Przejdź do treści

Dynia i jej niesamowite właściwości odżywcze. Poznaj przepisy na pyszne jesienne desery!

dynia: wartości odżywcze i przepisy
fot. materiały prasowe

Jest pyszna, zdrowa i ma bardzo mało kalorii. Sezon na dynię w pełni! Zobacz wartości odżywcze i poznaj przepisy na wyśmienite desery z dyni.

Dynia jest zdecydowanie prawdziwą królową spośród jesiennych warzyw. Jej właściwości zdrowotne były doceniane już przez Indian. Przy bardzo wysokiej wartości odżywczej, cechuje się niską kalorycznością, dlatego doskonale sprawdza się w diecie dla sportowców. Jest chętnie używana jako dodatek między innymi do koktajli, ciast, placuszków, ale także w pojedynkę, jako danie z piekarnika lub rozgrzewający krem, stanowi świetny posiłek.

Dynia jest warzywem należącym do rodziny dyniowatych. Jej odmiany, zwłaszcza w okresie jesiennym, różnią się kształtem, wielkością i kolorem. Możemy spośród nich wyróżnić dynię olbrzymią, piżmową oraz zwyczajną.

Zobacz także: Staracie się o dziecko? Sięgnijcie po dynię!

Dynia: właściwości odżywcze

Jest ona bogatym źródłem wielu witamin i co najważniejsze, po obróbce termicznej warzywo to nie traci swoich wartości odżywczych. Występują różne odmiany kolorystyczne dyni – im barwa intensywniej pomarańczowa, tym więcej w nim beta-karotenu – kartenoidu, który jest silnym przeciwutleniaczem. Ma on ogromne znaczenie w prewencji chorób nowotworowych, wpływa na regulację ciśnienia tętniczego krwi i na obniżenie frakcji cholesterolu LDL. Ponadto, dzięki zawartości witaminy A, ma pozytywny wpływ na wzrok.

Dynia jest bogata w witaminę C oraz cynk, które wspomagają nasz układ odpornościowy. Natomiast połączenie wysokiej zawartości wody, bo około 90% oraz witamin o działaniu antyoksydacyjnym czyli A, C i E (szczególnie wysoka zawartość witaminy A – kubek ugotowanej dyni pokrywa dobowe zapotrzebowanie na ponad 200% normy) poprawiają jakość naszej skóry, działają nawilżająco, wygładzają zmarszczki i poprawiają jędrność oraz koloryt.

Warto spożywać produkty sezonowe, które można wykorzystać w różnorodny sposób, aby nie popaść w rutynę. Zostawiam Was z przepisem na pyszny koktajl oraz placuszki dyniowe.

Zobacz także: Rakotwórcza żywność, po którą sięgasz każdego dnia. Zobacz sam!

Dynia: przepisy na desery

Pomarańczowy koktajl z dynią

Składniki (1 porcja):
– 250g dyni,
– 50 ml mleczka kokosowego,
– 1 pomarańcza,
– ½ łyżeczki cynamonu,
– do smaku: imbir, kardamon

Przygotowanie:

Wydrąż dynię i pokrój na plastry o szerokości ok. 2 cm, obierz ze skóry. Na blachę wyłóż papier do pieczenia, a następnie ułóż kawałki dyni. Piecz w temperaturze 180 stopni przez około 30 min. W tym czasie wyciśnij sok z pomarańczy. Po ostudzeniu, zblenduj składniki.

Wartość odżywcza:
– energia 267 kcal
– białko 5,80g
– tłuszcz 8g
– węglowodany 54g

Placuszki z dynią

Składniki (2 porcje):

– 1 jajko,
– 400g dyni,
– łyżka miodu,
– 140g mąki pełnoziarnistej,
– łyżka oleju rzepakowego

Przygotowanie:

Dynię surową wyczyścić z pestek, rozdrobnić w malakserze na bardzo drobne wiórki lub jednolitą masę. Do dyni dodać mąkę, miód i jajko. Wymieszać. Konsystencja ma być podobna do konsystencji placków ziemniaczanych. Na patelnię wlać olej. Kiedy rozgrzeje się, smażyć placuszki po 2 minuty z każdej strony na wolnym ogniu. Podawać z ulubionymi dodatkami.

Wartość odżywcza (dla 1 porcji):
– energia 435 kcal
– białko 12g
– tłuszcz 9g
– węglowodany 85g

Patrycja Michałowska, dietetyk 4Faces

Strefa Body Center

CH Avenida w Poznaniu

Redakcja

Portal o rodzinie.

