Przejdź do treści

Swobodna zabawa w rozwoju dziecka. Dlaczego jest tak ważna?

swobodna zabawa w rozwoju dziecka
fot. Pixabay

Często rozumiemy i przeżywamy rodzicielstwo jako ciężką pracę, zadanie, którego celem jest wychowanie ludzi samodzielnych, zadowolonych z życia, spełnionych, ale też odnoszących sukcesy. Tymczasem swobodna zabawa w rozwoju dziecka jest nieoceniona. Dlaczego?

W 2011 roku zespół psychologów przeprowadził ciekawy eksperyment. Dzieci w wieku przedszkolnym podzielono na dwie grupy. Dostały one zabawki wykonane z plastikowych rurek; zabawka miała kilka funkcji: wydawała skrzeczący dźwięk, grała, trzecia migała światełkami oraz miała ukryte lusterko.

Połowa dzieci widziała, jak badacz, zdawałoby się przypadkowo, wchodził na zabawkę, która wydawała z siebie dźwięk. Po czym ze śmiechem wycofywał się z pokoju. W drugiej grupie natomiast badacz dokładnie tłumaczył dzieciom, do czego służy zabawka i jak należy się nią bawić, żeby wydobyć z niej wszystkie możliwości.

Zobacz także: Szybciej nie znaczy lepiej. Czy warto przyspieszać rozwój dziecka?

Nauczyć czy dać swobodę działania?

Pierwsza grupa bawiła się zabawką swobodnie i samodzielnie odkrywała różne funkcje zabawki. Dzieci w drugiej grupie, ponieważ zostały dokładnie poinstruowane, w jaki sposób się bawić, samodzielnie również bawiły się w sposób bardziej ustrukturyzowany oraz powtarzalny. Odkryły, że zabawka wydaje skrzeczący dźwięk, który powtarzały wielokrotnie, ale nie znalazły innych funkcji zabawki.

Próbujemy dzieci ubrać w określoną formę, nadać dzieciństwu wyraźny kształt. Jak zauważa wybitna amerykańska psycholog rozwojowa, Alison Gopnik, eksperyment ze swobodnym odkrywaniem zabawy i zabawki pokazuje, że tradycyjnie rozumiane rodzicielstwo w gruncie rzeczy bardzo ogranicza rozwój dzieci.

Gopnik, która bada i obserwuje dzieci od wielu lat podkreśla, że rozkwitają one dzięki swobodnej zabawie. Tymczasem rzeczywistość większości dzieci to testy od bardzo wczesnych lat szkolnych, oczekiwania związane z umiejętnością czytania i liczenia jeszcze w przedszkolu.

Największe firmy produkujące zabawki dla najmłodszych dzieci prześcigają się w pomysłach na zabawki „edukacyjne”, które mają grać, świecić i mieć bardzo konkretne przeznaczenie. Żaden guzik nie jest przypadkowy. Rodzic natomiast dowiaduje się, że jeśli chce, żeby jego dziecko nauczyło się rozwiązywać problemy, myśleć logicznie oraz przyczynowo-skutkowo, powinno mieć tych zabawek jak najwięcej. Przestrzeni na swobodę zostaje bardzo niewiele.

Zobacz także: Twoje dziecko kłamie? To dobry znak

Rzemieślnik czy ogrodnik?

Szczególne starania do tego, by ich dzieci „wyszły na ludzi” przykładają ci rodzice, którzy sami w dzieciństwie doświadczyli jakiegoś rodzaju niedostatku lub braku. Co w polskiej rzeczywistości oznacza większość rodzin. Rodzicielstwo staje się więc również inwestycją.

Martwimy się, czy dzieci mają odpowiednią ilość przyjaciół, czy przeczytały wystarczającą ilość książek, były na wystarczającej ilości przedstawień dla dzieci. Odrabiamy z nimi lekcje, sprawdzamy tornister i nieustannie zastanawiamy się, czy to wystarczy? Czy nie należałoby jednak zapisać Zosi czy Jasia na jeszcze inne zajęcia, które pomogą im rozwinąć kolejne umiejętności.

