Przejdź do treści

Naukowcy zbadali, dlaczego jesteśmy leniwi. Będziecie zaskoczeni!

lenistwo dlaczego jesteśmy leniwi badanie naukowcy wyniki
Fot.: Pixabay.com

Nowe badanie przeprowadzone przez Otago Business School w Nowej Zelandii wykazało, że ludzie szybciej załatwiają sprawy, gdy nie mają określonego terminu. Jak to możliwe? 

Profesor Stephen Knowles i jego zespół byli ciekawi sposobów, które pomogłyby organizacjom charytatywnym skuteczniej zbierać pieniądze. Naukowcy opracowali studium i zaprosili uczestników do wypełnienia ankiety online. Gdy uczestnicy zakończyli ankietę, darowizna została przekazana na cele charytatywne. Jedna grupa ankietowanych miała tydzień na wykonanie zadania. Inna miał miesiąc. Trzecia, brak terminu na zakończenie ankiety. Wyniki, ukazujące psychologię działania, okazały się zaskakujące.  

Terminy nie pomagają w terminowości?  

Co znamienne, grupa z miesiącem czasu na ankietę miała najniższy współczynnik odpowiedzi. Grupa z tygodniowym terminem przyniosła wiele odpowiedzi. Ale to grupa, która nie miała żadnego terminu, prześcignęła wszystkich innych. Wydaje się to sprzeczne z intuicją, ale jeśli chcesz, aby inni pomogli lub coś zrobili, najlepiej nie wyznaczać terminu. Termin jednego miesiąca usunął „pilność działania”. Może to spowodować, że ludzie zwlekają, całkowicie zapominają o zadaniu lub postrzegają je jako niepilne, a zatem niepotrzebne.  

Prokrastynatorzy — około jedna czwarta z nas — znają wartość zadania, takiego jak wypełnienie ankiety, aby zebrać pieniądze na cele charytatywne. Nie zaczynają go nie dlatego, że im nie zależy, ale dlatego, że brakuje nam pewności siebie i motywacji. Zadanie, które postrzegamy jako trudne, może również skłonić nas do odwlekania, ponieważ nie jesteśmy pewni, czy potrafimy je wykonać. Jeśli masz awersję do zadania – tj. składanie prania, pisanie raportu technicznego – rozpraszanie uwagi lub brak motywacji, zazwyczaj je odłożysz. 

Bazując na wynikach, Knowles twierdzi, że jeśli nie określono terminu, ludzie mają tendencję do zakładania, że termin i tak jest bliski i szybciej wskakują na zadanie. 

Zobacz też: Korzystanie z mediów społecznościowych napędzane jest schematem „uczenia się z nagrodami”

Małe sukcesy podnoszą motywację  

Gdy nie ma terminu, czujemy mniejszą presję, ponieważ wiemy, że nie trzeba zadania robić od razu. W ten sposób potrafimy szybciej się zmobilizować. To zaś tworzy pewien rozmach w następny dzień. W subtelny sposób czujemy, że ta lista rzeczy do zrobienia bez terminu pomaga poczynić postępy. Z kolei małe wygrane, zgodnie z definicją Teresy Amabile, podnoszą motywację i sprawiają, że czujemy się mniej przytłoczeni.  

Brak presji czasu pozytywnie oddziałuje na naszą motywację również dzięki wzrostowi zaufania, jaki następuje między zleceniodawcą a zleceniobiorcą. Warto więc wziąć pod uwagę te czynniki planując rozdział pracy.  

Źródło: Psychology Today  

Zobacz też: Kiedy powinniśmy dać dziecku pierwszy smartfon?

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

10 rodzinnych sposobów na przedświąteczny stres

święta mikołaj prezent stres choinka boże narodzenie
fot. 123rf.com

Święta przywołują w nas miłe wspomnienia. Rodzinne przygotowania, czas spędzony w gronie najbliższych, smaczne potrawy i przepiękny zapach choinki. Jednak przeprowadzone badania dowodzą, że przygotowania do świąt dla wielu są stresujące. Jak dobrze przygotować się do okresu okołoświątecznego i na co zwrócić szczególną uwagę?

Okazuje się, że jest kilka rzeczy, które możemy zrobić, by lepiej poradzić sobie z przedświątecznym stresem. I choć wiele z nich wydaje się oczywistych, to często o nich zapominamy.

