Przejdź do treści

Jak wygląda dzieciństwo w różnych zakątkach świata? – oto zdjęcia dzieci, które mówią więcej niż tysiąc słów

niesamowite zdjęcia dzieci
Fot Massimo Bietti / Screen maxxetto Instagram

Massimo Bietti to włoski fotograf, który podróżując po świecie robi zapierające dech w piersiach zdjęcia. Jego znakiem rozpoznawczym są niesamowite portrety ludzi z najróżniejszych zakątków świata. Tym razem postanowił wykonać wyjątkowe – z jednej strony proste, a z drugiej przepełnione emocjami – zdjęcia dzieci. Galeria portretów dzieci z różnych państw i kontynentów robi ważenie!

Zdjęcia, które mówią więcej niż tysiąc słów

Niepowtarzalne i wyjątkowe – tak możemy powiedzieć o zdjęciach przedstawiających dzieci z różnych zakątków świata. Widzimy na nich twarze, emocje i międzykulturowe spojrzenie na dzieciństwo. Fotograf, w poszukiwaniu niezapomnianych twarzy, odwiedził kraje od Rosji, Norwegii i Indii po Papuę-Nową Gwineę, Etiopię, Malezję, Vanuatu.

Mogłoby się wydawać, że niezależnie od pochodzenia i miejsca zamieszkania dzieciństwo wygląda podobnie. Jednak wystarczy spojrzeć na zdjęcia, by przekonać się, że nie jest to do końca prawdą. Dzieciństwo i jego przebieg w znaczniej mierze uzależnione są od miejsca zamieszkania. Niestety, w wielu częściach świata dzieci żyją w ubóstwie, zmagają się z problemami zdrowotnymi. Część z nich nie ma możliwości kształcenia, zmuszana jest do pracy czy wczesnego zawierania małżeństwa. Ponadto niektóre doświadczają przemocy, mimo iż wiele krajów dotkniętych kryzysem zadecydowało, że dobrobyt dzieci i zapewnienie im lepszej przyszłości jest dla nich priorytetem.

Zgodnie z corocznym raportem „Global Childhood Report 2019” obecna sytuacja 280 milionów dzieci jest lepsza w porównaniu do tej jaka miała miejsce w 2000 r. Liczba cierpiących dzieci zmniejszyła się z szacunkowych 970 do 690 milionów dzięki działaniom mającym na celu poprawę jakości życia dzieci, jakich podjęło się wiele krajów.

NEPAL

MALEZJA

 

 

 

INDIE

 

 

BANGLADESZ

 

KAMBODŻA 

 

REPUBLIKA VANUATU

 

NORWEGIA

 

SUDAN POŁUDNIOWY

 

 

PAPUA-NOWA GWINEA

 

ROSJA (JAMAŁ)

 

 

Źródło: Boredpanda

Zobacz też: Magazyn „Time” po raz pierwszy przyznał tytuł Dziecka Roku. Kim jest nagrodzona 15-latka?

Prognozy: pod koniec listopada będzie 30 tysięcy zakażeń dziennie

Wzrost zakażeń wariant delta
Foto: Unsplash

Słaba wyszczepialność i brak odporności zbiorowej mogą się szybko zemścić. Dynamika zakażeń koronawirusem w Polsce jest obecnie bardzo zbliżona do tej sprzed roku – wynika z modelu przygotowywanego przez naukowców z Politechniki Wrocławskiej. W połowie września dzienna liczba zakażeń wyniesie prawdopodobnie 500-600 osób. A pod koniec listopada może osiągnąć nawet ponad 30 tys. 

Zespół prof. Tylla Krügera z Politechniki Wrocławskiej w swoich prognozach używa superkomputera. W ich modelu matematycznym MOCOS (Modelling Coronavirus Spread) ważne jest przede wszystkim to, jak wirus przenosi się w sieciach społecznych – np. między gospodarstwami domowymi. Jest tam modelowana struktura gospodarstw domowych i połączeń między 38 mln Polaków. 