Kiedy udać się z dzieckiem do logopedy?

kiedy z dzieckiem do logopedy
W logopedii używa się metody tzw. kamieni milowych: umiejętności lub zachowań, które zazwyczaj wykazują 90% dzieci w określonym wieku. – fot. 123rf

Rozwój języka następuje bardzo szybko. Niemowlęta przechodzą od wydawania cichych dźwięków, takich jak gruchanie, do mówienia zdaniami w ciągu zaledwie 2 do 3 lat.  Ale szybkie tempo rozwoju językowego oznacza, że dzieci mogą równie szybko zostać w tyle. Kiedy należy zacząć myśleć o logopedzie w przypadku problemów z wyraźnym mówieniem u dziecka?

W logopedii używa się metody tzw. kamieni milowych: umiejętności lub zachowań, które zazwyczaj wykazują 90% dzieci w określonym przedziale wiekowym. Dzięki nim można podjąć decyzję, czy dziecko może potrzebować terapii mowy.

Zobacz też: Jak rozpoznać wczesne objawy autyzmu u dziecka?

Różne tempo rozwoju dzieci

Warto wiedzieć, że wszystkie dzieci rozwijają się w różnym tempie. Jest tak szeroki zakres tego, co typowe. U każdego człowieka język rozwija się inaczej. Decydując o najlepszym wieku do rozpoczęcia terapii logopedycznej, ważne jest rozróżnienie między kamieniami milowymi a średnimi. Najlepiej poprosić o ocenę mowy i języka, gdy tylko zauważysz, że dziecko nie osiąga kamieni milowych w zakresie komunikacji. Może być to np. wyraźne mówienie, czy też używanie całych zdań w sposób zrozumiały.

Podczas wizyty logopeda oceni, które umiejętności komunikacyjne są największymi zaletami dziecka, a w których może potrzebować większego wsparcia. I zrobi to wszystko w przyjazny maluchowi sposób, który zapewni mu zaangażowanie i rozrywkę.

Zobacz też: Zespół Aspergera – zrozumieć świat naszego dziecka

W jakim wieku po raz pierwszy z dzieckiem do logopedy?

Najlepszy wiek na terapię logopedyczną to wiek, w którym dziecko zaczyna pozostawać w tyle względem rówieśników lub kiedy rodzic zauważy, że nie osiąga kamieni milowych. Nigdy nie jest za wcześnie ani za późno na rozpoczęcie terapii.

Dzieci, które w ogóle nie mówią, są zwykle kierowane na ocenę mowy i języka w wieku około 18 miesięcy. Jest jednak absolutnie dopuszczalne, aby dzieci zaczynały w młodszym wieku. Z kolei dzieci urodzone z niepełnosprawnością często rozpoczynają terapię jako niemowlęta. Możliwe jest również, aby dzieci zaczęły zajęcia, gdy będą starsze.

Pamiętajmy, że jest wiele czynności, które możesz wykonać samodzielnie, aby wspierać rozwój językowy dziecka w domu! Przygotowane przez logopedów filmy z piosenkami, rymowanki to tylko niektóre z zajęć, które mogą poprawić kompetencje językowe pociechy.

Chociaż prawdą jest, że niektóre dzieci same „nadrabiają zaległości”, nie mamy możliwości dowiedzenia się, kto to zrobi, a kto nie. Dlatego zachęcamy wszystkie rodziny małych dzieci do aktywnego poszukiwania wsparcia w rozwoju językowym dziecka i uczenia się, co może robić w domu.

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Nowość! – Harmonizujące sesje holoterapii w SPA hotelu Manor House

holopatia
Holopatia bazuje na sprawdzonych zasadach medycyny holistycznej. – fot. materiały prasowe

Równowaga energetyczna organizmu prowadzi do dobrego zdrowia i ogólnego dobrostanu. W jej osiągnięciu pomaga holopatia, która poprzez transfer informacji z wykorzystaniem fal Schumanna dostarcza pakiet uzdrawiającej energii.

Holopatia, nazywana medycyną XXI wieku, informacyjną, energetyczną lub komplementarną, działa na wszystkich poziomach: fizycznym, mentalnym, duchowym i energetycznym. Uczestnicy sesji holoterapeutycznych są podnoszeni energetycznie, poprawia się ich odporność i poszerza stan świadomości.

Siła tradycyjnych metod w nowoczesnej odsłonie

Holoterapia wzmacnia szczególnie osoby, które są zestresowane, rozpuszcza blokady, by całość była uzdrowiona – obejmuje bowiem swoim działaniem całościowo cały organizm. Doskonale wpisuje się to w filozofię Manor House, który od lat jest najlepszym holistycznym hotelem SPA w Polsce, dlatego uzdrawiającą holoterapię wprowadzono do Biowitalnego SPA.

