Przejdź do treści

Cztery córki, Instagram, a w tym wszystkim męski punkt widzenia – musisz to zobaczyć!

Foto: father_of_daughters Instagram

Owszem, to mamy zdominowały Instagram, ale kto powiedział, że tata czterech córek nie może równie dobrze pokazać blasków i cieni rodzicielstwa? Simon Hooper robi to w genialny sposób – nie owija w bawełnę, nie upiększa rzeczywistości i w bardzo szczery (acz humorystyczny!) sposób dzieli się tym, jak to jest być jedynym mężczyzną, który żyje z pięcioma kobietami pod jednym dachem.

Bez lukru, a i tak słodko

father_of_daughters – tak nazywa się Instagramowe konto Simona, które obserwuje niemal miliona osób z całego świata. Chociaż w zasadzie można nazwać je nie tylko jego przestrzenią, ale także czterech cudnych dziewczynek, które mają 12, 8 i 3 lata (bliźniaczki!). Każda z nich jest inna, każda przysparza tacie co i rusz nowych radości, ale i zawrotów głowy. Cóż, przy takiej obstawie nie da się ominąć żadnych tematów, także tych trudnych. Simon potrafi jednak przedstawić je w taki sposób, który dociera do każdego – a już na pewno do każdego rodzica podzielającego jego lęki, frustracje, ale i… dystans!

Nie, nie jest to tło mające dodatkowo podkręcić scenę w jakimś niskobudżetowym horrorze klasy B. Jest to moment, w którym miałem robione zdjęcia do mojej książki, a Ottie zdecydowała, że absolutnie niepodważalnie nie może dać mi chwili dla siebie – bardzo intensywnie przekształcając mój moment, w swój moment. Clemmie zgarnęła ją kilka sekund później i teraz mogę się z tego śmiać, ale przypomina mi to, jak trudne może być wykonanie najprostszych zadań, gdy płaczące dziecko jest w bliskim zasięgu – dzięki @philippajames za złapanie chwili i ujawnienie rzeczywistości kryjącej się za obrazem, który widać w książce.

 

Zawsze zastanawiam się, jak małe dzieci patrzą na festiwale, które są przecież przerwą od normalnego życia. Widzą wielu dorosłych stojących na polu zarezerwowanym zwykle dla zwierząt gospodarskich i obserwują, jak powoli przechodzą regres do ponownego bycia nastolatkami, krzycząc: „Kocham tę melodię!” albo „Co to za zespół – nigdy o nich nie słyszałem”, jednocześnie zawstydzając swoje rodziny, tańcząc tak, jakby ich kończyny były niezależnie kontrolowane przez niewidzialnego mistrza kukiełek (…) Pieluchy zmieniane są pod gołym niebem, a one śpią pokryte płaszczami, tylko po to, by po obudzeniu odkryć, że wciąż są na tym samym polu, tylko słońce już zaszło, wszyscy pokryci są brokatem, a tata ma na sobie dziecięce tutu. Musi to być bardzo mylące przeciążenie sensoryczne, ale wydaje się, że one to kochają, a przerwa od normalności jest czymś, czego wszyscy potrzebujemy.

 

Dzieci są cudowne, prawda? Poprosisz, żeby założyły płaszcz przeciwdeszczowy, kiedy leje, odmówią. Poprosisz, żeby użyły kredek do kolorowania, one znajdą niezmywalne markery. Zabierasz je na basen i próbujesz założyć im okularki, krzyczą tak, że wszyscy inni będą pewni, iż trwa właśnie atak rekina. Gdy jednak masz do pokonania poranną rutynę, okularki stają się niezbędnym elementem ubioru, który jakimś cudem sprawia, że wszyscy jesteśmy spóźnieni! (…) Pomimo szeroko zakrojonych negocjacji, gdybym próbował je zdjąć, świat by się załamał. [Delilah] skończyła więc na oglądaniu bardzo niebieskiej wersji „Psiego patrolu” i nosiła je także do przedszkola. Dzisiaj była ważna lekcja wyboru toczonych przez nas bitew i poddawania się.

