Przejdź do treści

Powiedz STOP kobietobójstwu! Mocna kampania społeczna Centrum Praw Kobiet

Stop kobietobójstwu
Fot. – materiały Centrum Praw Kobiet

Co 40 sekund jedna kobieta doświadcza przemocy; co szósta kobieta potrzebowała hospitalizacji z powodu przemocy; rocznie 400-500 kobiet ginie w Polsce w wyniku przemocy domowej – przerażające dane? A to tylko niektóre ze statystyk. Centrum Praw Kobiet mówi „Stop kobietobójstwu!”. Dołącz się do akcji.

Historie kobiet

Joanna K. lat 40, zadźgana nożem przez męża.

Justyna M. lat 29, uduszona przez męża.

Wioletta S. lat 43, mąż oblał ją benzyną i podpalił.

Te i inne wstrząsające historie zamordowanych kobiet znajdziesz na stronie akcji Stop kobietobójstwu.

To tylko promil przypadków, które miały miejsce w Polsce w zeszłym roku. Zgodnie z szacunkowymi badaniami Centrum Praw Kobiet, wskutek przemocy domowej w Polsce ginie nawet 400-500 kobiet rocznie. Są zabijane, tracą życie w wyniku pobicia, popełniają samobójstwa. Giną nie tylko partnerki sprawców, ale również dzieci i bliscy zamordowanych kobiet. Dokładna skala zjawiska nie jest znana, ponieważ brakuje rzetelnych badań na ten temat.

Zobacz też: Przemoc nasza domowa – jak ją rozpoznać?

Stop kobietobójstwu

Celem inicjatywy prowadzonej przez Centrum Praw Kobiet jest zwrócenie uwagi polskich władz na problem przemocy wobec kobiet oraz nagłośnienie tematu kobietobójstwa. Jak wiadomo, przemoc wobec kobiet stała się w czasie pandemii jeszcze większym problemem niż dotychczas, ponieważ zarówno ofiary, jak i sprawcy przemocy domowej są zmuszeni do zostawania ze sobą w domu przez większą ilość czasu. Wzrosła również liczba maltretowanych dzieci – pisaliśmy o tym TUTAJ.

Kampania skupia uwagę na odpowiedzialności państwa, które nie tworzy rozwiązań prawnych i instytucjonalnych skutecznie chroniących kobiety.

W ramach akcji Centrum przygotowało petycję do polskich władz oraz specjalną zbiórkę na uruchomienie nowego projektu Obserwatorium ds. Kobietobójstwa. Ma ono pomóc w diagnozie skali zjawiska w kraju oraz zapewnić wsparcie rodzinom zamordowanych kobiet w dochodzeniu sprawiedliwości.

Wśród postulowanych rozwiązań jest m.in. sfinansowanie ze środków publicznych powołania wspomnianeno Obserwatorium ds. Kobietobójstwa i opracowanie krajowego programu przeciwdziałania przemocy wobec kobiet oraz jej najbardziej drastycznym formom jak kobietobójstwo.

Mocny spot

Jednym z elementów kampanii jest drastyczny spot wyreżyserowany przez Monikę Strzępkę. W niespełna czterominutowym filmie udział wzięli m.in. Wiktoria Gorodeckaja, Andrzej Chyra, Krzysztof Dracz, Paweł Tomaszewski czy Marcin Czarnik. Za muzykę odpowiada kompozytor Andrzej Smolik.

Spot pokazuje jak przez niewydolny system prawny w Polsce, a kobiety chcące zgłosić przemoc, same czują się winne. Bywają napiętnowane nie tylko przez środowisko – rodzinę, znajomych, duchownych, ale także przez prawo, które nie zawsze staje po ich stronie.

UWAGA

Materiał zawiera drastyczne sceny przemocy domowej, której doświadczają kobiety.


Źródło: Centrum Praw Kobiet

Zobacz też: Weronika Rosati założyła fundację „Siła kobiety”. Będzie wspierać ofiary przemocy

Alina Windyga-Łapińska

Dziennikarka portalu Współczesna Rodzina. Absolwentka resocjalizacji na Uniwersytecie Warszawskim. Kilka lat przepracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, podczas urlopu macierzyńskiego rozpoczęła przygodę z dziennikarstwem i social mediami.

Dlaczego po okresie lenistwa ćwiczenia są tak bolesne i nieprzyjemne?

ćwiczenia ćwiczenia ruch aktywność fizyczna zdrowie sport badania
Fot Andriy Bezuglov/ 123RF

Nowe badania sugerują, że wykonywanie mniejszej ilości ćwiczeń lub ich zaprzestanie może dezaktywować ważne białko w organizmie. W ten sposób zamyka się błędne koło, powodując dalszą bezczynność i utrudniając aktywność.

Naukowcy z Uniwersytetu w Leeds w Wielkiej Brytanii odkryli, że dezaktywacja białka Piezo1, czujnika przepływu krwi, zmniejsza gęstość naczyń włosowatych przenoszących krew do mięśni. Ma to wpływ na aktywność organizmu i jego zdolności. 

Ograniczony przepływ krwi bez białka Piezo1

Zespół odkrył, że ten ograniczony przepływ krwi oznacza, że ​​aktywność staje się trudniejsza i może prowadzić do zmniejszenia ilości ćwiczeń. Czy poznaliśmy odpowiedź na odwieczne pytanie: dlaczego ćwiczenia stają się trudniejsze, im mniej robisz? Artykuł z tymi wnioskami został opublikowany w Journal of Clinical Investigation.