Holopatia (z greckiego: holos – całość, pathos – uczucia) bazuje na sprawdzonych zasadach medycyny holistycznej, zwanej dziś komplementarną. Opiera się na tradycyjnej medycynie chińskiej (TMC), akupunkturze, fitoterapii, aromaterapii, klasycznej homeopatii, itd. Łączy wszystkie te sprawdzone od tysięcy lat zasady z najnowszą technologią komputerową w jedną, kompleksową syntezę.

Zobacz też: Rozpoznajesz u siebie te objawy? To może być wyczerpanie psychiczn

Naturalne uzupełnienie leczenia

Austriacki lekarz, dr Christian Steiner stworzył autorską metodę do profesjonalnego leczenia energetycznych deficytów i blokad. Holopatia – najnowsza gałąź medycyny energetycznej posługuje się informacjami zdrowotnymi. Jest to postępowanie nastawione na przyczynę schorzenia, a nie tylko na zwalczenie symptomu.

Leczenie przebiega na planie energetycznym i w wielu przypadkach może pomóc w sytuacji, gdzie poprzednie zabiegi kończyły się niepowodzeniem. De facto, holopatia nie leczy, a uzupełnia leczenie, poprzez pobudzanie naturalnych mechanizmów organizmu do samoleczenia. Koncentruje się na pobudzaniu uśpionych sił eterycznych w organizmie i likwidowaniu blokad powstałych w kanałach energetycznych (meridianach).

Obecny styl życia – stały stres, przemęczenie organizmu, jedzenie nienaturalnej żywności, zanieczyszczenie elektromagnetyczne, toksyny środowiskowe, twarde promieniowanie radioaktywne, dziura ozonowa, nasz sposób odczuwania, myślenia i postępowania – w znacznej mierze zakłóca naturalny przepływ życiodajnej energii oraz jego regulację. Chroniczny stres zakłóca wewnętrzny spokój i jasność umysłu, prowadzi też do poważnego osłabienia układu odpornościowego. Cierpimy z powodu różnych objawów m.in. permanentnego stresu, przepracowania, wyczerpania, bezsenności, problemów skórnych, alergii, chorób przewlekłych, itp. W takiej sytuacji zwalczanie poszczególnych objawów chorobowych nie ma sensu, objawy te są bowiem „językiem duszy”. Należy zacząć od odblokowania systemu regulującego wolny przepływ witalnej energii oraz od detoksykacji narządów i tkanek. Taki jest właśnie cel medycyny holopatycznej – mówi pierwszy polski holoterapeuta, Roman Nacht, który przeszkolił z działania QuintStation125, urządzenia do holopatii, zespół Biowitalnego SPA mazowieckiego kompleksu Manor House.

Więcej energii i odporności na stres

Działanie tego urządzenia elektronicznego ma indywidualny wpływ na każdy organizm i jest w różnym stopniu odczuwane przez różne osoby, nie powodując przy tym skutków ubocznych.

QuintStation 125 optymalizuje system energetyczny ciała. Znajdujące się w tkankach toksyny są wydalane do krwiobiegu, co może spowodować przejściowe pogorszenie się samopoczucia oraz typowe objawy procesu odtruwania się organizmu – ból głowy i uczucie zmęczenia, ale to tymczasowe skutki. Często już po pierwszej indywidualnej sesji jej uczestnicy czują się lepiej, są bardziej aktywni i energiczni, stają się wytrwalsi, odporniejsi na stres, a ich wydajność w życiu codziennym wzrasta, znika też dyskomfort i zmęczenie.

Zobacz też: Saunowanie – zdrowy i przyjemny sposób na regenerację

Jak wygląda zabieg?

W QuintStation 125 używane są fale nośne Schumanna. Na te częstotliwości nanoszone są drgania homeopatycznych substancji leczniczych. Dzięki tej technice urządzenie wysyła bezpośrednio w głąb tkanek specyficzne informacje lecznicze, kombinowane z bioenergią fal Schumanna. Tym samym, obciążone i chore komórki otrzymują bezpośrednio informacje oraz energię, której w danej chwili najbardziej potrzebują.

