Przejdź do treści

Kto śpi lepiej – agnostycy i ateiści czy katolicy i baptyści?

sen a wiara
fot. unsplash.com

Nowe badania wykazały związek między przynależnością religijną, poglądami na temat zbawienia a… długością snu. O co w tym wszystkim chodzi?

Amerykańska Akademia Medycyny Snu przeprowadziła ankietę, której wyniki okazały się dość zaskakujące. Wykazały one, że aż 73% ateistów i agnostyków przesypia siedem lub więcej godzin na dobę, co zdaniem AAMS jest wartością optymalną. Tymczasem wśród katolików i baptystów odsetek podobnych odpowiedzi był znacznie niższy – wyniósł odpowiednio 63 i 55%. Ponadto niewierzący częściej deklarowali, że nie mają problemów z samym zasypianiem.

Wyspani i wierni

„Wiemy, że niedostatek snu ogranicza cechy będące kluczowymi z punktu widzenia wspólnot religijnych: pozytywny stosunek do społeczności, zdolność okazywania miłości i porównywania zamiast osądzania […] Czy lepszy sen umacnia ludzką wiarę i pomaga w staniu się lepszym chrześcijaninem? Tego nie możemy stwierdzić z całą pewnością, ale bez wątpienia wysypianie się pozytywnie wpływa na samopoczucie i psychikę” ­– stwierdziła Kyla Fergason, studentka z Baylor University w Waco i jednocześnie główna autorka badania. Warto nadmienić, że w ankiecie wzięło udział ponad 1500 osób. Odpowiedziały na pytania dotyczące m.in. jakości i długości swojego snu.

Zobacz też: Rozwodowe ABC – co zrobić, żeby zakończyć małżeństwo?

Optymizm a sen

Ale zapewne najciekawszy – i w sumie dość zabawny – wniosek płynący z badań brzmi następująco: osoby wierzące, które śpią siedem godzin lub dłużej, są częściej przeświadczone o tym, iż trafią do nieba. Krótko mówiąc, zdrowy, odpowiednio długi sen, faktycznie pozwala ludziom bardziej optymistycznie spojrzeć na świat (najwyraźniej nie tylko ten doczesny).

A skoro już mowa o optymizmie, warto wspomnieć także o innych badaniach, odbywających się pod kierunkiem Jakuba Weitzera i Ewy Schernhammer, epidemiologów z Uniwersytetu w Wiedniu. Niedawno opublikowali artykuł w „Journal of Sleep Research” na temat tego, jak optymizm i sen wypływają na długość życia.

Jak wyćwiczyć optymizm

Najważniejszym wnioskiem, do jakiego doszli Austriacy, jest stwierdzenie, iż optymiści cierpią na bezsenność o wiele rzadziej niż pesymiści. Co ciekawe, autorzy badania twierdzą, że optymizm można… wyćwiczyć. Jak? Proponują zadanie polegające na tym, by „wyobrażać sobie idealne życie i regularnie je opisywać”. „Po kilku tygodniach może ono pomóc w zwiększeniu poziomu optymizmu” – twierdzą dalej naukowcy. Zaznaczają przy okazji, że nie chodzi o to, aby ta „idealna” wizja się ziściła, tylko o wyznaczenie sobie określonych celów i dążenie do nich.

Na podstawie: News Medical

Zobacz też: Bezsenność – czy powoduje depresję i inne zaburzenia nastroju?

Bartosz Jaster

Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonat i badacz historii, miłośnik literatury faktu. Członek Fundacji Rozszczepowe Marzenia, niosącej pomoc dzieciom z wadami wrodzonymi.

Liczy się styl, a nie rozmiar! Dwie przyjaciółki, jedna stylizacja

Styl nie rozmiar
Fot. Instagram denisemmercedes

Dominikańska modelka Denise Mercedes wraz z przyjaciółką Marią Castellanos rozpoczęły TikTokowe wyzwanie pod hasłem „Styl, nie rozmiar”. Kobiety ubrane w te same stroje, tylko w innych rozmiarach pozują do zdjęć i nagrywają filmiki, które osiągają zawrotną popularność. Zyskały już prawie 50 milionów polubień! To pokazuje, że piękno przybiera różne kształty, a kobiety – w swej różnorodności – rządzą światem.

Świat mody jest bezwzględnym miejscem. Nierealistyczne standardy i oczekiwania często odciskają piętno na psychice modelek oraz dziewczyn próbujących je naśladować. Na szczęście obecnie trend się odwraca i coraz bardziej na czasie jest moda dla wszystkich, niezależnie od rozmiaru.