 

Mistrz słowa

No cóż, tłumaczenie na polski nie brzmi może tak spektakularnie i błyskotliwie, jak oryginał, ale naprawdę warto wejść w świat, który pokazuje nam Simon. Jego spojrzenie na kobiecość, feminizm, urlop ojcowski, miesiączkę, wychowanie córek etc. dobrze jest poznać i spróbować przełożyć na nasz polski grunt. A przynajmniej poddać zastanowieniu – z należnym przymrużeniem oka (skoro już idziemy tropem Simona).

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Children are basically human versions of a 'find my phone' app – as annoying as it maybe, if kids are making a noise, you then at least know where they are, it’s when they’re silent that you need to worry as it usually results in a mess I’ll get blamed for, a lot of scrubbing & a dubious home insurance claim. This evening I walked in on the aftermath of 'operation sunblock' – a covert operation to liberate all the suncream from my confines of my bedside drawer. The results – 2 well moisturised guilty looking girls who smelt like holiday & won’t be getting a tan anytime soon & a floor more slippery that an overexcited eel who’d just won a jelly wrestling competition. Lessons to learn: 1). if its silent, something bad is happening & 2). I will always be the blame even if when I’m nowhere near the scene of the crime. #howisthismyfault #whykeepsuncreamthere #ghostkids #slipperywhenwet #itwasntme #twins #operationsunblock #Fatherofdaughters #dadlife #instadad #fod

Post udostępniony przez Simon, also known as FOD (@father_of_daughters)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Yes I do look like the mid 30’s love child of a Disney Princess and the Easter bunny or perhaps an unsuccessful drag act you’d find on a cruise liner who specialises in animal impressions, but this what happens when you let you children projectile vomit the contents of the dressing up box onto you. Clemmie walked in on us after l having called us for dinner multiple times to find what must look like the hangers-on who are still sleeping in field 2 days after the festival finished – me, a blond Bob Dylan lookalike, a fairy & a disgruntled Delilah who was livid that the very hungry Caterpillar costume was covered in welded on weetabix. Clemmie turned & walked out in silence – you said you’d take me in sickness and in health – well dressing up is my sickness. Now, how do you dislocate your shoulders to get out of this human body trap? #cruiserlinerentertainment #disneylovechild #dressingup #imcomfortablewithwhoiam #Fatherofdaughters #dadlife #fod #instadad

Post udostępniony przez Simon, also known as FOD (@father_of_daughters)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Yes – I’ve just walked in on a private regression therapy session for twins who can’t cope with growing up. The time comes in every child’s development that you stop measuring their age in months & they cease being babies. For most parents this milestone is marked with a heavy internal sign of relief that they’ve got through the 'caring for a ball of flesh' phase without turning a permanent greyish green that paint companies would no doubt name 'parent corpse Grey'. This is then immediately followed by weeping over the fact our babies are no longer completely reliant on us & refuse to stop growing despite the sand bags placed on their heads while they sleep. Yet apparently my girls aren’t ready to let go of their hazy rose tinted pre nursery days just yet either & have taken to treating eachother like babies again. I’ve even caught them changing eachother nappies which was a joy all the senses, especially the sense of smell. #regressiontherapy #dontgrowup #parentsnotneeded #wherearemybabies #twins #sisters #fatherofdaughters #dadlife #fod

Post udostępniony przez Simon, also known as FOD (@father_of_daughters)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

In the days before algorithm based romance and soul destroying swiping, people used to use Friday night to get to know eachother – Friday night was date night & last night was no exception, just with one important difference. Said in the nicest way possible so as to avoid unnecessary enquires from social services – last night I decided to hire a baby sitter, got dressed up & took my eldest on a 'date' – something I can’t emphasis the importance of enough. So what did it cost? Baby sitter £35, food £30, putting the world to rights over Asian food, cackling like a hyenna’s high on laughing gas & getting to know just a little more about the intelligent, witty & beautiful young women my daughter is becoming – priceless. Of course, we were chaperoned by @mother_of_daughters who suffers from serious FOMO, but it turns out that 3 isn’t a crowd after all – it’s just the right number to feel connected & to feel a little less like parents & a little more like friends. #ustime #makingtime #friendsnotparents #fatherofdaughters #dadlife #instadad #fod

