Przejdź do treści

Cztery córki, Instagram, a w tym wszystkim męski punkt widzenia – musisz to zobaczyć!

Foto: father_of_daughters Instagram

Owszem, to mamy zdominowały Instagram, ale kto powiedział, że tata czterech córek nie może równie dobrze pokazać blasków i cieni rodzicielstwa? Simon Hooper robi to w genialny sposób – nie owija w bawełnę, nie upiększa rzeczywistości i w bardzo szczery (acz humorystyczny!) sposób dzieli się tym, jak to jest być jedynym mężczyzną, który żyje z pięcioma kobietami pod jednym dachem.

Bez lukru, a i tak słodko

father_of_daughters – tak nazywa się Instagramowe konto Simona, które obserwuje niemal miliona osób z całego świata. Chociaż w zasadzie można nazwać je nie tylko jego przestrzenią, ale także czterech cudnych dziewczynek, które mają 12, 8 i 3 lata (bliźniaczki!). Każda z nich jest inna, każda przysparza tacie co i rusz nowych radości, ale i zawrotów głowy. Cóż, przy takiej obstawie nie da się ominąć żadnych tematów, także tych trudnych. Simon potrafi jednak przedstawić je w taki sposób, który dociera do każdego – a już na pewno do każdego rodzica podzielającego jego lęki, frustracje, ale i… dystans!

Nie, nie jest to tło mające dodatkowo podkręcić scenę w jakimś niskobudżetowym horrorze klasy B. Jest to moment, w którym miałem robione zdjęcia do mojej książki, a Ottie zdecydowała, że absolutnie niepodważalnie nie może dać mi chwili dla siebie – bardzo intensywnie przekształcając mój moment, w swój moment. Clemmie zgarnęła ją kilka sekund później i teraz mogę się z tego śmiać, ale przypomina mi to, jak trudne może być wykonanie najprostszych zadań, gdy płaczące dziecko jest w bliskim zasięgu – dzięki @philippajames za złapanie chwili i ujawnienie rzeczywistości kryjącej się za obrazem, który widać w książce.

 

Zawsze zastanawiam się, jak małe dzieci patrzą na festiwale, które są przecież przerwą od normalnego życia. Widzą wielu dorosłych stojących na polu zarezerwowanym zwykle dla zwierząt gospodarskich i obserwują, jak powoli przechodzą regres do ponownego bycia nastolatkami, krzycząc: „Kocham tę melodię!” albo „Co to za zespół – nigdy o nich nie słyszałem”, jednocześnie zawstydzając swoje rodziny, tańcząc tak, jakby ich kończyny były niezależnie kontrolowane przez niewidzialnego mistrza kukiełek (…) Pieluchy zmieniane są pod gołym niebem, a one śpią pokryte płaszczami, tylko po to, by po obudzeniu odkryć, że wciąż są na tym samym polu, tylko słońce już zaszło, wszyscy pokryci są brokatem, a tata ma na sobie dziecięce tutu. Musi to być bardzo mylące przeciążenie sensoryczne, ale wydaje się, że one to kochają, a przerwa od normalności jest czymś, czego wszyscy potrzebujemy.

 

Dzieci są cudowne, prawda? Poprosisz, żeby założyły płaszcz przeciwdeszczowy, kiedy leje, odmówią. Poprosisz, żeby użyły kredek do kolorowania, one znajdą niezmywalne markery. Zabierasz je na basen i próbujesz założyć im okularki, krzyczą tak, że wszyscy inni będą pewni, iż trwa właśnie atak rekina. Gdy jednak masz do pokonania poranną rutynę, okularki stają się niezbędnym elementem ubioru, który jakimś cudem sprawia, że wszyscy jesteśmy spóźnieni! (…) Pomimo szeroko zakrojonych negocjacji, gdybym próbował je zdjąć, świat by się załamał. [Delilah] skończyła więc na oglądaniu bardzo niebieskiej wersji „Psiego patrolu” i nosiła je także do przedszkola. Dzisiaj była ważna lekcja wyboru toczonych przez nas bitew i poddawania się.

 

Mistrz słowa

No cóż, tłumaczenie na polski nie brzmi może tak spektakularnie i błyskotliwie, jak oryginał, ale naprawdę warto wejść w świat, który pokazuje nam Simon. Jego spojrzenie na kobiecość, feminizm, urlop ojcowski, miesiączkę, wychowanie córek etc. dobrze jest poznać i spróbować przełożyć na nasz polski grunt. A przynajmniej poddać zastanowieniu – z należnym przymrużeniem oka (skoro już idziemy tropem Simona).

