Przejdź do treści

Jak rozmawiać z dzieckiem o seksie?

jak rozmawiać z dziećmi o seksie dziecko seks rozmowa psychologia Jak rozmawiać z dzieckiem o seksie
Strachy i lęki wynikają z niewiedzy. – Fot. Pixabay

Nie da się ukryć, że to trudny temat. Ale jeśli będziemy wiedzieć, jak taka rozmowa ma przebiegać i jaką wiedzę możemy przekazać naszemu dziecku – w zależności od tego, w jakim jest wieku – tym łatwiej „przerobimy” wspólną lekcję. O szczegóły takiej rozmowy pytamy psycholożkę Biancę Beatę Kotoro.

Jak rozmawiać z dzieckiem o seksie?

Z dziećmi w jakim wieku?

Kiedy padnie pytanie. Kiedy zapyta 3-latek na przykład.

Z 3-latkiem nie rozmawiałabym o seksie i z 7-latkiem nadal jeszcze nie. Ale w kwestii rozwoju psychoseksualnego, szeroko rozumianego, o biologii, fizjologii, różnicach płciowych, jak najbardziej. Oczywiście dochodzi do tego jeszcze, co masz na myśli, kiedy mówisz seks – bo jeśli seks znaczy płeć w twoim pytaniu, to jak najbardziej.

Płeć, zdecydowanie.

Dzieci do 6-go roku są bardzo zmysłowe, bardzo cielesne, zadają dużo pytań – stąd dzisiaj w mediach to posądzenie o seksualizację małych dzieci. One są ciekawe świata, chcą poznawać go na każdym poziomie, chcą wiedzieć, co dzieje się z nimi, z ich ciałem. Jeśli my nie mamy tego kawałka poukładanego w sobie, to unikamy tematu i gubimy się. Do 6-go roku dużo się dzieje. Małe dzieci postrzegają płeć przez atrybuty – ubiór, fryzurę. Ważne, żeby wtedy wiedziały – nieważne jak wyglądam – ważne, że czuję się chłopcem lub dziewczynką.

Dla dzieci nie ma pytań tabu, jeśli rozmawiamy z nimi otwarcie.

Kiedy jesteśmy nago w łazience, w saunie, na basenie z dzieckiem, to ono nas obserwuje, patrzy i zadaje pytania – i to jest w porządku, musimy zaspokoić jego ciekawość, należałoby za nim podążać

A kiedy dziecko zacznie się wstydzić, albo my się wstydzimy?

To jest kwestia tego, że wstyd przed 11-go roku życia jest drukiem społecznym, a wstyd biologiczny pojawia się między 10 a 12 rokiem życia.

Zobacz też: Anja Rubik na czele rewolucji. Szykuje rzetelną edukację seksualną dla młodzieży

I wtedy właśnie zamykają nam łazienkę przed nosem.

Uważam, że należy to uszanować, oczywiście dwustronnie. Jeśli ustaliliśmy z dzieckiem, że nie wchodzimy do łazienki, kiedy ono tam jest, to oczekujemy tego samego od dziecka – to zasada, która ma działać – w ten sposób uczymy się nawzajem wspólnego poszanowania swoich granic. Za 5 czy 6 lat one się znowu odczarują z tego i przechadzanie się nago przed rodzicem będzie czymś normalnym.

Mamo, czy seks jest przyjemny – pyta 6 latek?

Tak, dla dorosłych ludzi, którzy się kochają, jest. Tylko ja bym się zastanowiła, skąd ono to słowo wzięło, co dla niego znaczy.

A jeśli dziecko zobaczy uprawiających seks rodziców?

No cóż, dla dziecka w wieku 5-7 lat, które nie było wcześniej nadużyte, nie oglądało pornografii – akt seksualny będzie odbierało jako akt agresji – w zależności, kto będzie aktywną stroną. Skojarzenie będzie jedno, dlatego trzeba będzie ten temat „przerobić” z dzieckiem na spokojnie – powiedzieć, że rodzice się bardzo kochają – ale tak jak dzieci się bawią, łaskoczą, całują –okazują sobie miłość właśnie w taki sposób. Rozmawiajmy o fizjologii, ale nie wkraczajmy w tłumaczenie aktu seksualnego.

Pomyśl tylko: rozmawiać z dziećmi o akcie seksualnym? No nie.