Epidemię modelują również dwa inne zespoły polskich naukowców: Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego oraz Zespół z Wydziału Matematyki Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego i z NIZP-PZH. 

30-40 tys. zgonów na wariant delta?

Prof. Tyll Krüger powiedział PAP, że z modelu przygotowanego przez jego zespół wynika, iż z początkiem września nastąpi przyrost zachorowań. „W połowie września dzienna liczba zakażeń wyniesie prawdopodobnie 500-600. Potem zakażenia będą rosły bardzo szybko. W październiku może być więcej niż 10 tys., a pod koniec listopada – nawet ponad 30 tys. To będzie szczyt czwartej fali” – mówi naukowiec. 

Zobacz też: Odwiedziny u zaszczepionych rodziców. Czy na pewno są bezpieczne?

Profesor zapytany o przewidywaną liczbę zgonów spowodowanych przez COVID-19 przestrzegł, że może być ona bardzo wysoka i wynieść podczas zbliżającej się fali nawet 30-40 tysięcy. 

Dlaczego prognozowana liczba zakażeń i zgonów jest tak wysoka, mimo że 48 proc. populacji w Polsce (ok. 18,3 mln osób) jest już zaszczepionych, a kilkadziesiąt procent jest ozdrowieńcami? Naukowiec wskazuje, że wirus w wariancie Delta jest mniej więcej dwukrotnie bardziej zaraźliwy niż poprzednie warianty i to niweluje zasadniczo spadek zakażeń wskutek nabytej odporności. A gdyby nie było szczepień, zakażeń byłoby zdecydowanie więcej. Z jego szacunków wynika, że w sumie w Polsce odporność na koronawirusa nabyło ok. 60 proc. ludzi – albo na skutek zakażeń lub dzięki szczepieniu. Nie wszystkie osoby zaszczepione i ozdrowieńcy są w pełni zabezpieczone przed koronawirusem. „Zapewne ok. 80 proc. z nich” – ocenił. Jak wskazał, dużo zależy np. od ich stanu zdrowia. 

Wciąż zbyt mało zaszczepionych

Prof. Krüger jest szczególnie zaniepokojony tym, że tylko 62 proc. osób w wieku 80 plus jest zaszczepionych.  

„Być może uda się zaszczepić większość z nich, ale od dwóch miesięcy ich liczba prawie się nie zwiększa, a to te osoby są najbardziej narażone na bardzo ciężki przebieg COVID-19 i zgon. Szacujemy, że 200 tys. osób w tej najstarszej grupie nie posiada odporności na koronawirusa, a śmiertelność w tej grupie wynosi 10-15 proc” – mówi naukowiec. Ekspert powiedział, że w Anglii i Francji poziom wyszczepienia najstarszych osób wynosi ponad 90 proc. Dodał, że cieszyć się należy z tego, że w Polsce grupa w wieku 70-79 lat jest zaszczepiona na poziomie 82 proc. – to najwyższy poziom wśród wszystkich grup wiekowych. 

Źródło: PAP – Nauka w Polsce
Zobacz też: Wariant delta – wszystko co powinieneś wiedzieć

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

W kraju mamy 1,4 tys. gatunków grzybów jadalnych. Jak nie dać się zwieść tym trującym?

grzyby
dav

W polskich lasach występuje 1,4 tysiąca gatunków grzybów jadalnych. W rozmowie z serwisem Nauka w Polsce PAP dr inż. Małgorzata Krokowska-Paluszak rzeczniczka prasowa Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu wyjaśnia jak się nie pomylić się zbierając dary lasu.  

Obecnie idealny czas, żeby wybrać się do lasu; jest nie tylko sprzyjająca pogoda, ale i w lasach rzeczywiście pojawiły się już grzyby. Pamiętajmy, że grzyby w polskich lasach można zbierać bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów i w zasadzie bez ograniczeń. Nie wolno jednak zbierać ich w niektórych częściach lasu, gdzie jest stały zakaz wstępu, w tym: na uprawach do 4 m wysokości, w drzewostanach nasiennych i powierzchniach doświadczalnych, czy w ostojach zwierzyny. Grzybów nie wolno także zbierać na obszarach chronionych: w rezerwatach i parkach narodowych. Rygorystycznie należy przestrzegać również zakazu wstępu na tereny wojskowe. A jak rozpoznać czy zbierany przez nas grzyb jest jadalny? 

