Przejdź do treści

Kontakty rodzica z dzieckiem w czasie zarazy. Realizować czy ograniczać?

Kontakty z dzieckiem a koronawirus.
fot. 123rf.com

Obecny dziwny czas rodzi problemy niemal we wszystkich dziedzinach życia. Nie omija relacji rodzinnych lub „byłorodzinnych” – szczególnie wyraziście daje o sobie znać w układach rodzice/byli małżonkowie bądź byli partnerzy a ich wspólne dzieci.

Scenariusz jest standardowo taki: dziecko mieszka z mamą, a z tatą ma tak zwane kontakty, czyli spędza z nim czas w sposób określony albo w orzeczeniu sądu albo w porozumieniu między rodzicami. I jak to w życiu bywa, realizacja owych kontaktów jest – delikatnie mówiąc – mocno utrudniona. Czasami kobieta „oporuje”, rozgrywając swoje animozje z byłym poprzez dzieci. Bywa też jednak, że ma realne zastrzeżenia co do sposobu utrzymywania przez ojca kontaktów z dzieciakami (np. ojciec popija podczas spotkań z potomstwem albo podrzuca dzieci do swojej matki, a sam nie interesuje się nimi należycie). Czasami problem tkwi po stronie mężczyzny – albo ojciec jest bierny, wręcz wycofuje się z relacji z potomstwem, w innych przypadkach bywa nadaktywny, wręcz agresywny, napastliwy.

Prawda o jakości współpracy rodzicielskiej przy kontaktach z dziećmi wychodzi na jaw właśnie teraz – rodzi się pytanie, niczym ze słynnego dramatu Williama Sz.: po stronie matek – „dawać na kontakty czy nie dawać?”, zaś po stronie ojców – „brać dziecko na kontakt czy nie brać?”.

W piątek 3 kwietnia 2020 r. na stronach Ministerstwa Sprawiedliwości pojawił się następujący komunikat:

Realizacja sądowych postanowień o kontaktach z dziećmi

Ministerstwo Sprawiedliwości informuje, że w mocy pozostają wszystkie postanowienia wydane przez sądy w sprawie kontaktów z dziećmi przez rodziców, którzy żyją oddzielnie.

W związku z pojawiającymi się pytaniami i wątpliwościami co do realizacji w okresie pandemii COVID-19 osobistych kontaktów z małoletnimi dziećmi przez rodziców żyjących w rozłączeniu, Ministerstwo Sprawiedliwości podkreśla, że obowiązują wszystkie postanowienia sądów w tym zakresie. W mocy pozostają zarówno postanowienia prawomocne, jak i nieprawomocne, lecz natychmiast wykonalne, wydane w trybie zabezpieczenia.

Brak realizacji tych postanowień może prowadzić do wszczęcia odpowiedniego postępowania, a następnie nakazania zapłaty określonej sumy pieniężnej na podstawie przepisów art. 59815 , art. 59816 i art. 59822  Kodeksu postępowania cywilnego. Odmowa wykonania orzeczenia sądu może wynikać jedynie z zakazów, wynikających z zastosowanej kwarantanny.

Stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości – siłą rzeczy – nadmiernie generalizuje problem i niebezpiecznie go upraszcza. To prawda, że wszelkie orzeczenia sądu podlegające wykonaniu (wyroki, postanowienia zabezpieczające, postanowienia kończące postępowanie w sprawie) nadal pozostają w obrocie prawnym, a stan zagrożenia epidemicznego nie ma na nie wpływu: nie powoduje ich „zawieszenia”, nie „unieważnia”, nie modyfikuje w żaden sposób.

Zobacz też: Zdalne nauczanie w Polsce w czasie pandemii koronawirusa

Dobro dziecka jest najważniejsze

Niemniej trzeba pamiętać o podstawowej zasadzie prawa rodzinnego – zasadzie dobra dziecka. Jest to wartość nadrzędna, którą ma kierować się zarówno sąd rodzinny przy orzekaniu, jak i rodzic przy podejmowaniu różnorakich decyzji dotyczących potomstwa. Elementarną emanacją tej zasady jest dbałość o bezpieczeństwo fizyczne dziecka: jego życie i zdrowie. Jeśli zatem matka, opierając się na graniczącym z pewnością przekonaniu, stwierdzi, że w związku ze stanem zagrożenia epidemicznego realizacja kontaktów ojca z dzieckiem zagraża bezpieczeństwu dziecka w jego podstawowych postaciach (życie i zdrowie), ma prawo zdecydować o czasowym zawieszeniu spotkań.

