Przejdź do treści

Dostępność zabiegu przerwania ciąży w Warszawie – raport Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny

Dostępność w warszawskich szpitalach świadczeń gwarantowanych w postaci zabiegu przerwania ciąży
fot.Pixabay

Dostępność do zabiegu przerwania ciąży w Warszawie – Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny zebrała aktualne dane na temat dostępności w warszawskich szpitalach świadczeń gwarantowanych w postaci zabiegu przerwania ciąży. Federacja od 25 lat bada dostępność świadczeń zdrowia reprodukcyjnego.

Pytania do szpitali

W związku z bardzo licznymi zgłoszeniami dotyczącymi niedostępności zabiegów przerywania ciąży 1, Federacja skierowała pod koniec marca br. do dyrekcji 14 warszawskich szpitali z oddziałami ginekologiczno-położniczymi następujące zapytania w ramach dostępu do informacji publicznej 2:

  • Ile zabiegów przerywania ciąży dopuszczalnych na mocy ustawy z 1993 r. zostało przeprowadzonych od początku 2019 r. z podziałem na miesiące?
  • Czy obecnie przeprowadza się zabiegi przerywania ciąży zgodnie z ustawą z 1993 r.?
  • Jeśli odpowiedź na powyższe pytania jest negatywna, proszę o wskazanie przyczyn odmowy przeprowadzania zabiegów przerywania ciąży dopuszczalnych na mocy ustawy z 1993 r.
  • Czy w przypadku odmowy przeprowadzenia zabiegów przerywania ciąży dopuszczalnych na mocy ustawy z 1993 r. przez lekarzy wykonujących zawód w [nazwa szpitala] Dyrektor wskazuje pacjentkom realne możliwości uzyskania tego świadczeniu u innego lekarza lub w innym zakładzie opieki zdrowotnej albo zapewnia Pan wykonanie takiego zabiegu (jako świadczenia zdrowotnego) przez innego lekarza – podwykonawcę?”

(Nie)dostępność świadczenia gwarantowanego

Poniższa tabela ilustruje informacje i deklaracje przekazane przez 14 warszawskich szpitali, w tym sześć (współ)finansowanych przez m. st. Warszawa (nazwy pogrubionym drukiem):

Jedynie 6 z 14 warszawskich szpitali poza zapewnieniem o świadczeniu ustawowej aborcji, faktycznie przeprowadziło zabiegi w 1. kwartale 2019 roku. Kolejnych siedem szpitali nie wykonało żadnego zabiegu, co może wskazywać na fikcyjny charakter deklaracji.

Tylko jeden szpital – im. Orłowskiego – poinformował, że od początku 2019 nie wykonuje terminacji ciąży z powodu „braku personelu niezbędnego do wykonania procedury”, czyli podpisania przez wszystkie pielęgniarki klauzuli sumienia.

Tym samym placówka, która dotychczas była jednym z wiodących świadczeniodawców w zakresie zabiegu aborcji, i nadzieją dla pacjentek 3 z całej Polski, przestała zapewniać niezbędną opiekę. Dyrekcja szpitala deklaruje, że pacjentki są kierowane do innych szpitali po uprzednim uzgodnieniu możliwości przeprowadzenia zabiegu. Doświadczenie pacjentek, które się do nas zgłaszają, nie potwierdza tej praktyki.

Zobacz też: Dostęp do antykoncepcji w Polsce – jak wypadamy na tle innych Europejskich krajów?

Wewnętrzne procedury postępowania

Mimo licznych apeli Federacji, Ministerstwo Zdrowia nadal nie stworzyło jednolitej procedury postępowania. W efekcie większość szpitali albo wprowadza własne regulacje z dodatkowymi barierami dla pacjentek albo nie dysponuje protokołem postępowania (szczegóły).

Choć większość szpitali nie opisała swoich wewnętrznych procedur, u trzech zidentyfikowano kryteria niewymagane żadnymi przepisami wymogi:

  • W Szpitalu św. Zofii decyzję podejmuje konsylium lekarskie, choć ustawa o planowaniu rodziny mówi o orzeczeniu pojedynczego lekarza, a nie gremium kolegialnego.
  • Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka WUM oczekuje pisemnej odmowy z placówki, która uprzednio odesłała pacjentkę. Wobec powszechnej niechęci do wydawania takich odmów kryterium stanowi dodatkową barierę.
  • Szpital Bielański wymaga obowiązkowej konsultacji psychologicznej w hospicjum perinatalnego, co dla wielu pacjentek stanowi traumatyczne doświadczenie. Dla zilustrowania problemu kilka cytatów z forum internetowego.