W trakcie zabiegu holopatycznego kanały akupunkturyczne i wszystkie układy w ciele, nerwy, tkanka łączna, organy, zaopatrywane są w uzdrawiające informacje. Takimi pozytywnymi sygnałami informacyjnymi są np. widma oscylacyjne substancji, takich jak: witaminy, pierwiastki śladowe, aminokwasy, zioła lecznicze, esencje Bacha, dźwięki lecznicze, sole mineralne, tynktury, kamienie szlachetne, itd. Zabiegi te optymalizują system energetyczny ciała, wzmacniają system odpornościowy i aktywują siły uzdrawiające w organizmie.

Holopatia to nowość w Gabinetach Bioodnowy Manor House SPA. Jest stosowana jako samodzielna terapia oraz energetyczne uzupełnienie masaży i zabiegów na twarz. Jeden seans trwa od 30 do 50 minut. Po terapii dobrze dać organizmowi czas na zintegrowanie całego procesu. Najlepsze efekty przynosi wykonanie serii zabiegów.

Holoterapia uzupełnia szeroki wybór terapii energetycznych, wśród których są m.in: refleksologia stóp i twarzy,  plazmowy system balansujący Keshego, platforma wibracyjna Schumanna, Bemer, Terapie: Multifalowa, Biowitalna i Harmonizacji Czakr na Kryształowym Łóżku, oraz koncerty na gongi i misy tybetańskie, z których słynie Biowitalne SPA. Każda ma nieco inne działanie, ale wszystkie wyrównują potencjał energetyczny organizmu oraz wzmacniają siły witalne, zdrowie i odporność.

Więcej informacji: https://www.manorhouse.pl/spa/alchemia-zdrowia/holoterapia

Redakcja

Portal o rodzinie.

Kryzys w związku po pojawieniu się dziecka

kryzys po pojawieniu się dziecka
Jak wykazują badania, narodziny dziecka często mają destruktywny wpływ na związek. – fot. 123rf

Pojawienie się dziecka wiąże się z radykalną zmianą w życiu. Zdaniem wielu, dziecko umacnia i scala zawiązek. Kiedy rodzi się mały człowiek, partnerzy przestają być „tylko” parą, a stają się pełnowartościową rodziną. W rzeczywistości jednak, przyjście na świat maluszka nierzadko rozpoczyna szereg niekończących się kłótni, pretensji i wyrzutów. Dlaczego tak się dzieje, jak temu zaradzić?

Zobacz też: Narodziny matki. Jak zmienia się tożsamość kobiety, gdy pojawia się dziecko?

Pojawienie się dziecka a relacja w związku

Niektóre pary decydują się na dziecko, by poprawić relację i umocnić związek. Ponoć dziecko sprawia, że związek jest silniejszy i nic nie jest go w stanie zniszczyć. Jednak czy to aby na pewno prawda?

Przeprowadzone przez naukowców badania dowodzą, że pojawienie się nowego członka rodziny nie przynosi takich zmian, jakich byśmy oczekiwali. Narodziny dziecka często mają destruktywny wpływ na związek.

Kilka lat temu naukowcy postanowili sprawdzić jakość związku u 218 par, z których 134 miało dzieci. Co się okazało? Aż 90 proc. par, które miały dziecko, po jego narodzinach doświadczyło kryzysu w związku. Problem najbardziej odczuwany był w strefie intymnej.

Zobacz też: Złota jesień w rytmie baby blues – z pamiętnika mamy

Najczęstsze przyczyny kryzysu

Do najczęstszych przyczyn kryzysu w związku po urodzeniu dziecka możemy zaliczyć:

  • Przemęczenie i brak snu będący wynikiem nieustannej opieki nad dzieckiem.
  • Poczucie osamotnienia – szczególnie w pierwszych miesiącach macierzyństwa, młoda mama odcina się od otoczenia. Całą swoją uwagę koncentruje na dziecku, i choć nigdy nie jest sama, może czuć się samotna.
  • Nierówny podział obowiązków – choć mężczyźni starają się pomagać w opiece nad dzieckiem, to nadal większość obowiązków spoczywa na kobiecie, która dodatkowo zajmuje się domem.
  • Depresja – wiele kobiet po porodzie przechodzi baby blues, który może przerodzić się w depresję. Smutek, płacz, poczucie bezwartościowości to trudny temat, który wymaga pomocy specjalisty.
  • Sprzeczne oczekiwania – mężczyzna często nie ma pełnej świadomości tego, jak męcząca i wyczerpująca jest opieka nad małym dzieckiem. Oczekuje od kobiety zbyt wiele – pysznego obiadu, posprzątanego domu i odpoczynku po pracy.
  • Pogorszenie życia erotycznego – niska samoocena kobiety, ciało, które po porodzie nie wróciło do wcześniejszej formy przekładają się na pogorszenie życia erotycznego.

