Przejdź do treści

„Dobra rada? Nie, dziękuję!” – okiem młodej mamy

Dobra rada? Nie, dziękuję!

Nieodłącznym elementem życia każdego młodego rodzica są niedobór snu oraz dobre rady. Docierają z każdej strony, od rodziców, teściów i przyjaciół. Może to jest właśnie najtrudniejsze? Ciężko zlekceważyć słowa osoby bardziej doświadczonej lub takiej, którą lubimy i szanujemy. Dodatkowo z tyłu głowy pojawia się obawa, że coś zrobimy źle i zaszkodzimy dziecku.

Standardowe „dobre rady”

„Partner powinien być przy porodzie”

Jest to jeden z tematów, który zdecydowanie powinni przedyskutować przede wszystkim sami zainteresowani. Nie kierując się panującymi trendami czy tym, jak postąpili znajomi. Jeśli któraś ze stron tego nie chce, należy to uwzględnić i nie wywierać na sobie wzajemnej presji. Może warto otwarcie porozmawiać o swoich potrzebach i stworzyć własne rozwiązanie?

„Nie noś dziecka, bo się przyzwyczai”

Dziecko przez dziewięć miesięcy w łonie matki było noszone, tulone i bujane – wydaje się więc, że to raczej nagłe pozbawienie go tej bliskości może być zaskakujące. Jesteśmy w taki sposób uwarunkowani biologicznie, że potrzebujemy bliskości, zwłaszcza na samym początku życia, kiedy to mały człowiek wkracza do zupełnie nowej dla niego rzeczywistości.

„Karm TYLKO piersią lub TYLKO mlekiem modyfikowanym”

Droga mleczna każdej mamy i dziecka jest zupełnie inna. Oczywiście karmienie piersią ma wiele niepodważalnych zalet, ale każda kobieta i dziecko to odmienna historia i nie można im narzucać swoich wyborów. Zwłaszcza, że nigdy nie wiadomo jaką drogę ta dwójka w tym kierunku przeszła. To indywidualna decyzja rodziców, a być może także wpływ doświadczeń, o których osoba z zewnątrz nie ma zielonego pojęcia.

„Twoje dziecko powinno przesypiać noce”

Dziecko zacznie przesypiać noce wtedy, kiedy będzie na to gotowe. Jedyne czego mu potrzeba to obecność, miłość i wsparcie rodziców.

„Nie przyzwyczajaj dziecka do spania z rodzicami”

Każda rodzina jest unikalna i ma prawo do wypracowania swoich własnych zasad. Jeśli dziecko i rodzice przejawiają taką potrzebę, co w tym złego? Instynkt rodziców to coś magicznego i warto się go posłuchać.

Co z tymi radami?

Po pierwsze, głęboki oddech. Potem warto się zastanowić, czego potrzebuje maluch i my sami. To, co sprawdziło się u sąsiadów, nie musi odpowiadać Twojemu dziecku.

Może jedyna dobra rada brzmi – wsłuchaj się w swoją pociechę, podejdź do swojego dziecka z otwartością i ciekawością. Odpowiedzi przyjdą wtedy same. Trudne chwile miewają wszyscy rodzice i nie oznaczają one, że ktoś się do tej roli nie nadaje. Czasami tylko trzeba złapać dystans.

Zobacz też: „Warto być drogowskazem, nie dyktatorem” – wywiad z ekspertką na temat Pozytywnej Dyscypliny w wychowaniu dzieci

Paulina Skwarzyńska

Zawodowo zajmuje się marketingiem afiliacyjnym. Prywatnie mama 1,5 rocznej Michaliny, fanka rodzicielstwa bliskości, miłośniczka koni.

Alimenty na małoletnie dziecko

Alimenty na małoletnie dziecko
Foto: 123rf.com

Poniższy fragment pochodzi z książki „Alimenty – jak dochodzić, jak się bronić. Poradnik praktyczny” autorstwa mec. Joanny Hetman-Krajewskiej (Wolters Kluwer, Warszawa 2021)

Rozdział 5

ALIMENTY NA MAŁOLETNIE DZIECKO

Istota obowiązku: nie czyń innym tego, co tobie sprawiałoby cierpienie.