 

Warto podkreślić, że Szpital Praski przesłał szczegółową procedurę postępowania z pacjentką dotkniętą poronieniem lub rozpoznaniem ciąży obumarłej. Nakłada ona obowiązek wydzielenia oddzielnej sali; zapewnienia troski, szacunku, prywatności przystępnej informacji medycznej oraz opieki psychologicznej; umożliwienia obecności osoby bliskiej i zadecydowania o pochówku, ew. badaniach genetycznych.

Zobacz też: Tabletka antykoncepcyjna dla mężczyzn coraz bliżej – zakończyła się I faza badań klinicznych

Wyniki w perspektywie powszechnych naruszeń prawa

Zabiegi przerwania ciąży w przypadkach określonych w ustawie o planowaniu rodziny 4 są świadczeniami gwarantowanymi 5, które powinny być realizowane we wszystkich szpitalach mających kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia „położnictwo i ginekologia – hospitalizacja”.

Jak wynika z otrzymywanych przez Federację zgłoszeń, prowadzonych interwencji i doniesień medialnych oraz przeprowadzonego monitoringu, dostępność aborcji jest znacząco ograniczona w całej Polsce z powodu kilku czynników:

  • braku jednolitej, zgodnej z prawem, procedury postępowania, która byłaby znana z góry przez pacjentki,
  • stawiania dodatkowych, niewymaganych żadnymi przepisami wymogów (np. obowiązkowa konsultacja psychologiczna),
  • odmów motywowanych ideologicznie,
  • nie kierowania pacjentek do placówek, które zapewnią uzyskanie tego świadczenia. Warto w tym miejscu wskazać, że taki obowiązek szpitala jako podmiotu leczniczego, a przez to dyrektora placówki, potwierdziło w piśmie z 21 grudnia 2018 r. Ministerstwo Spraw Zagranicznych podczas prezentacji stanowiska rządu przed Komitetem Ministrów Rady Europy 6 w sprawie implementacji wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka P. i S. przeciwko Polsce.

W rezultacie, zaledwie 10% zakontraktowanych placówek przestrzega prawa i świadczy zabiegi przerywania ciąży. Wedle statystyk Ministerstwa Zdrowia, w ostatnich latach wykonuje się około 1100 aborcji, przy czym większość tylko w trzech województwach – mazowieckim, śląskim pomorskim – co świadczy o rosnącej koncentracji i wymuszonej migracji kobiet do innych regionów Polski.

Materiał: Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny
Przypisy:

1 na mocy ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży

2art. 2 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 r. (t.j. Dz.U. 2018 poz. 1330 ze zm.)

3 W poniższym tekście słowo „pacjentka” odnosi się do osób identyfikujących się jako kobiety, socjalizowanych do tej roli i z doświadczeniem życia jako kobiety.

4 ustawa z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży

5 na mocy Rozporządzenia Ministra Zdrowia z 22 listopada 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego

6 Nadzór nad wykonaniem wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (link), H46-13 P. and S. v. Poland (Application No. 57375/08), CM/Del/Dec(2019)1340/H46-13,

Zobacz też: Już ponad tysiąc przypadków zachorowań na odrę w 2019 roku. To wina antyszczepionkowców?

 

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Czy łatwo wychowywać dziecko w Polsce?

wychowanie dzieci

Polska znalazła się wśród 16 państw świata, w których przeprowadzono badanie na temat wyzwań związanych z wychowywaniem dzieci. Nestlé publikuje wyniki raportu Parenting Index.

Parenting Index to pierwsze tego rodzaju badanie dotyczące globalnych doświadczeń rodzicielskich. Raport analizuje opinie ponad 8 000 matek i ojców z 16 krajów Europy, Afryki, Ameryki Północnej, Ameryki Południowej i Azji (1). Badanie przeprowadzono w celu określenia najczęstszych wyzwań, z którymi zmagają się dzisiejsi rodzice, i sprawdzenia, czy są one podobne na całym świecie. Ankieta, którą opracował i zrealizował Kantar, została zlecona przez Nestlé w ramach realizacji zobowiązań firmy, by wspierać rodziny w pierwszych 1000 dniach od narodzin ich dzieci.

