybnych. 117 gatunków jest z kolei pod ochroną i tych grzybów nie wolno w lasach zbierać. Przeciętny Polak rozpoznaje około 15 gatunków grzybów, a wytrawny grzybiarz około 40 gatunków. 

Krokowska-Paluszak zauważyła, że pomyłki w czasie grzybobrania mogą okazać się tragiczne w skutkach. Jak podkreśliła, para grzybów, których pomylenie jest najbardziej tragiczne, brzemienne w skutkach, to czubajka kania, czyli tzw. sowa, „bardzo lubiana, bardzo chętnie zbierana, uważana też za takiego „wegańskiego kotleta” – ale łatwa do pomylenia z muchomorem sromotnikowym, który jest silnie trujący”. „Wystarczy tak naprawdę pół kapelusza muchomora sromotnikowego, żeby jedzenie okazało się śmiertelną trucizną” – zaznaczyła. Należy więc zbierać tylko te grzyby, które znamy. Zarówno metoda polegająca na cięciu owocnika, jak i na jego wykręceniu jest prawidłowa. Najważniejsze dla przyszłego wzrostu grzyba będzie jednak nie cięcie i jego sposób, lecz przysypanie ściółką leśną grzybni by mogła się ona swobodnie odrodzić. Unikajmy też zbierania do foliowej siatki – grzyby stracą swoje walory estetyczne i zapachowe. 

Warto, aby grzybiarze idąc do lasu zabrali ze sobą – poza atlasem grzybów – także mapę terenów leśnych. Obecnie taką mapę można zainstalować w telefonie np. darmową aplikację mapową mBDL (mobilny Bank Danych o Lasach). Warto też pamiętać, by przed wyprawą taki telefon miał wystarczającą ilość baterii. 

Źródło: Nauka w Polsce PAP

Zobacz też: Dieta długowieczności

 

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Rozrywka zza oceanu w Polsce? Wrestling z Trybsonem i Taxi Złotówą już w sobotę

Prime time wrestling

Już tylko dzień dzieli nas od prawdziwego święta pro wrestlingu w Polsce! 9 października w Chorzowie odbędzie się długo wyczekiwana gala Kinguin PTW #1 – Revolucja!

Fani tej szalenie popularnej za oceanem dyscypliny z pewnością będą zadowoleni, ponieważ organizatorzy zadbali o to, aby widzowie się nie nudzili. W karcie walk wieczoru, która kryje jeszcze kilka niespodzianek, znajdziemy zarówno debiutantów, wrestlerów już znanych polskiej publiczności, gwiazdy światowych ringów jak również popularne internetowe osobistości.

Kto zawalczy na Kinguin PTW #1 – Revolucja?

Wśród zapowiedzianych na chorzowską galę zawodników znajdziemy takie sławy jak m.in. Chris Masters (aktualny posiadacz pasa mistrzowskiego NWA National Championship w federacji NWA, była gwiazda WWE), Nick Aldis (również zawodnik NWA, do niedawna z pasem NWA Worlds Heavyweight Championship, wcześniej znany z występów m.in. w TNA), Axel Tischer, który w NXT i WWE występował pod pseudonimem Alexander Wolfe, czy Santino (wcześniej znany jako Santino Marella), który jest jedną z najbardziej charakterystycznych postaci, które w ostatnich latach występowały w WWE.

Federacja Prime Time Wrestling zapowiedziała również obecność Mariusa Al-Ani, aktualnego mistrza xWx, jednej z największych federacji w Europie, Joe E. Legenda, pochodzącego z Kanady pierwszego mistrza w historii polskiego wrestlingu czy Jonny’ego Storma, brytyjskiego weterana high flyingu. Fanów polskiego podwórka wrestlingowego z pewnością najbardziej interesują rodacy, którzy postawią nogę w ringu 9 października. Wśród nich znajdą się m.in. Robert Star, najbardziej utytułowany polski zawodnik ostatnich lat, waleczny Peter Pannache powracający do ringu po kilkuletniej przerwie, Szymon „Złotówa” Wrzesień, pogromca Marcina Najmana czy w końcu gwiazda telewizji i Internetu, Trybson. Oprócz nich w ringu zobaczymy debiutujących absolwentów Akademii PTW. W karcie walk zaplanowano dziewięć pojedynków, na chwilę obecną znamy obsadę sześciu z nich.

Zobacz też:

Prime Time Wrestling – bilety, transmisja

Gala już 9 października 2021 r. w Hali MORiS w Chorzowie! Bilety nabyć można pod adresem: https://tinyurl.com/yn8yet23

Dla wszystkich, którzy nie będą mogli pojawić Kinguin PTW przygotowuje szereg możliwości obejrzenia transmisji z debiutanckiej gali. Galę Kinguin PTW #1 – Revolucja na żywo będzie można obejrzeć m.in. na stronie internetowej TVP Sport, w aplikacji mobilnej TVP Sport oraz za pośrednictwem HBB TV.

