Przejdź do treści

Seks dawnych Słowian. Byli bardziej bezpruderyjni od nas?

seks słowian

O miłości kwitnącej w Noc Kupały słyszeli niemal wszyscy. Czy jednak dawni, pogańscy Słowianie byli wyzwoleni seksualnie? Źródła z tego okresu są nader skromne, lecz na podstawie badań antropologicznych można wysnuć kilka wniosków.  

Właściwie mamy do czynienia z jednym, chociaż bardzo długim, zdaniem w pisanych źródłach historycznych. To relacja andaluzyjskiego Żyda Ibrahima Ibn Jakuba. W roku 965 wizytował on Czechy oraz Niemcy, gdzie zasięgnął wiedzy na temat państwa Polan. W swym opisie przede wszystkim skupia się na kwestiach politycznych i militarnych, ale też poświęcił uwagę seksualności Słowian, w tym wypadku z Wielkopolski.  

Panny zaspakajające żądze? 

„Panna, kiedy pokocha jakiegoś mężczyznę, udaje się do niego i zaspokaja swą żądzę. A kiedy małżonek poślubi dziewczynę i znajdzie ją dziewicą, mówi do niej: gdyby było w tobie coś dobrego, to pożądaliby cię mężczyźni i z pewnością wybrałabyś sobie kogoś, kto by wziął twoje dziewictwo. Potem ją odsyła i uwalnia się od niej.”

Ten fragment relacji budzi do dziś gorące spory historyków i antropologów. Wielu twierdzi, że jest to błąd kopisty, który przeinaczył pierwotny sens tekstu. Swobodę jednak zdaje się potwierdzać późniejsze dzieło z XII wieku, gdzie zapisano perypetie diakona Wita z diecezji Krakowskiej: „Jego pierwszy związek nie był małżeństwem, bo partnerka z własnej inicjatywy, bez formalnych zmówin i zdawin, zamieszkała z Witem wbrew jego woli i współżyła z nim przez sześć lat, do swojej śmierci. Diakon nie usunął jej tylko z obawy przed jej możnymi krewnymi.” Ta relacja zdaje się potwierdzać wersję żydowskiego kupca.  

Kult płodności 

Światło na życie seksualne naszych przodków rzuca też mitologia dawnych Słowian. W dużej mierze znamy ją ze źródeł pośrednich, które przetrwały w kulturze ludowej. Wiemy, że bardzo ważnym aspektem kultury były kult życia i płodności. Natura była według wierzeń kobietą, która przynosi owoce, tak jak kobieta rodzi dziecko. W rodzimym panteonie dominującą rolę zajmowały bóstwa związane z płodnością i cyklicznością. Męskiemu seksualizmowi miał odpowiadać natomiast siew. Nie była to jednak zinstytucjonalizowana i skodyfikowana religia we współczesnym znaczeniu.  

Antropolodzy przekonują, iż wiara wówczas miała charakter magiczny i przenikała wszystkie strefy życia, m.in. właśnie kultem płodności. Nie była jednak ona zinstytucjonalizowana i jednolita jak współczesne wielkie, monoteistyczne religie. Jednym z wspólnych punktów dla wszystkich plemion zamieszkujących państwo Polan mogła być Noc Kupały. Była to uroczystość związana z przesileniem letnim. Młode dziewczęta i młodzi chłopcy poszukiwali na mokradłach kwiatu paproci, wróżącego pomyślny los. Wiązało się to często z igraszkami seksualnymi. Bez wątpienia można więc stwierdzić, że nasi przodkowie przecierali oczy ze zdumienia widząc katolickie próby purytańskości. 

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Szwedzcy naukowcy: składowany plastik zatruwa ziemię  

plastik ocean
fot. Wikimedia Commons

Wietrzejący, zaśmiecający planetę plastik może stwarzać nieprzewidywane dotąd zagrożenia. Aby zmniejszyć ilość niebezpiecznych śmieci potrzebne są jednak obszerne zmiany związane ze stylem życia i kulturą – twierdzą eksperci. 