Mahabharata

Zakres obowiązku alimentacyjnego rodzica na małoletnie dziecko

Dochodzenie środków utrzymania na rzecz małoletnich dzieci to najczęściej rozpoznawane przez polskie sądy wątki alimentacyjne w sprawach z zakresu prawa rodzinnego. Alimenty na małoletnie dziecko mogą zostać zasądzone:

  1. w wyroku ustalającym ojcostwo;
  2. w wyroku rozwodowym;
  3. w wyroku separacyjnym;
  4. w wyroku unieważniającym małżeństwo;
  5. w wyroku zasądzającym alimenty wydanym w sprawie alimentacyjnej.

Niejako pośrednio zaspokojenie potrzeb bytowych małoletniego dziecka jest też uwzględniane:

  1. w sprawie o zaspokojenie potrzeb rodziny (art. 27 k.r.o.);
  2. w sprawie o nakazanie wypłaty wynagrodzenia jednego z małżonków drugiemu małżonkowi (art. 28 k.r.o.).

Obowiązek alimentacyjny rodzica wobec małoletniego dziecka jest – w zestawieniu z innego rodzaju relacjami między ludźmi, z którymi prawo rodzinne wiąże zobowiązanie do dostarczania środków utrzymania – najdalej idący, co wynika z faktu, że jest realizacją szeroko rozumianych obowiązków rodzicielskich rodzica wobec dziecka, tj. troski o fizyczny i duchowy rozwój dziecka oraz o przygotowanie go należycie do pracy dla dobra społeczeństwa odpowiednio do jego uzdolnień (art. 96 § 1 k.r.o.). Obowiązek alimentacyjny rodzica wobec małoletniego dziecka jest ukształtowany w sposób uprzywilejowany, co jest realizacją obowiązującej w polskim prawie rodzinnym zasady dobra dziecka.

Art. 96 § 1 k.r.o.

Rodzice wychowują dziecko pozostające pod ich władzą rodzicielską i kierują nim. Obowiązani są troszczyć się o fizyczny i duchowy rozwój dziecka i przygotować je należycie do pracy dla dobra społeczeństwa odpowiednio do jego uzdolnień.

WAŻNE!

W sprawach o alimenty na małoletnie dziecko sąd kieruje się:

  • niesamodzielnością materialną dziecka (brakiem możliwości finansowych zaspokojenia swoich usprawiedliwionych potrzeb);
  • zasadą równej stopy życiowej rodzica i dziecka (dziecko ma prawo do takiego poziomu życia jak jego rodzice).

W jakich postępowaniach sądowych możemy dochodzić alimentów na małoletnie dziecko?

Alimenty na małoletnie dziecko mogą być dochodzone w różnych rodzajach postępowań sądowych – w zależności od konkretnych okoliczności.

Alimentów na małoletnie dziecko możemy dochodzić na drodze sądowej:

  • w sprawie o alimenty (przed sądem rejonowym; w każdym czasie, tj. zarówno w trakcie trwania małżeństwa bądź związku nieformalnego rodziców dziecka, jak i po jego ustaniu); może to być zarówno sprawa o zasądzenie alimentów (gdy wcześniej nie toczyła się taka sprawa ani nie ma żadnego rozstrzygnięcia sądu w tym zakresie), jak i o podwyższenie alimentów (gdy sąd rozstrzygał już wcześniej co do alimentacji na rzecz dziecka – w wyroku wydanym w sprawie alimentacyjnej, rozwodowej bądź o separację, o ustalenie ojcostwa i alimenty czy o unieważnienie małżeństwa);
  • w sprawie o ustalenie ojcostwa i o alimenty;
  • w sprawie o zaspokojenie potrzeb rodziny (art. 27 k.r.o.);
  • w sprawie o nakazanie wypłaty wynagrodzenia jednego z małżonków drugiemu małżonkowi (art. 28 k.r.o.);
  • w sprawie o rozwód (przed sądem okręgowym, jako jeden z elementów sprawy);
  • w sprawie o separację (przed sądem okręgowym, jako jeden z elementów sprawy);
  • w sprawie o unieważnienie małżeństwa (przed sądem okręgowym, jako jeden z elementów sprawy).