Rozmawia się przecież z przedszkolakami o akcie poczęcia

Tak, ale my, dorośli wrzucamy te pojęcia do jednego worka. Tłumaczymy: kiedy mama i tata postanowili cię mieć, to rozebrali się, przytulili, z siusiaka taty wydostały się takie ruchome nasionka, które weszły do dziurki mamusi i znalazły jajeczko.

To jest mechanizm, który nie ma nic wspólnego z kwestią aktu seksualnego, tylko czysta, techniczna przestrzeń i nie ma problemu, żeby ją dziecku przekazać. Jak ono będzie miało już wszystkie narzędzia, wiedzę i będzie wchodzić w okres dorastania – zacznie rozumieć pojęcia abstrakcyjne i metaforyczne – to wtedy będzie można mu zacząć dokładnie wyjaśniać pojęcia.

Ważne, aby dopasować to nasze tłumaczenie do etapu rozwoju dziecka.

Często spotykam się z rodzicami, którzy mówią, że nie widzą problemu żeby dziecku powiedzieć, jak dorośli uprawiają seks. Ja zawsze wtedy mówię ok, tylko żeby dziecko to zrozumiało. Bo ma zerojedynkowe postrzeganie świata, obrazowo przerzuca wszystkie słowa, które mówimy. I nie rozumie abstrakcyjnego i metaforycznego myślenia. To są trudności nie w sensie pruderii, tylko tego, żeby tłumaczyć dziecku pewne zjawiska adekwatnie do etapu rozwojowego.

Zobacz też Nastolatek w domu, czyli 6 najlepszych książek o dorastaniu

A kiedy dowiemy się, że dziecko obejrzało pornografię?

Musimy usiąść i porozmawiać. Przede wszystkim zdobyć informację, jaki to był konkretnie film. Nie wyciągać od dziecka, co widziało, tylko samemu go obejrzeć – czy to była kwestia trójkątów, czworokątów, dwojga ludzi, ludzi tej samej płci, czy przeciwnej, czy było to agresywne, z dziećmi, ze zwierzętami – to wszystko ma znaczenie, bo powinniśmy odnieść się do tych obrazów, które dziecko widziało.

Powiedzieć dziecku, że to tak nie wygląda, że sytuacja jest podobna do bajek, które ogląda. Że ludzie nie potrafią latać, a tam latają. I w filmach pornograficznych podobnie, rzeczywistość tak nie wygląda – to bardzo trudna rozmowa, ale zamiatanie tego pod dywan jest kiepskim pomysłem. Obraz już został wdrukowany i żeby dziecko z ciekawości nie sięgało po kolejne rzeczy, potrzebna jest mądrość dorosłego, który powie: nie tak to wygląda, to jest niefajne.

Powinniśmy wytłumaczyć, że są rzeczy tylko dla dorosłych, że trzeba odczekać, dorosnąć – po kolei dochodzić do kolejnych etapów. Musimy wziąć głęboki wdech i zmierzyć się z tym.

Dlaczego rodzice zrzucają odpowiedzialność na szkołę, nie rozmawiają z dziećmi? W szkole mojego syna WDŻ prowadzi katechetka….

Panuje jakieś takie społeczne przeświadczenie, że rozmowa o seksualności będzie pobudzać dzieci. Idąc tym tokiem myślenia, nie powinniśmy uczyć dzieci chemii, bo tworzymy potencjalnych terrorystów i zabójców. Wiedza powoduje, że dzieciaki się nie boją. Strachy i lęki wynikają z niewiedzy. I jeśli mamy sytuację, że pseudonaukowe hasła daje się społeczeństwu, takie na przykład, że rozmawianie o poczęciu powoduje, że dzieci będą bardziej rozwiązłe, to mamy obraz rzeczywistości. Wystarczy przecież popatrzeć na badania, które pokazują, że im większą wiedzę będą mieć nastolatki na temat seksu, tym mniej będą eksperymentować. Zawsze oczywiście znajdą się wyjątki, bo zawsze były. Jeśli zostawimy tylko stronę techniczną, bez rozmowy, to rezultaty będą opłakane.

