Przejdź do treści

Ile wymagać od dzieci?

Ile wymagać od dzieci?
Złe zachowania, naruszające normy społeczne, mamy potrzebę szybko korygować – fot. Fotolia

„Nie ma dzieci – są ludzie.” To bardzo znane powiedzenie autorstwa Janusza Korczaka, które stało się również mottem kampanii społecznej organizowanej przez Rzecznika Praw Dziecka. Oczywiście, nie mamy pewności, co Korczak dokładnie miał na myśli, w jakich okolicznościach doszedł do takiego wniosku, dlaczego uważał, że to było ważne, by powtarzać to zdanie wielokrotnie. Możemy jednak zastanowić się, czy i jakie znaczenia mają słowa sprzed dziesiątków lat dzisiaj. Bo że mają, nie ma wątpliwości.

Nie trudno dzieciom wpaść w kłopoty. Choć uważamy, że dzieciństwo to czas zabawy, spontaniczności, prób, większość rodziców zdaje się mieć świadomość i wewnętrzną zgodę na to, by ich dzieci były dziećmi.

Jednak w praktyce okazuje się, że w zasadzie oczekujemy, że jednak dzieci będą się zachowywały w określony sposób. Oczekujemy, że od bardzo wczesnego dzieciństwa będą potrafiły kontrolować impulsy, przewidywać konsekwencje swoich działań, spodziewamy się, że potrafią logicznie wyjaśnić swoje zachowanie.

Zobacz też: Swobodna zabawa w rozwoju dziecka. Dlaczego jest tak ważna?

Oczekiwania

Oczywiście, im młodsze dziecko, tym te oczekiwania są mniejsze. Albo też trudniej się przyznać do tego, że mamy oczekiwania. Jeśli dwulatki chcą się w tym samym czasie bawić tą samą zabawką, wielu dorosłych sięgnie po dorosłe metody rozstrzygające tę kwestię – dzieci powinny się bawić sprawiedliwie. Czyli na przykład na przemian. Dorośli dziecku tłumaczą, wyjaśniają i w zasadzie to powinno wystarczyć, by usunąć niepożądane zachowanie.

Nawet o bardzo małych dzieciach zdarza się dorosłym myśleć (i mówić), że są rozwydrzone, złośliwe, że działają celowo, by zwrócić na siebie uwagę. Niektóre dzieci zdaniem dorosłych mają tendencję do gwiazdorzenia. Można by długo wymieniać, w jaki sposób widzimy dzieci, jakie przymioty i intencje im przypisujemy.

Złe zachowania, naruszające normy społeczne, mamy potrzebę szybko korygować. Albo wyciszyć. Jeśli przedszkolak odebrany w przedszkola bardzo późno jest płaczliwy, nie ma ochoty wsiąść do samochodu, długo zakłada kurtkę. Rodzic, czasami też zmęczony po pracy, zaczyna popędzać, pokrzykiwać, grozić.

Z jakiegoś powodu, gdybyśmy mieli do czynienia z osobą dorosłą powiedzielibyśmy, ze miała długi dzień, jest zmęczona, że może ktoś był dla niej niemiły. Jest to zrozumiałe, że dorośli mają swoje sprawy i niezbywalne prawo do gorszego momentu, dnia czy nawet miesięcy. Z jakiegoś jednak powodu często nie mamy takiej wyrozumiałości dla dzieci.

Zobacz też: „Bo mamusi będzie przykro”. Wzbudzanie poczucia winy u dziecka, czyli kilka słów o okrutnej manipulacji

Wady i niedoskonałości

Nancy McWilliams, psychoanalityczka, zauważa, że ludzie często trafiają do terapii w momencie, kiedy ich dzieci osiągają wiek, kiedy im samym coś się przytrafiło. Niekoniecznie robią to świadomie. Nagle zaczynają mieć obawy, czują, że coś się niedobrego dzieje, zaczynają się gorzej czuć czy funkcjonować. I długo w żaden sposób nie łączą tego z własnymi dziećmi.

Dzieci wywołują w nas wiele, bardzo żywych uczuć. Ciąża, poród czy wczesne rodzicielstwo uznawane jest za szczególny czas ze względu na liczne zmiany hormonalne. Jednak tłumaczenie to, choć pomocne, jest jednocześnie nazbyt upraszczające.