Post udostępniony przez Simon, also known as FOD (@father_of_daughters)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

I’ll forgive you for thinking this was either a really low grade game of hide and seek or the very sad annual meeting between the only 2 members of the 'National Pavement Appreciation Society', but in fact it was a result of stubborn child not wanting to put a coat on in weather so cold it would have had snowmen reaching for the heated blanket. This horizontal protest was heading no where fast until @mother_of_daughters employed the old tried & tested 'I’ll just lie next to this apoplectic child silently and see what happens' technique and sure enough, Ottie’s brain overloaded at the sight of an adult on the floor, rebooted into recovery mode and she quickly dusted herself off and rode off into the sun. She still didn’t have a coat on, but you take a win where you can in these situations. #theyjustlovepavements #cantbeatthemjointhem #horizontalprotest #imnotcold #fatherofsaughters #parentingwin #dadlife #instadad #fod

Post udostępniony przez Simon, also known as FOD (@father_of_daughters)

Zobacz też: A może by tak wyjść bez dziecka? „Ruszyliśmy bez obaw. Niesłusznie, oj jak niesłusznie…”

Tłumaczenie postów: redakcja

Foto: father_of_daughters Instagram

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW (dziennikarstwo). Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS, jest też byłą słuchaczką studiów podyplomowych Gender Studies na UW. Współautorka książki "Kobiety bez diety".

Mocne słowa i silny przekaz body positive! Ewa Farna „Ciało” – historia piosenkarki zapisana w najnowszym singlu

Ewa Farna "Ciało" - nowy singiel już jest
Fot: – Screen Ewa Farna Instagram

„Wygląda jak dwa polskie tiry” – to jedno z wielu obraźliwych zdań, które usłyszała o sobie… 25. maja 2021 roku ukazał się nowy utwór Ewy Farny o znaczącym tytule „Ciało”. Piosenkarka promuje go poprzez kampanię społeczną zachęcającą do akceptacji swojego ciała i traktowania go jako elementu własnej historii.

Ewa Farna opublikowała na Instagramie nagranie, w którym otwarcie przyznała, że jej wygląd niejednokrotnie był komentowany w niewybredny sposób. Zacytowała kilka hejterskich wypowiedzi:

„Wygląda jak dwa polskie tiry”, „ogromny sterowiec z ośmioma brodami”, „gruba świąteczna bańka”, „tłusta jak świnia” – wymienia.

Dorastanie na oczach mediów

27-letnia Ewa Farna jest obecna w show-biznesie od kilkunastu lat. Polsko-czeska piosenkarka pierwszy album wydała w wieku zaledwie 13 lat i szybko zyskała międzynarodową sławę. Ewa dorastała na oczach mediów. Jej ciało w tym czasie zmieniało się, a każdy dodatkowy kilogram stawał się obiektem gorących dyskusji.

Moje ciało przeszło psychicznie niełatwą drogę, dopiero po medialnej cyberprzemocy przejęło kontrolę emocjonalne jedzenie i podświadomie zaczęłam nabierać warstwy, która miała przed atakiem z zewnątrz chronić to kruche w środku – wyznaje Ewa.

Ewa Farna i ciało, które dumnie nosi ślady życia

Ewa Farna dwa lata temu urodziła synka, Artura. Młoda mama ma do siebie ogromny dystans – zobacz, jak rapowała z laktatorem! Teraz bez skrępowania pokazała z bliska brzuch, na którym widać rozstępy po ciąży.

Dziś doceniam swoje ciało. Nabrałam ogromnego podziwu dla niego poprzez ciążę, która też na nim zostawiła ślady. Jestem Ewa, a to jest moje ciało – mówi.

Cały filmik zobaczysz tutaj:

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Ewa Farna (@ewa_farna93)

Ciałopozytywna Ewa

Ewa Farna jest orędowniczką ruchu body positive. Kilka lat temu, gdy przybrała na wadze, musiała zmierzyć się z ogromną falą hejtu. Teraz pokochała swoje ciało i chce pomagać w nauce samoakceptacji innym. Uważa, że nie należy również przesadzać w drugą stronę i odnosić się wrogo do szczupłych i wysportowanych dziewczyn. Zwraca uwagę, że najważniejsze jest zdrowie, a nie to, jak ktoś wygląda.