Ekspert

Bianca Beata Kotoro
Psychoseksuolog, psychoonkolog, terapeuta, psycholog społeczny. Wykładowca na uczelniach wyższych i Uniwersytetach III Wieku. Dyrektor Instytutu Psychologiczno- Psychoseksuologicznego Terapii i Szkoleń „Beata Vita” w Warszawie, gdzie prowadzi terapię oraz szkolenia. Autorka m.in. programu ogólnopolskiego dla młodzieży: „100 % MNIE BEZ ZAGŁUSZACZY” oraz projektu dla kadry i rodziców „Ważne Sprawy Przedszkolaka” czy „Trudne tematy dla mamy i taty”.

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Jesienne inspiracje na zabawy z dziećmi. Jak kreatywnie spędzić czas?

jesienne pomysły na zabawy
Tworzenie ludzików czy zwierzątek z kasztanów i żołędzi sprawi dzieciom wiele radości. – fot. 123rf

Jesień to doskonała pora roku na kreatywne spędzanie czasu z dziećmi. Kasztany, żołędzie, liście czy jarzębina dają wiele możliwości. Co można robić z dziećmi jesienią, jak spędzić pochmurny, deszczowy i wietrzny dzień w domu? Jak kreatywnie wykorzystać czas z dzieckiem?

Jesienne inspiracje na zabawy z dziećmi

Ludziki z żołędzi i kasztanów

Tworzenie ludzików czy zwierzątek z kasztanów i żołędzi sprawi dzieciom wiele radości. By wyczarować magiczne postacie, w pierwszej kolejności musicie wybrać się na wspólną wycieczkę do parku, podczas której poszukacie darów jesieni.

Korale z jarzębiny

Tworzenie korali z jarzębiny spodoba się szczególnie dziewczynkom. By stworzyć jesienną biżuterię – korale i bransoletki – trzeba zebrać naprawdę dużo czerwonej jarzębiny.

Zobacz też: Swobodna zabawa w rozwoju dziecka. Dlaczego jest tak ważna?

Stworki

Do przygotowania jesiennych stworków można wykorzystać liście, kasztany, żołędzie, jarzębinę i plastelinę. Zwierzęta wcale nie muszą być perfekcyjne. Najważniejsze, by ich przygotowanie sprawiło wszystkim mnóstwo radości.

Masa solna

Dary jesieni można połączyć z masą solną, która jest doskonałym materiałem do stworzenia przepięknych postaci. Masę solną można połączyć z żołędziami, kasztanami, szyszkami i liśćmi.

Zielnik

Przygotowanie albumu z liści to świetna atrakcja dla przedszkolaków. Zbieranie liści i przyklejanie ich do kartek, pozwoli dzieciom stworzyć przepiękny album z darami jesieni. To doskonała okazja do poznania liści i nazw drzew, z których pochodzą.

 Łódki

Jesień to nie tylko kasztany czy żołędzie, ale i orzechy. Z łupinek orzecha można wyczarować małą łódkę, w której będzie płynął mały ludzik wykonany z szyszki i żołędzia. Klejem na gorąco przyczepiamy wszystkie elementy ludzika, którego przymocowujemy do łódeczki.

Zobacz też: Czy wiesz, jak gra na instrumencie wpływa na dzieci? To może zaskoczyć!

Wycinanie dyni

Wycinanie dyni może być fajną zabawą przez całą jesień, a nie tylko rytuałem na Halloween. Z tego pomarańczowego warzywa można wyczarować przeróżne kształty. Warto dać się ponieść wyobraźni. Dynie nabiorą jeszcze więcej uroku, gdy rozświetlimy je od środka lampionami.

Pestki z dyni

Pestki z dyni to kolejny materiał do wspaniałej zabawy. Potrzebować będziemy kartki papieru, mazaków i farb. Dzieci muszą zamienić pestki dyni w przepiękne, kolorowe, jesienne liście, które potem przyklejamy do namalowanego na kartce drzewa. To doskonała propozycja zabawy zarówno dla małych, jak i starszych dzieci. Doskonale ćwiczy kreatywność i zdolności manualne.

W Śwince Peppie pojawiła się jednopłciowa para

Świnka Peppa
Pomysł wprowadzenia wątku LGBT był odpowiedzią na petycję, która trafiła do autorów bajki. – fot. 123rf

Widzowie jakże popularnej bajki „Świnka Peppa” poznali nowe postacie. W bajce dla dzieci pojawiły się dwie mamy jednej z koleżanek tytułowej bohaterki. Tym samym, po raz pierwszy od 18 lat emisji, pojawił się wątek LGTB. Choć wprowadzenie nowych postaci było naturalne i subtelne, niektórzy nie kryją swojego oburzenia.