W sprawach o rozwód bądź separację można wskazać dwa rodzaje alimentów:

  1. obligatoryjne – na rzecz małoletniego dziecka stron; sąd ma obowiązek orzec w wyroku rozwodowym o wysokości renty alimentacyjnej na rzecz każdego wspólnego małoletniego dziecka stron;
  2. fakultatywne – na rzecz małżonka (art. 60 k.r.o.); sąd na wniosek małżonka nieponoszącego wyłącznej winy za rozkład pożycia może orzec na jego rzecz od drugiego małżonka, wyłącznie winnego rozkładu pożycia, odpowiednie alimenty mające na celu:
    • wyrównanie małżonkowi niewinnemu poziomu życia,
    • zapewnienie małżonkowi niewinnemu bądź współwinnemu niezbędnej kwoty na pokrycie usprawiedliwionych kosztów utrzymania.
Art. 133 k.r.o.
  1.  Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.
  2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku. (…)
FAQ

Córka ma 15 lat. Od czasu do czasu bierze udział w pokazach mody jako modelka. Jest to dorywcze zajęcie, raz na kilka miesięcy. Uzyskane w ten sposób pieniądze nie są duże, córka sama nimi dysponuje – odkłada je na zakup komputera. Czy te dochody córki mają wpływ na zakres obowiązku alimentacyjnego jej ojca?

Nie. W sytuacji, gdy córka nie ma regularnych dochodów z własnej pracy, nie może to mieć wpływu na zakres obowiązku alimentacyjnego jej rodziców. Jedynie stałe, stabilne źródło dochodów mogłoby ten obowiązek każdego z rodziców ograniczyć bądź – w sytuacji znaczących dochodów, w pełni pokrywających usprawiedliwione potrzeby dziecka – całkowicie wyeliminować.

Sprawa o alimenty a powództwo o rozwód bądź separację

Jeżeli trwa sprawa o alimenty i zostanie złożony pozew o rozwód bądź separację, wówczas ta pierwsza zostanie zawieszona, ale tylko co do alimentów należnych od momentu złożenia pozwu o rozwód (separację). Natomiast co do alimentów wcześniejszych sąd powinien dalej procedować i wydać orzeczenie – tzw. wyrok częściowy. Często jednak sądy rejonowe zawieszają sprawę o alimenty w całości, co jest nieprawidłowe.

Alimenty na małoletnie dziecko w wyroku rozwodowym bądź separacyjnym

Zgodnie z art. 58 k.r.o. sąd w wyroku rozwodowym rozstrzyga, w jakiej wysokości każdy z małżonków jest obowiązany do ponoszenia kosztów utrzymania i wychowania małoletniego wspólnego dziecka stron. W praktyce sąd zasądza od tego z małżonków, z którym dziecko nie mieszka bądź nie będzie mieszkać na stałe, odpowiednią kwotę tytułem alimentów, stanowiącą udział w kosztach utrzymania dziecka. Analogiczny obowiązek – w zakresie ustalenia zakresu obowiązku alimentacyjnego na małoletnie dziecko bądź dzieci małżonków – spoczywa na sądzie w sprawie o separację. W sprawach tych stosujemy bowiem odpowiednio regulacje dotyczące spraw rozwodowych (art. 613 § 1 k.r.o. w zw. z art. 58 k.r.o.).

Kto reprezentuje małoletnie dziecko w sprawie o alimenty?

Małoletnie dziecko dochodzące alimentów, choć jest powodem w sprawie, nie może samo występować w postępowaniu sądowym. Z reguły jest reprezentowane przez przedstawiciela ustawowego będącego rodzicem, z którym dziecko na stałe zamieszkuje. W rzadszych przypadkach – gdy władza rodzicielska rodziców została przez sąd ograniczona w związku z umieszczeniem dziecka w rodzinie zastępczej bądź placówce opiekuńczo-wychowawczej – małoletniego reprezentuje rodzina zastępcza lub ta placówka (art. 1121 § 1 k.r.o.), chyba że sąd inaczej ureguluje wzajemne relacje pomiędzy rodzicami biologicznymi małoletniego a podmiotami sprawującymi nad dzieckiem pieczę zastępczą (art. 1121 § 2 k.r.o.).