Specjaliści z Uniwersytetu Sztokholmskiego oraz kilku innych ośrodków naukowych przestrzegli właśnie na łamach prestiżowego „Science”, że jako ludzkość zbliżamy się do punktu bez odwrotu, jeśli chodzi o zanieczyszczenie Ziemi plastikiem. Już chyba większość ludzi zdążyła się oswoić z informacjami o tym, że plastik znajdowany jest praktycznie wszędzie – nawet na pustyniach, szczytach gór, w arktycznym śniegu, czy oceanicznych głębinach. Bo plastikowe zanieczyszczenia to nie tylko wyspy śmieci na oceanie, plastikowe torby, czy pojemniki. 

Wietrzejący plastik problemem

Tworzywa sztuczne ulegają wietrzeniu. To prawda, że pomaga ono w długim czasie usuwać śmieci ze środowiska, ale stwarza także kolejne niebezpieczeństwa.  

Wietrzenie plastiku następuje z powodu wielu różnych procesów i przeszliśmy długą drogę, aby je zrozumieć. Jednak wietrzenie nieustannie zmienia właściwości plastikowych zanieczyszczeń, co rodzi kolejne pytania. Degradacja plastiku jest bardzo powolna i nie jest skuteczna w zatrzymaniu jego akumulacji w środowisku, więc ekspozycja na zwietrzały plastik będzie cały czas rosła – wyjaśnia prof. Hans Peter Arp, współautor publikacji. 

Jak wyjaśniają naukowcy, w czasie wietrzenia plastiku powstają mikro- oraz nanocząstki, a do tego z tworzyw uwalniają się różnego rodzaju chemiczne substancje. Z czasem rośnie więc zarówno złożoność zanieczyszczeń, jak ich mobilność. Skutki tego badacze określają jako bardzo trudne, albo nawet niemożliwe do przewidzenia. 

Zobacz też: Segregacja to (nie)trudna sprawa – sprawdź, jak to robić!

Droga bez odwrotu?

Oprócz zniszczeń, które plastik może spowodować bezpośrednio np. unieruchamiając zwierzęta, czy też swoim toksycznym działaniem, ma duży potencjał szkodzenia w połączeniu z innymi czynnikami. Naukowcy podejrzewają, że może być zdolny do nasilania zmiany klimatu poprzez zaburzanie tzw. biologicznej pompy węglowej, która odpowiada za obieg węgla w oceanach. Razem z przełowieniem ryb i niszczeniem morskich habitatów spowodowanym zmianami temperatur plastik może także nasilać spadek oceanicznej bioróżnorodności. 

Obecnie zapełniamy środowisko rosnącą ilością plastikowych zanieczyszczeń, które trudno jest usunąć. Jak dotąd nie obserwujemy licznych dowodów na szerokie, szkodliwe konsekwencje, ale jeśli wietrzejący plastik uruchomi naprawdę niebezpieczne efekty, prawdopodobnie nie będziemy w stanie ich cofnąć – alarmuje prof. Matthew MacLeod, główny autor opracowania. 

Źródło: https://naukawpolsce.pap.pl/

Zobacz też: Plastik niepotrzebny! Słomki z jakich materiałów zastąpią te, które znaliśmy dotąd?

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Polsat Box Go zamiast Ipli i Cyfrowego Polsatu – co się zmieniło?

Polsat Box Go

Polsat Box, który z początkiem września zastąpił Cyfrowy Polsat, to marka, która zapewnia klientom bogaty wybór nawet 150 kanałów TV w 3 technologiach: satelitarnej, kablowej IPTV oraz internetowej OTT, a także swobodny dostęp do różnorodnych treści VOD – sportowych, filmowych, serialowych, rozrywkowych, informacyjnych i dla dzieci. Są różne źródła, jest wygodniej i powstała lepsza nawigacja. 

Platforma dostępna jest w 3 wygodnych pakietach podstawowych (od 20 zł miesięcznie) oraz premium – sportowych, filmowych i dla dzieci. Każdy i wszędzie może wybrać swoje treści oraz to, kiedy, gdzie, z kim i w jaki sposób będzie z nich korzystał – zgodnie z nowym hasłem Grupy Polsat Plus „Wybierz swoje wszystko”. 