W jednym z odcinków bajki „Świnka Peppa”, który we wrześniu miał premierę w Wielkiej Brytanii, pojawiła się nowa postać, polarna niedźwiedzica o imieniu Penny. Niedźwiedzica, podczas wspólnego rysowania obrazków z tytułową bohaterką przyznała, że ma dwie mamy. Wprowadzenie było bardzo naturalne i subtelne, jednak był to dość przełomowy moment.

Jestem Miś Polarny Penny. Mieszkam z moją mamusią i moją drugą mamusią. Jedna mamusia jest doktorem, a druga mamusia gotuje spaghetti. Kocham spaghetti – tak o swojej rodzinie mówi koleżanka Świnki Peppy.

Zobacz też: Bałwanek Olaf demoralizuje dzieci? Komisja Etyki Reklamy oburzona językiem bohatera

Skąd zrodził się pomysł?

Pomysł wprowadzenia wątku LGBT był odpowiedzią na petycję, która trafiła do autorów bajki. Petycję poparło 23 tys. osób, które tłumaczyły, że brak rodzin jednopłciowych może w niektórych dzieciach zrodzić niechęć do społeczności LGBT.

Jaka była reakcja Brytyjczyków?

W internecie pojawiło się mnóstwo komentarzy, a zdania jak można się domyślić, były bardzo podzielone. Niektóre osoby nie widzą w tym niczego złego, ani niestosownego. Inne są wręcz oburzone.

„Naprawdę miło zobaczyć dostosowaną do wieku reprezentację jednopłciowych par w 'Śwince Peppie’ w postaci Penny i jej dwóch mamuś” – piszą jedni.

„Cóż, córka kiedyś to oglądała, ale ja widziałam, jak ta bajka się zmieniła. Teraz cieszę się, że Świnka Peppa nie jest tym, co moja córka zwykle ogląda. Ma tylko 7 lat, więc cieszę się, że ogląda inne rzeczy.” – komentują drudzy.

Jak nie dać się chorobie jesienią?

dieta jesienią
W kontekście zachowania odporności niezwykle istotny jest też ruch oraz przebywanie na świeżym powietrzu. – fot. 123rf

Jesień nie sprzyja aktywności fizycznej. Poza tym na stole często pojawiają się solidne i tłuste potrawy. W efekcie zmniejsza się nasza odporność. Sprawdziliśmy, jak prawidłowo wspomóc organizm, by zachować dobre zdrowie. Zapytaliśmy też trenera personalnego co warto zrobić, by zwiększyć swoją odporność.  

Jednym z ważniejszych elementów jest odpowiedni sposób żywienia. Niedobory wybranych składników w diecie mogą odpowiadać za osłabienie układu immunologicznego i wpływać na zwiększoną podatność na infekcje czy zakażenia. Odpowiednio zbilansowana dieta może zatem korzystnie wpływać na procesy odpornościowe zachodzące w organizmie i nasze samopoczucie.

Głównym zadaniem układu odpornościowego jest ochrona organizmu przed działaniem różnych czynników chorobotwórczych. Posiłki spożywane jesienią muszą więc mieć charakter energetyzujący i rozgrzewający. Stąd zbawienny wpływ zup-kremów i ziołowej herbaty – najlepiej z dodatkiem cynamonu, imbiru lub miodu.

Zobacz też: Jesienne inspiracje na zabawy z dziećmi. Jak kreatywnie spędzić czas?

Po pierwsze odpowiednio zbilansowana dieta

Wbrew pozorom na chandrę i spadek koncentracji nie pomogą nam słodycze czy kofeina – szczególnie sztuczne napoje energetyczne. Są zwykle bogate w konserwanty i działają tylko na krótką metę. Szybko uzależniają i powodują, że sięgamy po nie coraz częściej. Warto też pamiętać, że jesienią zwalnia nasz metabolizm, przez co czujemy się ociężali, a wysokokaloryczne, przetworzone produkty tylko pogarszają sprawę.  