Opieka nad noworodkiem czy małym dzieckiem konfrontuje nas z zależnością (dziecka od nas i nad od dziecka), bezradnością i bezbronnością. To nie są uczucia, które chcielibyśmy sobie przypominać. Może więc być tak, że jeśli rodzic ma tego rodzaju kłopot, będzie potrzebował, by jego dziecko jak najszybciej się usamodzielniło w żłobku lub przedszkolu.

Zobacz też: „Trudne” dziecko – czy jest w życiu skazane na porażkę?

Ile wymagać od dziecka?

Większość z nas, rodziców, jest świetna w teorii. W teorii wiemy, jak dziecko powinno się zachować, co powinno, a czego nie powinno robić. Wiemy, że nie powinno bić innych dzieci, zabierać zabawek, że powinno szanować innych. Mówimy o tym dzieciom. Czasami spokojnie, czasami w złości, karząc. Ale to, czego dzieci naprawdę się uczą to to, co widzą.

Co jakiś czas w Internecie pojawia się relacja rodzica, który postanowił „nauczyć” dziecko czegoś. Widzimy więc nastolatka, który maszeruje do szkoły, ponieważ ojciec zakazał mu korzystania ze szkolnego autobusu, ponieważ młody człowiek prześladował kolegę. Albo mama pokazuje pokój córki opróżniony z wszystkich zabawek, ponieważ dziecko nie potrafiło lub nie chciało dzielić się zabawkami.

Internet się, oczywiście, dzieli. Większość czytających oraz oglądających nagranie uważa postawę rodzica za wyraz dojrzałości i przykład konsekwencji. Czasami trzeba być twardym, prawda? Tyle tylko, że jak dziecko ma się „oduczyć” prześladowania, skoro samo jest prześladowane? Jak ma czymkolwiek się dzielić, jeśli jego rzeczy nie należą do niego i w każdej chwili ktoś silniejszy może przyjść i je zabrać? Jak ma szanować innych, jeśli samo jest nieszanowane? Karykaturą jest sytuacją, kiedy rodzic ze słowami „Nie będziesz więcej bił” wymierza klapsa dziecku.

Wymagajmy od dzieci. Wymagania i frustracja sprzyjają rozwojowi. Ale też trzeba pamiętać o określonych możliwościach dzieci, adekwatnych do ich rozwoju i wieku. I tak jak mamy współczucie i zrozumienie dla dorosłych, to samo winni jesteśmy dzieciom. Tak jak my bywamy zmęczeni i rozdrażnieni, tak również dzieci.

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Maffashion została ambasadorką laktatora! Czy ktoś spodziewał się takiej współpracy?

Maffashion i LOVI
fot. Instagram maffashion_official

Maffashion i LOVI – to duet, który wspólnie zamierza pokazać Polkom jak ważnym i przydatnym urządzeniem wspierającym laktację u kobiet jest laktator. Ikona stylu, najbardziej rozpoznawalna polska blogerka modowa, a od ośmiu miesięcy mama Bastka – Julia Kuczyńska Maffashion – została właśnie ambasadorką nowego laktatora Expert 3D Pro marki LOVI, który łączy w sobie nie tylko nowoczesny design z innowacyjną technologią, ale także rozwiązuje problemy laktacyjne mam!

Julia Kuczyńska to nowoczesna mama, kreatorka trendów, a także jedna z najpopularniejszych polskich blogerek i influencerek modowych znana pod pseudonimem Maffashion. Od lat jej stylizacje i działania w świecie „fashion” śledzą miliony użytkowników mediów społecznościowych. Jej wyjątkowe wyczucie stylu powoduje, że jest uznawana za ikonę mody. Od kilku miesięcy Julia sprawdza się także w nowej roli – mamy małego Bastka. Wyznaczając najnowsze trendy, bardzo dobrze łączy pracę zawodową z macierzyństwem. Kreatywność w pracy i budowanie bliskości z dzieckiem. Julia wie, że bycie nowoczesną mamą, to także bycie mamą aktywną. Taką, która może łączyć realizowanie swoich pasji z wychowywaniem i dbaniem o dziecko i rodzinę.