Kiedy taka decyzja będzie podjęta na usprawiedliwionych podstawach? Wówczas, gdy tata dziecka jest narażony na zarażenie z uwagi na swój tryb życia, np. rodzaj wykonywanej pracy (jest lekarzem, listonoszem, pracuje w sklepie spożywczym etc.) czy realizowanie innej aktywności (np. jako wolontariusz zajmuje się starszymi osobami bądź z innych przyczyn ma stały kontakt z wieloma ludźmi).

Dla przypomnienia: przymusowa realizacja kontaktów z dzieckiem od kilku lat odbywa się nie poprzez wyrywanie dziecka siłą z jego stałego otoczenia, ale poprzez finansowe dopingowanie rodzica pierwszoplanowego (tego, z którym dziecko mieszka na stałe) do realizacji kontaktów wynikających z orzeczenia sądu, ugody sądowej bądź zatwierdzonej przez sąd ugody mediacyjnej. Wymaga to złożenia wniosku do sądu, przeprowadzenia rozprawy, wysłuchania stron. Patrząc realistycznie, może się to zrealizować latem, może jesienią 2020 r. I to jest druga strona medalu – tam, gdzie kobieta bez uzasadnienia ogranicza bądź uniemożliwia ojcu kontakty, powołując się na epidemię, jest praktycznie bezkarna, a ojciec bezsilny. Wzywanie policji na kontakt to tylko wywieranie presji psychicznej oraz zbieranie „punktów” do wykorzystania w przyszłości w postępowaniu przed sądem. Nie jest jednak realną, bieżącą pomocą.

Scenariusze przyszłości 

I na koniec ostatnia kwestia: czy kiedy już świat wróci do normalności, sąd będzie miał podstawy, by wobec matki, która ograniczyła bądź w ogóle wyłączyła możliwość kontaktów ojca z dzieckiem w okresie zagrożenia epidemicznego, wyciągać wynikające z prawa rodzinnego konsekwencje? Np. poprzez zagrożenie zasądzeniem określonej sumy pieniężnej za brak realizacji kontaktów bądź – dalej idące – jak ograniczenie władzy rodzicielskiej, np. poprzez nadzór kuratora?

Odpowiem jak mitologiczna wyrocznia pytyjska – i tak, i nie. To zależy od tego, na ile realne, zdroworozsądkowo uzasadnione były obawy matki, jakimi kierowała się, podejmując decyzję o braku kontaktów. Jeśli matka rzeczywiście kierowała się dobrem potomstwa, nie dopuszczając do spotkań dziecka z ojcem-lekarzem szpitalnym czy pracownikiem sieci sklepów o wdzięcznej nazwie kropkowanego owada, nie wyobrażam sobie, by sąd dolewał jeszcze oliwy do ognia i „karał” ją za rodzicielską troskliwość. Wystarczająco dużo innych spraw będzie do „pozamiatania” przez sądy rodzinne po tym, jak świat wskoczy z powrotem na zwykłe tory.

Joanna Hetman-Krajewska

 

Joanna Hetman-Krajewska – adwokat i radca prawny w Kancelarii Prawniczej PATRIMONIUM w Warszawie; wykonuje zawód od 2003 r.; specjalizuje się w prawie rodzinnym i prawie autorskim. Ukończyła Studium Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie prowadzone przez Stowarzyszenie Niebieska Linia. Prowadziła wiele spotkań z kobietami na tematy prawne związane z funkcjonowaniem rodziny, m.in. w Centrum Praw Kobiet. Autorka licznych tekstów poradniczych na temat prawa rodzinnego. Obecnie w trakcie przygotowywania książki „Rozwód czy separacja”.

 

Zobacz też: „Chcę się rozwieść!” – rozwód czy separacja? [EKSPERTKA]

Redakcja

Portal o rodzinie.