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Children are basically human versions of a 'find my phone’ app – as annoying as it maybe, if kids are making a noise, you then at least know where they are, it’s when they’re silent that you need to worry as it usually results in a mess I’ll get blamed for, a lot of scrubbing & a dubious home insurance claim. This evening I walked in on the aftermath of 'operation sunblock’ – a covert operation to liberate all the suncream from my confines of my bedside drawer. The results – 2 well moisturised guilty looking girls who smelt like holiday & won’t be getting a tan anytime soon & a floor more slippery that an overexcited eel who’d just won a jelly wrestling competition. Lessons to learn: 1). if its silent, something bad is happening & 2). I will always be the blame even if when I’m nowhere near the scene of the crime. #howisthismyfault #whykeepsuncreamthere #ghostkids #slipperywhenwet #itwasntme #twins #operationsunblock #Fatherofdaughters #dadlife #instadad #fod

Post udostępniony przez Simon, also known as FOD (@father_of_daughters)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Yes I do look like the mid 30’s love child of a Disney Princess and the Easter bunny or perhaps an unsuccessful drag act you’d find on a cruise liner who specialises in animal impressions, but this what happens when you let you children projectile vomit the contents of the dressing up box onto you. Clemmie walked in on us after l having called us for dinner multiple times to find what must look like the hangers-on who are still sleeping in field 2 days after the festival finished – me, a blond Bob Dylan lookalike, a fairy & a disgruntled Delilah who was livid that the very hungry Caterpillar costume was covered in welded on weetabix. Clemmie turned & walked out in silence – you said you’d take me in sickness and in health – well dressing up is my sickness. Now, how do you dislocate your shoulders to get out of this human body trap? #cruiserlinerentertainment #disneylovechild #dressingup #imcomfortablewithwhoiam #Fatherofdaughters #dadlife #fod #instadad

Post udostępniony przez Simon, also known as FOD (@father_of_daughters)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Yes – I’ve just walked in on a private regression therapy session for twins who can’t cope with growing up. The time comes in every child’s development that you stop measuring their age in months & they cease being babies. For most parents this milestone is marked with a heavy internal sign of relief that they’ve got through the 'caring for a ball of flesh’ phase without turning a permanent greyish green that paint companies would no doubt name 'parent corpse Grey’. This is then immediately followed by weeping over the fact our babies are no longer completely reliant on us & refuse to stop growing despite the sand bags placed on their heads while they sleep. Yet apparently my girls aren’t ready to let go of their hazy rose tinted pre nursery days just yet either & have taken to treating eachother like babies again. I’ve even caught them changing eachother nappies which was a joy all the senses, especially the sense of smell. #regressiontherapy #dontgrowup #parentsnotneeded #wherearemybabies #twins #sisters #fatherofdaughters #dadlife #fod

Post udostępniony przez Simon, also known as FOD (@father_of_daughters)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

In the days before algorithm based romance and soul destroying swiping, people used to use Friday night to get to know eachother – Friday night was date night & last night was no exception, just with one important difference. Said in the nicest way possible so as to avoid unnecessary enquires from social services – last night I decided to hire a baby sitter, got dressed up & took my eldest on a 'date’ – something I can’t emphasis the importance of enough. So what did it cost? Baby sitter £35, food £30, putting the world to rights over Asian food, cackling like a hyenna’s high on laughing gas & getting to know just a little more about the intelligent, witty & beautiful young women my daughter is becoming – priceless. Of course, we were chaperoned by @mother_of_daughters who suffers from serious FOMO, but it turns out that 3 isn’t a crowd after all – it’s just the right number to feel connected & to feel a little less like parents & a little more like friends. #ustime #makingtime #friendsnotparents #fatherofdaughters #dadlife #instadad #fod

Post udostępniony przez Simon, also known as FOD (@father_of_daughters)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

I’ll forgive you for thinking this was either a really low grade game of hide and seek or the very sad annual meeting between the only 2 members of the 'National Pavement Appreciation Society’, but in fact it was a result of stubborn child not wanting to put a coat on in weather so cold it would have had snowmen reaching for the heated blanket. This horizontal protest was heading no where fast until @mother_of_daughters employed the old tried & tested 'I’ll just lie next to this apoplectic child silently and see what happens’ technique and sure enough, Ottie’s brain overloaded at the sight of an adult on the floor, rebooted into recovery mode and she quickly dusted herself off and rode off into the sun. She still didn’t have a coat on, but you take a win where you can in these situations. #theyjustlovepavements #cantbeatthemjointhem #horizontalprotest #imnotcold #fatherofsaughters #parentingwin #dadlife #instadad #fod