WAŻNE! Nie zabijać płatnika

Zemsta jest rozkoszą bogów? Nie sądzę. Żądnym odwetu klientkom, które chcą donosić na aktualnego bądź byłego męża czy partnera do pracodawcy bądź urzędu skarbowego, bo mają wiedzę na temat jego „optymalizacji finansowych” czy niezaewidencjonowanych źródeł dochodu, powtarzam: „Rozumiem, że jest pani zła na byłego, ale nie będziemy sobie zabijać płatnika alimentów”.

WAŻNE!

„Każde zachowanie się rodzica dziecka zmierzające do uniemożliwienia wykonania obowiązku alimentacyjnego należy uznać za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego” (uchwała SN z 16.12.1987 r., III CZP 91/86, OSNC 1988/4, poz. 42).

Alimenty na małoletnie dziecko przy opiece naprzemiennej

Z reguły w przypadku pieczy naprzemiennej (zwanej nieprawidłowo – z prawnego punktu widzenia, ale powszechnie – opieką naprzemienną) rodzice nie płacą sobie alimentów – każde z nich w miarę swoich możliwości i potrzeb dziecka ponosi jego koszty utrzymania. Nie oznacza to jednak, że zarówno ustalenia stron, jak i rozstrzygnięcie sądu nie mogą być inne – czyli że jedno z rodziców, mimo sprawowania opieki nad potomstwem w takim samym wymiarze czasu i pokrywania w tych okresach kosztów jego utrzymania, będzie dodatkowo alimentować dziecko. Może bowiem się zdarzyć (i zdarza się niejednokrotnie), że jedno z rodziców jest lepiej sytuowane, ma lepszą pracę, uzyskuje większe dochody. Zasadne jest w takim przypadku, by – dążąc do zapewnienia dziecku podobnego standardu życia u każdego z rodziców oraz zaspokojenia wszystkich jego usprawiedliwionych potrzeb – rodzic o większych możliwościach finansowych i majątkowych partycypował w kosztach utrzymania dziecka ponoszonych w okresach, gdy latorośl jest u drugiego rodzica. Trzeba zaznaczyć, że w wyroku kończącym sprawę o rozwód bądź separację sąd jest zobligowany do zawarcia rozstrzygnięcia dotyczącego alimentowania małoletnich wspólnych dzieci stron. W przypadku pieczy naprzemiennej z reguły rozwiązuje to w ten sposób, że ustala miejsce zamieszkania dziecka przy jednym z rodziców, od drugiego zaś zasądza symboliczne alimenty (100–200 zł), czyniąc zadość treści art. 58 § 1 k.r.o., która wskazuje, jakie obligatoryjne rozstrzygnięcia sąd musi uwzględnić w wyroku rozwodowym. Jednym z tych must be jest orzeczenie co do alimentów na małoletnie dziecko czy dzieci rozwodzących się małżonków.

Kiedy jedno dziecko jest z ojcem, a drugie z matką

Podobna – jak opisana powyżej w przypadku pieczy naprzemiennej – sytuacja może mieć miejsce wówczas, gdy rodzeństwo nie wychowuje się wspólnie, np. syn mieszka z ojcem, a córka z matką. Regułą jest wówczas brak wzajemnej alimentacji pomiędzy rodzicami na rzecz dziecka, które z danym rodzicem nie mieszka na stałe. Może tu jednak dojść do sytuacji rozbieżności kosztów utrzymania każdego z dzieci z uwagi na ich różne potrzeby (np. ze względu na wiek czy stan zdrowia), jak i dysproporcji zarobków uzyskiwanych przez każde z rodziców. W takim przypadku nie jest wykluczone, że rodzic lepiej sytuowany będzie alimentował dziecko niemieszkające z nim na stałe, sam zaś będzie w całości pokrywał koszty utrzymania drugiego potomka. Warto zwrócić uwagę, że gdy takie ustalenia czynią rozwodzący się małżonkowie (bądź żądający separacji), sąd – zgodnie z treścią art. 58 § 1 k.r.o. – musi orzec, w jakim zakresie każde z małżonków będzie ponosić koszty utrzymania wspólnego małoletniego potomstwa. W praktyce sąd najczęściej ustala taką samą kwotę alimentów od każdego z rodziców na rzecz każdego z dzieci. Ewentualnie – przy zaistnieniu dysproporcji co do potrzeb dzieci i/lub statusu materialnego każdego z małżonków – w przypadku jednego z rodziców może to być kwota większa.