Jak rozpoznać toksycznego partnera?

toksyczny partner
Toksyczną relację można odwrócić za pomocą terapii, miłości własnej czy wyznaczaniu granic. – fot. 123rf

Dla tych, którzy zastanawiają się, czy otacza ich toksyczność, warto przypomnieć, kim jest toksyczny partner i jak zareagować na sytuację. Sprawdź, czy twój związek nie ma takich cech.  

Zgodnie ze słownikiem Merriam-Webster, termin toksyczny definiuje się jako „zawierający lub będący trującym materiałem, zwłaszcza gdy może spowodować śmierć lub poważne osłabienie”.

Słowo to jest często używane do opisywania chemikaliów, ale jest również powszechnie używane do opisywania ludzi i relacji. Większość z nas była zaangażowana w toksyczny związek w takim czy innym czasie naszego życia. Wszyscy byliśmy w towarzystwie innych, którzy nie działali dla większego dobra nikogo poza sobą.  

Toksyczność przybiera różne formy: wyzwiska, przemoc fizyczna, kłamstwa, plotki i wszelkie wewnętrzne zamieszanie wynikające z bycia w niezdrowym związku. Niezależnie od tego, czy jest to relacja osobista z udziałem członka rodziny, kochanka lub przyjaciela, czy relacja zawodowa z udziałem współpracownika lub szefa, toksyczne relacje mogą zaszkodzić i pozostawić długotrwałe skutki dla osoby w nie zaangażowanej.  

Kim jest toksyczny partner? 

Relacje można przedstawić jako ulice dwukierunkowe, które polegają na pomaganiu sobie nawzajem podczas podróży bez oczekiwania na uzyskanie czegokolwiek w zamian. Wiele osób zakłada, że słowo „związek” odnosi się do romantycznego związku między dwojgiem ludzi. To założenie jest fałszywe, ponieważ relacje mogą istnieć między dowolnymi dwojgiem ludzi, a toksyczność może występować między rodzeństwem, współpracownikami, przyjaciółmi lub kochankami.  

Według badań psychologicznych, jako ludzie jesteśmy istotami społecznymi, które rozwijają się w towarzystwie. Wejście w toksyczny związek często skutkuje poważnym konfliktem wewnętrznym, który może potencjalnie prowadzić do gniewu, depresji lub lęku. Ważne jest, aby rozpoznać czerwone flagi związane z toksycznymi osobami i toksycznymi związkami, aby zapobiec niepotrzebnym zawirowaniom emocjonalnym i psychicznym.  

Jak taka osoba traktuje innych? Przyjrzyj się, jak dana osoba traktuje swoich najbliższych. Czy mówi źle o członkach rodziny lub przejawia oznaki agresji wobec rodziców, przyjaciół lub współpracowników? Czy osoba jest w ciągłym konflikcie z innymi ludźmi? Możesz mieć wrażenie, że ta osoba zawsze przychodzi do ciebie narzekając na innych. Czy ta osoba używa cię jako emocjonalnego worka treningowego, aby wyładować na tobie swoje frustracje i konflikty z innymi? Jeśli tak jest to poważny sygnał, którego nie można ignorować.  

Jak odejść od toksycznego partnera? 

Najlepszą decyzją może być odejście, jeśli dana osoba nie chce się zmienić. Jak ta osoba radzi sobie z konfliktami? Większość ludzi nie lubi zajmować się konfliktami. Jeśli dana osoba odmawia rozwiązania problemów lub odmawia komunikacji lub przeprosin za swoje działania, osoba ta może przedstawiać toksyczne zachowanie. Dodatkowo, jeśli zachowuje się złośliwie po konflikcie i rozpowszechnia plotki lub mówi źle o tobie, to jest to kolejny sygnał.  

Osoba, która naprawdę się o ciebie troszczy, będzie próbowała to naprawić, a nie zerwać związek. Możesz się wiele dowiedzieć o czyimś charakterze, obserwując, jak radzi sobie z konfliktami.