Ciałopozytywna modelka

Denise Mercedes jest rzeczniczką nurtu ciałopozytywności (ang. body positive – więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ). Nosi rozmiar 44 i udowadnia, że większe kobiety mogą prezentować się w modnych stylizacjach równie dobrze, jak te szczupłe – a nawet lepiej!

Skąd pomysł na wspólne zdjęcia? Denise powiedziała (jej słowa cytuje portal Bored Panda), że wszystko zaczęło się na początku 2019 roku, kiedy ona i jej przyjaciółka Maria zapozowały do zdjęć w tym samym bikini.

Spotkały się z tak pozytywną reakcją, że postanowiły kontynuować podobne sesje. Liczba obserwujących na Instagramie zaczęła rosnąć, a gdy dziewczyny udostępniły swój pierwszy film na TikToku – zaczął  się szał!

@denisemmercedes

2 different body types, same style ❤️ You can dress cute regardless of whatever shape or size you are! @mariacastellanos_ri #fyp #fashion #bff

♬ No Face No Case – Vinny West – Madi Claire

Tik Tok uzyskał ponad 1,5 miliona wyświetleń.

Zobacz też: „Łatwo jest komuś przypiąć łatkę lenia albo pustej lali” – Kaya Szulczewska i Ciałopozytyw! Czy soma już całkiem zgubiła psyche?!

Styl, nie rozmiar

Filmy zainspirowały tak wiele kobiet, że Denise i Maria wymyśliły własny hasztag #StyleNotSize. Oznaczają nim swoje stylizacje i zachęcają do tego innych.

Denise powiedziała, że ich głównym przesłaniem jest, aby „ubierać się tak, jak chcesz i kochać swoje ciało”. Dodała też, że czas przestać porównywać się z innymi. Poczucie pewności siebie we własnym ciele sprawia, że błyszczy się od środka.

Stwierdziła również, że „fakt, że możemy zainspirować tak wiele kobiet do poczucia pewności siebie i bycia sobą, sprawia, że chcemy kontynuować ten ruch”.

Zobacz najlepsze stylizacje #StyleNotSize

@denisemmercedes

Style, not size ep 4 with @mariacastellanos_ri Items from @superdown ! Which one is your favorite outfit? #fashion #superdown #bffgoals

♬ New Rules – Dua Lipa

@denisemmercedes

My mini series with my bff @mariacastellanos_ri called “Style, Not Size”! Looks from #Zara Which outfit was your fav? 1, 2, or 3?! #fashion

♬ Say So – Doja Cat

@denisemmercedes

Style, not Size ep 5! All looks from @asos Which outfit was your fav?! Me and @mariacastellanos_ri are beautiful in our own unique way! #stylenotsize

♬ Tusa X No Idea – rapidsongs

Źródło: Bored Panda

Zobacz też: Ewa Niespodziana – modelka czy Instamama? „Zawsze chciałam być młoda mamą”

Alina Windyga-Łapińska

Dziennikarka portalu Współczesna Rodzina. Absolwentka resocjalizacji na Uniwersytecie Warszawskim. Kilka lat przepracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, podczas urlopu macierzyńskiego rozpoczęła przygodę z dziennikarstwem i social mediami.

Zdrowe trend żywieniowe nie zawsze są zdrowe! – te przykłady mogą zaskoczyć

dieta na zdrowie
fot. 123rf.com

Wiele osób, głównie ze względów zdrowotnych, podąża za coraz to nowszymi trendami żywieniowymi. „Zrezygnuję ze spożycia cukrów i będę wybierać produkty bez tłuszczu” – brzmi znajomo? Sprawdź, czy oby na pewno wszystkie trendy żywieniowe są zdrowe!

Bez dodatku cukru

Zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) powinniśmy znacząco zmniejszyć ilość wolnych cukrów w naszej diecie – zarówno cukry dodawane do żywności, ale także te ukryte w miodzie czy naturalnie występujące w sokach z owoców. Zaleca się, aby mniej niż 10 proc. dziennego spożycia kalorii pochodziło z cukrów wolnych.

Nic więc dziwnego, że coraz częściej sięgamy po produkty bez dodatku cukru, co przecież wydaje się najrozsądniejszym wyborem. Czy aby na pewno? Informacje widniejące na opakowaniu nie zawsze są równoznaczne z niską zawartością cukru. Miód, syrop klonowy, sok owocowy czy syrop z agawy nie są zaliczane do cukrów wolnych, a co za tym idzie, mogą znajdować się w produktach „pozbawionych cukru”. Dlatego też zawsze warto sprawdzać dokładny skład produktów, nawet tych – na pierwszy rzut oka – wolnych od cukrów.