Źródło: RMF FM

Zobacz też: „Łatwo jest przypiąć komuś łatkę lenia albo pustej lali” – Kaya Szulczewska i Ciałopozytyw! Czy soma już całkiem zgubiła psyche?!

Alina Windyga-Łapińska

Dziennikarka portalu Współczesna Rodzina. Absolwentka resocjalizacji na Uniwersytecie Warszawskim. Kilka lat przepracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, podczas urlopu macierzyńskiego rozpoczęła przygodę z dziennikarstwem i social mediami.

Rywalizacji między rodzeństwem – jak jej nie napędzać?

rywalizacja między rodzeństwem
fot. unsplash.com

Zjawisko rywalizacji występuje zarówno w naszym życiu codziennym, jak i naszych dzieci. U najmłodszych możemy obserwować je np. podczas zabaw z rówieśnikami lub bratem czy siostrą. Co jednak ważne, zdrowa rywalizacja między rodzeństwem może pobudzać do osiągania celów oraz zwiększać motywację dziecka. Jednakże należy pamiętać, aby zachować równowagę również w tym procesie.

Negatywna rywalizacja między rodzeństwem

Konflikty wśród rodzeństwa pojawiają się m.in. przez silne poczucie nierównego traktowania przez rodziców. Nieporozumienia mogą wynikać również ze zmniejszonego zainteresowania dziećmi. Rodzice często przez nadmiar obowiązków, pracę, młodsze potomstwo poświęcają mniej czasu starszym dzieciom. Niestety, może prowadzić to do poczucia osamotniania, niechęci i wrogości względem młodszego rodzeństwa. Takie zachowania wywołują spiralę negatywnych emocji wśród dzieci, przez co mogą odczuwać zazdrość, żal, smutek, rozczarowanie, bezsilność, niepokój, osamotnienie oraz odrzucenie. Te trudne uczucia mogą skutkować wystąpieniem niezdrowej rywalizacji.

Zobacz też: Zawstydzanie dzieci. Podstępne i bolesne doświadczanie przemocy

Jak pomóc dzieciom rozwiązywać nieporozumienia między sobą?
  • Pozwól doświadczać dziecku emocji – wyrażanie i nazywanie uczuć to nauka, którą powinni przekazywać swoim dzieciom rodzice. Umiejętność rozpoznawania i okazywania emocji pomaga dzieciom zrozumieć własne pragnienia oraz oczekiwania względem rodzeństwa i rodziców. Emocje, które towarzyszą dzieciom, mogą mieć cały wachlarz barw – od pozytywnych po negatywne. Liczy się jednak sposób, w jaki damy im ujście. Jeśli dziecko odczuwa nadmiar negatywnych emocji, warto wypracować wspólny sposób, aby rozładować odczuwany gniew, smutek, żal. W tym celu można stworzyć wraz z dzieckiem kącik złości, gdzie będzie mogło np. podrzeć, zamazać kartkę lub wykrzyczeć swoje emocje.
  • Nie porównuj rodzeństwa – często dzieje się to nieświadomie, ale co ważne, może niesie negatywne konsekwencje. Może wywoływać poczucie winy, poczucie bycia gorszym lub nie dość dobrym. Warto pamiętać, że każde dziecko jest wyjątkowe. Podkreślanie indywidualizmu dziecka jest kluczowe. Skupianie się na tym, co dane dziecko w sobie ma, bez porównywania do innych, jest dla dziecka budujące. Dziecko otrzymuje przekaz: „Jestem kochany, jestem doceniany”. To bardzo prosty, a jednocześnie cenny komunikat – warto o nim pamiętać!
  • Zastąp karanie konsekwencjami – kary nasilają wrogość oraz poczucie krzywdy (szczególnie w rodzeństwie). Wystrzegajmy się również etykietowania dzieci, ponieważ takie działania prowadzą do obniżania poczucia wartości.