„Marka LOVI wybrała ambasadorkę, która nie tylko inspiruje inne kobiety do rozwoju zawodowego i spełniania marzeń. To przede wszystkim mama, dla której rodzina i radość z bliskości z dzieckiem jest najważniejsza. Cieszymy się, że Julia dołącza do #teamLOVI i wspólnie z nami będzie pokazywać, że z odpowiednim wsparciem, problemy z laktacją, z którymi boryka się większość mam, mogą zostać rozwiązane. Kampania promująca laktator Expert 3D Pro z udziałem Julii przebiegać będzie pod hasłem „LOVI, kiedy kochasz najbardziej”. Bo nie ma drugiego tak silnego uczucia, jak miłość do dziecka” – powiedziała Justyna Bogucka – Kwella, Communication Manager marki LOVI.

Zobacz też: „Karmisz piersią?” Następnym razem zastanów się, zanim zadasz to pytanie! STOP laktoterrorowi!

Kiedy kochasz najbardziej – chcesz wszystkiego, co najlepsze dla swojego dziecka. Zdecydowałam się zostać ambasadorką laktatora LOVI Expert 3D Pro, ponieważ produkty tej marki towarzyszyły mi od samego początku, kiedy na świecie pojawił się Bastek. Używałam smoczków, butelek i bardzo cenię sobie tę markę. Świetnie, że wspólnie z marką LOVI mogę brać udział w kampanii i promować produkt, który może pomóc kobietom, a także odczarować temat związany z używaniem przez nie laktatora. Sama używałam laktatora, więc wiem jak jest on przydatny – powiedziała Julia Kuczyńska Maffashion.

Nowy laktator Expert 3D Pro to ekspert w rozwiązywaniu problemów laktacyjnych, który skierowany jest do mam borykających się z problemami laktacyjnymi i tych, które cenią najwyższą jakość wykonania produktu, a także dbałość o każdy szczegół i wyjątkowy design. LOVI Expert 3D Pro to idealny wybór dla mam, które chcą karmić piersią, bo wierzą, że mleko mamy to najlepsze, co mogą dać swojemu dziecku. A także dla tych, które chcą cieszyć się macierzyństwem, a problemy laktacyjne powierzyć ekspertom.

Kampania z udziałem Maffashion prowadzona jest pod hasłem „LOVI, kiedy kochasz najbardziej”. Jej celem jest wsparcie mam w trudnościach, które pojawiają się na początku przygody z macierzyństwem – laktacją. Kampania „LOVI, kiedy kochasz najbardziej” uzmysławia, że w momencie, kiedy zostaje się rodzicem doświadcza się tego, co to znaczy „bardziej”. Od tego momentu rodzice bardziej się śmieją, czuwają w nocy, przeżywają każdy dzień, czują wszelkie emocje i kochają najbardziej na świecie. Tak, jak nigdy dotąd nie kochali. Dla większości mam karmienie piersią tak długo, jak to możliwe, jest priorytetem, bo kochają najbardziej. I mają poczucie, że w ten sposób będą dawać dziecku to, co jest dla niego najlepsze. Marka LOVI, która działa na rzecz ochrony laktacji, chce wspierać w tym postanowieniu mamy tak długo, jak one tego chcą. Dzięki nowemu laktatorowi Expert 3D Pro – mamy mogą karmić piersią swoje maleństwa pomimo trudności, z jakimi może przyjść im się zmierzyć.

Zobacz też: Doświadczenia, emocje, trudności – jak Polki postrzegają karmienie piersią

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Baba Lena miała 90 lat i była podróżniczką – na spełnienie marzeń nigdy nie jest za późno!

baba lena babushka 2

Elena Erkhova jest dowodem na to, że chcieć znaczy móc. Rosjanka w sędziwym wieku rozpoczęła podróże po świecie i kontynuowała je niemal do śmierci – a Ty, jaką masz wymówkę by nie realizować swoich marzeń? 

Marzenia nie mają wieku!

Elena, zwana często Babą Leną lub babushką, pochodzi z Krasnojarska, miasta znajdującego się na Syberii. Z pewnością w swej młodości widziała niejedną ekspedycję podróżniczą, która z jej rodzinnej miejscowości wyruszała na podbój mroźnej krainy. Sama Elena mówi, że miłość do podróży miała od zawsze, chociaż pierwsze zagraniczne wojaże odbyła dopiero w latach 70-tych.