Jak czujesz się, gdy jesteście razem? Czy podczas spotkania ta osoba cały czas mówi o sobie? Czy werbalnie poniża innych lub plotkuje? Czy ta osoba sprawia, że czujesz się szczęśliwy, spędzając razem czas, czy też czujesz się obciążony? Czy ta osoba sprawia, że czujesz się ważny? Czy ta osoba robi wszystko, co w jej mocy, aby sprawić ci przykrość, czy też rani cię, gdy już jesteś w dołku? Czy ta osoba bagatelizuje sprawy, które są dla Ciebie ważne? Czy on lub ona ignoruje twoje prośby i potrzeby?  

Jeśli masz więcej stresujących i złych niż dobrych chwil, kiedy jesteś z kimś, może to być oznaką toksycznego związku. Rozpoznanie i przyznanie się do tego, że jesteś w toksycznym związku może być trudne, ponieważ wiele osób jest zaślepionych miłością i chwilowym szczęściem. Ponadto wielu ludzi czuje się samotnie bez tego przyjaciela, kochanka lub rodzeństwa. Mogą nawet intelektualnie rozpoznać toksyczną osobę lub sytuację, ale ich emocje mają większy wpływ na decyzje niż intelekt.  

Zerwanie tych więzów może być przerażające. Dobrą wiadomością jest to, że tę toksyczność można odwrócić za pomocą terapii, miłości własnej, wyznaczania granic, tworzenia pozytywnych relacji i grup samopomocy. Pamiętajmy, że możemy się udać po pomoc do specjalisty.

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Co wiesz o etykiecie SPA?

etykieta SPA
Jeśli zamierzasz zadbać o ciało i umysł w hotelowym SPA, dobrze znać savoir-vivre, jaki w takich miejscach obowiązuje.

Planując relaks w SPA, warto zapoznać się z zasadami, jakie w nim obowiązują, aby ten czas był w 100% przyjemny. Każdy hotel ma swoją etykietę SPA, ale ogólne normy zachowania są podobne – mówią eksperci od dobrostanu z Biowitalnego SPA hotelu Manor House.

Jeśli zamierzasz zadbać o ciało i umysł w hotelowym SPA, dobrze znać savoir-vivre, jaki w takich miejscach obowiązuje. Gdy wszyscy przestrzegają etykiety SPA, nic nie zaburza komfortu wypoczynku.

Przy większości zabiegów SPA ze względu „na sztukę” oraz szacunek do terapeuty i innych osób korzystających ze strefy SPA zasady postępowania są niemalże identyczne. Nie musisz martwić się o intymność, dostaniesz bieliznę jednorazową, a przed zabiegiem w gabinecie zostaniesz sam/sama, by się przygotować (możesz zakryć to, co chcesz, by było zakryte).

Zobacz też: Saunowanie – zdrowy i przyjemny sposób na regenerację

Podstawowe zasady korzystania ze SPA

Co oczywiste, zachowaj higienę (weź prysznic przed masażem i zabiegiem na ciało), nie spóźnij się (stracisz głównie Ty, bo czas zabiegu będzie krótszy), nie rozmawiaj przez telefon, nie używaj aparatów i kamer, nie prowadź akwizycji (niech SPA będzie miejscem relaksu Twojego i innych), nie spożywaj alkoholu (może to być podstawą do odmówienia wykonania zabiegu – chodzi o nasze bezpieczeństwo i komfort własny oraz komfort pracy terapeuty) i używek, np. papierosów, także e-papierosów i produktów tytoniowych (zapach papierosów nie współgra z atmosferą SPA). Lepiej też nie jeść ciężkich, tłustych posiłków krótko przed zabiegiem czy masażem (skutki uboczne, takie jak możliwe gazy, uczucie ciężkości i pełności są nie tylko nieprzyjemne, ale mogą być utrudnieniem dla personelu lub innych osób korzystających ze SPA). Dobrze wcześniej skorzystać z toalety.

Przy skaleczeniu na skórze najbezpieczniej poczekać na jego wygojenie, jeśli nie możemy czekać, należy je dobrze zabezpieczyć i poinformować o tym terapeutę. Należy też uprzedzić personel SPA o wszelkich problemach zdrowotnych (alergiach, urazach i innych dolegliwościach, które mogą stanowić przeciwwskazanie do przeprowadzenia zabiegu), a także o ciąży (zabiegi SPA są polecane między 14 a 34 tygodniem ciąży, a ich wykonanie zwykle jest możliwe po okazaniu zaświadczenia lekarskiego o braku przeciwwskazań). Po zabiegach często można skorzystać z wypoczynku z herbatką wellness, jak ma to miejsce w Gabinetach Bioodnowy mazowieckiego hotelu Manor House SPA.