  1. Pośpiech nie wpływa na nas pozytywnie. Zarówno dzieci jak i dorośli, rzadko kiedy dobrze sobie radzą żyjąc w pośpiechu. Pojawiają się nerwy, stres, poirytowanie. Dlatego, o ile to możliwe, rób wszystko w swoim własnym tempie. Jeśli nie nadążasz, poproś o pomoc najbliższych.
  2. W tym jakże magicznym okołoświątecznym czasie, postaraj się wyciszyć. Święta nie są dobrym momentem na kłótnie z mężem czy dziećmi. Jeśli mimo wszystko zachowanie twojego dziecka cię denerwuje, porozmawiaj z nim na spokojnie.
  3. Zakupy w przepełnionych centrach handlowych, gdzie trwa nieustanna walka o prezenty czy dekoracje świąteczne, nie są niczym przyjemny. Jeśli istnieje tylko taka możliwość, zrób zakupy online.
  4. Niestety, z powodu pandemii, spotkania z bliskimi nie zawsze będą możliwe. Choć brak najbliższej rodziny przy wigilijnym stole dla wielu jest bardzo bolesnym przeżyciem, postaraj się znaleźć możliwie najlepsze wyjście z tej sytuacji. Zaplanuj wirtualne spotkanie!
  5. Święta to czas wydatków, na które nie wszyscy mogą sobie pozwolić. Dlatego zamiast każdemu domownikowi kupować prezent pod choinkę, zróbcie losowanie. Tylko jeden prezent dla każdego członka rodziny. Nie zapominajcie, że czas spędzony razem, wspólne rozmowy i granie w planszówki jest najpiękniejszym świątecznym prezentem jaki możecie sobie podarować.
  6. Nie zawsze przy wigilijnym stole udaje się zasiąść całej rodzinie. Przed chorobą czy śmiercią nie da się ustrzec. Jednak nie zapomnij o najbliższych, których już nie ma. Powspominajcie, obejrzyjcie zdjęcia, poopowiadajcie dzieciom różne historie.
  7. Święta nie muszą być perfekcyjne, a rodzinne. Wyznaczenie zbyt wysokich standardów jest powodem zdenerwowania i rozdrażnienia.
  8. Dla wielu osób święta są bardzo stresujące, zwłaszcza, gdy przypominają sobie niedociągnięcia z ubiegłego roku. Choć bolesnych wspomnień nie da się wymazać to rozpamiętywanie żalu i niepowodzeń nie jest produktywne.
  9. Mimo iż nie zawsze jest tak, jakbyśmy sobie życzyli, bo każdy rok to zarówno wzloty jak i upadki, doceń to co masz. Bądź wdzięczny za zdrowie i za najbliższych, którzy zawsze są blisko nas.
  10. Bądź świadomy pogłębiającego się cierpienia psychicznego. Zewsząd słyszymy, że powinniśmy być szczęśliwi. Przesłanie to może sprawić, że osoby cierpiące na zaburzenia psychiczne będą cierpieć jeszcze bardziej. Zadbaj o zdrowie swoich najbliższych, pomóż im, jeśli tego potrzebują.

Inspiracja: Psychology Today

Zobacz też: Jak zorganizować Święta Bożego Narodzenia i nie zwariować? Kilka porad dla zapracowanego rodzica

Jak być super tatą?

jak być tatą tacierzyństwo ojciec wychowanie dziecko dzieci dziecka super tata

Bycie ojcem jest cudowną rzeczą, gdy pokonasz wszystkie obrzydliwe rzeczy, wszystkie stresujące wydarzenia, utratę prywatności i oszałamiającą liczbę obowiązków. Satysfakcja jest jednak nie do podrobienia. 

Wielu mężczyzn boi się ojcostwa. Nie chce też transmitować dalej lęków i błędów wychowawczych ze swojej rodziny. Przygotowaliśmy siedem zasad, dzięki którym łatwiej zrozumieć istotę pozytywnego ojcostwa.

1. Poświęcaj czas dziecku

Jedną z rzeczy, która Cię zadziwi, jest to, jak szybko upłyną lata. Czas, który masz z nimi, jest krótki i cenny — wykorzystaj go jak najlepiej. Spędź z nimi jak najwięcej czasu i spraw, aby był on dobry i pełen miłości.  Staraj się być obecny tak często, jak to możliwe, zaś gdy jesteś z dziećmi — nie pozwól, aby twój umysł odpłynął, ponieważ one to wyczuwają.

2. Pamiętaj, że będzie już tylko łatwiej

Pierwsze kilka miesięcy jest najtrudniejsze, kiedy dziecko jest zupełnie małe i chce jeść o każdej porze w nocy, a ty często masz bezsenne noce i chodzisz całymi dniami jak zombie. Pierwsze lata są również dużo bardziej wymagające niż lata późniejsze, zaś kiedy kończą szkołę średnią, stają się prawie funkcjonującymi, niezależnymi dorosłymi. Pamiętajmy więc, że wszelkie problemy są tylko chwilowe i nie warto się w nie zagłębiać.

Zobacz też: Naukowcy radzą, jak uczyć dzieci mądrego korzystania z social mediów

3. Zaangażuj się we wszystko i dziel się obowiązkami z mamą

Zmiana pieluch, kąpiel, ubieranie, a nawet karmienie. Pamiętaj, że pomoc przy dziecku nie tylko cementuje twoją więź z dzieckiem, ale także i partnerką.