Post udostępniony przez Simon, also known as FOD (@father_of_daughters)

Zobacz też: A może by tak wyjść bez dziecka? „Ruszyliśmy bez obaw. Niesłusznie, oj jak niesłusznie…”

Tłumaczenie postów: redakcja

Foto: father_of_daughters Instagram

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW (dziennikarstwo). Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS, jest też byłą słuchaczką studiów podyplomowych Gender Studies na UW. Współautorka książki "Kobiety bez diety".

Jak nie dać się chorobie jesienią?

dieta jesienią
W kontekście zachowania odporności niezwykle istotny jest też ruch oraz przebywanie na świeżym powietrzu. – fot. 123rf

Jesień nie sprzyja aktywności fizycznej. Poza tym na stole często pojawiają się solidne i tłuste potrawy. W efekcie zmniejsza się nasza odporność. Sprawdziliśmy, jak prawidłowo wspomóc organizm, by zachować dobre zdrowie. Zapytaliśmy też trenera personalnego co warto zrobić, by zwiększyć swoją odporność.  

Jednym z ważniejszych elementów jest odpowiedni sposób żywienia. Niedobory wybranych składników w diecie mogą odpowiadać za osłabienie układu immunologicznego i wpływać na zwiększoną podatność na infekcje czy zakażenia. Odpowiednio zbilansowana dieta może zatem korzystnie wpływać na procesy odpornościowe zachodzące w organizmie i nasze samopoczucie.

Głównym zadaniem układu odpornościowego jest ochrona organizmu przed działaniem różnych czynników chorobotwórczych. Posiłki spożywane jesienią muszą więc mieć charakter energetyzujący i rozgrzewający. Stąd zbawienny wpływ zup-kremów i ziołowej herbaty – najlepiej z dodatkiem cynamonu, imbiru lub miodu.

Zobacz też: Jesienne inspiracje na zabawy z dziećmi. Jak kreatywnie spędzić czas?

Po pierwsze odpowiednio zbilansowana dieta

Wbrew pozorom na chandrę i spadek koncentracji nie pomogą nam słodycze czy kofeina – szczególnie sztuczne napoje energetyczne. Są zwykle bogate w konserwanty i działają tylko na krótką metę. Szybko uzależniają i powodują, że sięgamy po nie coraz częściej. Warto też pamiętać, że jesienią zwalnia nasz metabolizm, przez co czujemy się ociężali, a wysokokaloryczne, przetworzone produkty tylko pogarszają sprawę.  

Badania wskazują, że odpowiednio zbilansowana i właściwie skomponowana dieta, zawierająca w odpowiednich ilościach wszystkie składniki odżywcze, witaminy i składniki mineralne, korzystnie wpływa na prawidłowe funkcjonowanie układu immunologicznego. W sytuacji niedoboru pewnych składników nasz układ odpornościowy może ulec osłabieniu – zwiększa się ryzyko wystąpienia zakażeń i infekcji. Wykazano, że istnieje pewna grupa składników zawartych w diecie, które w sposób szczególny mogą korzystnie wpływać na odporność organizmu.  

Zobacz też: Dobrostan psychiczny – poznaj wskazówki, jak wspomóc swoje samopoczucie jesienią!

Jakie składniki dla układu odpornościowego?  

W kontekście utrzymania prawidłowej odporności organizmu szczególne znaczenie ma odpowiednia podaż białka i niektórych aminokwasów w diecie. Najkorzystniej, aby białko było dostarczane z dietą w równych odstępach czasu w ciągu dnia i pochodziło z dobrych źródeł.

Białko powinno być przede wszystkim dostarczane poprzez spożycie tłustych i chudych ryb, chudego mięsa (np. pierś z kurczaka, indyka, chude kawałki wołowiny, cielęciny, wieprzowiny), jaj, roślin strączkowych (np. soczewica, fasola, bób, groch, ciecierzyca) i chudego nabiału.