Zobacz też: Sport od najmłodszych lat – Diablo Włodarczyk: „Powinniśmy dziecko wspierać, popychać do przodu i służyć mu pomocą”

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Znalazła słodkiego psiaka w górach i stał się jej partnerem na szlakach

camper

Nikki Delventhal znalazła swojego psa podczas wędrówki po Albuquerque w Nowym Meksyku we wrześniu 2020 roku. Psiak od tego czasu jest nieodłącznym towarzyszem kobiety i stał się hitem internetu. Zwierzę otrzymało imię Camper i zwiedza teraz Stany Zjednoczone w…kamperze. 

camper

Nikki, wraz z matką, jechały na odludziu w poszukiwaniu szlaku, kiedy zauważyły przez lusterko wsteczne psa goniącego jej samochód. Nikki od razu wiedziała, że nie może zostawić słodkiego, uroczego szczeniaka w szczerym polu. Kiedy tylko kobieta otworzyła drzwi do samochodu, kundel wskoczył jej prosto na kolana. Nikki już wcześniej mówiła, że jest gotowa na adopcję psa, ale czekała na odpowiedni moment. Zdarzenie z Meksyku uznała za dar losu i odtąd z Camperem (tak bowiem nazwała psiaka) stanowią nieodłączny duet.  

Zobacz też: Terapia ze zwierzętami w roli głównej – jak wpływają na zdrowie człowieka?

camper

Po pewnym czasie głód przygód Nikki spowodował, że razem z psiakiem ruszyła samochodem w podróż po Ameryce. Kobieta stara się zarabiać prowadząc kanał na YouTube oraz profil na Instagramie. Internauci przyjęli Nikki i Campera bardzo ciepło – przygody przyjaciół śledzą tysiące obserwujących.  

camper

Na zdjęciach widzimy radosne podróże po Stanach Zjednoczonych i wspólne chwilę spędzone na podróżach i biwakach. Mina Campera, który jest gwiazdą kanału mówi w zasadzie wszystko – szczęście aż bije z jego pociesznej mordki.  

Źródło: boredpanda.com

Zobacz też: Olej CBD dla psów? Sprawdziliśmy, o co chodzi – czy warto go podawać?

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Narkotyków w Polsce jest coraz więcej. Są też bardziej niebezpieczne?

narkotyki

Współczesne substancje psychoaktywne są bardziej niebezpieczne, niż dawniej. Młodzież jest bardziej niż dorośli podatna na uszkadzający wpływ alkoholu na pamięć i zwiększone ryzyko wystąpienia problemów społecznych. 

Narkotyki stały się popularne w nowym pokoleniu. Rapują o nich artyści, pojawiają się w klipach, dzięki nim można stać się popularnym. Do tego jest mniejszy kac niż po alkoholu.

Narkotyki coraz niebezpieczne 

Jest szczególnie okrutną ironią natury, że właśnie w tym czasie, kiedy mózg jest najbardziej wrażliwy, nastolatkowie najczęściej eksperymentują z narkotykami lub alkoholem – powiedział w rozmowie z PAP-Nauka w Polsce dr Marcin Szulc. 

Jak podkreślił psycholog, ryzyko sięgania po narkotyki przez młodych ludzi jest duże zwłaszcza w okresie dorastania. Wówczas to skłonność do podejmowania zachowań ryzykownych jest wyższa, niż w innych okresach życia.  

Jednym z powodów tego jest związana właśnie z tym okresem życia specyfika rozwoju obwodów neuronalnych, zwłaszcza grzbietowo-brzusznej części kory przedczołowej. To ta część mózgu, w której podejmowane są wszystkie racjonalne decyzje: ważenie wyborów, kontrolowanie reakcji emocjonalnych i impulsów oraz wydawanie sądów. 

W okresie dorastania dominującą rolę odgrywa jądro półleżące, które tworzy się wcześnie i jest strefą przyjemności i nagrody. Poszczególne części mózgu dojrzewają w różnym tempie, stąd brak synchronizacji między ośrodkami. Jeśli +nagrody+ nie są dostatecznie duże, mózg będzie poszukiwał większych. To wyjaśnia skłonność do zachowań ryzykownych – tłumaczy dr Szulc. Dodał, że „na domiar złego w młodzieży skłonność do tych zachowań wzrasta w grupie. Presja rówieśnicza i wspólne łamanie zasad dostarcza więcej radości, niż działanie w pojedynkę. 

Zobacz też: Kobiety w ciąży na butelkach z alkoholem. Nowy pomysł senatorów PiS

Młodzież bardziej podatna 

Należy pamiętać, że młodzież jest bardziej niż dorośli na uszkadzający wpływ alkoholu na pamięć i zwiększone ryzyko wystąpienia problemów społecznych.  

Substancje też są niebezpieczniejsze: zmienił się rynek narkotykowy, pojawiło się więcej różnorodnych i tańszych środków o szerokim spektrum działania, łatwiej je dziś produkować – wymienia. 

Według European Monitoring Centre for Drugs and Drug Addiction pod koniec 2020 r. monitorowano ponad 830 nowych substancji psychoaktywnych, z których 46 zgłoszono w Europie po raz pierwszy w 2020 r. A od 2015 r. każdego roku w Europie wykrywa się około 400 zgłoszonych wcześniej nowych substancji psychoaktywnych. 

W sierpniu Główny Inspektorat Sanitarny ostrzegał, że w ostatnich sześciu miesiącach na terenie Polski obserwuje się gwałtowny wzrost liczby identyfikacji niebezpiecznej substancji o nazwie „MDMB-4en-PINACA”. Jej zażycie wiąże się z wysokim ryzykiem zatruć, a także śmierci. 

Źródło: Nauka w Polsce PAP

Zobacz też: Uważaj na leki i alkohol, są toksyczne dla wątroby!

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.