SPA to miejsce odpoczynku, strefa ciszy, a w Manor House także enklawa bez dzieci (jesteśmy hotelem dla dorosłych, który zaprasza w swoje progi osoby powyżej 12. roku życia). Czas spędzony w SPA to błogie chwile dla nas, dbajmy więc o komfort swój i innych. Zachowajmy ciszę, która sprzyja wyciszeniu, odpoczynkowi i regeneracji, nie rozmawiajmy głośno, nie prowadźmy marketingu, nie tylko w gabinetach SPA, ale też całej strefie SPA&Wellness, np. w saunach – radzi Małgorzata Przydacka, szefowa SPA Manor House, najlepszego holistycznego hotelu SPA w Polsce, która z perspektywy swojej wieloletniej pracy i licznych doświadczeń z klientami opracowała złotą listę 10 zasad zachowania w SPA. 

Zobacz też: Czy pamiętasz o odpoczynku?

Etykieta SPA – O tym warto pamiętać

SPA to nie drogeria, zabiegi trzeba zamówić wcześniej – polecamy rezerwację zabiegów minimum tydzień przed przyjazdem, nie tylko zapewnisz sobie miejsce, ale też wykwalifikowany personel pomoże przy wyborze zabiegów.
2. W makijażu do SPA? – proszę bardzo, jednak jego zmycie wliczone jest w czas zabiegu.
3. Golić, nie golić? Broda, nogi, itd. – dla komfortu obu stron ogol się, najlepiej ok. 7 godzin przed zabiegiem.
4. Piękna biżuteria ozdobą kobiety – w SPA skupiamy się na ciele, a nie na dodatkach, biżuterię zostaw w pokoju.
5. Terapeuty nie zaskoczysz „naturą”, ale po co skupiać się zamiast rozluźniać – nie jedz przed zabiegiem min. 1 godzinę.
6. Przed zabiegiem odwiedź toaletę „na wszelki wypadek”.
7. Wiedz, że terapeucie zależy na Twoim komforcie, więc jeśli Cię coś „uwiera” zgłoś to podczas zabiegu, a nie po jego skończeniu, w recepcji SPA czy w opinii w internecie – nic nie można zmienić, gdy zabieg się skończy (za ciepło, za zimno, za lekko, za mocno, itd.).
8. Alkohol wpływa na pracę wszystkich układów organizmu – terapeuta również, więc nie konkurujemy z alkoholem. Osób po alkoholu nie przyjmujemy.
9. Cisza potrzebna jest do relaksu – jeśli Ty sam jej nie potrzebujesz, pamiętaj, że są jeszcze inni, którym możesz przeszkadzać.
10. Planujesz, organizujesz, nie lubisz jak ktoś odwołuje spotkanie w ostatniej chwili – my też. Szanujmy swój czas, odwołuj zabiegi na min. 12 godzin przed terminem, aby terapeuta nie został bez pracy i bez wynagrodzenia.

Jak we wszystkich szanujących się i dbających o swoich gości SPA w Gabinetach Bioodnowy kompleksu hotelowego Manor House SPA**** – Pałac Odrowążów**** obowiązuje etykieta SPA. Przed skorzystaniem z zabiegów SPA, warto się z nią zapoznać.

Więcej informacji: www.manorhoue.pl

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Spotkajmy się w Mamaville na ostatnich, specjalnych edycjach targów w tym roku

zimowe targi Mamaville

Zapraszamy na ostatnie w tym roku, dwie edycje specjalne targów Mamaville – największych w Polsce targów dla kobiet w ciąży, świeżo upieczonych rodziców i rodzin z dziećmi. Swą ofertę, w tym kolekcje przygotowane wyłącznie na te wydarzenia – zaprezentują wystawcy. Równolegle potrwają wykłady dla rodziców. Na dzieci czekać będą z kolei zajęcia kreatywne, gry i zabawy w fantastycznej strefie rekreacji.

