Przejdź do treści

Peja: “Czy to jest naprawdę moje?!” – od tej strony jeszcze go nie znaliście!

Peja
Fot. Daniel Perz

We wrześniu premierę miała jego najnowsza płyta “G.O.A.T.” – płyta człowieka świadomego, doświadczonego, pogodzonego z różnego rodzaju mechanizmami rządzącymi światem. I chociaż jego teksty wciąż pełne są pazura, niezgody i siły, to wyraźnie przebija przez nie także ta bardziej pokorna wrażliwość artysty. W jednym z kawałków rapuje: “Dostałem więcej od losu, niż mogłem sobie wymarzyć” – jak to zatem z tym jest? O muzyce, pokorze i sukcesie – Peja.  

Katarzyna Miłkowska: Często mówisz w wywiadach, że bazą Twojego tworzenia jest pasja. To właśnie od niej wszystko się zaczęło? 

Peja: Na pewno, chociaż początki były też w dużej mierze jakimś naturalnym rozwojem potrzeb fanowskich. W pewnym momencie samo słuchanie po prostu przestało już wystarczać – chcieliśmy być tego częścią, chcieliśmy być twórcami. Zaadaptowaliśmy więc na nasz grunt nowy styl muzyczny, nowy gatunek w ramach kultury hip-hop i spokojnie możemy powiedzieć, że dzięki temu funkcjonuje on na polskiej scenie muzycznej już prawie trzydzieści lat.

Inspiracji do dalszego tworzenia wystarczy na kolejne trzydzieści?

Bez wątpienia! Jeśli chodzi o pomysły, to jest to studnia bez dna. Hip-hop to w końcu nie tylko płyty rapowe, ale też wszystkie inne gatunku muzyki – R&B, funk, soul, trochę popu, nawet disco. Wszystko to jest fuzją styli, dlatego też często słuchając np. amerykańskiego rapu z lat 80-tych czy 90-tych, masz wrażenie, że słyszysz Jamesa Browna, Kool & The Gang czy The Temptations. Wszystko dlatego, że często producenci zapożyczali sample znanych już artystów i adaptowali je na własny użytek. 

Bardzo wiele takich przykładów mamy też w polskim hip-hopie – Wzgórze Ya-Pa i TDF „Mam tak samo jak Ty” Niemena czy Rychu Peja i Stan Borys „Chmurami Zatańczy Sen”. Niestety polska muzyka jest bardzo trudna do samplowania, ponieważ nigdy nie wiadomo kto jest właścicielem, autorem tekstu, producentem, kto chce wyrazić zgodę, a kto nie itd.

Producenci ciągle mają problemy – nie wszyscy zaczęli jeszcze kumać cały ten rap i produkcję hip-hopową. A szkoda, bo polska muzyka rozrywkowa tylko by na tym zyskała. 

Takie połączenie to przeważnie hity. 

Dokładnie, chociaż trzeba przyznać, że samplowanie wiąże się z ogromnymi kosztami, a rynek tak bardzo w ostatnich latach ewoluował, że producenci coraz częściej decydują się na swoje własne autorskie aranżacje. Pod tym względem Polska ma naprawdę super producentów, którzy nierzadko wygrywają konkursy inicjowane przez uznanych artystów w Stanach. Mamy również wielu światowych didżejów, co sprawia, że od strony produkcyjnej jesteśmy bardzo solidnym fundamentem tej kultury – ależ dałem Ci wykład! „Evolution of hip-hop” (śmiech)!

To jest niezwykle ciekawe! Co więcej, to tylko podkreśla, jakie masz w tym zakresie doświadczenie i chyba nikt rzeczywiście nie ma prawa dziwić się temu, że przez tyle lat wciąż stoi za Tobą rzesza wiernych fanów, a każda płyta to kolejny sukces. Czy gdybyś te dwadzieścia kilka lat temu wyobraził sobie moment, który jest dzisiaj, zobaczyłbyś właśnie to?

Do każdej płyty podchodzę z niezmienionym zapałem i traktują ją tak, jakby była moją pierwszą. Za każdym razem staram się dać z siebie jeszcze więcej i to się podobno udaje – oczywiście nie wszyscy to potwierdzają i doceniają, ale moi fani są właśnie takiego zdania. 

A czy wyobrażałem sobie to, w jakim będę – w jakim dziś jestem – miejscu? Nie, nawet teraz nie jestem tego w stanie pojąć. Patrzę czasami, jak ogrodnik kosi mi trawnik, przychodzi niania i zabiera mojego syna na spacer, ja w tym czasie piszę rymy, piję z żoną kawę…

Słyszę w tym jakiś rodzaj zdziwienia – jakbyś sam siebie pytał: „Jak to się stało”?