Kiedy można uchylić się od obowiązku alimentacyjnego wobec małoletniego dziecka?

Rodzic może uchylić się od obowiązku alimentacyjnego wobec małoletniego dziecka wówczas, gdy nie ma żadnych możliwości zarobkowych czy majątkowych pozwalających mu choćby w minimalnym zakresie na zaspokajanie potrzeb potomka (np. jest ciężko chory i nie przysługują mu żadne świadczenia). Rodzic nie może powołać się na okoliczność, że realizacja obowiązku alimentacyjnego wobec małoletniego dziecka stanowi dla niego nadmierny ciężar. Gdy uzyskuje nawet bardzo skromne dochody, ma obowiązek podzielić się nimi z małoletnim potomstwem. W tym zakresie w polskim prawie rodzinnym w stosunku do alimentacji małoletnich dzieci przez rodziców obowiązuje zasada „ostatniej kromki chleba” – rodzic musi podzielić się z małoletnim potomkiem nawet skromnym zarobkiem, a kiedy nie jest w stanie znaleźć pracy zgodnej ze swoimi kwalifikacjami, powinien podjąć się zajęć poniżej tych kwalifikacji.

Z życia wzięte… Każde dostało po synku

To była jedna z moich najsmutniejszych spraw. Piętnaście tomów akt sądowych – gdy jechałam do sądu czytać akta (a sprawa toczyła się na Dolnym Śląsku), sekretarka przywoziła mi je na wózku. Pan – sprawca przemocy psychicznej i fizycznej, ewidentny psychopata o twarzy-masce jak z thrillerów Hitchcocka, pani – piękna, eteryczna, przedwcześnie posiwiała blondynka, o twarzy, na której widać było trudy małżeńskiego pożycia. Dwóch chłopców – młodszy w koalicji z matką, starszy – sojusznik ojca. Im bardziej narastał konflikt pomiędzy małżonkami, tym bardziej każde z dzieci lgnęło do „swojego” rodzica, odrzucając drugiego. Ostatecznie starszy syn zamieszkał z ojcem, młodszy z matką, a sąd ten stan potwierdził w wyroku rozwodowym. W zakresie alimentów sąd od każdego z rodziców zasądził taką samą kwotę na rzecz tego z dzieci, z którym dany rodzic nie mieszkał na stałe. Jednocześnie – widząc poziom konfliktu między małżonkami – zwolnił ich w wyroku od wzajemnego przekazywania sobie tych kwot.

Złap dystans…

Co robimy od stuleci? Dzieci…

Jan Sztaundynger

poradnik alimenty

Więcej dowiesz się z książki mec. Joanny Hetman-Krajewskiej
„Alimenty – jak dochodzić, jak się bronić. Poradnik praktyczny”

Nasi czytelnicy i czytelniczki mają szansę na wyjątkowy rabat 20% na tę publikację w księgarni Profinfo – aby skorzystać ze zniżki, wystarczy w formularzu zamówienia wpisać kod: rodzina20

Portal Współczesna Rodzina jest patronem medialnym książki!