Przedpremierowe filmy i seriale 

Miłośnicy produkcji Telewizji Polsat znajdą w serwisie Polsat Box Go (wcześniej Ipla) przedpremierowe odcinki popularnych seriali oraz programów stacji. W pakiecie Polsat Box Go Premium można już zobaczyć, bez reklam i przed emisją w telewizji, nowy serial „Kuchnia” oraz nowe odcinki znanych i lubianych pozycji: „Przyjaciółki”, „Komisarz Mama”, „Pierwsza Miłość”, „Gliniarze”, „Policjantki i policjanci”, „Sprawiedliwi – wydział kryminalny”, „Święty”, a także programu „Nasz nowy dom”.  

Zobacz też: HBO Max – kiedy premiera? Jakie nowości? Czy Netflix straci pozycję?

Ponadto w pakiecie Polsat Box Go Premium można oglądać nową produkcję „Family Food Fight. Pojedynek na smaki” oraz nowe odcinki popularnych programów rozrywkowych: „Love Island. Wyspa Miłości”, „Ninja Warrior Polska”, „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, które są udostępniane w serwisie zaraz po emisji na antenie Polsatu. 

W pakiecie Polsat Box Go Premium można już zobaczyć premierowe odcinki najnowszego serialu komediowego z jesiennej ramówki Telewizji Polsat – „Kuchnia” z Tomaszem Karolakiem i Martą Żmudą-Trzebiatowską w rolach głównych. Kolejne odcinki pojawią się w Polsat Box Go co sobotę, na tydzień przed premierą telewizyjną. 

Serial opowiada historię życiowych i zawodowych perypetii grupy kucharzy renomowanej restauracji, specjalizującej się w kuchni francuskiej. Młody bohater serialu, początkujący kucharz Maks (Patryk Cebulski), to mistrz wpadek powodujących nieoczekiwane konsekwencje. W połączeniu z humorystycznymi dialogami, szczyptą miłości i aromatami francuskich potraw to pozycja, która z pewnością zainteresuje niejednego widza. Za reżyserię i scenariusz odpowiada Okił Khamidov. 

Polsat Box Go to również dostępne przed premierą telewizyjną popularne i lubiane seriale znane z anteny stacji TV4. 

Źródło: https://grupapolsatplus.pl/

Zobacz też: Czy powinniśmy martwić się tym, co pies widzi na ekranie telewizora?

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Znalazła słodkiego psiaka w górach i stał się jej partnerem na szlakach

camper

Nikki Delventhal znalazła swojego psa podczas wędrówki po Albuquerque w Nowym Meksyku we wrześniu 2020 roku. Psiak od tego czasu jest nieodłącznym towarzyszem kobiety i stał się hitem internetu. Zwierzę otrzymało imię Camper i zwiedza teraz Stany Zjednoczone w…kamperze. 

camper

Nikki, wraz z matką, jechały na odludziu w poszukiwaniu szlaku, kiedy zauważyły przez lusterko wsteczne psa goniącego jej samochód. Nikki od razu wiedziała, że nie może zostawić słodkiego, uroczego szczeniaka w szczerym polu. Kiedy tylko kobieta otworzyła drzwi do samochodu, kundel wskoczył jej prosto na kolana. Nikki już wcześniej mówiła, że jest gotowa na adopcję psa, ale czekała na odpowiedni moment. Zdarzenie z Meksyku uznała za dar losu i odtąd z Camperem (tak bowiem nazwała psiaka) stanowią nieodłączny duet.  