No tak, czasami wychodzę w nocy do ogrodu i zastanawiam się, czy to jest naprawdę moje?! Przecież ja nawet nie wiem czy zasłużyłem…

Masz taką myśl?

Wyrzutów sumienia nie mam, ale czasami rzeczywiście nachodzą mnie różne wątpliwości… Stąd też cieszy mnie to, że nadal nie oderwałem się od rzeczywistości. Jestem blisko ludzi – nawet kiedy raz w tygodniu przyjdzie do nas pani, która sprząta, to biorę miotłę i robię to razem z nią!

Mówisz o pokorze?

Podobno też lubię sprzątać (śmiech). Zupełnie nie mam problemu z dbaniem o takie przyziemne, codzienne sprawy. Powiem Ci, że pochodzę z dużej biedy, w której nie miałem zbyt wiele, ale porządek był zawsze – dbałem o to, co było i tak już zostało. Taki jest „efekt uboczny” mojego startu w życie.

Podam Ci kolejny przykład, żona mówi mi, żebym wyrzucił stare ciuchy z siłowni, bo wyglądam w nich jak menel, a ja nie potrafię! Mam mnóstwo kolekcji odzieżowych, których w ogóle nie noszę, bo ciągle nie potrafię sobie czegoś dać – bo się zniszczy, bo będę czekał na lepszą okazję… 

A czy to nie jest tak, że ta „lepsza okazja” jest właśnie tu i teraz?

Nie wiem, nie potrafię tego wytłumaczyć. Jestem po prostu bardzo oszczędny, ale też niezwykle dbam o to, co mam. 

Rozumiem, że nie mówisz tu tylko o rzeczach materialnych – biorąc pod uwagę chociażby początek naszej rozmowy, muzyka jest niezwykle zadbanym przez Ciebie kawałkiem. Dałoby się ją czymś zastąpić?

Jeżeli okazałoby się, że nie mogę tego robić – ogłuchłbym, czy straciłbym głos – musiałbym przerobić żal po stracie. Podobnie jak z alkoholem, z rodzicami i wieloma innymi rzeczami, które w życiu straciłem.

Na ten moment sobie tego nie wyobrażam. Nie wiem… może przypłaciłbym to ciężką depresją, może zacząłbym pić? Nie chcę jednak nawet o tym myśleć, bo wiele obaw i lęków budzi się de facto właśnie z wyobrażeń. Zresztą mówiłem Ci, że w wyobrażenia jestem słaby. Tak – tu i teraz jest zdecydowanie lepsze.

Peja

Fot. DagSoon

Zobacz też: Sport od najmłodszych lat – Diablo Włodarczyk: „Powinniśmy dziecko wspierać, popychać do przodu i służyć mu pomocą”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW (dziennikarstwo). Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS, jest też byłą słuchaczką studiów podyplomowych Gender Studies na UW. Współautorka książki "Kobiety bez diety".

Jak rozpoznać toksycznego partnera?

toksyczny partner
Toksyczną relację można odwrócić za pomocą terapii, miłości własnej czy wyznaczaniu granic. – fot. 123rf

Dla tych, którzy zastanawiają się, czy otacza ich toksyczność, warto przypomnieć, kim jest toksyczny partner i jak zareagować na sytuację. Sprawdź, czy twój związek nie ma takich cech.  

Zgodnie ze słownikiem Merriam-Webster, termin toksyczny definiuje się jako „zawierający lub będący trującym materiałem, zwłaszcza gdy może spowodować śmierć lub poważne osłabienie”.

Słowo to jest często używane do opisywania chemikaliów, ale jest również powszechnie używane do opisywania ludzi i relacji. Większość z nas była zaangażowana w toksyczny związek w takim czy innym czasie naszego życia. Wszyscy byliśmy w towarzystwie innych, którzy nie działali dla większego dobra nikogo poza sobą.  

Toksyczność przybiera różne formy: wyzwiska, przemoc fizyczna, kłamstwa, plotki i wszelkie wewnętrzne zamieszanie wynikające z bycia w niezdrowym związku. Niezależnie od tego, czy jest to relacja osobista z udziałem członka rodziny, kochanka lub przyjaciela, czy relacja zawodowa z udziałem współpracownika lub szefa, toksyczne relacje mogą zaszkodzić i pozostawić długotrwałe skutki dla osoby w nie zaangażowanej.  

Kim jest toksyczny partner? 