Istotną rolę w modulacji odporności odgrywają również witaminy, a w szczególności witaminy: A, C, E i D. I tak, witaminę A można znaleźć przede wszystkim w mięsie i jego przetworach, rybach, nabiale i jajach, witaminę E w produktach zbożowych, większości warzyw oraz w olejach roślinnych i orzechach. Z kolei witamina C w dużych ilościach obecna jest w większości warzyw i owoców.  

W przypadku witaminy D żywność jest mniej znaczącym źródłem niż synteza skórna, ale warto znać produkty, które zawierają jej większe ilości. Do produktów tych możemy zaliczyć jaja, tłuste ryby i oleje rybne. Na prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego korzystnie wpływają również składniki mineralne. Do tych o szczególnym znaczeniu zaliczyć możemy przede wszystkim selen, cynk, żelazo, mangan oraz magnez.  

Zobacz też: Dynia i jej niesamowite właściwości odżywcze. Poznaj przepisy na pyszne jesienne desery!

Ruch i dobry sen na odporność 

W kontekście zachowania odporności niezwykle istotny jest też ruch oraz przebywanie na świeżym powietrzu. O radę poprosiliśmy Sylwestra Kopra. To rugbista ekstraligi, a także trener kulturystyki, indoor cycling oraz fitness. 

Jak powszechnie wiadomo, nadmiar energii dostarczanej z pożywienia przyczynia się do gromadzenie tkanki tłuszczowej. Sprzyja to także aktywności wirusów, które lepiej sobie radzą, gdy nasz organizm ma niewłaściwą dietę. Proponuję dla osób mających mało czasu krótki bieg lub marszobieg z rana, najlepiej na czczo. Jeżeli znajdziemy więcej czasu polecam długi wypad na rower i trasy o mocnych przechyleniach by wykonać trening cardio i dotlenić organizm. Warto również się wybrać na długi spacer i pamiętać, że czekają na nas siłownie oraz baseny.  

– radzi Sylwester Koper. 

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Jak rozpoznać toksycznego partnera?

toksyczny partner
Toksyczną relację można odwrócić za pomocą terapii, miłości własnej czy wyznaczaniu granic. – fot. 123rf

Dla tych, którzy zastanawiają się, czy otacza ich toksyczność, warto przypomnieć, kim jest toksyczny partner i jak zareagować na sytuację. Sprawdź, czy twój związek nie ma takich cech.  

Zgodnie ze słownikiem Merriam-Webster, termin toksyczny definiuje się jako „zawierający lub będący trującym materiałem, zwłaszcza gdy może spowodować śmierć lub poważne osłabienie”.

Słowo to jest często używane do opisywania chemikaliów, ale jest również powszechnie używane do opisywania ludzi i relacji. Większość z nas była zaangażowana w toksyczny związek w takim czy innym czasie naszego życia. Wszyscy byliśmy w towarzystwie innych, którzy nie działali dla większego dobra nikogo poza sobą.  

Toksyczność przybiera różne formy: wyzwiska, przemoc fizyczna, kłamstwa, plotki i wszelkie wewnętrzne zamieszanie wynikające z bycia w niezdrowym związku. Niezależnie od tego, czy jest to relacja osobista z udziałem członka rodziny, kochanka lub przyjaciela, czy relacja zawodowa z udziałem współpracownika lub szefa, toksyczne relacje mogą zaszkodzić i pozostawić długotrwałe skutki dla osoby w nie zaangażowanej.  

Kim jest toksyczny partner? 

Relacje można przedstawić jako ulice dwukierunkowe, które polegają na pomaganiu sobie nawzajem podczas podróży bez oczekiwania na uzyskanie czegokolwiek w zamian. Wiele osób zakłada, że słowo „związek” odnosi się do romantycznego związku między dwojgiem ludzi. To założenie jest fałszywe, ponieważ relacje mogą istnieć między dowolnymi dwojgiem ludzi, a toksyczność może występować między rodzeństwem, współpracownikami, przyjaciółmi lub kochankami.  

Według badań psychologicznych, jako ludzie jesteśmy istotami społecznymi, które rozwijają się w towarzystwie. Wejście w toksyczny związek często skutkuje poważnym konfliktem wewnętrznym, który może potencjalnie prowadzić do gniewu, depresji lub lęku. Ważne jest, aby rozpoznać czerwone flagi związane z toksycznymi osobami i toksycznymi związkami, aby zapobiec niepotrzebnym zawirowaniom emocjonalnym i psychicznym.  