Zobacz także: „Bo mamusi będzie przykro”. Wzbudzanie poczucia winy u dziecka, czyli kilka słów o okrutnej manipulacji

Swobodna zabawa w rozwoju dziecka

Alison Gopnik mówi, że są to nieodpowiednie pytania i dodaje, że o rodzicielstwie można myśleć jak o rzemieślnictwie – do czego nas przekonuje społeczeństwo – lub ogrodnictwie. Rzemieślnik ma własną wizję, którą przy odpowiedniej pracy jest w stanie osiągnąć. Może wykuć w określonym materiale dowolny kształt, wykonać rzecz funkcjonalną i potrzebną.

Jednak w tak rozumianym rodzicielstwie dzieci są pasywne, a rodzice aktywni. Czasem za bardzo, do granic wytrzymałości. Bywają tak aktywni, że są zwyczajnie przemęczeni, wiecznie zmartwieni i w poczuciu winy. Dzieci są w podobnej sytuacji.

W książce o tym samym tytule (Ogrodnik i cieśla) Gopnik zdecydowanie staje po stronie ogrodnika, który dogląda, pielęgnuje, czeka i jest obecny, ale nie wie na pewno, co wyrośnie z jego nasion. Ma pewne wyobrażenia, ale ostatecznego wyniku nie jest w stanie przewidzieć.

Zdaniem Alison Gopnik model rodzicielski, w którym rodzic formuje swoje dziecko, narzuca mu określone wymagania i dąży w dość jasno wyznaczonym kierunku – dąży niemal kompulsywnie, poganiany przez rzeczywistość- jest spektakularną porażką.

Ostatecznie bowiem wychowujemy dzieci, które nie będą w stanie samodzielnie myśleć, ufać sobie i swoim ocenom. Będą miały spory problem z przyznaniem sobie prawa do pragnień i potrzeb. Będą natomiast na pewno miały w sobie silnie rozwiniętą potrzebę zadowalania innych.

A nawet gdyby nie miało być szczególnie dramatycznie, spójrz ponownie na dzieci w eksperymencie z migającą zabawką. Obiektywnie nie stało się nic złego w związku z tym, że dzieciom wyjaśniono, jak jej używać.

Nikt nie ucierpiał, ale coś się nie wydarzyło, czegoś nie doświadczyły, nie odkryły. Dzieci przychodzą na świat z naturalną potrzebą uczenia się i eksplorowania. Warto nie stawać im na drodze i cieszyć się tym, co obserwujemy.

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Kryzys w związku po pojawieniu się dziecka

kryzys po pojawieniu się dziecka
Jak wykazują badania, narodziny dziecka często mają destruktywny wpływ na związek. – fot. 123rf

Pojawienie się dziecka wiąże się z radykalną zmianą w życiu. Zdaniem wielu, dziecko umacnia i scala zawiązek. Kiedy rodzi się mały człowiek, partnerzy przestają być „tylko” parą, a stają się pełnowartościową rodziną. W rzeczywistości jednak, przyjście na świat maluszka nierzadko rozpoczyna szereg niekończących się kłótni, pretensji i wyrzutów. Dlaczego tak się dzieje, jak temu zaradzić?

Zobacz też: Narodziny matki. Jak zmienia się tożsamość kobiety, gdy pojawia się dziecko?

Pojawienie się dziecka a relacja w związku

Niektóre pary decydują się na dziecko, by poprawić relację i umocnić związek. Ponoć dziecko sprawia, że związek jest silniejszy i nic nie jest go w stanie zniszczyć. Jednak czy to aby na pewno prawda?

Przeprowadzone przez naukowców badania dowodzą, że pojawienie się nowego członka rodziny nie przynosi takich zmian, jakich byśmy oczekiwali. Narodziny dziecka często mają destruktywny wpływ na związek.

Kilka lat temu naukowcy postanowili sprawdzić jakość związku u 218 par, z których 134 miało dzieci. Co się okazało? Aż 90 proc. par, które miały dziecko, po jego narodzinach doświadczyło kryzysu w związku. Problem najbardziej odczuwany był w strefie intymnej.