Relacje można przedstawić jako ulice dwukierunkowe, które polegają na pomaganiu sobie nawzajem podczas podróży bez oczekiwania na uzyskanie czegokolwiek w zamian. Wiele osób zakłada, że słowo „związek” odnosi się do romantycznego związku między dwojgiem ludzi. To założenie jest fałszywe, ponieważ relacje mogą istnieć między dowolnymi dwojgiem ludzi, a toksyczność może występować między rodzeństwem, współpracownikami, przyjaciółmi lub kochankami.  

Według badań psychologicznych, jako ludzie jesteśmy istotami społecznymi, które rozwijają się w towarzystwie. Wejście w toksyczny związek często skutkuje poważnym konfliktem wewnętrznym, który może potencjalnie prowadzić do gniewu, depresji lub lęku. Ważne jest, aby rozpoznać czerwone flagi związane z toksycznymi osobami i toksycznymi związkami, aby zapobiec niepotrzebnym zawirowaniom emocjonalnym i psychicznym.  

Jak taka osoba traktuje innych? Przyjrzyj się, jak dana osoba traktuje swoich najbliższych. Czy mówi źle o członkach rodziny lub przejawia oznaki agresji wobec rodziców, przyjaciół lub współpracowników? Czy osoba jest w ciągłym konflikcie z innymi ludźmi? Możesz mieć wrażenie, że ta osoba zawsze przychodzi do ciebie narzekając na innych. Czy ta osoba używa cię jako emocjonalnego worka treningowego, aby wyładować na tobie swoje frustracje i konflikty z innymi? Jeśli tak jest to poważny sygnał, którego nie można ignorować.  

Jak odejść od toksycznego partnera? 

Najlepszą decyzją może być odejście, jeśli dana osoba nie chce się zmienić. Jak ta osoba radzi sobie z konfliktami? Większość ludzi nie lubi zajmować się konfliktami. Jeśli dana osoba odmawia rozwiązania problemów lub odmawia komunikacji lub przeprosin za swoje działania, osoba ta może przedstawiać toksyczne zachowanie. Dodatkowo, jeśli zachowuje się złośliwie po konflikcie i rozpowszechnia plotki lub mówi źle o tobie, to jest to kolejny sygnał.  

Osoba, która naprawdę się o ciebie troszczy, będzie próbowała to naprawić, a nie zerwać związek. Możesz się wiele dowiedzieć o czyimś charakterze, obserwując, jak radzi sobie z konfliktami.

Jak czujesz się, gdy jesteście razem? Czy podczas spotkania ta osoba cały czas mówi o sobie? Czy werbalnie poniża innych lub plotkuje? Czy ta osoba sprawia, że czujesz się szczęśliwy, spędzając razem czas, czy też czujesz się obciążony? Czy ta osoba sprawia, że czujesz się ważny? Czy ta osoba robi wszystko, co w jej mocy, aby sprawić ci przykrość, czy też rani cię, gdy już jesteś w dołku? Czy ta osoba bagatelizuje sprawy, które są dla Ciebie ważne? Czy on lub ona ignoruje twoje prośby i potrzeby?  

Jeśli masz więcej stresujących i złych niż dobrych chwil, kiedy jesteś z kimś, może to być oznaką toksycznego związku. Rozpoznanie i przyznanie się do tego, że jesteś w toksycznym związku może być trudne, ponieważ wiele osób jest zaślepionych miłością i chwilowym szczęściem. Ponadto wielu ludzi czuje się samotnie bez tego przyjaciela, kochanka lub rodzeństwa. Mogą nawet intelektualnie rozpoznać toksyczną osobę lub sytuację, ale ich emocje mają większy wpływ na decyzje niż intelekt.  

Zerwanie tych więzów może być przerażające. Dobrą wiadomością jest to, że tę toksyczność można odwrócić za pomocą terapii, miłości własnej, wyznaczania granic, tworzenia pozytywnych relacji i grup samopomocy. Pamiętajmy, że możemy się udać po pomoc do specjalisty.

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Rozpoznajesz u siebie te objawy? To może być wyczerpanie psychiczne

wyczerpanie psychiczne
Wyczerpanie psychiczne jest zwykle wynikiem długotrwałego stresu. – fot. 123rf

Wyczerpanie psychiczne, często nazywane również wyczerpaniem nerwowym jest stanem, w który organizm pod wpływem długotrwałego stresu charakteryzuje się np. nadmiernym pobudzeniem nawet w prozaicznych sytuacjach. Często pojawia się nieustanne uczucie beznadziejności i brak siły już nawet po przebudzeniu. Kiedy fizycznie i psychicznie zaczynamy czuć się coraz gorzej, dokładniej powinniśmy przyjrzeć się naszemu zdrowiu.