Kryzys w małżeństwie po narodzinach dziecka – jak sobie poradzić?

Podstawą każdego udanego związku jest szczera rozmowa i empatia. Zamiast oceniania spróbuj postawić się na miejscu drugiej osoby. Tuż po narodzinach dziecka warto ustalić pewne zasady, których będą przestrzegali oboje rodzice. Każda młoda mama powinna mieć choć chwilę czasu dla siebie.

Chwila oddechu i odpoczynku jest naprawdę ważna. Młodzi rodzice powinni zadbać o swoje życie erotyczne, które ma ogromne znaczenie dla związku. Co jakiś czas warto poprosić dziadków o pomoc i wybrać się z partnerem do kina czy na romantyczną kolację.

Gdy dziecko śpi z rodzicami w łóżku

dziecko śpi z rodzicami
Dzieci śpiące z rodzicami w jednym łóżku odczuwają niższy poziom lęku – fot. 123rf

Spanie z dzieckiem w jednym łóżku wciąż budzi wiele pytań i kontrowersji. Choć wspólne spanie przynosi wiele korzyści, to w końcu nadchodzi ten moment, w którym dziecko powinno zacząć przesypiać noce w swoim łóżku. Jak tego dokonać? Jak sprostać wyzwaniu?

Gdy dziecko śpi z rodzicami

Wspólne spanie z dzieckiem w jednym łóżku przynosi zarówno dziecku, jak i rodzicom, wiele korzyści. Co-sleeping, czyli wspólne spanie, zapewnia małemu dziecku bliskość mamy, której tak bardzo potrzebuje.

Co ciekawe, przeprowadzone badania dowodzą, że dzieci śpiące z rodzicami w jednym łóżku odczuwają niższy poziom lęku, są bardziej samodzielne i lepiej radzą sobie w relacjach społecznych. Bliskość rodzica zapewnia im lepszy i głębszy sen. Wspólne spanie zmniejsza ryzyko nagłej śmierci łóżeczkowej i utrzymuje optymalny stan fizjologiczny dziecka – oddech, rytm pracy serca i temperaturę. Mamie z kolei bardzo ułatwia nocne karmienie piersią.

Przeczytaj: 4 mity dotyczące odpieluchowywania dziecka

Kiedy dziecko powinno spać samo?

To jedno z tych pytań, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jeśli dziecko szuka w nocy bliskości rodzica, to nie ma nic złego w tym, by spało z nim razem w łóżku. Jednak kiedy zdecydujemy się, „przeprowadzić” dziecko do jego łóżeczka, warto zwrócić uwagę, czy w naszym życiu nie pojawiły się czynniki, które mogą utrudnić to wyzwanie.

Wydarzenia, które w jakikolwiek sposób zaburzają funkcjonowanie i bezpieczeństwo malucha np. choroba, problemy w rodzinie, na pewno nie sprzyjają nauce samodzielnego zasypiania. Podobnie zmiana miejsca zamieszkania, czy rozpoczęcie uczęszczania do żłobka lub przedszkola.

Warto kierować się ważną zasadą – jedna zmiana wystarczy. Dopiero, gdy dziecko przyzwyczai się do nowej sytuacji życiowej, możemy stopniowo spróbować wprowadzić kolejną zmianę w jego życiu Niesprzyjającym momentem jest również pojawienie się nowego członka rodziny. Po narodzinach małego dziecka, starszak może czuć się trochę zaniedbany, odtrącony, dlatego nie warto dokładać mu kolejnego stresu.

Sprawdź: Do kiedy dziecko powinno mieć popołudniową drzemkę i ile powinna trwać?

Jak nauczyć dziecko spania w swoim łóżku?

Na pewno powoli, delikatnie i bez niepotrzebnego stresu. Decyzja dotycząca samodzielnego spania nie powinna zostać podjęta spontanicznie przez rodziców. Warto uzgodnić ją wspólnie, a następnie powoli, stopniowo przygotować do niej dziecko.

Dobrym pomysłem jest wspólne wybrane nowego łóżeczka i przygotowanie przestrzeni do spania. Pomocne może okazać się wprowadzenie rytuałów przed snem np. czytanie bajek w łóżeczku dziecka czy śpiewanie kołysanek.

A co w przypadku, gdy dziecko nie może się przyzwyczaić? Najważniejszy jest czas i elastyczne podejście. Konsekwencja, nerwy i płacz na pewno nie są naszym sprzymierzeńcem.