Joanna Hetman-Krajewska

Joanna Hetman-Krajewska – adwokat i radca prawny w Kancelarii Prawniczej PATRIMONIUM. Ma wieloletnie doświadczenie zawodowe (jest pełnomocnikiem zawodowym od 2003 r.), chociaż pierwszy raz w sądzie była w wieku 5 lat – z mamą, która przez ponad 40 lat pracowała jako sędzia rodzinny. Specjalizuje się w prawie rodzinnym i prawie autorskim. Obsługując klientów w sprawach rozwodowych bądź okołorozwodowych, stara się nie tylko udzielić im wsparcia prawnego, ale również spojrzeć na problem całościowo. Dlatego jako sprzymierzeńców traktuje mediatorów czy psychologów, w tym psychoterapeutów par. Ukończyła Studium Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie prowadzone przez Stowarzyszenie Niebieska Linia. Absolwentka studiów doktoranckich w Instytucie Nauk Prawnych PAN. Prowadziła wiele spotkań z kobietami na tematy prawne związane z funkcjonowaniem rodziny, m.in. w Centrum Praw Kobiet. Autorka książek: „Podstawy prawa własności intelektualnej” (Biblioteka Analiz, wiele wydań), „Rozwód czy separacja? Poradnik praktyczny” (Wolters Kluwer, Warszawa 2020), „Rozwód i separacja. Wzory pism z komentarzem” (Wolters Kluwer, Warszawa 2020), „Alimenty – jak dochodzić, jak się bronić? Poradnik praktyczny” (Wolters Kluwer, Warszawa 2021), „Alimenty. Wzory pism z komentarzem” (Wolters Kluwer, Warszawa 2021).

Zobacz też: „Chcę się rozwieść!” – rozwód czy separacja? [EKSPERTKA]

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Nie uwierzysz, dopóki nie zobaczysz! Robot naprowadza plemnika na komórkę

spermobota technologia nauka

Wideo z pracą spermobota stało się viralem w sieci. Czym jest mikroskopijny nanobot i jakie pełni funkcje? 

Czynniki cywilizacyjne takie jak: stres, przemęczenie, zanieczyszczone powietrze, lekarstwa czy konserwanty z żywności niekorzystnie wpływają na płodność mężczyzn. Z pomocą przyjść może najnowsza technologia, która opracowała…spermobota.  

In vitro 2.0?  

Na serwisie Reddit, gdzie internauci udostępniają ciekawe zdarzenia udostępniono czarno-biały film medyczny z nanorobotem. Wideo, które wcześniej było opublikowane na Twitterze “Werid science” zebrało 150 tysięcy głosów za i stał się prawdziwym viralem w internecie. Widać na nim mikroskopijną spiralę w kształcie korkociągu. To nanobot, który pomaga w transporcie plemnika do komórki jajowej. Powstanie tego mikroskopijnego robota to efekt wieloletnich prac Niemieckiego Instytutu Integracyjnych. 

Niemieccy badacze nazwali swoje dzieło spermobotem. Technologia ta jest prototypem, który został zarejestrowany, jak napędza nieruchome plemniki w kierunku oocytu w warunkach laboratoryjnych, a nie w żywym organizmie. Nanobot składa się z metalowej spirali wystarczająco dużej, aby owinąć się wokół plemnika. Urządzenie wykorzystuje obracające się pole magnetyczne, aby przyczepić się do ogonka plemnika i „wbić” go do komórki jajowej w celu potencjalnego zapłodnienia. 

 Zobacz też: In vitro. Rozmowy intymne – książka Małgorzaty Rozenek

Spermobot trafi do użycia? 

Technologia na razie jest w fazie badawczej. Wiemy o niej, że hybrydowy mikrosilnik wykorzystuje plemnik jako „pokładowe źródło zasilania” i w połączeniu z mikrorurką, która była zdalnie sterowana przez zewnętrzne pole magnetyczne. Niemieccy naukowcy chcą rozwijać tą technologię. W przyszłości może ona przyczynić się do rozwoju leczenia niepłodności.

Innym zastosowaniem nanobotów w organizmie może być transport lekarstw dokładnie do pożądanego miejsca w ludzkim ciele. Niemiecki zespół badawczy nie jest jedynym testującym tą technologię. Wiadomo, że specjaliści Korei Południowej opracowali pierwszy nanorobot, który potrafi wykryć komórki raka i je zniszczyć przy użyciu chemioterapeutyków. Na razie został on przetestowany na myszach. Nanoboty koreańskich badaczy potrafią na razie niszczyć jedynie guzy lite piersi oraz okrężnicy. W przyszłości mają być jednak wykorzystywane do unieszkodliwiania także innych rodzajów nowotworów. Nie wiadomo, kiedy zostaną wypróbowane na ludziach. Wiadomo natomiast, że nanorobotyka może być przyszłością medycyny.  