Eksperymenty przeprowadzono na myszach, ale białko Piezo1 występuje też u ludzi, co sugeruje, że mogą wystąpić podobne wyniki.

Ćwiczenia chronią przed chorobami sercowo-naczyniowymi, cukrzycą, depresją i rakiem. Niestety, wiele osób nie ćwiczy wystarczająco dużo z powodów takich jak urazy i siedzący tryb życia. To sprawia, że ​​ludzie są bardziej narażeni na choroby. Im mniej się ćwiczy, tym mniej się jest sprawnym, co często prowadzi do spirali pogorszenia zdrowia.

-mówi  Fiona Bartoli, badaczka w Szkole Medycznej Uniwersytetu w Leeds.

Zobacz też: Tradycyjne sztuki walki mogą poprawić samokontrolę dzieci w wieku szkolnym

Aktywność to podstawa zdrowia

Podczas eksperymentu naukowcy porównali dwie grupy myszy — grupę kontrolną i grupę, której poziom Piezo1 był zaburzony przez 10 tygodni. Zaobserwowano aktywność podczas chodzenia, wspinania się i biegania, przy czym myszy bez Piezo1 wykazały uderzające zmniejszenie poziomu aktywności. Sugeruje to ważną rolę Piezo1 w utrzymaniu normalnej aktywności fizycznej.

Należy pamiętać, że nawet wyprostowana pozycja, w jakiej się poruszamy, jest wynikiem bardzo szybkich zmian ewolucyjnych. Jak podaje w swej książce „Homo sapiens – od zwierząt do bogów Yuval Noah Harari, wyprostowana pozycja pozwoliła nam utrzymać rosnący mózg oraz lepiej dostrzegać zagrożenia istniejące np. na sawannie. Niestety, dynamiczny rozwój gatunku niesie za sobą również i problemy – zbyt ciężka głowa i wyprostowana postawa powodują m.in. sztywnienie karku oraz problemy z odcinkiem lędźwiowym. Ćwiczenia powinny więc rozgraniczać się na te poprawiające  wydolność oraz układ sercowo naczyniowy (cardio) oraz siłowe w celu wzmacniania partii mięśni. Ruch i sport to zdrowie!

Źródło: Science Daily

Autor: pc

Zobacz też: Jak dieta, suplementy i zmiana stylu życia mogą pomóc w walce z COVID

Redakcja

Portal o rodzinie.

Jak rozmawiać z dziećmi o seksie?

jak rozmawiać z dziećmi o seksie dziecko seks rozmowa psychologia Jak rozmawiać z dzieckiem o seksie
Strachy i lęki wynikają z niewiedzy. – Fot. Pixabay

Rozmowa z dziećmi o seksie na poziomie odpowiednim do ich wieku to istotny element bezpieczeństwa w okresie dorastania. Dzieci, które rozmawiały o seksie z rodzicami, częściej zgłaszają im wszelkie niechciane doświadczenia seksualne.

Rozmowa o seksie, zwłaszcza z rodzicami, zawsze jest niekomfortowa. Chociaż istnieje obawa, że ​​uczenie dzieci o seksie sprawi, że wcześniej zaangażują się w związki intymne – jest odwrotnie. Badania sugerują, że dzieci, które rozmawiają o seksualności z rodzicami, częściej opóźniają wiek pierwszego doświadczenia seksualnego. Co więcej, dyskusja na temat zdrowej seksualności prowadzi do zwiększenia pewności siebie i poczucia własnej wartości, które są czynnikami chroniącymi jednostki przed wykorzystywaniem seksualnym.

Zobacz też: Tradycyjne sztuki walki mogą poprawić samokontrolę dzieci w wieku szkolnym

Porozmawiaj z dzieckiem o seksie

Badania na temat uwodzenia seksualnego sugerują, że sprawcy wybierają ofiary, które są bardziej podatne na zagrożenia. Jedną z cech sugerujących taką podatność jest niska samoocena. Rozmowa o seksie nie powinna być jednorazowa, lecz przeprowadzana co jakiś czas. Znaczenie ma również sposób przekazywania informacji. Na przykład, gdy dzieci są jeszcze małe, używaj już prawidłowych nazw anatomicznych dla ich części ciała. Jedno z badań wykazało, że dzieci, które znały prawidłowe nazwy anatomiczne swoich części ciała, były mniej narażone na atak sprawców. Dzieci te rozmawiały z rodzicami o tych kwestiach i byłyby bardziej skłonne do ujawnienia przemocy seksualnej. Kiedy dzieci są w wieku przedszkolnym, rozmowa powinna obejmować omówienie intymnych części i tego, że nikt nie powinien ich dotykać.

Wiedza to podstawa poczucia własnej wartości

Dzieci powinny zdawać sobie sprawę z tego, jak zmieni się ich ciało, zanim osiągną okres dojrzewania. Gdy zaczynają dorastać, warto mówić o tym, jak powstają dzieci. Wiek około dwunastu lat to również dobry czas na dyskusję na temat bezpieczeństwa w Internecie. Kiedy dzieci wkraczają do liceum, warto rozmawiać z nimi o imprezach, niebezpieczeństwach związanych z alkoholem i innymi używkami.

W tak przeprowadzonym przygotowaniu będzie znacznie bardziej prawdopodobne, że dzieci przyjdą do rodziców, gdy mają pytania lub znajdują się w trudnej sytuacji.

Autor: pc

Źródło: Psychology Today

Zobacz też: Czy powinniśmy rozmawiać z dziećmi o zastraszaniu?

Redakcja

Portal o rodzinie.