Wyczerpanie psychiczne – czym jest?

Wyczerpanie psychiczne jest zwykle wynikiem długotrwałego stresu. Kiedy problemy nawarstwiają się i nerwy kumulują, wzrasta w organizmie poziom hormonów stresu, a w tym adrenaliny i kortyzolu.

Kiedy nieustannie mamy do czynienia z sytuacjami nerwowymi poziom kortyzolu stale pozostaje wysoki, co koniec końców zakłóca prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Pojawiają się problem ze snem, trawieniem, koncentracją czy pamięcią. Organizm pozostający w stałym stresie, szybciej wyczerpuje zapasy nagromadzonej energii, a konsekwencji staje się nieustannie zmęczony.

Zobacz też: Jak rozpoznać toksycznego partnera?

Objawy wyczerpania psychicznego

Do najczęstszych objawów wyczerpania psychicznego należą:

  • niska samoocena emocjonalna,
  • poczucie bezradności i beznadziejności,
  • przewlekłe zmęczenie, nieustanny stres i napięcie,
  • depresja,
  • myśli samobójcze,
  • problemy z pamięcią i koncentracją,
  • większa kłótliwość i wycofanie społeczne.

Ponadto wiele osób skarży się na problemy z oddychaniem, bóle głowy, czy nadciśnienie tętnicze. Mogą pojawić się także wahania hormonu nadnerczy we krwi – zbyt niski poziom prowadzi do osłabienia, braku energii i trudności z koncentracją. Z kolei zbyt wysoki – do pobudzenia, co przekłada się na problemy ze snem.

Zobacz też: Jak pomóc osobie z depresją? Na pewno nie tymi słowami!

Wyczerpanie psychiczne – jak sobie z nim radzić?

Wyczerpanie psychiczne często jest bagatelizowane, co jest złym sposobem postępowania. Każdy z nas powinien zadbać o swój dobrostan psychiczny i zaopiekować się sobą.

Nie ma jednego sposobu leczenia wyczerpania psychicznego, wszystko uzależnione jest od jego przyczyny.

W przypadku, gdy wyczerpanie nerwowe ma podłoże psychologiczne, warto poprawić swoją higienę snu, zacząć się zdrowo odżywiać, regularnie wykonywać ćwiczenia, więcej czasu poświęcić na relaks i znaleźć sposób, który pomoże poradzić sobie ze stresorami. Dobrym i zalecanym sposobem jest praktyka mindfulness, czyli technika trenowania uważności. By poradzić sobie z problemem warto wybrać się na konsultację do psychologa lub psychoterapeuty. Korzystanie z pomocy specjalistów nie jest powodem do wstydu. Leczenie jest po to, by pomóc.

W Śwince Peppie pojawiła się jednopłciowa para

Świnka Peppa
Pomysł wprowadzenia wątku LGBT był odpowiedzią na petycję, która trafiła do autorów bajki. – fot. 123rf

Widzowie jakże popularnej bajki „Świnka Peppa” poznali nowe postacie. W bajce dla dzieci pojawiły się dwie mamy jednej z koleżanek tytułowej bohaterki. Tym samym, po raz pierwszy od 18 lat emisji, pojawił się wątek LGTB. Choć wprowadzenie nowych postaci było naturalne i subtelne, niektórzy nie kryją swojego oburzenia.

W jednym z odcinków bajki „Świnka Peppa”, który we wrześniu miał premierę w Wielkiej Brytanii, pojawiła się nowa postać, polarna niedźwiedzica o imieniu Penny. Niedźwiedzica, podczas wspólnego rysowania obrazków z tytułową bohaterką przyznała, że ma dwie mamy. Wprowadzenie było bardzo naturalne i subtelne, jednak był to dość przełomowy moment.

Jestem Miś Polarny Penny. Mieszkam z moją mamusią i moją drugą mamusią. Jedna mamusia jest doktorem, a druga mamusia gotuje spaghetti. Kocham spaghetti – tak o swojej rodzinie mówi koleżanka Świnki Peppy.

Zobacz też: Bałwanek Olaf demoralizuje dzieci? Komisja Etyki Reklamy oburzona językiem bohatera

Skąd zrodził się pomysł?