Jak taka osoba traktuje innych? Przyjrzyj się, jak dana osoba traktuje swoich najbliższych. Czy mówi źle o członkach rodziny lub przejawia oznaki agresji wobec rodziców, przyjaciół lub współpracowników? Czy osoba jest w ciągłym konflikcie z innymi ludźmi? Możesz mieć wrażenie, że ta osoba zawsze przychodzi do ciebie narzekając na innych. Czy ta osoba używa cię jako emocjonalnego worka treningowego, aby wyładować na tobie swoje frustracje i konflikty z innymi? Jeśli tak jest to poważny sygnał, którego nie można ignorować.  

Jak odejść od toksycznego partnera? 

Najlepszą decyzją może być odejście, jeśli dana osoba nie chce się zmienić. Jak ta osoba radzi sobie z konfliktami? Większość ludzi nie lubi zajmować się konfliktami. Jeśli dana osoba odmawia rozwiązania problemów lub odmawia komunikacji lub przeprosin za swoje działania, osoba ta może przedstawiać toksyczne zachowanie. Dodatkowo, jeśli zachowuje się złośliwie po konflikcie i rozpowszechnia plotki lub mówi źle o tobie, to jest to kolejny sygnał.  

Osoba, która naprawdę się o ciebie troszczy, będzie próbowała to naprawić, a nie zerwać związek. Możesz się wiele dowiedzieć o czyimś charakterze, obserwując, jak radzi sobie z konfliktami.

Jak czujesz się, gdy jesteście razem? Czy podczas spotkania ta osoba cały czas mówi o sobie? Czy werbalnie poniża innych lub plotkuje? Czy ta osoba sprawia, że czujesz się szczęśliwy, spędzając razem czas, czy też czujesz się obciążony? Czy ta osoba sprawia, że czujesz się ważny? Czy ta osoba robi wszystko, co w jej mocy, aby sprawić ci przykrość, czy też rani cię, gdy już jesteś w dołku? Czy ta osoba bagatelizuje sprawy, które są dla Ciebie ważne? Czy on lub ona ignoruje twoje prośby i potrzeby?  

Jeśli masz więcej stresujących i złych niż dobrych chwil, kiedy jesteś z kimś, może to być oznaką toksycznego związku. Rozpoznanie i przyznanie się do tego, że jesteś w toksycznym związku może być trudne, ponieważ wiele osób jest zaślepionych miłością i chwilowym szczęściem. Ponadto wielu ludzi czuje się samotnie bez tego przyjaciela, kochanka lub rodzeństwa. Mogą nawet intelektualnie rozpoznać toksyczną osobę lub sytuację, ale ich emocje mają większy wpływ na decyzje niż intelekt.  

Zerwanie tych więzów może być przerażające. Dobrą wiadomością jest to, że tę toksyczność można odwrócić za pomocą terapii, miłości własnej, wyznaczania granic, tworzenia pozytywnych relacji i grup samopomocy. Pamiętajmy, że możemy się udać po pomoc do specjalisty.

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Rozpoznajesz u siebie te objawy? To może być wyczerpanie psychiczne

wyczerpanie psychiczne
Wyczerpanie psychiczne jest zwykle wynikiem długotrwałego stresu. – fot. 123rf

Wyczerpanie psychiczne, często nazywane również wyczerpaniem nerwowym jest stanem, w który organizm pod wpływem długotrwałego stresu charakteryzuje się np. nadmiernym pobudzeniem nawet w prozaicznych sytuacjach. Często pojawia się nieustanne uczucie beznadziejności i brak siły już nawet po przebudzeniu. Kiedy fizycznie i psychicznie zaczynamy czuć się coraz gorzej, dokładniej powinniśmy przyjrzeć się naszemu zdrowiu.

Wyczerpanie psychiczne – czym jest?

Wyczerpanie psychiczne jest zwykle wynikiem długotrwałego stresu. Kiedy problemy nawarstwiają się i nerwy kumulują, wzrasta w organizmie poziom hormonów stresu, a w tym adrenaliny i kortyzolu.

Kiedy nieustannie mamy do czynienia z sytuacjami nerwowymi poziom kortyzolu stale pozostaje wysoki, co koniec końców zakłóca prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Pojawiają się problem ze snem, trawieniem, koncentracją czy pamięcią. Organizm pozostający w stałym stresie, szybciej wyczerpuje zapasy nagromadzonej energii, a konsekwencji staje się nieustannie zmęczony.

Zobacz też: Jak rozpoznać toksycznego partnera?