Badania wskazują, że odpowiednio zbilansowana i właściwie skomponowana dieta, zawierająca w odpowiednich ilościach wszystkie składniki odżywcze, witaminy i składniki mineralne, korzystnie wpływa na prawidłowe funkcjonowanie układu immunologicznego. W sytuacji niedoboru pewnych składników nasz układ odpornościowy może ulec osłabieniu – zwiększa się ryzyko wystąpienia zakażeń i infekcji. Wykazano, że istnieje pewna grupa składników zawartych w diecie, które w sposób szczególny mogą korzystnie wpływać na odporność organizmu.  

Zobacz też: Dobrostan psychiczny – poznaj wskazówki, jak wspomóc swoje samopoczucie jesienią!

Jakie składniki dla układu odpornościowego?  

W kontekście utrzymania prawidłowej odporności organizmu szczególne znaczenie ma odpowiednia podaż białka i niektórych aminokwasów w diecie. Najkorzystniej, aby białko było dostarczane z dietą w równych odstępach czasu w ciągu dnia i pochodziło z dobrych źródeł.

Białko powinno być przede wszystkim dostarczane poprzez spożycie tłustych i chudych ryb, chudego mięsa (np. pierś z kurczaka, indyka, chude kawałki wołowiny, cielęciny, wieprzowiny), jaj, roślin strączkowych (np. soczewica, fasola, bób, groch, ciecierzyca) i chudego nabiału.

Istotną rolę w modulacji odporności odgrywają również witaminy, a w szczególności witaminy: A, C, E i D. I tak, witaminę A można znaleźć przede wszystkim w mięsie i jego przetworach, rybach, nabiale i jajach, witaminę E w produktach zbożowych, większości warzyw oraz w olejach roślinnych i orzechach. Z kolei witamina C w dużych ilościach obecna jest w większości warzyw i owoców.  

W przypadku witaminy D żywność jest mniej znaczącym źródłem niż synteza skórna, ale warto znać produkty, które zawierają jej większe ilości. Do produktów tych możemy zaliczyć jaja, tłuste ryby i oleje rybne. Na prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego korzystnie wpływają również składniki mineralne. Do tych o szczególnym znaczeniu zaliczyć możemy przede wszystkim selen, cynk, żelazo, mangan oraz magnez.  

Zobacz też: Dynia i jej niesamowite właściwości odżywcze. Poznaj przepisy na pyszne jesienne desery!

Ruch i dobry sen na odporność 

W kontekście zachowania odporności niezwykle istotny jest też ruch oraz przebywanie na świeżym powietrzu. O radę poprosiliśmy Sylwestra Kopra. To rugbista ekstraligi, a także trener kulturystyki, indoor cycling oraz fitness. 

Jak powszechnie wiadomo, nadmiar energii dostarczanej z pożywienia przyczynia się do gromadzenie tkanki tłuszczowej. Sprzyja to także aktywności wirusów, które lepiej sobie radzą, gdy nasz organizm ma niewłaściwą dietę. Proponuję dla osób mających mało czasu krótki bieg lub marszobieg z rana, najlepiej na czczo. Jeżeli znajdziemy więcej czasu polecam długi wypad na rower i trasy o mocnych przechyleniach by wykonać trening cardio i dotlenić organizm. Warto również się wybrać na długi spacer i pamiętać, że czekają na nas siłownie oraz baseny.  

– radzi Sylwester Koper. 

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Jak rozpoznać toksycznego partnera?

toksyczny partner
Toksyczną relację można odwrócić za pomocą terapii, miłości własnej czy wyznaczaniu granic. – fot. 123rf

Dla tych, którzy zastanawiają się, czy otacza ich toksyczność, warto przypomnieć, kim jest toksyczny partner i jak zareagować na sytuację. Sprawdź, czy twój związek nie ma takich cech.  

Zgodnie ze słownikiem Merriam-Webster, termin toksyczny definiuje się jako „zawierający lub będący trującym materiałem, zwłaszcza gdy może spowodować śmierć lub poważne osłabienie”.

Słowo to jest często używane do opisywania chemikaliów, ale jest również powszechnie używane do opisywania ludzi i relacji. Większość z nas była zaangażowana w toksyczny związek w takim czy innym czasie naszego życia. Wszyscy byliśmy w towarzystwie innych, którzy nie działali dla większego dobra nikogo poza sobą.  