Źródło: reddit.com

 Zobacz też: Aplikacje na smartfony pomagają w aktywności fizycznej

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Dzieci jedzące owoce i warzywa mają lepsze zdrowie psychiczne!

owoce i warzywa dzieci zdrowie psychiczne
Fot.: Pixabay.com

Nowe badania przeprowadzone przez University of East Anglia dowodzą, że dzieci, które jedzą więcej warzyw i owoców, mają lepsze samopoczucie psychiczne.  

Badanie, opublikowane zostało w ubiegłym tygodniu. Jest ono pierwszym, które bada związek między spożyciem owoców i warzyw a dobrostanem psychicznym dzieci w wieku szkolnym.  

Dieta pełna naturalnych składników to podstawa  

Badanie ukazuje, w jaki sposób spożywanie większej ilości owoców i warzyw wiąże się z lepszym samopoczuciem, zwłaszcza wśród uczniów szkół średnich. Dzieci, które spożywały pięć lub więcej porcji owoców i warzyw dziennie, miały najwyższe wyniki w zakresie samopoczucia psychicznego.  

Badanie było prowadzone przez UEA Health and Social Care Partners we współpracy z Radą Hrabstwa Norfolk. Zespół badawczy twierdzi, że należy opracować strategię zdrowia publicznego i politykę szkolną, aby zapewnić wszystkim dzieciom dostęp do dobrej jakości żywienia przed szkołą i w jej trakcie. Dzięki temu możliwe byłoby zoptymalizowanie samopoczucia psychicznego i umożliwienie dzieciom na pełne wykorzystanie ich potencjału.  

Główna badaczka, prof. Ailsa Welch z Norwich Medical School UEA, powiedziała:  

Wiemy, że zły stan psychiczny jest poważnym problemem dla młodych ludzi i może mieć długoterminowe negatywne konsekwencje. Naciski mediów społecznościowych i współczesnej kultury szkolnej są reklamowane jako potencjalne przyczyny rosnącej częstości występowania niskiego dobrostanu psychicznego u dzieci i młodzieży. Pamiętajmy, że problemy ze zdrowiem psychicznym nastolatków często utrzymują się w wieku dorosłym, prowadząc do gorszych wyników życiowych i osiągnięć.  

Zobacz też: Narkotyków w Polsce jest coraz więcej. Są też bardziej niebezpieczne?

Dane z 50 szkół 

Badania były przeprowadzone na szeroką skalę. Zespół badawczy przeanalizował dane od prawie 9000 dzieci w 50 szkołach w Norfolk (7570 uczniów szkół średnich i 1253 uczniów szkół podstawowych). Uczestnicy badania samodzielnie zgłaszali swoje wybory żywieniowe i oraz brali udział w odpowiednich do wieku testach samopoczucia psychicznego. Obejmowały one radość, relaksację i dobre relacje interpersonalne.  

Prof. Welch podsumowała:  

Odkryliśmy, że prawidłowe odżywianie wiązało się z lepszym samopoczuciem psychicznym u dzieci. Szczególnie wśród dzieci w wieku szkolnym istnieje naprawdę silny związek między spożywaniem pożywnej diety, z owocami i warzywami oraz lepszym stanem psychicznym. Dzieci, które jadły tradycyjne śniadanie, miały lepsze samopoczucie niż te, które jadły tylko przekąskę lub napój. Wiemy też, że dzieci ze szkół średnich, które piły napoje energetyczne na śniadanie, miały szczególnie niskie wyniki w zakresie samopoczucia psychicznego. Były one niższe niż dzieci, które w ogóle nie spożywały śniadania. 

Badania mają w przyszłości posłużyć, by opracować strategie zdrowia publicznego. Ma ona zapewnić wszystkim dzieciom dostęp do dobrej jakości żywienia zarówno przed szkołą, jak i w jej trakcie. W ten sposób ma zostać zoptymalizowany potencjał dzieci.  