Parenting Index pokazuje, że w każdym badanym kraju można znaleźć obszary do poprawy, a największym wyzwaniem dla wszystkich rodziców jest presja wywierana na nich przez społeczeństwo lub samych siebie. Polska w Indeksie znalazła się dokładnie pośrodku – na 8. miejscu: zaraz po Indiach, a przed Rumunią.

Badanie jest próbą określenia dominujących wyzwań rodzicielskich w poszczególnych krajach. Państwa wybrane do realizacji Parenting Index reprezentują różnorodność geograficzną, odmienność kulturową, rozmaitość norm społecznych, sytuacji politycznych i ekonomicznych – mówi Ludovic Aujogue, Szef Dywizji Nutrition firmy Nestlé w Polsce – W badaniu wzięto pod uwagę 11 czynników, wpływających na doświadczenia rodzicielskie. Są to m.in. presja otoczenia, poczucie stabilności finansowej, wsparcie w życiu zawodowym, kryterium tzw. „bezproblemowego dziecka”, poziom opieki zdrowotnej, wsparcie środowiska, współdzielenie rodzicielstwa, poczucie bycia dobrym rodzicem, płatny urlop macierzyński, PKB PPP per capita.

wychowanie dziecka

Zobacz też: Jak wspierać dziecko w rozwiązywaniu trudności z rówieśnikami?

Szwecja na podium, Polska pośrodku

Szwecja plasuje się najwyżej jako kraj, w którym rodzice „mają najłatwiej” – dostała 75 na 100 możliwych punktów, wyprzedzając kolejny w zestawieniu kraj aż o 17 punktów. Miejsce to należy do Chile, a trzecie do Niemiec.

Polska zajmuje 8. miejsce z wynikiem 50 punktów. Podczas badania rodzice wskazywali zarówno na pozytywne obszary życia związane z wychowywaniem dziecka w naszym kraju, jak i te, w których chcieliby mieć większe wsparcie. Szczególnie korzystnie Polska wypada w takich wskaźnikach, jak niewielka presja, poczucie pewności siebie w roli rodzica oraz postrzeganie swojej pociechy jako „bezproblemowego dziecka”. W tych kategoriach Polska plasuje się w pierwszej piątce na świecie. Na innych płaszczyznach ankietowani rodzice dostrzegają jednak potrzebę wsparcia, zwłaszcza w sferze opieki zdrowotnej oraz pod względem ekonomicznym.

Presja – wewnętrzna i zewnętrzna

Według Parenting Index, odczuwana przez rodziców presja jest największym powszechnym problemem, niezależnie od lokalizacji. Ma ona po części charakter wewnętrzny – rodzice chcą utrzymywać wysokie standardy wychowawcze i często czują się nieprzygotowani do realiów związanych z byciem rodzicem, co skutkuje koniecznością pójścia na więcej kompromisów niż zakładali. Co ciekawe, polscy rodzice wypadają w tym względzie lepiej niż średnia i częściej czują się pewnie w roli opiekuna.

Istotne czynniki zewnętrzne

62% wszystkich respondentów raportu Parenting Index przyznaje, że wychowanie dziecka ma duży wpływ na sytuację finansową ich rodziny. Polska jest jednym z krajów, w których poczucie stabilności finansowej rodziców zwiększa się, wciąż ten czynnik jest jednak tym, który zdaniem rodziców daje przestrzeń do poprawy. Podobnie, wyzwaniem jest dla nich także publiczna opieka medyczna. Choć z tej prywatnej wydają się bardziej zadowoleni, podkreślają jednocześnie kosztowność tego rozwiązania.

Wsparcie w życiu zawodowym

W Niemczech, Szwecji, Polsce, Rumunii i Wielkiej Brytanii kobiety korzystają z najdłuższego urlopu macierzyńskiego. Okazuje się, że jego długość nie idzie jednak w parze z satysfakcją rodziców. Na wymienionych pięć krajów tylko mieszkańcy Szwecji i Rumunii są zadowoleni z długości urlopu macierzyńskiego. Najmniej – Niemcy i Wielka Brytania. Polska plasuje się w połowie zestawienia.