Zobacz też: Jak wspierać odporność dietą? [EKSPERTKA]

Znamy tylko niewielki procent grzybów 

Z wymienionych w artykule 1,4 tys. gatunków grzybów jadalnych, tylko 47 z nich jest – zgodnie z prawem – dopuszczonych do obrotu produkcji przetworów grzybnych. 117 gatunków jest z kolei pod ochroną i tych grzybów nie wolno w lasach zbierać. Przeciętny Polak rozpoznaje około 15 gatunków grzybów, a wytrawny grzybiarz około 40 gatunków. 

Krokowska-Paluszak zauważyła, że pomyłki w czasie grzybobrania mogą okazać się tragiczne w skutkach. Jak podkreśliła, para grzybów, których pomylenie jest najbardziej tragiczne, brzemienne w skutkach, to czubajka kania, czyli tzw. sowa, „bardzo lubiana, bardzo chętnie zbierana, uważana też za takiego „wegańskiego kotleta” – ale łatwa do pomylenia z muchomorem sromotnikowym, który jest silnie trujący”. „Wystarczy tak naprawdę pół kapelusza muchomora sromotnikowego, żeby jedzenie okazało się śmiertelną trucizną” – zaznaczyła. Należy więc zbierać tylko te grzyby, które znamy. Zarówno metoda polegająca na cięciu owocnika, jak i na jego wykręceniu jest prawidłowa. Najważniejsze dla przyszłego wzrostu grzyba będzie jednak nie cięcie i jego sposób, lecz przysypanie ściółką leśną grzybni by mogła się ona swobodnie odrodzić. Unikajmy też zbierania do foliowej siatki – grzyby stracą swoje walory estetyczne i zapachowe. 

Warto, aby grzybiarze idąc do lasu zabrali ze sobą – poza atlasem grzybów – także mapę terenów leśnych. Obecnie taką mapę można zainstalować w telefonie np. darmową aplikację mapową mBDL (mobilny Bank Danych o Lasach). Warto też pamiętać, by przed wyprawą taki telefon miał wystarczającą ilość baterii. 

Źródło: Nauka w Polsce PAP

Zobacz też: Dieta długowieczności

 

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Tęczowe igrzyska – coraz więcej sportowców wychodzi z cienia

lbgt

Tegoroczne Igrzyska Olimpijskie są toczone w cieniu pandemii koronawirusa. Z pewnością zapamiętane też zostaną jako bardzo barwne ze względu coraz bardziej otwarte podejście do społeczności LBGT i coming outy wielu sportowców.  

Idee olimpijskie są bardzo bliskie tolerancji, harmonijnemu współistnieniu i akceptacji. Niestety, nie zawsze wyglądało tak w rzeczywistości i homoseksualni sportowcy ukrywali swoją tożsamość. Były to często tzw. “tajemnice poliszynela” na poziomie wioski olimpijskiej, ale starano się by nie przedostały się informacje o nich do opinii publicznej. Kolejną tajemnicą poliszynela było to, że w sportach olimpijskich, szczególnie dyscyplinach kobiecych jest spory udział osób homoseksualnych. Być może łatwiej im znieść tryb życia sportowca, gdzie spędza się większość czasu ze swoją płcią i w cyklu treningi-podróże-zawody. Większość sportowców to akceptowała i nie prezentowała zamkniętej i niesportowej postawy jak Zofia Klepacka. Obecnie coraz więcej sportowców otwarcie wychodzi z cienia i spotyka się ze wsparciem środowiska i kibiców. Sport podążył więc drogą coubertainowską idei równości i przyjaźni w rywalizacji. 