Cały dzień pełen wrażeń

Na Targach przygotowaliśmy przestrzeń do spotkań z ekspertami to Strefa Edukacyjna Mamaville, gdzie obok wykładów dla rodziców odbywać się będą warsztaty i zajęcia dla dzieci w każdym wieku. Specjalnie z myślą o najmłodszych powstanie Strefa Atrakcji – z klockami, animacjami, zabawami kreatywnymi i mnóstwem innych rozrywek. Na chwilę odpocząć od ferii wrażeń pozwoli Strefa Chillout, ze specjalnym miejscem dla mamy z dzieckiem.

A wszystko to w sąsiedztwie barwnej, inspirującej, ekscytującej Strefy Zakupów, swe stoiska otworzą tu znane marki – przede wszystkim polskich producentów m.in. ubrań, zabawek, wózków i fotelików, najrozmaitszych akcesoriów i dodatków do wnętrz. Nie zabraknie również wydawców książek ani dostawców różnorodnych usług dla rodzin oraz dzieci w różnym wieku, od niemowlaka do starszaka.

Warto uważnie się tu rozglądać, gdyż Wystawcy przygotowali mnóstwo premier i promocji. Wizyta na targach będzie doskonała okazją do dokonania ostatnich zakupów prezentów świątecznych!!!

Do zobaczenia:

27 listopada w Elektrowni Powiśle! Od 11:00 do 17:00. Wstęp jest bezpłatny!

17 i 18 grudnia w MCK Katowice od 11:00 do 19:00. Wstęp płatny 10 zł w kasie na miejscu.

Więcej szczegółów na stronie: https://targi.mamaville.pl/

Serdecznie zapraszamy!!!

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

W Śwince Peppie pojawiła się jednopłciowa para

Świnka Peppa
Pomysł wprowadzenia wątku LGBT był odpowiedzią na petycję, która trafiła do autorów bajki. – fot. 123rf

Widzowie jakże popularnej bajki „Świnka Peppa” poznali nowe postacie. W bajce dla dzieci pojawiły się dwie mamy jednej z koleżanek tytułowej bohaterki. Tym samym, po raz pierwszy od 18 lat emisji, pojawił się wątek LGTB. Choć wprowadzenie nowych postaci było naturalne i subtelne, niektórzy nie kryją swojego oburzenia.

W jednym z odcinków bajki „Świnka Peppa”, który we wrześniu miał premierę w Wielkiej Brytanii, pojawiła się nowa postać, polarna niedźwiedzica o imieniu Penny. Niedźwiedzica, podczas wspólnego rysowania obrazków z tytułową bohaterką przyznała, że ma dwie mamy. Wprowadzenie było bardzo naturalne i subtelne, jednak był to dość przełomowy moment.

Jestem Miś Polarny Penny. Mieszkam z moją mamusią i moją drugą mamusią. Jedna mamusia jest doktorem, a druga mamusia gotuje spaghetti. Kocham spaghetti – tak o swojej rodzinie mówi koleżanka Świnki Peppy.

Zobacz też: Bałwanek Olaf demoralizuje dzieci? Komisja Etyki Reklamy oburzona językiem bohatera

Skąd zrodził się pomysł?

Pomysł wprowadzenia wątku LGBT był odpowiedzią na petycję, która trafiła do autorów bajki. Petycję poparło 23 tys. osób, które tłumaczyły, że brak rodzin jednopłciowych może w niektórych dzieciach zrodzić niechęć do społeczności LGBT.

Jaka była reakcja Brytyjczyków?

W internecie pojawiło się mnóstwo komentarzy, a zdania jak można się domyślić, były bardzo podzielone. Niektóre osoby nie widzą w tym niczego złego, ani niestosownego. Inne są wręcz oburzone.

„Naprawdę miło zobaczyć dostosowaną do wieku reprezentację jednopłciowych par w 'Śwince Peppie’ w postaci Penny i jej dwóch mamuś” – piszą jedni.

„Cóż, córka kiedyś to oglądała, ale ja widziałam, jak ta bajka się zmieniła. Teraz cieszę się, że Świnka Peppa nie jest tym, co moja córka zwykle ogląda. Ma tylko 7 lat, więc cieszę się, że ogląda inne rzeczy.” – komentują drudzy.