Zobacz też: Jak wspierać odporność dietą? [EKSPERTKA]

Niska zawartość tłuszczu

Wydawać by się mogło, że produkty pozbawione tłuszczu są dobrym sposobem na ograniczenie kalorii i pobycie się kilku centymetrów w talii. Jednak nie zawsze żywność o niskiej zawartości tłuszczu jest najlepszym – i co najważniejsze – najzdrowszym wyborem. Za każdym razem należy sprawdzić, czym tłuszcz został zastąpiony, bo być może czymś o wiele bardziej szkodliwym od niego samego.

Ponadto nie zapominajmy, że niektóre tłuszcze – przykładowo omega 3 – są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Dlatego kluczem do sukcesu jest wybór żywności, w składzie której znajdziemy zdrowe tłuszcze.

Wafle ryżowe – na przekąskę

Wafle ryżowe wydają się jedną ze zdrowszych przekąsek pomiędzy posiłkami. Chociaż żadnych szkodliwych składników w nich nie znajdziemy, równocześnie nie zawierają zbyt wiele składników odżywczych, a tym samym nie wesprą szczególnie naszego organizmu. Zamiast suchych i bezwartościowych wafli ryżowych zdecydowanie lepiej sięgnąć po przepełnione witaminami owoce czy warzywa.

Dieta cud

Czy „dieta cud” działa cuda? Unikanie wielu pokarmów i znaczne ograniczenie spożywania części z nich na pewno pomoże w zrzuceniu kilku zbędnych kilogramów. Przeprowadzone badania dowodzą jednak, że całkowite zrezygnowanie lub znaczne ograniczenie spożywania grupy pokarmów prowadzi do zwiększenia apetytu, konsumpcji, a w konsekwencji do ponownego przybierania na wadze. Dlatego też warto jeść wszystko, ale z umiarem.

Źródło: Healthyfood

Zobacz też: Dieta długowieczności

„Pogromcy Reklamozy” – miasta odzyskują blask!  

reklamy w mieście
fot. pixabay.com

Bądźmy szczerzy, reklamy zdominowały współczesny świat – jest ich o wiele za dużo. Choć kolorowe kolaże walczą o naszą uwagę, to przede wszystkim ukrywają piękno architektury. Jedno jest pewne – reklamy mają bezpośredni wpływ na wygląd miasta.

Walka z reklamami rozpoczęta

Zdaniem „Pogromców Reklamozy”, wszechobecne reklamy psują wizerunek wielu polskich miast. Kolorowe bilbordy na budynkach – szpecą. Mamy jednak dobrą wiadomość! Miasto portowe Gdańsk – wraz z innymi miastami, w tym Warszawą – toczą walkę z reklamami zaśmiecającymi sferę publiczną. Wszystko to dzięki lokalnym i ogólnokrajowym wersjom ustawy o ochronie krajobrazu. W kwietniu 2021 roku miną już 3 lata od momentu wejścia w życie Uchwały Krajobrazowej Gdańska i rok od zakończenia okresu dostosowawczego.

Miasta nabierają blasku

„Pogromcy Reklamozy” – popularny profil na Facebooku poświęcony walce z nielegalną reklamą – umieszczają w mediach społecznościowych galerie zdjęć w wersji sprzed i po zastosowaniu przepisów uchwały krajobrazowej. Imponujące, czasami wręcz zapierające dech w piersi fotografie, spotkały się z ogromnym odzewem internautów nie tylko z Polski. Grupa odwołuje się również do wszelkich nielegalnych ogłoszeń, które umieszczane są w miastach.

Jeden z członków zespołu „Pogromcy Reklamozy” powiedział: „Jesteśmy grupą ludzi, którzy pewnego dnia zdecydowali, że nie możemy znieść tak zwanego zanieczyszczenia wizualnego w naszym mieście i chcemy coś z tym zrobić, a nie tylko narzekać.”

Zobacz też: Opowieść o miastach po reformie. „Miasto Archipelag. Polska mniejszych miast”

„Naszymi głównymi celami są z jednej strony walka z zanieczyszczeniem wizualnym, a z drugiej strony promowanie surowszych przepisów krajobrazowych i pokazywanie pozytywnych przykładów. Nie mamy żadnych zewnętrznych funduszy, nie zbieramy nawet pieniędzy (…). Inwestujemy własny czas i pieniądze.”

Mimo iż w większości przypadków reklamy i bilbordy umieszczane na fasadach budynków są legalne, nie zmienia to faktu, że zabierają one blask wielu z nich. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia przed i po usunięciu reklam by zauważyć kolosalną różnicę.

„Trudno określić dokładną liczbę nośników reklamowych, które zniknęły z terenu naszego miasta” – powiedział Michał Szymański, zastępca dyrektora Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni ds. przestrzeni publicznej.