Zobacz też: Terapia ze zwierzętami w roli głównej – jak wpływają na zdrowie człowieka?

camper

Po pewnym czasie głód przygód Nikki spowodował, że razem z psiakiem ruszyła samochodem w podróż po Ameryce. Kobieta stara się zarabiać prowadząc kanał na YouTube oraz profil na Instagramie. Internauci przyjęli Nikki i Campera bardzo ciepło – przygody przyjaciół śledzą tysiące obserwujących.  

camper

Na zdjęciach widzimy radosne podróże po Stanach Zjednoczonych i wspólne chwilę spędzone na podróżach i biwakach. Mina Campera, który jest gwiazdą kanału mówi w zasadzie wszystko – szczęście aż bije z jego pociesznej mordki.  

Źródło: boredpanda.com

Zobacz też: Olej CBD dla psów? Sprawdziliśmy, o co chodzi – czy warto go podawać?

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Rodziny bez granic – Polacy solidaryzują się z uwięzionymi na granicy

na granicy z Białorusią
fot. Fundacja Ocalenie – fot. Fundacja Ocalenie

Trwa kryzys migracyjny na granicy Polski z Białorusią. Organizacja broniące praw człowieka apelują o humanitaryzm w stosunku do migrantów z państw azjatyckich. Powstała również inicjatywa Rodziny bez granic.

Kryzys wywołany przez Aleksandra Łukaszenkę trwa i nie zanosi się by miał szybko skończyć. Białoruski polityk bezwzględnie wykorzystuje cywilów do swych destabilizacyjnych planów. Państwa takie jak Polska, Litwa czy Łotwa muszą stanąć przed dylematem moralnym: w jaki sposób zabezpieczyć granicę oraz co zrobić z ludźmi, którzy koczują na granicy. Zdaniem organizacji humanitarnych nasz rząd nie zdaje tego egzaminu. Teraz wielu przeciwników stanu wyjątkowego i obecnej polityki migracyjnej połączyło siły zakładając grupę „Rodziny bez granic.” Ma ona pomóc koordynować pomoc dla ludzi uwięzionych na granicy.
Zobacz też: Kryzys na granicy z Białorusią. Węzeł gordyjski się zacieśnia

Apel do sumień polityków

Twórcy inicjatywy opublikowali w internecie apel. Aktywiści piszą w nim: Jako matki, jako rodziny, jako ludzie zwracamy się ponad politycznymi podziałami do matek, rodzin i osób, które mają wpływ na decyzje dotyczące granicy wschodniej. Wszyscy doskonale wiemy, jak pomóc choremu, głodnemu, zziębniętemu, przestraszonemu dziecku. Nie możemy pozwolić na to, żeby w naszym kraju dzieci były wywożone na śmierć do lasu. Wykonajcie dziś, zaraz jeden telefon do kogoś, kogo znacie, a kto może sprawić, że te dzieci nie umrą. To bardzo proste: od wielu godzin nie dostały nic do jedzenia, trzeba działać natychmiast.

Początkowo była to grupa rodziców, założona przez Piotra i Laurę, którzy napisali: „Nie możemy już wytrzymać bezczynności”. Grupa jest otwarta i zrzesza ludzi z całej Polski, którzy chcą wyrazić swój sprzeciw wobec sytuacji na granicy. Nie trzeba być rodzicem, aby stać się jej członkiem/członkinią. Obecnie do grupy dołączyło ponad sześć tysięcy osób i tworzą się liczne inicjatywy lokalne m.in. we Wrocławiu, Olsztynie, Krakowie, Szczecinie.

Protesty pod siedzibami Straży Granicznej

Pierwszą inicjatywą grupy jest rodzinny protest pod siedzibami Straży Granicznej w całej Polsce, który rozpoczął się 1 października. Polega on na tym, że podczas codziennych, popołudniowych „dyżurów” dzieci wraz z rodzicami rysują kredą na chodnikach rysunki i hasła sprzeciwiające się wydarzeniom na granicy. Jedną z inspiracji jest znaleziony w lesie rysunek domu, namalowany przez dziewczynkę, która wraz z rodziną przekroczyła granice i zniknęła. Nikt nie wie, gdzie teraz się znajduje.

źródło: https://rodzinybezgranic.pl/
Zobacz też: Powiedz STOP kobietobójstwu! Mocna kampania społeczna Centrum Praw Kobiet

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.