Pomysł wprowadzenia wątku LGBT był odpowiedzią na petycję, która trafiła do autorów bajki. Petycję poparło 23 tys. osób, które tłumaczyły, że brak rodzin jednopłciowych może w niektórych dzieciach zrodzić niechęć do społeczności LGBT.

Jaka była reakcja Brytyjczyków?

W internecie pojawiło się mnóstwo komentarzy, a zdania jak można się domyślić, były bardzo podzielone. Niektóre osoby nie widzą w tym niczego złego, ani niestosownego. Inne są wręcz oburzone.

„Naprawdę miło zobaczyć dostosowaną do wieku reprezentację jednopłciowych par w 'Śwince Peppie’ w postaci Penny i jej dwóch mamuś” – piszą jedni.

„Cóż, córka kiedyś to oglądała, ale ja widziałam, jak ta bajka się zmieniła. Teraz cieszę się, że Świnka Peppa nie jest tym, co moja córka zwykle ogląda. Ma tylko 7 lat, więc cieszę się, że ogląda inne rzeczy.” – komentują drudzy.

Meningokoki typu B – czy warto szczepić dzieci?

meningokoki typu B
Choroba meningokokowa może prowadzić do infekcji krwi lub zapalenia opon mózgowych. Może zagrażać życiu, jeśli nie zostanie szybko wyleczona. – fot. 123rf

Szczepionka meningokokowa B (MenB) chroni przed piątym typem bakterii meningokokowej (zwanym typem B). Jest to nowość i na razie nie jest jeszcze zalecana jako rutynowe szczepienie zdrowych osób. Jednak niektóre maluchy i nastolatki, u których występuje zwiększone ryzyko wystąpienia choroby meningokokowej, mogą zachorować po 10 roku życia. Kiedy więc warto zaszczepić dzieci? 

Choroba meningokokowa jest wywoływana przez pewien rodzaj bakterii. Może prowadzić do infekcji krwi lub zapalenia opon mózgowych albo obu. Może także zagrażać życiu, jeśli nie zostanie szybko wyleczona.

Szczepionka MenACWY bardzo skutecznie chroni przed czterema szczepami bakterii, podczas gdy szczepionka MenB chroni przed piątym szczepem.

Zobacz też: Szczepienia przed podróżą: które obowiązkowe, które dodatkowe? Wyjaśnia lekarz medycyny podróży

Objawy zakażenia chorobą meningokokową

Objawy meningokokowego zapalenia opon mózgowych obejmują nagły początek gorączki, ból głowy i sztywność karku. Bakterie mogą dostać się do krwiobiegu i namnażać, uszkadzając ściany naczyń krwionośnych i powodując krwawienie do skóry i narządów. Objawy mogą obejmować: gorączkę lub zimne dreszcze, zmęczenie, wymioty lub biegunkę. Dodatkowe objawy to: zimne dłonie i stopy, silne bóle mięśni, stawów, klatki piersiowej lub brzucha.  

Choroba meningokokowa może być leczona antybiotykami. Ważne jest, aby leczenie rozpocząć tak szybko, jak to możliwe. Jednak około 1 do 2 na 10 osób z chorobą meningokokową umrze z powodu infekcji, nawet przy szybkim i odpowiednim leczeniu. 

Zobacz też: Fakty i mity na temat szczepień przeciw grypie

Meningokoki typu B – kiedy warto szczepić?

Dzieci w wieku 10 lat i starsze z czynnikami ryzyka również powinny otrzymać szczepionkę MenB. W zależności od marki będą potrzebować 2 lub 3 dawki. Mogą potrzebować więcej dawek przypominających, jeśli czynnik ryzyka pozostanie.

Jakie są czynniki ryzyka? Przede wszystkim to dzieci, które:

  • będą mieszkać lub podróżować do krajów, w których choroba jest powszechna,
  • są obecne podczas wybuchu epidemii,
  • mają zaburzenia immunologiczne.

Jeśli zaburzenia odporności są przewlekłe, te dzieci również potrzebują dawki przypominającej kilka lat później, w zależności od ich wieku przy pierwszej dawce. W przypadku dzieci bez czynników ryzyka decyzję o przyjęciu szczepionki MenB powinni podjąć wspólnie nastolatki, ich rodzice i lekarz.  

Inne osoby, mogą również zachorować między 16 a 23 rokiem życia (najczęściej między 16 a 18 rokiem życia, ponieważ wtedy ryzyko zarażenia jest najwyższe). Należy więc szczepić się odpowiednio wcześniej. Dzieci te zwykle potrzebują 2 dawek. Szczepionki MenACWY i MenB można podawać w tym samym czasie, ale w innym miejscu ciała.  

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.