Zdjęcie ogromnych bilbordów i zmniejszenie szyldów wpłynęło korzystnie także na wygląd galerii handlowych. Jednak największą różnicę widać na zabytkowych budynkach i kamienicach, których naturalną elewację możemy dostrzec dopiero teraz.

Billboard w tym miejscu stał conajmniej 11 lat. Zgłoszenie do ZDM i znika w ciągu kilku dni 🥳

Stegny ul.Św.Bonifacego…

Opublikowany przez Pogromcy Reklamozy Poniedziałek, 23 listopada 2020

 

Opublikowany przez Pogromcy Reklamozy Wtorek, 26 stycznia 2021

 

Narodowy Instytut Leków udekorował w ten sposób swoją siedzibe. Bilboardy funkcjonowały tak przez conajmniej 12 lat…

Opublikowany przez Pogromcy Reklamozy Wtorek, 2 lutego 2021

 

Źródło: Boredpanda, Facebook

Zobacz też: Zapis chorego koszmaru. „Pęknięte miasto. Biesłan”

 

Sprzeciw wobec aborcji – czy to dobry temat na konkurs dla 10-latków?

konkurs Pomóż ocalić życie bezbronnemu sprzeciw
Fot. Wybrane, nagrodzone prace z poprzednich edycji konkursupro-life.pl

Polskie stowarzyszenie pro-life zorganizowało konkurs „Pomóż ocalić życie bezbronnemu”. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że jest on kierowany do uczniów klas IV-VI szkoły podstawowej, czyli już do 10-letnich dzieci! Eksperci wyrażają zaniepokojenie.

Konkurs „Pomóż ocalić życie bezbronnemu” organizowany jest przez Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka. Patronem honorowym zostało Małopolskie Kuratorium Oświaty.

„Konkurs zachęca młodzież do refleksji nad wartością życia i godnością człowieka. Rodzicom i wychowawcom daje konkretną informację o tym, co młode pokolenie myśli na tematy pro-life” – czytamy na stronie internetowej organizatora.

Dzieci mogą kierować na konkurs prace literackie, plastyczne i multimedialne. Do wygrania wartościowe nagrody: sprzęt elektroniczny, gry planszowe, książki. Dla uczniów szkół ponadpodstawowych nawet 1500 zł za zajęcie 1. miejsca.

Czy jednak ta gra jest warta świeczki?

Zobacz też: Prawo do aborcji w Polsce

Sprzeciw ekspertów

Jak wskazują specjaliści, dla wielu dzieci, do których trafia informacja o konkursie, sprawa aborcji jest zbyt trudna do zrozumienia. Tym bardziej bez rzetelnej edukacji seksualnej i świadomości, skąd bierze się niechciana ciąża (oraz jak można się przed nią uchronić). W końcu, według czołowych polskich polityków standardy edukacji seksualnej WHO to zagrożenie dla dzieci – pisaliśmy o tym TUTAJ.

„Dzieci nie otrzymują w szkole rzetelnej, naukowej wiedzy na temat seksualności człowieka, a mamy mówić im o przerywaniu ciąży?” – powiedział w rozmowie z dziennikarzem Rzeczpospolitej, prof. Mariusza Jędrzejko, pedagog i psycholog.

IV klasa to zdecydowanie za wcześnie na tę tematykę. Dzieci w tym wieku nie są w stanie zrozumieć i przetworzyć takiej informacji. A to może wywołać w nich niepotrzebny lęk i obrzydzenie do sfery seksualnej – dodaje dr Aleksandra Piotrowska, psycholog dziecięca.

Rodzice decydują

Organizator w regulaminie zastrzega, że na udział w tym konkursie muszą wyrazić zgodę rodzice. Problem jednak w tym, że szkoły, wysyłając do uczniów informacje o konkursie – już informują dzieci o tematyce aborcji. To budzi niepokój rodziców, którzy nie chcą, aby takie informacje trafiały do ich (nawet) 10-letnich dzieci.

Na prace konkursowe organizatorzy czekają do Dnia Świętości Życia (25 marca 2021 r.) Cóż, każdy rodzic musi rozważyć w swoim sumieniu, czy jego młody artysta dorósł do podejmowania tak trudnych tematów.

Plakat konkursu: plakat-xvii-konkursu-pomoz-ocalic-zycie-bezbronnemu-2021

Źródło: Rzeczpospolita

Zobacz też: Powiedz STOP kobietobójstwu! Mocna kampania społeczna Centrum Praw Kobiet

Alina Windyga-Łapińska

Dziennikarka portalu Współczesna Rodzina. Absolwentka resocjalizacji na Uniwersytecie Warszawskim. Kilka lat przepracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, podczas urlopu macierzyńskiego rozpoczęła przygodę z dziennikarstwem i social mediami.