4. Miłość zwycięża wszystko

Może brzmi to banalnie, ale powinno znajdować się w centrum filozofii działania każdego taty: przede wszystkim okazuj swoim dzieciom miłość. Kiedy jesteś zdenerwowany, zamiast krzyczeć, okaż im miłość. Kiedy są zdenerwowani, okaż im miłość. Kiedy najmniej się tego spodziewają, okaż im miłość. Wszystko inne to tylko szczegóły.

5. Dzieci lubią podejmować decyzje

Łatwiej jest być autorytarnym rodzicem i uczyć swoje dziecko, by podporządkowało się rozkazom bez względu na wszystko. Zamiast tego naucz swoje dziecko podejmowania decyzji, a dorośnie o wiele bardziej zdolne – i szczęśliwsze. Dzieci lubią wolność i decyzje tak jak każdy inny człowiek. Twoim zadaniem jest umożliwienie im podejmowania decyzji, ale w ramach ustalonych wytycznych. Daj im na przykład wybór między dwoma zdrowymi śniadaniami, zamiast pozwalać im zjeść miskę pełnych cukru płatków.

6. Czytaj dziecku książki

Niezależnie od tego, czy jesteś zapalonym czytelnikiem czy nie, czytanie dzieciom (od niemowlęctwa) ma kluczowe znaczenie. Wyrabia w nich nawyk czytania i przygotowuje do uczenia się przez całe życie. Daje to również wyjątkowy czas razem i staje się tradycją, którą twoje dziecko będzie pielęgnować.

7. Pobudzaj wyobraźnię

Baw się ze swoimi dziećmi, twórz forty, przebieraj się za ninja, odgrywaj role, wyobrażaj sobie, że jesteś odkrywcą, postacią z filmu lub książki… możliwości są nieskończone i z pewnością będziesz się bawić tak, jak oni.

Inspiracja: Art of Manliness

Zobacz też: Alimenty na małoletnie dziecko

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Pogańskie czy katolickie? Skąd się wzięły świąteczne zwyczaje?

zwyczaje świąteczne święta boże narodzenie polska gwiazdka

Choinka, karp, prezenty. Są rzeczy, bez których nie wyobrażamy sobie świąt. Rzadko zastanawiamy się, jakie było ich znaczenie kulturowe i religijne.  

Religie chrześcijańskie nie są, wbrew pozorom, monolitem kulturotwórczym wywodzącym się z tradycji judaistycznych. Podczas ekspansji “połykały” tożsamość obrzędową i duchową plemion i całych państw. Nie byłoby to możliwe bez implementowania części wierzeń do swej symboliki. Tak było i z samą datą Bożego Narodzenia. Po raz pierwszy obchodzono je w IV. wieku naszej ery, wówczas ustalono też grudniowe świętowanie. Prawdopodobnie chrześcijanie – nie znając faktycznej daty narodzin Chrystusa – celowo obrali tę symboliczną datę, a mianowicie dzień przesilenia zimowego, by obchodzonemu w tym dniu w Rzymie pogańskiemu świętu narodzin boga Słońca przeciwstawić narodzenie Jezusa Chrystusa.  

zwyczaje świateczne

Choinka z germańskich przesądów? 

Triumf świątecznej choinki to prawdziwy przykład globalizacji, ale i przetrwania pogańskich zwyczajów. Drzewko jest symbolem biblijnego drzewa życia i wprowadził je do obrzędowości Marcin Luter, skłócony z kościołem reformator. Choinka niestety wyparła polskie „podłaźniczki”, czyli gałązki ozdabiane ciastkami, orzechami i owocami. Pod postacią ozdobnych snopów siana istniały one na Szczodre Gody już w czasach pogańskich. Wbrew pozorom pogańskie jest i źródło choinki: Luter opierał się na obrzędowości ludowej, a ta różnego rodzaju choinki wieszała dla pomyślności od wieków.  

Zobacz też: 10 rodzinnych sposobów na przedświąteczny stres

Miejsce dla gościa czy ducha?  

To, co dziś nazywamy “nakryciem dla niespodziewanego gościa”, na dawnym Mazowszu miało zupełnie inne znaczenie, pamiętające jeszcze czasy pogańskich Szczodrych Godów. Było to bowiem miejsce dla dusz zmarłych przodków, dla których pozostawiano nie tylko dodatkowy talerz przy stole, lecz także resztki wigilijnych potraw. Przed przystąpieniem do wieczerzy zwracano się do dusz przodków z szacunkiem. Wierzono bowiem, że 24 grudnia duchom najłatwiej jest odwiedzić świat ziemski.  

zwyczaje świąteczne

Co ciekawe, dawniej po zakończonej wieczerzy wigilijnej nie sprzątano ze stołu. Na stole pozostawiano napoczęte dania, resztki, okruchy, niedopitą wódkę. Wszystko to miało służyć biesiadzie duchów przodków. Żywi domownicy, podobnie jak dzisiaj, otrzymywali natomiast świąteczne podarki. 