Mając około 40 lat kobieta odwiedziła Czechosłowację, Polskę oraz NRD. Niestety, sytuacja finansowa zmusiła ją do odłożenia planów kolejnych podróży na później. Owo „później nie oznaczało jednak zarzucenia wspomnianych planów, jak to nieraz się dzieje. W wieku 83 lat kobieta wróciła do podróżowania. Przez kolejne lata odwiedziła kilkanaście krajów z czterech kontynentów. 

Fot: Screen Facebook

Baba Lena odwiedziła takie kraje jak: Dominikana, Włochy, Niemcy, Tajlandia czy Wietnam. Niemal wszędzie ubierała się w lokalne stroje, stołowała się w barach odwiedzanych tylko przez autochtonów i korzystała z najróżniejszych środków lokomocji. Większość z podróży kobieta odbyła samotnie i jak widać na zdjęciach, nie miała problemu, by się w tym wszystkim odnaleźć.

Z pomocą wnuka podróżniczka prowadziła Facebook, który obserwują ludzie z całego świata. Pozytywna energia bijąca od Eleny zachwyciła internatów, którzy dotąd nie szczędzą jej pochwał. Kobiecie poświęciła też swój wpis Martyna Wojciechowska, która często w wywiadach powołuje się na historię Eleny, by uzmysłowić odbiorcom, że na spełnianie marzeń o podróżowaniu nigdy nie jest za późno. Podobnie jak w przypadku Aleksandra Doby, podróżowanie nadawało Rosjance sens życia. 

Zobacz też: Poznaj niekwestionowaną królową Instagrama – ma… 92 lata!

 

 

Opublikowany przez Babę Leną Erkhovą Piątek, 13 lipca 2018

Baba Lena – inspiracja dla wielu pokoleń

„Najbardziej istotna rzecz, jakiej dowiedziałam się na temat życia, jest to, że we wszystkich krajach jest mnóstwo fantastycznych ludzi. Nie ma się czego bać́, można umrzeć tylko raz i to i tak w końcu nastąpi” – mówiła swoje credo Baba Lena, stając się inspiracją dla młodszych pokoleń.  

Kobieta zmarła w 2019 roku w wieku 91 lat. Pozostawiła po sobie nie tylko piękne zdjęcia z podróży, ale także inspirację dla ludzi, którzy mówią, że radość z odkrywania świata jest dla nich za późno. Wspomnienia z podróży Baby Leny można zobaczyć na jej Facebooku.  

Opublikowany przez Babę Leną Erkhovą Niedziela, 15 lipca 2018

Źródło: boredpanda.com 

Zobacz też: Taka miłość zdarza się raz na 60 lat! Zobacz niezwykłą sesję ślubną staruszków

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Nauka picia – kiedy ją rozpocząć i jakie kubki wybrać?

nauka picia
fot. materiały prasowe

Rozwój dziecka w okresie niemowlęcym zachodzi w bardzo szybkim i intensywnym tempie. Każdego dnia uczy się ono nowych rzeczy, rozpoczyna naukę chodzenia, poznaje pierwsze słowa, a także rozpoczyna samodzielną naukę jedzenia i picia. Kiedy maluch ma 6 miesięcy, nadchodzi moment rozszerzania codziennej diety i podawania płynów innych niż mleko mamy. To także czas, aby odzwyczaić dziecko od picia z butelki, a rozpocząć naukę samodzielnego picia. Kiedy jest na to najlepszy moment? Podpowiadamy, jakie akcesoria dobrać do wieku, aby zapewniały dziecku najlepszy rozwój umiejętności w nauce picia na poszczególnych etapach.

Kiedy i dlaczego rozpocząć naukę samodzielnego picia?