Nestlé od lat wspiera swoich pracowników w roli rodziców. W tym roku wprowadziliśmy dodatkowe uprawnienia, których celem jest pomoc w łączeniu obowiązków w dwóch kluczowych sferach życia, jakimi są rodzina i praca zawodowa – mówi Anna Durzyńska, Dyrektor działu HR w Nestlé w Polsce – Najistotniejszą zmianą jest wprowadzenie dodatkowego 4-tygodniowego pełnopłatnego urlopu ojcowskiego, który – łącznie z 2 tygodniowym „kodeksowym” urlopem – będzie ułatwiał budowanie więzi między rodzicami a dziećmi. Co istotne, nasza nowa polityka wsparcia rodziców jest neutralna pod względem płci, dzięki czemu wszystkie rodziny bez wyjątku mogą dłużej cieszyć się pierwszymi wspólnymi chwilami ze swoimi pociechami.

Raport dostępny jest (m.in. w angielskiej wersji językowej) na stronie: www.theparentingindex.com

O Nestlé

Nestlé w Polsce jest wiodącą firmą w obszarze żywienia z portfolio blisko 1600 produktów i prawie 70 marek, w tym m.in.: NESCAFĒ, WINIARY, GERBER, PRINCESSA, KIT KAT, LION, NESQUIK, NAŁĘCZOWIANKA oraz PURINA. Nestlé działa na polskim rynku od 1993 roku. Firma zatrudnia aktualnie 5500 pracowników w 8 lokalizacjach.

1. Parenting Index opiera się na danych z badania przeprowadzonego przez Kantar w okresie 14.01-27.02.2020 w 16 krajach na reprezentatywnej dla danego kraju grupie rodziców dzieci od 0 do 12. miesiąca życia. Pierwsza fala obejmowała 8045 wywiadów, druga – 900 wywiadów.

Zobacz też: Jak wygląda dzieciństwo w różnych zakątkach świata? – oto zdjęcia dzieci, które mówią więcej niż tysiąc słów

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

5 rzeczy, które warto robić rano, by mieć więcej energii

co robić rano
fot. 123rf.com

Choć prowadzimy zdrowy tryb życia, zwracamy uwagę na to, co jemy i staramy się spać minimum 7 godzin w ciągu nocy, zdarza się, że już o poranku czujemy się zmęczeni i brakuje nam energii. Oto 5 prostych kroków, które sprawią, że już od rana będziemy tryskać energią!

1. Oddychanie

Stres negatywnie wpływa na nasz organizm i doprowadza do spadku energii. Dlatego też eksperci zalecają, by każdy dzień rozpocząć od łatwego ćwiczenia oddechowego. Zamknięcie oczu i skupienie się na akcie wzięcia 10 głębokich oddechów (najlepiej przeponowych) może być skutecznym sposobem na lepsze rozpoczęcie dnia.

2. Nawodnienie organizmu

Picie wody nie tylko wtedy, gdy jesteśmy spragnieni, jest skutecznym sposobem na dodanie sobie energii. Z tego też względu wielu dietetyków zaleca wypicie szklanki wody z samego rana.

„Utrzymywanie nawodnienia na odpowiednim poziomie pomaga utrzymać poziom energii, ponieważ woda ułatwia tlenowi przemieszczanie się po organizmie. Im skuteczniej dostarczamy tlen do mięśni i narządów, tym więcej energii będziemy mieć” – powiedziała Stephanie Nelson, dietetyk i ekspert ds. żywienia, którego słowa cytuje huffpost.com.

Zobacz też: 10 tysięcy kroków dziennie – czy to wystarczy dla zdrowia?

3. Ćwiczenia

Ćwiczenia fizyczne powodują zwiększenie wydzielania endorfin w organizmie, a co za tym idzie sprawiają, że czujemy się bardziej zadowoleni, zrelaksowani i podekscytowani. Ponadto poprawiają koncentrację. Przeprowadzone badania sugerują, że osoby, które ćwiczą z rana, są bardziej aktywne w ciągu dnia.