Karp wcale nie tradycyjny? 

Karp przybył do Polski, wraz z Cystersami, w średniowieczu. Była to jednak ryba luksusowa, droższa na targu od łososia. Tradycje spożywania wiążą się jednak z komunizmem. Dokładnie rzecz biorąc trudnościami powojennych stawów rybnych oraz zniszczeniem floty rybackiej. Na święta nie były one w stanie sprostać zapotrzebowaniu Polaków na ryby. Przyrost i wymagania karpia były optymalne i w drugiej połowie lat 50. I w latach 60. Centrale Rybne zaczęły produkować miliony tych ryb rocznie. Powstało nawet hasło: “Karp na każdym polskim wigilijnym stole”. Ryby rzucano do sklepów w różnej częstotliwości, stąd co zapobiegliwsi kupowali wcześniej. Ponieważ lodówki były rzadkością, trzymano go w wannach.  

Ot i źródło tradycji. Nie warto jednak jej pielęgnować. Kupno żywej ryby oznacza jej cierpienie, podczas którego wytwarza hormony stresu oraz infekuje się jego błona śluzowa. Mięso z takiej ryby jest mniej smaczne.  

Zobacz też: Korzystanie z mediów społecznościowych napędzane jest schematem „uczenia się z nagrodami”

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Ksiądz Natanek stanie przed sądem za słowa o in vitro!

ksiądz natanek kościół katolicki in vitro dzieci z probówek skandaliczna wypowiedź episkopat
fot. kadr z YouTube

Sąd Rejonowy w Suchej Beskidzkiej w styczniu otworzy przewód sądowy przeciwko suspendowanemu księdzu Piotrowi Natankowi. Sprawę wytoczyła trójka rodziców dzieci poczętych metodą in vitro.

Rodziców oburzyły wypowiedzi kontrowersyjnego duchownego, których użył on podczas ostatniej Wielkanocy. Suspendowany ksiądz porównał dzieci narodzone po zapłodnieniu metodą in vitro do zwierząt hodowlanych. Pozew został wytoczony na podstawie paragrafu 212 Kodeksu karnego. Mówi on o tym, że: „kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie, lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności”.

Być może rozprawy 24 stycznia udałoby się uniknąć dzięki mediacji. Rodzice dzieci poczętych metodą in vitro domagali się zaledwie przeprosin. Ksiądz Natanek nie wstawił się jednak na wezwanie sądu.

Radykalny katolik

To nie pierwszy raz kiedy ksiądz Natanek jest na językach. Kontrowersyjny kapłan został suspendowany (zawieszony) w kościele przez arcybiskupa Stanisława Dziwisza. Tak wówczas się bronił:

W tych dniach ksiądz kardynał wydał dokument suspendujący mnie, zabierający mi wedle prawa ludzkiego wszystką władzę w Kościele. Tego pisma nie przyjmuję i dalej idę swoją drogą”. Stwierdził też, że zamierza działać „na bocznych torach, tak jak abp Lefebvre”, licząc, że tak samo jak on zostanie kiedyś przyjęty z powrotem do Kościoła.

Grozi mu jednak – jeśli nadal będzie trwał w nieposłuszeństwie – że wcześniej zostanie karnie przeniesiony do stanu świeckiego. Z pewnością nie pomogą mu słowa o dzieciach poczętych dzięki procedurze in vitro, ani proces w tej sprawie.

Zobacz też: In vitro. Rozmowy intymne – książka Małgorzaty Rozenek

Prokuratura też się zajmie księdzem?

Sprawa z oskarżenia prywatnego może być jednak dopiero początkiem. Wciąż trwa postępowanie prokuratury z Suchej Beskidzkiej w sprawie tej samej wypowiedzi. Ksiądz Natanek publicznie nie skomentował ani aktu oskarżenia, ani postępowania w prokuraturze.

Mimo kary zawieszenia ksiądz Natanek nadal sprawuje liturgię i kontynuuje głoszenie kontrowersyjnych kazań. Kapłan wypowiedział posłuszeństwo abp. Dziwiszowi i oskarżył kardynała o kontakty z masonerią. Jego pustelnia jest licznie odwiedzana przez pielgrzymów, swoje kazania ksiądz transmituje również w internecie. Pojawiają się w nich kontrowersyjne tezy, jak te o dzieciach z in vitro czy o uczestnictwie „sług szatana” w czarnym proteście.

Źródło: www.onet.pl

Zobacz też: Aborcja karana jak zabójstwo? Do Sejmu trafił projekt

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.