Przejdź do treści

Jak wspierać odporność dietą? [EKSPERTKA]

jak wspierać odporność
Fot pexels

Naturalnie nasze myśli obecnie wędrują w stronę tego, jak możemy wesprzeć odporność.  Istnieje kilka składników diety, które mają rzeczywisty wpływ na to, jak nasz organizm radzi sobie z czynnikami chorobotwórczymi.

Czym jest odporność?

Odporność nie jest brakiem choroby. Jest raczej zdolnością organizmu do efektywnej odpowiedzi na czynnik wywołujący chorobę, w celu jej zapobiegnięcia. Warto więc organizm wspierać w procesach, które odpowiedzialne są owo zapobieganie.

Jak dieta wpływa na odporność?

Pierwszym i najważniejszym czynnikiem jest ogólny stan odżywienia organizmu, ponieważ odporność budowana jest długoterminowo. Szczególnie ważne jest tutaj żelazo. U kobiet bywa ono niedoborowe, ze względu na straty w trakcie cyklu miesięcznego wraz z krwią, a niekiedy dietę ubogą w ten składnik. W czasie regularnych badań – m.in. morfologii – warto sprawdzać poziom Fe.

Równie ważne są cynk (który znajdziemy w sporych ilościach np. w pestkach dyni, kakao, wątróbce czy płatkach owsianych) oraz selen. Składnik ten – w przeciwieństwie do żelaza -lepiej przyswajalny jest z produktów roślinnych. Znajdziemy go np. w kaszy gryczanej, kakao czy rybach.

Niestety, często zapominamy o tym, że centrum naszej odporności są jelita, które zamieszkuje mikrobiota jelitowa (zespół mikroorganizmów, przede wszystkim bakterii). Już w samych jelitach znajduje się wiele komórek układu odpornościowego. Co więcej, bakterie jelitowe fermentując niektóre rodzaje węglowodanów, dostarczanych im z żywnością, wytwarzają krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe. Kwasy te wchodzą w interakcję z komórkami układu immunologicznego,  co w dalszej konsekwencji odgrywa istotną rolę w  regulacji procesów zapalnych.

Jak wspierać mikrobiotę?

Przede wszystkim dostarczając jej prebiotyków. Ich źródłem są produkty roślinne, a w większych ilościach znajdziemy je np. w czosnku, cebuli, porze, brokułach, kapuście czy strączkach.

Co oprócz żywności?

Badania wykazują, że popularna witamina C, tak chętnie stosowana w przypadku przeziębień, wcale nie ma szczególnych właściwości w zapobieganiu chorobie, a jedynie może minimalnie skrócić czas trwania infekcji. Mimo wszystko warto o niej pamiętać, przy czym należy zauważyć, że to wcale nie cytryna – powszechnie uważana za doskonałe jej źródło – dostarczy nam jej najwięcej. Bogata w witaminę C jest np. czerwona papryka (w 100 g zawiera jej 16 razy więcej niż cytryna). Spore ilości tej witaminy znajdziemy również w natce pietruszki.

Co ciekawe, pozytywny wpływ na oporność ma też substancja nazywana rutyną, która przedłuża działanie podatnej na utlenianie witaminy C oraz ma właściwości przeciwzapalne. Rutynę znajdziemy np. w kaszy gryczanej, szparagach i oliwie, w szczególnie dużych ilościach w czarnych porzeczkach. Smacznego!

Zobacz też: Kwasy omega-3 – sposób na odporność! Co musisz o nich wiedzieć i gdzie możesz je znaleźć?

Źródła:

Czajkowska, B. Szponar; Krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (SCFA) jako produkty metabolizmu bakterii jelitowych oraz ich znaczenie dla organizmu gospodarza, Postępy Higieny i Medycyny Doświadczalnej (online), 2018; 72: 131-142

Elżbieta Poniewierka; Dietetyka oparta na dowodach; MedPharm; Wrocław 2016, wyd.1

Autorka: Zofia Suszka

Zofia Suszka
Jest dietetykiem, prowadzi poradnię dietetyczną online holistyczniezdrowi.pl. Współpracuje głównie z kobietami, a jej misją jest wspieranie kobiecego zdrowia. Specjalizuje się w dietoterapii PCOS, zaburzeń miesiączkowania, rozsądnego odchudzania i insulinooporności oraz prowadzi warsztaty dotyczące żywienia w ciąży i rozszerzania diety niemowląt.

W październiku 2019 roku wydała ebooka „PCOS od A do Z: wiedza, dieta, suplementacja”.

Holistycznie zdrowi

Redakcja

Portal o rodzinie.

Jak rozmawiać z dziećmi o seksie?

jak rozmawiać z dziećmi o seksie dziecko seks rozmowa psychologia Jak rozmawiać z dzieckiem o seksie
Strachy i lęki wynikają z niewiedzy. – Fot. Pixabay

Rozmowa z dziećmi o seksie na poziomie odpowiednim do ich wieku to istotny element bezpieczeństwa w okresie dorastania. Dzieci, które rozmawiały o seksie z rodzicami, częściej zgłaszają im wszelkie niechciane doświadczenia seksualne.

Rozmowa o seksie, zwłaszcza z rodzicami, zawsze jest niekomfortowa. Chociaż istnieje obawa, że ​​uczenie dzieci o seksie sprawi, że wcześniej zaangażują się w związki intymne – jest odwrotnie. Badania sugerują, że dzieci, które rozmawiają o seksualności z rodzicami, częściej opóźniają wiek pierwszego doświadczenia seksualnego. Co więcej, dyskusja na temat zdrowej seksualności prowadzi do zwiększenia pewności siebie i poczucia własnej wartości, które są czynnikami chroniącymi jednostki przed wykorzystywaniem seksualnym.