Objawy wyczerpania psychicznego

Do najczęstszych objawów wyczerpania psychicznego należą:

  • niska samoocena emocjonalna,
  • poczucie bezradności i beznadziejności,
  • przewlekłe zmęczenie, nieustanny stres i napięcie,
  • depresja,
  • myśli samobójcze,
  • problemy z pamięcią i koncentracją,
  • większa kłótliwość i wycofanie społeczne.

Ponadto wiele osób skarży się na problemy z oddychaniem, bóle głowy, czy nadciśnienie tętnicze. Mogą pojawić się także wahania hormonu nadnerczy we krwi – zbyt niski poziom prowadzi do osłabienia, braku energii i trudności z koncentracją. Z kolei zbyt wysoki – do pobudzenia, co przekłada się na problemy ze snem.

Zobacz też: Jak pomóc osobie z depresją? Na pewno nie tymi słowami!

Wyczerpanie psychiczne – jak sobie z nim radzić?

Wyczerpanie psychiczne często jest bagatelizowane, co jest złym sposobem postępowania. Każdy z nas powinien zadbać o swój dobrostan psychiczny i zaopiekować się sobą.

Nie ma jednego sposobu leczenia wyczerpania psychicznego, wszystko uzależnione jest od jego przyczyny.

W przypadku, gdy wyczerpanie nerwowe ma podłoże psychologiczne, warto poprawić swoją higienę snu, zacząć się zdrowo odżywiać, regularnie wykonywać ćwiczenia, więcej czasu poświęcić na relaks i znaleźć sposób, który pomoże poradzić sobie ze stresorami. Dobrym i zalecanym sposobem jest praktyka mindfulness, czyli technika trenowania uważności. By poradzić sobie z problemem warto wybrać się na konsultację do psychologa lub psychoterapeuty. Korzystanie z pomocy specjalistów nie jest powodem do wstydu. Leczenie jest po to, by pomóc.

W Śwince Peppie pojawiła się jednopłciowa para

Świnka Peppa
Pomysł wprowadzenia wątku LGBT był odpowiedzią na petycję, która trafiła do autorów bajki. – fot. 123rf

Widzowie jakże popularnej bajki „Świnka Peppa” poznali nowe postacie. W bajce dla dzieci pojawiły się dwie mamy jednej z koleżanek tytułowej bohaterki. Tym samym, po raz pierwszy od 18 lat emisji, pojawił się wątek LGTB. Choć wprowadzenie nowych postaci było naturalne i subtelne, niektórzy nie kryją swojego oburzenia.

W jednym z odcinków bajki „Świnka Peppa”, który we wrześniu miał premierę w Wielkiej Brytanii, pojawiła się nowa postać, polarna niedźwiedzica o imieniu Penny. Niedźwiedzica, podczas wspólnego rysowania obrazków z tytułową bohaterką przyznała, że ma dwie mamy. Wprowadzenie było bardzo naturalne i subtelne, jednak był to dość przełomowy moment.

Jestem Miś Polarny Penny. Mieszkam z moją mamusią i moją drugą mamusią. Jedna mamusia jest doktorem, a druga mamusia gotuje spaghetti. Kocham spaghetti – tak o swojej rodzinie mówi koleżanka Świnki Peppy.

Zobacz też: Bałwanek Olaf demoralizuje dzieci? Komisja Etyki Reklamy oburzona językiem bohatera

Skąd zrodził się pomysł?

Pomysł wprowadzenia wątku LGBT był odpowiedzią na petycję, która trafiła do autorów bajki. Petycję poparło 23 tys. osób, które tłumaczyły, że brak rodzin jednopłciowych może w niektórych dzieciach zrodzić niechęć do społeczności LGBT.

Jaka była reakcja Brytyjczyków?

W internecie pojawiło się mnóstwo komentarzy, a zdania jak można się domyślić, były bardzo podzielone. Niektóre osoby nie widzą w tym niczego złego, ani niestosownego. Inne są wręcz oburzone.

„Naprawdę miło zobaczyć dostosowaną do wieku reprezentację jednopłciowych par w 'Śwince Peppie’ w postaci Penny i jej dwóch mamuś” – piszą jedni.

„Cóż, córka kiedyś to oglądała, ale ja widziałam, jak ta bajka się zmieniła. Teraz cieszę się, że Świnka Peppa nie jest tym, co moja córka zwykle ogląda. Ma tylko 7 lat, więc cieszę się, że ogląda inne rzeczy.” – komentują drudzy.