4. Odżywianie

Odkładanie śniadania na później nie jest dobrym pomysłem i na pewno nie sprawi, że z energią i siłą rozpoczniemy nowy dzień. Śniadanie bogate w białko i zdrowe tłuszcze pomoże w utrzymaniu odpowiedniego poziomu energii przez cały poranek. Osoby, które wstają wcześnie rano, powinny zjeść nie tylko pierwsze, ale i drugie śniadanie – przerwy pomiędzy posiłkami nie mogą być zbyt długie (poleca się 3-4 godziny).

5. Poranek bez telefonu

Spokojny poranek, bez przeglądania portali społecznościowych i odpowiadania na służbowe maile, daje naszemu organizmowi szansę na skupienie się i dobre rozpoczęcie dnia. Co więcej, czasami warto wstać 10 minut wcześniej, by bez stresu zdążyć zrobić śniadanie i napić się kawy. Wejście w dzień w trybie slow ogranicza niepotrzebne napięcie.

A jak wyglądał dzisiejszy poranek u Ciebie?

Źródło: huffpost.com

Zobacz też: Przed czy po wypiciu kawy – kiedy myć zęby?

Odwiedziny u zaszczepionych rodziców. Czy na pewno są bezpieczne?

Szczepionka przeciwko HPV będzie refundowana w Warszawie
fot.Pixabay

Wiele osób starszych zostało już zaszczepionych. Czy jednak daje nam to stuprocentową pewność, że unikniemy choroby? 

Szczepienia w pierwszym etapie objęły przede wszystkim służby ratownicze i medyczne oraz osoby starsze. Wiele rodzin może wkrótce znaleźć się w sytuacji, w której osoby starsze zostaną zaszczepione, ale ich dzieci i wnuki nie. Odwiedziny u zaszczepionych już rodziców niekoniecznie oznaczają jednak, że zarówno oni, jak i goście, są bezpieczni. Eksperci twierdzą, że dopóki większa część populacji nie zostanie zaszczepiona i nie zmniejszy się przenoszenie wirusa przez społeczność, dystans fizyczny i noszenie maski nadal muszą być praktykowane. 

Przyszłość pod znakiem zapytania

Szczepionka z pewnością zapewnia lepszą ochronę. Jednak zanim życie wróci do normy, minie jeszcze trochę czasu. Portal Healthline opublikował rozmowy z ekspertami medycznymi, aby dowiedzieć się, jak można bezpiecznie odwiedzać bliskich w takich sytuacjach. Wbrew pozorom, ryzyko wcale nie jest zerowe. Dr Colleen Kelley, profesor nadzwyczajny chorób zakaźnych w Emory University School of Medicine, powiedziała, że chociaż szczepionka to krok we właściwym kierunku, „nie znajdujemy się w sytuacji zerowego ryzyka i jeszcze kilka kwestii musi się wydarzyć, zanim to zrobimy”

Te rzeczy obejmują zaszczepienie większości populacji i kontrolowanie przenoszenia wirusa COVID-19 przez społeczność. „W większości miejsc nadal jesteśmy na poziomach znacznie wyższych od tych, które widzieliśmy podczas letniego wzrostu zakażeń” – powiedział Kelley, który jest również głównym naukowcem w badaniach klinicznych szczepionek fazy 3 Moderna i Novavax w ośrodku badań klinicznych w Ponce de Leon.  

Zobacz też: Przemoc w rodzinie vs. pandemia koronawirusa – niepokojące dane!

Zaszczepieni = bezpieczni?

Zanim dojdziemy do upragnionej odporności zbiorowej, minie zapewne cały 2021 rok. Do tego czasu te same środki ochronne, które zostały wprowadzone, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się COVID-19, w tym dystans fizyczny, noszenie maski i dobra higiena rąk, powinny być nadal stosowane, również podczas odwiedzania bliskich. Jednym z powodów jest to, że niezależnie od tego, jaką szczepionkę otrzyma dana osoba, nie będzie ona w 100% skuteczna. Nawet przy 94 lub 95 procentach skuteczności szczepionki Moderna i Pfizer nadal istnieje ryzyko choroby (choć zapewne ze słabszym jej przebiegiem). 

Przy tempie, w jakim wirus rozprzestrzenia się w całym kraju, nawet te 5-procentowe szanse nadal mogą być ryzykowne. Nie wiadomo też jeszcze, jak dobrze szczepionka będzie chronić przed pojawiającymi się wariantami wirusa, które są bardziej zaraźliwe. Nie powinniśmy więc nadmiernie ryzykować i wciąż zabezpieczać się za pomocą metody DDM – dystans, dezynfekcja, maseczka. 