Do 6 miesiąca życia zalecane jest karmienie dziecka mlekiem mamy. Po tym okresie rozpoczyna się nowa przygoda dla maluszka. To etap, w którym rodzice powinni zaczynać stopniowo urozmaicać dietę malca i podawać mu płyny. Zmiana z karmienia piersią na picie z kubeczka idzie także w parze z naturalnym procesem odzwyczajania się maleństwa od ssania i przyzwyczajania się do innego sposobu przyjmowania napojów. Taka umiejętność wymaga wyćwiczenia innych mięśni twarzy i wiąże się z wykształcaniem u malucha nowych umiejętności, takich jak np. inny, doroślejszy sposób oddychania, który ma znaczenie przy nauce mówienia. Szybsze wprowadzenie u dziecka umiejętności picia z kubeczka, jest także znacznie korzystniejsze dla prawidłowego rozwoju zgryzu i aparatu mowy niż picie z butelki.

Pierwsze próby samodzielnej nauki picia z kubeczka powinno jednak podjąć się dopiero, kiedy maleństwo potrafi samodzielnie i stabilnie siedzieć. A także, gdy opanowało ono umiejętność jedzenia różnego rodzaju kleików i gęstszych potraw. Dobrym momentem zakończenia przygody z butelką jest czas, w którym maleństwo wykazuje zainteresowanie piciem z kubeczka, zaczyna otwierać usta czy wyciąga rączki w jego stronę.

Jak nauczyć dziecko samodzielnego picia?
nauka picia

fot. materiały prasowe

Każde dziecko jest inne i wymaga innego podejścia. Jedne maluszki są ciekawe świata i wykazują chęć rozpoczęcia nauki picia. Inne zaś mogą być niezainteresowane samodzielnością w tej dziedzinie. Niemniej jednak, warto maluszka jak najszybciej zachęcać do nauki picia. Można niemowlakowi pomóc, stopniowo oswajając go z kubeczkiem. Pokazując mu jak on wygląda i jak należy go używać. Kilkumiesięczne maluszki uwielbiają naśladować swoich rodziców. Podczas pierwszych prób picia, kubeczek powinien być pusty, tak, aby dziecko mogło tylko zapoznać się z jego kształtem czy wagą. Wsuń kubeczek w dłoń dziecka i skieruj ją do jego ust. Warto jednak przy tych próbach podtrzymywać go i asekurować do momentu, aż szkrab będzie wiedział, co dokładnie ma z kubeczkiem robić. Towarzysz dziecku i wspieraj je.

Pamiętaj, że to, co dla dorosłego wydaje się proste, dla maluszka jest wyzwaniem. A nauka nowego sposobu picia powinna odbywać się stopniowo i może trwać nawet kilka tygodni.

Nauka tej czynności jest dziś o wiele łatwiejsza niż kiedyś. Na rynku dostępne są akcesoria i produkty, które w znacznym stopniu ułatwią maluchom przygodę samodzielnego picia. Z odpowiednim wsparciem możesz pomóc swojemu maleństwu uczynić pierwszy krok w drodze do rozwoju tej umiejętności.

Jaki kubek wybrać do nauki picia?

Kubek do nauki picia nie może być przypadkowy. Powinien być dostosowany do wieku dziecka. Nie wolno maluszkowi podawać naczyń dla dorosłych, takich jak np. szklanka. Może być to dla niego niebezpieczne. Warto sięgnąć po akcesoria, które są przetestowane i przeznaczone dla niemowląt. Rozpoczynając naukę picia, trzeba także pamiętać, że na poszczególnych jego etapach, powinno korzystać się z kubeczków dostosowanych do umiejętności maluszka.

Kubek kapek – zaczynam naukę picia

Naukę korzystania z kubeczka można rozpocząć od takiego, który posiada bardzo miękki ustnik z cienkiego silikonu. Dzięki niemu maluszkowi łatwiej będzie przejść z butelki i rozpocząć przygodę z nową umiejętnością.

Dobrym przykładem jest pierwszy kubek Easy Switch marki LOVI, rekomendowany po 6 miesiącu życia maluszka. Wyposażony jest on w specjalny ustnik o unikalnym kształcie – „łyżeczkowatym”, nieco wygiętym jak łyżeczka. A to dlatego, że przy odchodzeniu od picia z butelki rekomenduje się podawanie wody z łyżeczki. Dzięki takiej konstrukcji maluch z łatwością obejmie go ustami i pobierze płyn w niewielkiej ilości. Kubeczek jest kapkiem, po jego przechyleniu woda swobodnie z niego kapie do ust dziecka, by nie musiało ono na początek wkładać bardzo dużego wysiłku w naukę nowych umiejętności, a przede wszystkim by się nie zniechęcało. Wygodne i bezpieczne uchwyty ułatwiają trzymanie w malutkich rączkach dziecka. Dodatkowo kubeczek jest lekki i poręczny – idealny na początek.