Każde dziecko odczuwa ogromne pragnienie miłości, którą chce zaznać od swoich rodziców. Kierując się tym, zwróćmy szczególną uwagę na indywidualne potrzeby, swoich pociech.

Źródło: Faber, E. Mazlish Rodzeństwo bez rywalizacji. Wydawnictwo Media Rodzina. 2017, Poznań.

Zobacz też: Jak wspierać dziecko w rozwiązywaniu trudności z rówieśnikami?

Aleksandra Nosarzewska

Studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS. Jej pasją jest psychologia dziecka oraz pedagogika. Na co dzień współpracuje z dziećmi z zaburzeniami ze spektrum autyzmu.

Maffashion została ambasadorką laktatora! Czy ktoś spodziewał się takiej współpracy?

Maffashion i LOVI
fot. Instagram maffashion_official

Maffashion i LOVI – to duet, który wspólnie zamierza pokazać Polkom jak ważnym i przydatnym urządzeniem wspierającym laktację u kobiet jest laktator. Ikona stylu, najbardziej rozpoznawalna polska blogerka modowa, a od ośmiu miesięcy mama Bastka – Julia Kuczyńska Maffashion – została właśnie ambasadorką nowego laktatora Expert 3D Pro marki LOVI, który łączy w sobie nie tylko nowoczesny design z innowacyjną technologią, ale także rozwiązuje problemy laktacyjne mam!

Julia Kuczyńska to nowoczesna mama, kreatorka trendów, a także jedna z najpopularniejszych polskich blogerek i influencerek modowych znana pod pseudonimem Maffashion. Od lat jej stylizacje i działania w świecie „fashion” śledzą miliony użytkowników mediów społecznościowych. Jej wyjątkowe wyczucie stylu powoduje, że jest uznawana za ikonę mody. Od kilku miesięcy Julia sprawdza się także w nowej roli – mamy małego Bastka. Wyznaczając najnowsze trendy, bardzo dobrze łączy pracę zawodową z macierzyństwem. Kreatywność w pracy i budowanie bliskości z dzieckiem. Julia wie, że bycie nowoczesną mamą, to także bycie mamą aktywną. Taką, która może łączyć realizowanie swoich pasji z wychowywaniem i dbaniem o dziecko i rodzinę.

„Marka LOVI wybrała ambasadorkę, która nie tylko inspiruje inne kobiety do rozwoju zawodowego i spełniania marzeń. To przede wszystkim mama, dla której rodzina i radość z bliskości z dzieckiem jest najważniejsza. Cieszymy się, że Julia dołącza do #teamLOVI i wspólnie z nami będzie pokazywać, że z odpowiednim wsparciem, problemy z laktacją, z którymi boryka się większość mam, mogą zostać rozwiązane. Kampania promująca laktator Expert 3D Pro z udziałem Julii przebiegać będzie pod hasłem „LOVI, kiedy kochasz najbardziej”. Bo nie ma drugiego tak silnego uczucia, jak miłość do dziecka” – powiedziała Justyna Bogucka – Kwella, Communication Manager marki LOVI.

Zobacz też: „Karmisz piersią?” Następnym razem zastanów się, zanim zadasz to pytanie! STOP laktoterrorowi!

Kiedy kochasz najbardziej – chcesz wszystkiego, co najlepsze dla swojego dziecka. Zdecydowałam się zostać ambasadorką laktatora LOVI Expert 3D Pro, ponieważ produkty tej marki towarzyszyły mi od samego początku, kiedy na świecie pojawił się Bastek. Używałam smoczków, butelek i bardzo cenię sobie tę markę. Świetnie, że wspólnie z marką LOVI mogę brać udział w kampanii i promować produkt, który może pomóc kobietom, a także odczarować temat związany z używaniem przez nie laktatora. Sama używałam laktatora, więc wiem jak jest on przydatny – powiedziała Julia Kuczyńska Maffashion.

Nowy laktator Expert 3D Pro to ekspert w rozwiązywaniu problemów laktacyjnych, który skierowany jest do mam borykających się z problemami laktacyjnymi i tych, które cenią najwyższą jakość wykonania produktu, a także dbałość o każdy szczegół i wyjątkowy design. LOVI Expert 3D Pro to idealny wybór dla mam, które chcą karmić piersią, bo wierzą, że mleko mamy to najlepsze, co mogą dać swojemu dziecku. A także dla tych, które chcą cieszyć się macierzyństwem, a problemy laktacyjne powierzyć ekspertom.