Zobacz też: Tradycyjne sztuki walki mogą poprawić samokontrolę dzieci w wieku szkolnym

Porozmawiaj z dzieckiem o seksie

Badania na temat uwodzenia seksualnego sugerują, że sprawcy wybierają ofiary, które są bardziej podatne na zagrożenia. Jedną z cech sugerujących taką podatność jest niska samoocena. Rozmowa o seksie nie powinna być jednorazowa, lecz przeprowadzana co jakiś czas. Znaczenie ma również sposób przekazywania informacji. Na przykład, gdy dzieci są jeszcze małe, używaj już prawidłowych nazw anatomicznych dla ich części ciała. Jedno z badań wykazało, że dzieci, które znały prawidłowe nazwy anatomiczne swoich części ciała, były mniej narażone na atak sprawców. Dzieci te rozmawiały z rodzicami o tych kwestiach i byłyby bardziej skłonne do ujawnienia przemocy seksualnej. Kiedy dzieci są w wieku przedszkolnym, rozmowa powinna obejmować omówienie intymnych części i tego, że nikt nie powinien ich dotykać.

Wiedza to podstawa poczucia własnej wartości

Dzieci powinny zdawać sobie sprawę z tego, jak zmieni się ich ciało, zanim osiągną okres dojrzewania. Gdy zaczynają dorastać, warto mówić o tym, jak powstają dzieci. Wiek około dwunastu lat to również dobry czas na dyskusję na temat bezpieczeństwa w Internecie. Kiedy dzieci wkraczają do liceum, warto rozmawiać z nimi o imprezach, niebezpieczeństwach związanych z alkoholem i innymi używkami.

W tak przeprowadzonym przygotowaniu będzie znacznie bardziej prawdopodobne, że dzieci przyjdą do rodziców, gdy mają pytania lub znajdują się w trudnej sytuacji.

Autor: pc

Źródło: Psychology Today

Zobacz też: Czy powinniśmy rozmawiać z dziećmi o zastraszaniu?

Redakcja

Portal o rodzinie.

Dlaczego po okresie lenistwa ćwiczenia są tak bolesne i nieprzyjemne?

ćwiczenia ćwiczenia ruch aktywność fizyczna zdrowie sport badania
Fot Andriy Bezuglov/ 123RF

Nowe badania sugerują, że wykonywanie mniejszej ilości ćwiczeń lub ich zaprzestanie może dezaktywować ważne białko w organizmie. W ten sposób zamyka się błędne koło, powodując dalszą bezczynność i utrudniając aktywność.

Naukowcy z Uniwersytetu w Leeds w Wielkiej Brytanii odkryli, że dezaktywacja białka Piezo1, czujnika przepływu krwi, zmniejsza gęstość naczyń włosowatych przenoszących krew do mięśni. Ma to wpływ na aktywność organizmu i jego zdolności. 

Ograniczony przepływ krwi bez białka Piezo1

Zespół odkrył, że ten ograniczony przepływ krwi oznacza, że ​​aktywność staje się trudniejsza i może prowadzić do zmniejszenia ilości ćwiczeń. Czy poznaliśmy odpowiedź na odwieczne pytanie: dlaczego ćwiczenia stają się trudniejsze, im mniej robisz? Artykuł z tymi wnioskami został opublikowany w Journal of Clinical Investigation.

Eksperymenty przeprowadzono na myszach, ale białko Piezo1 występuje też u ludzi, co sugeruje, że mogą wystąpić podobne wyniki.

Ćwiczenia chronią przed chorobami sercowo-naczyniowymi, cukrzycą, depresją i rakiem. Niestety, wiele osób nie ćwiczy wystarczająco dużo z powodów takich jak urazy i siedzący tryb życia. To sprawia, że ​​ludzie są bardziej narażeni na choroby. Im mniej się ćwiczy, tym mniej się jest sprawnym, co często prowadzi do spirali pogorszenia zdrowia.

-mówi  Fiona Bartoli, badaczka w Szkole Medycznej Uniwersytetu w Leeds.

Zobacz też: Tradycyjne sztuki walki mogą poprawić samokontrolę dzieci w wieku szkolnym

Aktywność to podstawa zdrowia

Podczas eksperymentu naukowcy porównali dwie grupy myszy — grupę kontrolną i grupę, której poziom Piezo1 był zaburzony przez 10 tygodni. Zaobserwowano aktywność podczas chodzenia, wspinania się i biegania, przy czym myszy bez Piezo1 wykazały uderzające zmniejszenie poziomu aktywności. Sugeruje to ważną rolę Piezo1 w utrzymaniu normalnej aktywności fizycznej.

Należy pamiętać, że nawet wyprostowana pozycja, w jakiej się poruszamy, jest wynikiem bardzo szybkich zmian ewolucyjnych. Jak podaje w swej książce „Homo sapiens – od zwierząt do bogów Yuval Noah Harari, wyprostowana pozycja pozwoliła nam utrzymać rosnący mózg oraz lepiej dostrzegać zagrożenia istniejące np. na sawannie. Niestety, dynamiczny rozwój gatunku niesie za sobą również i problemy – zbyt ciężka głowa i wyprostowana postawa powodują m.in. sztywnienie karku oraz problemy z odcinkiem lędźwiowym. Ćwiczenia powinny więc rozgraniczać się na te poprawiające  wydolność oraz układ sercowo naczyniowy (cardio) oraz siłowe w celu wzmacniania partii mięśni. Ruch i sport to zdrowie!

Źródło: Science Daily

Autor: pc

Zobacz też: Jak dieta, suplementy i zmiana stylu życia mogą pomóc w walce z COVID

Redakcja

Portal o rodzinie.