Zobacz też: Jak wybrać bezpieczny smoczek dla noworodka?

Kubeczek niekapek – piję, nie rozlewam

Nazwa kubek niekapek wzięła się od najważniejszej jego funkcji – pijąc z niego, nie ma obawy, że maluch zaleje siebie, rodzica lub najbliższe otoczenie, a dozowanie płynów za pomocą niekapka jest bardzo proste. Jest on zatem idealny dla dzieci, które opanowały już pierwsze kroki w nauce picia.

Plusem korzystania z przydatnych akcesoriów, jakimi są kubki niekapki, jest ich ogromna wygoda użytkowania. Kubeczek niekapek LOVI Sippy Master z ustnikiem na podciśnienie powoduje, że maluch musi się bardziej wysilić przy piciu, dzięki czemu opanowuje nową umiejętność w nauce picia. Kubek wyposażony został także w antypoślizgową podstawę, zapewniającą stabilność. Przy Sippy Master dzieci osiągają mistrzostwo w piciu z kubka z ustnikiem.

nauka picia

fot. materiały prasowe

Kubek 360 stopni – piję jak ze szklanki

Ciekawym i zalecanym przez specjalistów rozwiązaniem są kubki 360 stopni, zbliżone wyglądem do tych dla dorosłych, ale odpowiednio dostosowane do potrzeb i zdolności małych dzieci. Podawanie napojów z nich najlepiej rozpocząć po 9 miesiącu życia niemowlaka. Kubek 360° to kubeczek podobny do szklanki – nie posiada on ustnika. Dziecko może z niego pić, przykładając usta w dowolnym miejscu. Jego niekwestionowaną zaletą jest nabieranie umiejętności picia jak osoba dorosła. Uczy on układania ust tak jak pobiera się napoje ze szklanki. Po przechyleniu kubeczka jednak płyn nie wylewa się, dziecko musi lekko zassać napój. Dobrym przykładem kubeczka 360 stopni jest LOVI Drink Master, który wyposażony jest w innowacyjny system uszczelniania. Przyzwyczaja on dziecko do naturalnego sposobu picia (jak ze szklanki), ale bez rozlewania. Zabezpieczenie przed wyciekaniem płynu jest delikatne, więc przy bardzo gwałtownym ruchu, np. upadku, z kubeczka mogą wydostawać się jedynie kropelki cieczy. A dodatkowa ochrona antybakteryjna wokół ustnika to redukcja bakterii nawet do 99%, co jest ważne, gdy kubek razem z dzieckiem jest w ciągłym ruchu i w różnych miejscach.

nauka picia

fot. materiały prasowe

Kubeczek ze słomką – piję ze słomki

Uzupełnieniem nauki samodzielnego picia są kubeczki ze słomką. Taki etap najlepiej rozpocząć przed ukończeniem pierwszego roku maluszka. Picie przez słomkę to świetne ćwiczenie mięśni okrężnych ust, a także podniebienia miękkiego i prawidłowego oddychania. Wpływa to również pozytywnie na prawidłowy rozwój aparatu mowy. Wybierając kubek Freestyle marki LOVI nie tylko ugasisz pragnienie, ale dasz dziecku poczucie samodzielności. Kubek posiada bardzo wygodny uchwyt, dzięki niemu maluch może kubek sam otworzyć, napić się, zamknąć i ruszyć dalej poznawać świat. Kubek jest szczelny i może być bezpiecznie trzymany bez rozlewania, nawet w ruchu, a dodatkowe zabezpieczenie w postaci przycisku Safe Lock uniemożliwi przypadkowe otwarcie i rozlanie napoju. Freestyle wyposażony został w bezpieczną, delikatną i miękką słomkę z silikonu, nie podrażni więc dziąseł dziecka.

nauka picia

fot. materiały prasowe

Wybierając kubek dla niemowlaka – należy zwrócić uwagę czy jest on wykonany z bezpiecznych dla dziecka materiałów. Najlepszym wyborem będą kubeczki z tworzywa sztucznego, ponieważ są lekkie i nie stłuką się. Warto jednak pamiętać, że plastik plastikowi nierówny. Przed zakupem sprawdź, czy tworzywo jest wolne od bisfenolu A (BPA) oraz innych szkodliwych substancji. Wtedy tylko pozostaje cieszyć się z nowych osiągnięć dziecka i zachęcać go do dalszego odkrywania świata!