Toksyczność przybiera różne formy: wyzwiska, przemoc fizyczna, kłamstwa, plotki i wszelkie wewnętrzne zamieszanie wynikające z bycia w niezdrowym związku. Niezależnie od tego, czy jest to relacja osobista z udziałem członka rodziny, kochanka lub przyjaciela, czy relacja zawodowa z udziałem współpracownika lub szefa, toksyczne relacje mogą zaszkodzić i pozostawić długotrwałe skutki dla osoby w nie zaangażowanej.  

Kim jest toksyczny partner? 

Relacje można przedstawić jako ulice dwukierunkowe, które polegają na pomaganiu sobie nawzajem podczas podróży bez oczekiwania na uzyskanie czegokolwiek w zamian. Wiele osób zakłada, że słowo „związek” odnosi się do romantycznego związku między dwojgiem ludzi. To założenie jest fałszywe, ponieważ relacje mogą istnieć między dowolnymi dwojgiem ludzi, a toksyczność może występować między rodzeństwem, współpracownikami, przyjaciółmi lub kochankami.  

Według badań psychologicznych, jako ludzie jesteśmy istotami społecznymi, które rozwijają się w towarzystwie. Wejście w toksyczny związek często skutkuje poważnym konfliktem wewnętrznym, który może potencjalnie prowadzić do gniewu, depresji lub lęku. Ważne jest, aby rozpoznać czerwone flagi związane z toksycznymi osobami i toksycznymi związkami, aby zapobiec niepotrzebnym zawirowaniom emocjonalnym i psychicznym.  

Jak taka osoba traktuje innych? Przyjrzyj się, jak dana osoba traktuje swoich najbliższych. Czy mówi źle o członkach rodziny lub przejawia oznaki agresji wobec rodziców, przyjaciół lub współpracowników? Czy osoba jest w ciągłym konflikcie z innymi ludźmi? Możesz mieć wrażenie, że ta osoba zawsze przychodzi do ciebie narzekając na innych. Czy ta osoba używa cię jako emocjonalnego worka treningowego, aby wyładować na tobie swoje frustracje i konflikty z innymi? Jeśli tak jest to poważny sygnał, którego nie można ignorować.  

Jak odejść od toksycznego partnera? 

Najlepszą decyzją może być odejście, jeśli dana osoba nie chce się zmienić. Jak ta osoba radzi sobie z konfliktami? Większość ludzi nie lubi zajmować się konfliktami. Jeśli dana osoba odmawia rozwiązania problemów lub odmawia komunikacji lub przeprosin za swoje działania, osoba ta może przedstawiać toksyczne zachowanie. Dodatkowo, jeśli zachowuje się złośliwie po konflikcie i rozpowszechnia plotki lub mówi źle o tobie, to jest to kolejny sygnał.  

Osoba, która naprawdę się o ciebie troszczy, będzie próbowała to naprawić, a nie zerwać związek. Możesz się wiele dowiedzieć o czyimś charakterze, obserwując, jak radzi sobie z konfliktami.

Jak czujesz się, gdy jesteście razem? Czy podczas spotkania ta osoba cały czas mówi o sobie? Czy werbalnie poniża innych lub plotkuje? Czy ta osoba sprawia, że czujesz się szczęśliwy, spędzając razem czas, czy też czujesz się obciążony? Czy ta osoba sprawia, że czujesz się ważny? Czy ta osoba robi wszystko, co w jej mocy, aby sprawić ci przykrość, czy też rani cię, gdy już jesteś w dołku? Czy ta osoba bagatelizuje sprawy, które są dla Ciebie ważne? Czy on lub ona ignoruje twoje prośby i potrzeby?  

Jeśli masz więcej stresujących i złych niż dobrych chwil, kiedy jesteś z kimś, może to być oznaką toksycznego związku. Rozpoznanie i przyznanie się do tego, że jesteś w toksycznym związku może być trudne, ponieważ wiele osób jest zaślepionych miłością i chwilowym szczęściem. Ponadto wielu ludzi czuje się samotnie bez tego przyjaciela, kochanka lub rodzeństwa. Mogą nawet intelektualnie rozpoznać toksyczną osobę lub sytuację, ale ich emocje mają większy wpływ na decyzje niż intelekt.  

Zerwanie tych więzów może być przerażające. Dobrą wiadomością jest to, że tę toksyczność można odwrócić za pomocą terapii, miłości własnej, wyznaczania granic, tworzenia pozytywnych relacji i grup samopomocy. Pamiętajmy, że możemy się udać po pomoc do specjalisty.

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.