Zobacz też: Złota jesień w rytmie baby blues – z pamiętnika mamy

Najczęstsze przyczyny kryzysu

Do najczęstszych przyczyn kryzysu w związku po urodzeniu dziecka możemy zaliczyć:

  • Przemęczenie i brak snu będący wynikiem nieustannej opieki nad dzieckiem.
  • Poczucie osamotnienia – szczególnie w pierwszych miesiącach macierzyństwa, młoda mama odcina się od otoczenia. Całą swoją uwagę koncentruje na dziecku, i choć nigdy nie jest sama, może czuć się samotna.
  • Nierówny podział obowiązków – choć mężczyźni starają się pomagać w opiece nad dzieckiem, to nadal większość obowiązków spoczywa na kobiecie, która dodatkowo zajmuje się domem.
  • Depresja – wiele kobiet po porodzie przechodzi baby blues, który może przerodzić się w depresję. Smutek, płacz, poczucie bezwartościowości to trudny temat, który wymaga pomocy specjalisty.
  • Sprzeczne oczekiwania – mężczyzna często nie ma pełnej świadomości tego, jak męcząca i wyczerpująca jest opieka nad małym dzieckiem. Oczekuje od kobiety zbyt wiele – pysznego obiadu, posprzątanego domu i odpoczynku po pracy.
  • Pogorszenie życia erotycznego – niska samoocena kobiety, ciało, które po porodzie nie wróciło do wcześniejszej formy przekładają się na pogorszenie życia erotycznego.

Kryzys w małżeństwie po narodzinach dziecka – jak sobie poradzić?

Podstawą każdego udanego związku jest szczera rozmowa i empatia. Zamiast oceniania spróbuj postawić się na miejscu drugiej osoby. Tuż po narodzinach dziecka warto ustalić pewne zasady, których będą przestrzegali oboje rodzice. Każda młoda mama powinna mieć choć chwilę czasu dla siebie.

Chwila oddechu i odpoczynku jest naprawdę ważna. Młodzi rodzice powinni zadbać o swoje życie erotyczne, które ma ogromne znaczenie dla związku. Co jakiś czas warto poprosić dziadków o pomoc i wybrać się z partnerem do kina czy na romantyczną kolację.

Gdy dziecko śpi z rodzicami w łóżku

dziecko śpi z rodzicami
Dzieci śpiące z rodzicami w jednym łóżku odczuwają niższy poziom lęku – fot. 123rf

Spanie z dzieckiem w jednym łóżku wciąż budzi wiele pytań i kontrowersji. Choć wspólne spanie przynosi wiele korzyści, to w końcu nadchodzi ten moment, w którym dziecko powinno zacząć przesypiać noce w swoim łóżku. Jak tego dokonać? Jak sprostać wyzwaniu?

Gdy dziecko śpi z rodzicami

Wspólne spanie z dzieckiem w jednym łóżku przynosi zarówno dziecku, jak i rodzicom, wiele korzyści. Co-sleeping, czyli wspólne spanie, zapewnia małemu dziecku bliskość mamy, której tak bardzo potrzebuje.

Co ciekawe, przeprowadzone badania dowodzą, że dzieci śpiące z rodzicami w jednym łóżku odczuwają niższy poziom lęku, są bardziej samodzielne i lepiej radzą sobie w relacjach społecznych. Bliskość rodzica zapewnia im lepszy i głębszy sen. Wspólne spanie zmniejsza ryzyko nagłej śmierci łóżeczkowej i utrzymuje optymalny stan fizjologiczny dziecka – oddech, rytm pracy serca i temperaturę. Mamie z kolei bardzo ułatwia nocne karmienie piersią.

Przeczytaj: 4 mity dotyczące odpieluchowywania dziecka

Kiedy dziecko powinno spać samo?

To jedno z tych pytań, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jeśli dziecko szuka w nocy bliskości rodzica, to nie ma nic złego w tym, by spało z nim razem w łóżku. Jednak kiedy zdecydujemy się, „przeprowadzić” dziecko do jego łóżeczka, warto zwrócić uwagę, czy w naszym życiu nie pojawiły się czynniki, które mogą utrudnić to wyzwanie.