Zobacz też: Nadwaga i otyłość u dzieci to plaga współczesnych czasów? Zobacz, gdzie leży źródło problemu

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Kot – wspaniały towarzysz dla dzieci z autyzmem. Sprawdź, co mówi ekspertka!

dzieci z autyzmem koty
fot. pixabay.com

Choć istnieje wiele badań, które potwierdzają zalety obcowania z psem przez dzieci z różnego rodzaju problemami, np. tymi emocjonalnymi, to najnowsze badanie wykazało, że koty również są warte uwagi. Ich obecność pomaga zwiększyć empatię, jednocześnie zmniejszając lęk separacyjny u dzieci z autyzmem. 

Zwierzęta  to prawdziwi przyjaciele dzieci z autyzmem

Dzieci nieneurotypowe potrzebują nie tylko fachowej opieki, ale także kontaktu ze zwierzętami, które działają na nie m.in. uspokajająco. Przeprowadzono wiele badań, które potwierdzają zalety płynące z kontaktu dzieci z autyzmem z psami.

Kiedy Gretchen Carlisle pracowała w szkole jako pielęgniarka, często kontaktowała się z uczniami, którzy w ciągu dnia przyjmowali leki lub z tymi, którzy dostawali napadu padaczki. W związku z tym Gretchen Carlisle, która pracuje teraz jako naukowiec w MU College of Veterinary Medicine, postanowiła zbadać korzyści, jakie płyną z obecności kotów przy dzieciach z autyzmem.

Co się okazało? Koty mogą pomóc zwiększyć empatię, jednocześnie zmniejszając lęk separacyjny. Odkrycia mogą mieć korzystne konsekwencje dla rodzin rozważających adopcję zwierzęcia dla swojego dziecka.

Zobacz też: Koń terapeuta – czemu nie? Okiełznaj emocje i ściągnij cugle z Karoliną Czarnecką! WYWIAD

Jak przebiegało badanie?

W badaniu uczestniczyły rodziny, w których były dzieci autystyczne w wieku od 6 do 14 lat. Rodziny zostały poddane monitoringowi po przyjęciu kota do ich domu. Wcześniej zwierzęta zostały przebadane pod kątem temperamentu, aby upewnić się, że są spokojne i dobrze pasują do danego dziecka. Rodzice zaobserwowali natychmiastową więź, jaka powstała między dzieckiem z autyzmem a ich nowym członkiem rodziny – kotem. Co więcej, wraz z upływem czasu ta więź pozostawała równie silna, a niepokój dziecka z czasem się zmniejszał.

Jak mówi Gretchen Carlisle: „Niektóre dzieci z autyzmem mogą mieć problemy sensoryczne lub być wrażliwe na głośne dźwięki, więc kot może być odpowiednim, pocieszającym zwierzakiem dla niektórych rodzin właśnie ze względu na jego uspokajającą obecność”. Badania podkreślają mnóstwo korzyści płynących z interakcji na linii człowiek-zwierzę.

„Jako była pielęgniarka pediatryczna zawsze starałam się pomagać dzieciom i nauczyłam się, że trzeba angażować rodziców, aby mogli dokonywać świadomych wyborów dla swoich dzieci. Uważam zwierzęta za sposób na poprawę samopoczucia (…)” słowa Carlisle cytuje News Medical.

Koty są nie tylko wspaniałymi kompanami dzieci z autyzmem, ich posiadanie niesie za sobą jeszcze wiele innych korzyści. Dowiesz się o nich: tutaj.

Źródło: News Medical

Zobacz też: Lalki z zespołem Downa – przepiękne i wyjątkowe