Żródło: sciencedaily.com

Zobacz też: Prześladowanie relacyjne w polskiej szkole: dotyczy najczęściej 13-15 latków i zostanie na całe życie

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Opiekun niedźwiedzia Wojtka przechodzi na emeryturę w wieku…94 lat

ludwik Jaszczur weteran niedźwiedź wojtek druga wojna światowa zwierzęta

Ludwik Jaszczur, jeden z ostatnich żyjących opiekunów niedźwiedzia Wojtka przeszedł na emeryturę w wieku 94 lat. Mężczyzna prowadził warsztat z wyrobami skórzanymi. 

W niedzielę (26 września) w oknie Leatherwork przy Lauriston Street w Edynburgu pozostawiono ogłoszenie informujące klientów o zamknięciu. Ludwik Jaszczur i jego żona Zofia Urbańska prowadzili warsztat przez 50 lat, ale uznali, że nadszedł czas, aby oboje przeszli na zasłużoną emeryturę. 

Historia jak z filmu 

Małżeństwo napisało w swoim ogłoszeniu: „Po 50 latach służby w końcu nadszedł czas na emeryturę. Z wielkim żalem zamykamy drzwi naszego warsztatu i z całego serca dziękujemy za bycie lojalnym klientem, uśmiech i miłe słowo. 

Ludwik Jaszczur przybył do Szkocji do obozu dla przesiedleńców w Ayrshire w 1946 roku, w wieku 19 lat. W ciągu poprzednich siedmiu lat jego życie było pełne tragedii i heroizmu. W 1939 roku, mający zaledwie 12 lat, Ludwik został siłą wywieziony z rodzinnego domu w Polsce na farmę na wschód od Berlina. 

To był ostatni raz, kiedy widział swoich rodziców i brata. Ludwik w 1943 roku uciekł z Niemiec i wstąpił do II Korpusu Polskiego po ucieczce z Niemiec.  

Nastolatek walczył w bitwie o Monte Cassino ramię w ramię z Wojtkiem, słynnym „żołnierzem niedźwiedziem” o wadze 440 funtów. Jaszczur wspominał później: „Powiem prawdę. Wojtek pomógł nam wygrać II wojnę światową.” O samej wojnie bohater mówił niechętnie:  “Mało z tego pamiętam. Walczyliśmy. Ja byłem w artylerii. Nosiliśmy pociski. Niedźwiedź Wojtek nam w tym pomagał. No i strzelało się.” – opowiadał z uśmiechem po latach. 

Zobacz też: Zakazana miłość – czyli jak Polki romansowały z Niemcami

Emigracja do Szkocji 

Mówiono, że Wojtek był łagodnym niedźwiedziem, który przytulał swoich przyjaciół i od czasu do czasu pił piwo i palił papierosy, a właściwie częściej je..jadł. Podobnie jak Ludwik, Wojtek również trafił po wojnie do Szkocji. Resztę życia spędził w edynburskim zoo, gdzie często odwiedzał go Ludwik. Pracownicy ogrodu zoologicznego wspominają, że niedźwiedź do końca życia bardzo się cieszył widząc polskie mundury lub słysząc polski język. 

Mężczyzna i jego żona są bardzo szanowani w Szkocji. Po decyzji o zamknięciu sklepu wspominali go na Twitterze jego klienci: @Edinburgh4EU napisał: Życzymy Ludwikowi i Zofii wszystkiego najlepszego. Dobrze służyli Edynburgowi, a ich historia dotyczy tragedii II wojny światowej, ale także chęci Europejczyków do dążenia do pokojowego życia obok siebie”. Z kolei Peter Brown napisał: „Dżentelmen z warsztatu skórzanego brał udział w lądowaniu na plaży Omaha we Włoszech. Żywa historia, wspaniały człowiek.” 

Źródło: https://www.deadlinenews.co.uk/

Zobacz też: Znalazła słodkiego psiaka w górach i stał się jej partnerem na szlakach

 

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.