Wydarzenia, które w jakikolwiek sposób zaburzają funkcjonowanie i bezpieczeństwo malucha np. choroba, problemy w rodzinie, na pewno nie sprzyjają nauce samodzielnego zasypiania. Podobnie zmiana miejsca zamieszkania, czy rozpoczęcie uczęszczania do żłobka lub przedszkola.

Warto kierować się ważną zasadą – jedna zmiana wystarczy. Dopiero, gdy dziecko przyzwyczai się do nowej sytuacji życiowej, możemy stopniowo spróbować wprowadzić kolejną zmianę w jego życiu Niesprzyjającym momentem jest również pojawienie się nowego członka rodziny. Po narodzinach małego dziecka, starszak może czuć się trochę zaniedbany, odtrącony, dlatego nie warto dokładać mu kolejnego stresu.

Sprawdź: Do kiedy dziecko powinno mieć popołudniową drzemkę i ile powinna trwać?

Jak nauczyć dziecko spania w swoim łóżku?

Na pewno powoli, delikatnie i bez niepotrzebnego stresu. Decyzja dotycząca samodzielnego spania nie powinna zostać podjęta spontanicznie przez rodziców. Warto uzgodnić ją wspólnie, a następnie powoli, stopniowo przygotować do niej dziecko.

Dobrym pomysłem jest wspólne wybrane nowego łóżeczka i przygotowanie przestrzeni do spania. Pomocne może okazać się wprowadzenie rytuałów przed snem np. czytanie bajek w łóżeczku dziecka czy śpiewanie kołysanek.

A co w przypadku, gdy dziecko nie może się przyzwyczaić? Najważniejszy jest czas i elastyczne podejście. Konsekwencja, nerwy i płacz na pewno nie są naszym sprzymierzeńcem.

Co robić z dziećmi podczas Świąt?

co robić z dziećmi podczas świąt
Wspólne przygotowywanie i zdobienie pierniczków to jedno z piękniejszych wspomnień z dzieciństwa. – fot. 123rf

Święta Bożego Narodzenia to magiczny czas pełen rodzinnego ciepła. Zapach choinki, pieczonego ciasta, czy barszczu czerwonego przywołuje miłe wspomnienia. Jednak przygotowania do Świąt szybko nudzą dzieci. Co robić z dziećmi w Święta?

Jak spędzić święta i zachęcić dzieci do wspólnych przygotowań?

Przygotowywanie pierniczków

Wspólne przygotowywanie i zdobienie pierniczków to jedno z piękniejszych wspomnień z dzieciństwa. Pozwól dziecku wykrawać ciasteczka, układać na blasze i patrzeć jak rosną w piekarniku. Maluchy chętnie pomagają w dekorowaniu, smarowaniu lukrem czy posypywaniu wiórkami kokosowymi.

Długi spacer

Zimowe spacery mają swój niepowtarzalny urok, dlatego w Święta Bożego Narodzenia warto wybrać się na wspólną wycieczkę. Długi spacer, zwłaszcza po świątecznej kolacji, wszystkim dobrze zrobi. Możecie pojechać w wasze ulubione miejsce lub poszukać nowego w okolicy.

Wspólny film

Wspólny film, dostosowany oczywiście do wieku dziecka lub ciekawa bajka to doskonały pomysł na rodzinne spędzenie świątecznego popołudnia. Równie fajnym pomysłem jest obejrzenie bajki z czasów waszego dzieciństwa.

Zobacz też: Jak zorganizować Święta Bożego Narodzenia i nie zwariować? Kilka porad dla zapracowanego rodzica

Quiz z nagrodami

To propozycja dla nieco starszych dzieci. Zorganizujcie domowy teleturniej z pytaniami dotyczącymi Świąt np. wymień potrawy jakie znajdują się na wigilijnym stole, wymień tytuły polskich kolęd, z jakiej krainy przyjeżdża Święty Mikołaj. Nie zapomnijcie o nagrodach.