Zobacz też: One powróciły na sportowy szczyt po ciąży

Tokio w barwach tęczy 

Redaktorzy serwisu Outsports.com, obliczyli, że w igrzyskach bierze udział co najmniej 175 zadeklarowanych gejów, lesbijek, osób biseksualnych, transseksualnych, interseksualnych i queer. W tym gronie zdecydowanie przeważają kobiety. W sumie na igrzyskach wystartuje ponad 30 piłkarek, 13 koszykarek i dziewięć rugbistek ze społeczności LBGT. Liczba ta jednak rośnie, gdyż niektórzy sportowcy jak Katarzyna Zillmann polska srebrna medalistka w wioślarstwie dopiero się ujawniają.  

Najwięcej olimpijczyków po coming oucie mają Stany Zjednoczone, w kadrze tego kraju znalazło się ponad 30 homoseksualnych sportowców. Kolejno uplasowały się Kanada (16), Wielka Brytania (16), Holandia (16), Brazylia (14), Australia (12) i Nowa Zelandia (10). 

Swoich przedstawicieli w tym gronie ma również Polska. O swoim homoseksualizmie publicznie powiedziała była mistrzyni świata i Europy w żeglarstwie Jolanta Ogar. Publicznego coming outu dokonała również oraz Aleksandra Jarmolińska, reprezentantka Polski w strzelectwie sportowym.  

– Ludzie. Kochajmy się wszyscy. Tak po ludzku. Nie mówmy, kogo możemy kochać, a kogo nie. To jest tak podstawowa sprawa, że w ogóle nie powinnam o tym mówić. Niestety, jak widać, ciągle trzeba to robić. Miejmy otwarte oczy na potrzeby innych osób. Wystarczy znaleźć w sobie odrobinę empatii – mówiła w wywiadzie po coming oucie nasza srebrna medalistka, Katarzyna Zillmann.  

Źródło: outsports.com 

Zobacz też: Czy Polacy są homofobami? Raport nie pozostawia złudzeń

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

MAMAVILLE TARGI JESIEŃ 2021

mamaville
fot. materiały prasowe

Targi Mamaville wracają i ruszają pełną parą w 6 miastach w Polsce tej jesieni.

  • 4/5.09 Wrocław
  • 12.09 Katowice
  • 19.09 Warszawa
  • 25.09 Kraków
  • 16.10 Poznań
  • 24.10 Gdańsk

Targi Mamaville to najpopularniejsze Targi skierowane do kobiet w ciąży, mam i dzieci, działający już na rynku od ponad 7 lat.

Macierzyństwo, to nowy rozdział w życiu każdej rodziny, a targi Mamaville, to idea, która Wam przybliży tę nową, ekscytującą przygodę życia.

Skupiamy marki kreatywnych mam, zgodnie z ideą aktywizacji przedsiębiorczości kobiet, wspierania polskich źródeł pochodzenia towarów, naturalnych surowców i autorskich projektów.

Zobacz też: Nauka picia – kiedy ją rozpocząć i jakie kubki wybrać?

Targi Mamaville to:

✨ STREFA ZAKUPÓW

W jednym miejscu będziecie mieli okazje doświadczyć i spotkać:

  • wystawców znanych polskich marek i dystrybutorów ulubionych produktów zagranicznych z branż: ubrania / zabawki / wystrój wnętrz / akcesoria / dodatki / edukacja / wydawnictwa / usługi – dla kobiet,
  • premierowe kolekcje i wschodzące firmy, które zaprezentują swoje produkty po raz pierwszy na polu targowym,
  • asortyment najczęściej niedostępny w ogólnej sprzedaży.

✨ STREFA EDUKACYJNO – WARSZTATOWA

Edukacja dla całej rodziny, czyli najnowsze i najbardziej przydatne wykłady związane z tematyką macierzyństwa, prowadzone przez doświadczonych prelegentów.

Wszystkie szczegółowe informacje znajdują się na www.targi.mamaville.pl

Zobacz też: Prognozy: pod koniec listopada będzie 30 tysięcy zakażeń dziennie

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.