Źródło: heathline.com  

Zobacz też: Rodzicielstwo vs koronawirus – kim jest elastyczny psychologicznie rodzic?

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

10 tysięcy kroków dziennie – czy to wystarczy dla zdrowia?

10 tysięcy kroków
Fot. 123rf

Spacery na świeżym powietrzu podczas pandemii COVID-19 stały się jedną z głównych rozrywek. Czy jednak polecane przez producentów sportowych aplikacje liczące kroki – zwłaszcza skupiające się na wykonywaniu 10 tysięcu kroków dziennie – są w stanie poprawić nasze zdrowie? 

Podczas pandemii koronawirusa brytyjskie Sports Direct sprzedało aż 218 proc. więcej par butów do joggingu i długich spacerów. Parki, skwery, bulwary i lasy w ciepłe dni przeżywają prawdziwe oblężenie biegaczy, spacerowiczów, rolkarzy i rowerzystów. Wiele z tych osób korzysta z aplikacji w telefonach, które pozwalają mierzyć przebyty dystans i liczbę kroków. I podobnie jak grany przez Anthony Hopkinsa Benedykt XVI w filmie „Dwóch papieży” wypełniamy dzienne limity. Czy jednak chodzenie może sprawić, że będziemy zdrowsi? 

10 tysięcy kroków

Ciało w ruchu

Należy pamiętać, że wyprostowana pozycja, w jakiej się poruszamy, jest wynikiem bardzo szybkich zmian ewolucyjnych. Jak podaje w swej książce „Homo sapiens – od zwierząt do bogów Yuval Noah Harari, wyprostowana pozycja pozwoliła nam utrzymać rosnący mózg oraz lepiej dostrzegać zagrożenia istniejące np. na sawannie. Niestety, dynamiczny rozwój gatunku niesie za sobą również i problemy – zbyt ciężka głowa i wyprostowana postawa powodują m.in. sztywnienie karku oraz problemy z odcinkiem lędźwiowym. Co za tym idzie, nawet spacerując należy uważać na właściwą postawę.

Nie znaczy to oczywiście, że chód jest niezdrowy dla naszego organizmu. Wręcz przeciwnie! W badaniach prowadzonych przez naukowców z European Centre for Environment and Human Health na University of Exeter Medical School, przeanalizowano 20 tysięcy ankiet od osób zamieszkujących Wielką Brytanię. Wyniki badań są jednoznaczne – osoby, które na łonie natury spędzają około dwie godziny, znacznie częściej cieszyły się lepszym zdrowiem oraz samopoczuciem. Maksymalny efekt osiągamy po około 200 minutach pośród zieleni.  

Chodzenie okiem specjalisty

„Spacer jest bardzo zdrową formą aktywności fizycznej. Już półgodzinny marsz zapewni nam lepsze zdrowie i samopoczucie. Co istotne, nie da się go bezpośrednio zamienić na trening na siłowni, bowiem to projekcja na warunki zewnętrzne zapewnia nam odporność” – tłumaczy Sylwester Koper, instruktor fitness oraz trener kulturystyki i dodaje:

By uzyskać efekt sportowy należy spacerować w tempie około 100 kroków na minutę, mieć wygodne obuwie oraz stosować odpowiednie wymachy ramion – dość podobnie do maszerujących żołnierzy. Ruchy te wzmacniają nasze mięśnie głębokie i mogą pomóc np. w sytuacji, gdy bolą nas plecy. Pewną pomocą w wymuszeniu tego ruchu z pewnością będą kije do nordic walking.  

Statystyczny Polak dziennie przebywa około 5 tysięcy kroków. I chociaż nie ma dowodów na to, że akurat 10 tysięcy kroków ma być optymalne, warto skorzystać z aplikacji i podjąć wyzwanie. Trening 2-3 razy w tygodniu nie zastąpi bowiem organizmowi codziennej dawki potrzebnego ruchu. Dobierając odpowiedni sposób marszu jesteśmy też w stanie wzmocnić niezwykle istotne mięśnie głębokie, odpowiadające za stabilizację całego ciała. 

Zobacz też: Kult męskiej muskulatury. Czy jest zdrowy?

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.