Wspólne kolędowanie

Zaplanujcie wspólne, wieczorne kolędowanie. Zaproście znajomych, przyjaciół. Takie spotkania są doskonałą okazją do wspomnień. Dzieci na pewno będą zachwycone.

Oglądanie szopek w kościele

W drugi dzień świąt zorganizujcie sobie długi spacer, podczas którego obejrzycie wszystkie najpiękniejsze szopki w okolicy.

Idźcie na lodowisko

Niemalże w każdym większym mieście czy mniejszy miasteczku, zimą pojawiają się lodowiska przystosowane do małych dzieci. Maluchy, które nie potrafią jeszcze samodzielnie jeździć na lodowisku, mogą skorzystać z „pomocy” pingwinka.

Zobacz też: Samotność najmocniej boli w święta. To wtedy wzrasta ryzyko śmierci samobójczej

Wspólne  czytanie

Święta to wspaniały czas na zorganizowanie rodzinnego czytania. Każdy z nas ma ulubione książki z dzieciństwa, postarajmy się, by nasze dzieci także je miały. Czytaniu książek może towarzyszyć wspólne oglądanie ilustracji, czy przeglądanie zdjęć w albumie.

Granie w gry

Granie w planszówki to doskonała zabawa dla dzieci w każdym wieku. Do gry zaangażujcie pozostałych członków rodziny – babcię, dziadka, ciocię czy kuzynkę. Zagrajcie w państwa – miasta, kółko i krzyk, chińczyka czy okręty.

Zimowy urlop w hotelu SPA bez dzieci

urlop bez dzieci
Zimą, gdy mniej słońca i życiowej energii, warto pomyśleć o urlopie, by nabrać sił witalnych. – fot. materiały prasowe

Ferie zimowe to świetna okazja na rodzinne wyjazdy. To także doskonały czas dla rodziców na zadbanie o siebie i błogi odpoczynek od swoich pociech, gdy dzieci wyjeżdżają na obozy i zimowiska.

Szczególnie zimą, gdy mniej słońca i życiowej energii, warto pomyśleć o urlopie, by nabrać sił witalnych, poprawić samopoczucie i zregenerować organizm.

W okresie ferii zimowych wśród rodzin z młodszymi dziećmi popularne są wspólne wyjazdy na narty, ale już rodzice starszych dzieci chętnie wysyłają swoje latorośle na zorganizowane obozy sportowe lub tematyczne. Przychodzi bowiem taki moment, że nastolatkowie wolą spędzać wolny czas z rówieśnikami niż rodzicami. Warto to wykorzystać i zadbać wtedy o siebie, na przykład wybierając się do hotelu SPA, gdzie możemy oddać się relaksowi – iść na masaż lub zabieg pielęgnacyjny, seans saunowy, niespieszny spacer czy dobrą kolację – i odpocząć.

Zobacz też: Kiedy przyjdzie zima? Zamiast śniegu mamy kredowy pył

Urlop bez dzieci czas start!

Idealny na taki urlop będzie hotel bez dzieci, taki jak mazowiecki kompleks hotelowy Manor House SPA**** – Pałac Odrowążów*****. Jako że najmłodsi Goście mają 12 lat, a nastolatkowie przyjeżdżają sporadycznie, dominuje tu cisza i spokój jakich trudno szukać w rodzinnych hotelach. To także najlepszy od lat holistyczny hotel SPA w kraju i Polskie Centrum Biowitalności. Jest położony za miastem, z dala od jego pośpiechu i zgiełku, w otoczeniu kojącej zmysły przyrody 10-hektarowego, zabytkowego parku i dobrych sił natury. To prawdziwa enklawa dla dorosłych, przyjazna alergikom i weganom, przepełniona holistyczną aurą.

Nic dziwnego, że kompleks jest chętnie wybieramy na romantyczne wyjazdy we dwoje oraz odpoczynek w SPA, przez osoby, które chcą spędzić przyjemny czas w błogiej atmosferze miejsca stworzonego z myślą o relaksie, zregenerować siły i nabrać nowej energii.