Kampania z udziałem Maffashion prowadzona jest pod hasłem „LOVI, kiedy kochasz najbardziej”. Jej celem jest wsparcie mam w trudnościach, które pojawiają się na początku przygody z macierzyństwem – laktacją. Kampania „LOVI, kiedy kochasz najbardziej” uzmysławia, że w momencie, kiedy zostaje się rodzicem doświadcza się tego, co to znaczy „bardziej”. Od tego momentu rodzice bardziej się śmieją, czuwają w nocy, przeżywają każdy dzień, czują wszelkie emocje i kochają najbardziej na świecie. Tak, jak nigdy dotąd nie kochali. Dla większości mam karmienie piersią tak długo, jak to możliwe, jest priorytetem, bo kochają najbardziej. I mają poczucie, że w ten sposób będą dawać dziecku to, co jest dla niego najlepsze. Marka LOVI, która działa na rzecz ochrony laktacji, chce wspierać w tym postanowieniu mamy tak długo, jak one tego chcą. Dzięki nowemu laktatorowi Expert 3D Pro – mamy mogą karmić piersią swoje maleństwa pomimo trudności, z jakimi może przyjść im się zmierzyć.

Zobacz też: Doświadczenia, emocje, trudności – jak Polki postrzegają karmienie piersią

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Jak często prać poszewki od poduszek? Na pewno robisz to rzadziej!

Jak często prać poszewki od poduszek
fot. 123rf.com

Poduszki to prawdziwe siedlisko bakterii i drobnoustrojów, które mogą istotne wpływać na zdrowie. Chcąc zatem zachować jak najlepszą higienę, należy postawić sobie pytanie: „Jak często prać poszewki od poduszek?” – eksperci wskazują, że wielu z nas robi to zbyt rzadko. 

Podczas snu zrzucamy kawałki naskórka w sposób niewidoczny dla ludzkiego oka. Te martwe komórki skóry gromadzą się i stają się ulubioną przekąską mikroskopijnych roztoczy. 

Roztocza, pot i martwy naskórek 

Roztocza są powszechne w większości gospodarstw domowych, a szkodliwe alergeny, które tworzą, pochodzą z osadów kału i części ciała” – powiedziała dr Heather Woolery-Lloyd, dermatolog, której słowa cytuje HuffPost.  

To właśnie kał i martwe roztocza mogą wywoływać uczulenia i infekcje skórne. Należy jednak pamiętać, że aż 70% nieczystości na poszewce pochodzi z niewidocznych zabrudzeń ciała i brudu w ogóle. Przeciętna dzienna produkcja dotycząca ciała człowieka obejmuje około 1 litr potu, 10 gramów soli, 40 gramów tłuszczu/łoju i 2 miliardy martwych komórek skóry. Dodatkowo na poduszkę mogą trafić: śluz, łupież, woskowina i ślina czy wreszcie makijaż, kremy nawilżające do twarzy, filtry przeciwsłoneczne lub produkty do pielęgnacji włosów. Jeszcze większe zagrożenia mają sypiający z czworonogami. Ich flora bakteryjna co prawda wpływa pozytywnie na naszą odporność, ale może przyspieszyć rozmnażanie bakterii i roztoczy. 

Jak często prać poszewki od poduszek? O tym pamiętaj!

Należy więc bezwzględnie wymieniać poszewkę co najmniej raz na dwa tygodnie. Zabrudzone poszewki na poduszki mogą prowadzić do wyprysków lub alergii, zwłaszcza jeśli masz skłonność do trądziku lub wrażliwą skórę. Warto też po prostu sprawdzać zapach. Należy kierować się prostą zasadą: jeśli poszewki na poduszki wyglądają na czyste, ale brzydko pachną, oznacza to, że nie są naprawdę czyste. 

Źródło: HuffPost

Zobacz też: Bezsenność – czy powoduje depresję i inne zaburzenia nastroju?

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.