Zobacz też: Nowość! – Harmonizujące sesje holoterapii w SPA hotelu Manor House

Zimowa oferta

W zimowe miesiące polecamy ofertę ZIMĄ DŁUŻEJ, czyli pobyt w środku tygodnia z bonem Spa i trzecim noclegiem GRATIS! (3 noce w cenie 2). Pakiet zawiera m.in.: noclegi ze śniadaniami, voucher o wartości 150 zł /os. na dowolne zabiegi z menu SPA, Pokojowy Program SPA oraz relaksujące kąpiele w kruchach soli ze sproszkowaną srebrzystą perłą i soli himalajskiej dostępne w pokojach z wannami.

Liczne są też propozycje bioodnowy, od kąpieli w bezchlorowym basenie ożywioną wodą i atrakcjami wodnymi przez służące zdrowiu sesje saunowe w kompleksie Łaźni Rzymskich i Terapię Biowitalną, łączącą działanie: magneto-, termo-, muzyko-, lito- i jonoterapii, po wzmacniający i oczyszczający układ oddechowy i rewitalizujący układ odpornościowy seans w Chacie Solnej czy ćwiczenia w Siłowni Witalnej z fototerapią. Warto też skorzystać z zalet urokliwego położenia kompleksu – spacerować po rozległym parku ścieżkami przyrodniczą, historyczną i rekreacyjną, czerpać z pozytywnej energii Ogrodu Medytacji z Kamiennym Kręgiem Mocy, Ogrodem Zen, Piramidą Horusa oraz energetycznymi spiralą i labiryntem.

Zobacz też: Saunowanie – zdrowy i przyjemny sposób na regenerację

Dodatkowe atrakcje

W okresie zimowych ferii 2023 – od 14 stycznia do 26 lutego – zimowy urlop w Manor House SPA został urozmaicony o program dodatkowych atrakcji. Codziennie będą się odbywały ćwiczenia w basenie wzmacniające mięśnie kręgosłupa, balansowanie plazmą w oparciu o technologię dr. Keshego, energetyzująca terapia w Komnacie Biowitalności na kamiennych matach przy muzyce harmonizującej czakry, seanse inhalacyjne w Chacie Solnej, dwugodzinne sesje w Łaźniach Rzymskich, będzie też dostępny bezchlorowy basen z plazmatyczną wodą ożywioną metodami Grandera i dr. Keshego.

Ponadto w poszczególne dni tygodnia i weekendu będą też miały miejsce dodatkowe zajęcia tematyczne: koncerty na misy i gongi tybetańskie, podczas którego Goście poddawani są masażowi dźwiękiem; terapia multifalowa z wykorzystaniem lampy Rife’a i oscylatora Lachovsky’ego, która działa kompleksowo na organizm, oczyszcza go, wzmacnia i stymuluje do samoleczenia; cieszące się dużym zainteresowaniem pań warsztaty makijażu; zwiedzanie z przewodnikiem zabytkowej Huty Żelaza w Chlewiskach, Oddziału Warszawskiego Muzeum Techniki z wystawą zabytkowych samochodów i motocykli; zwiedzanie stajni z odnową biologiczną dla koni, a w piątki odnowa biologiczna w Witalnej Wiosce SPA z sauną fińską, sauną dymno-ziołową, sauną na podczerwień, ruską banią, ścieżką świetlno-powietrzną, beczkami polskimi, balią japońską i prysznicami wrażeń.

W całym kompleksie jest ożywiona woda Grandera, która nie zawiera chloru, jest krystalicznie czysta, bezzapachowa i aksamitna, wspaniale chroni i pielęgnuje skórę, nawet najdelikatniejszą. Na jej bazie są też przygotowywane wszystkie potrawy i napoje w hotelowej restauracji, która jest znana z tradycyjnej polskiej kuchni, menu wegańskiego i autorskiej Diety Życia.

W takich okolicznościach można zatroszczyć się o siebie na każdym poziomie, wypocząć, nabrać sił i wrócić z nową energią do codziennych zajęć.

Więcej informacji: www.manorhouse.pl

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.