Przejdź do treści

Witamina C lekiem na koronawirusa? Badania mówią, że…

Witamina C a koronawirus
Fot. 123rf

Witamina C, znana również jako kwas askorbinowy, ma ważne właściwości przeciwzapalne, przeciwzakrzepowe i przeciwwirusowe. Czy może wspomóc nas w walce z koronawirusem SARS-CoV-2?

Swiss Society of Nutrition zaleca suplementowanie witaminy C w dawce 2 g na dobę w celu uzupełnienia niedoboru dla ogółu populacji, a zwłaszcza dla osób w wieku 65 lat i starszych. Ma to na celu wzmocnienie układu odpornościowego.

Czy to wystarczy, aby zapobiec zachorowaniu na COVID-19? Nie, jednak spoglądając na mechanizm działania witaminy C, można dojść do obiecujących wniosków.

W przeglądzie opublikowanym w Preprints badacze opisali potencjalną rolę witaminy C w terapii i zapobieganiu infekcjom dróg oddechowych, w tym COVID-19.

Zobacz też: Jak wspierać odporność dziecka – 11 skutecznych sposobów i jeden wątpliwy

Witamina C a reakcja obronna organizmu

Witamina C pełni ważną funkcję homeostatyczną jako przeciwutleniacz. Wiadomo, że wykazuje bezpośrednie działanie wirusobójcze i zwiększa produkcję interferonów (białek uwalnianych przez komórki ciała jako odpowiedź na obecność patogenów).

Podczas gdy SARS-CoV-2 reguluje w dół ekspresję interferonów, kwas askorbinowy zwiększa aktywność tych kluczowych białek obronnych gospodarza.

W warunkach stresu fizjologicznego obserwuje się szybki spadek poziomu witaminy C w surowicy człowieka, szczególnie u pacjentów hospitalizowanych. Najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest zwiększone spożycie metaboliczne.

Dawkowanie witaminy C

Autorzy badania zalecają, aby osoby z grup wysokiego ryzyka pamiętały o codziennej suplementacji witaminy C w dawce 2 g/dzień, a w przypadku zakażenia wirusem zwiększyły dawkę do 6-8 g/dzień.

Badanie sugeruje, że podawanie witaminy C w dużej dawce może zmniejszyć konwersję z łagodnej infekcji do krytycznej fazy COVID-19. Zaobserwowano również, że suplementacja witaminy C skraca czas pobytu na OIOM, redukuje zastosowania respiratorów u pacjentów w stanie krytycznym i zmniejsza śmiertelność wśród nich.

Brzmi nazbyt optymistycznie? Odkrycie na pewno wymaga dalszych badań oraz recenzji naukowych, aby mieć zastosowanie kliniczne.

Jedno jest pewne – masz objawy choroby? Umów się na teleporadę lekarską, a przed zastosowaniem jakiekolwiek leku czy suplementu skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Chcesz trzymać rękę na pulsie? Zapraszamy do śledzenia naszych artykułów w dziale zdrowie.

Źródło: News Medical

Zobacz też: Poród w czasach koronawirusa – historie młodych rodziców

Alina Windyga-Łapińska

Dziennikarka portalu Współczesna Rodzina. Absolwentka resocjalizacji na Uniwersytecie Warszawskim. Kilka lat przepracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, podczas urlopu macierzyńskiego rozpoczęła przygodę z dziennikarstwem i social mediami.

Mają 80 lat i podbijają Instagram! Para @wantshowasyoung z Tajwanu pozuje w nieodebranych z pralni ciuchach – zobacz koniecznie!

Mają 80 lat i podbijają Instagram! Para @wantshowasyoung z Tajwanu
fot. @wantshowasyoung Instagram

Wiek nie jest żadną przeszkodą, aby wyglądać modnie i stylowo. Tajwańskie małżeństwo 80-latków wpadło na nietuzinkowy pomysł, jak zwalczyć nudę spowodowaną pandemią. Właściciele pralni na środkowym Tajwanie stali się gwiazdami Instagrama, a wszystko dzięki… nieodebranym ubraniom.

Życie zaczyna się po 80-tce – @WantShowAsYoung!

Zdjęcia 83-letniego Chang Wan-ji i jego żony, 84-letniej Hsu Sho-er, trafiają na pierwsze strony gazet i zdobywają popularność w mediach społecznościowych. Charyzmatyczny duet podbił serca internautów – zarówno swoimi kreacjami, jak i poczuciem humoru. Para została gwiazdami Instagrama, a ich profil @wantshowasyoung śledzi już ponad 650 tys. obserwujących. To naprawdę imponująca liczba, o której marzy niejeden młody influencer. Zwłaszcza, że ilość opublikowanych zdjęć jest niewielka – możemy obejrzeć zaledwie około pięćdziesięciu fotek.

Zobacz też: Poznaj niekwestionowaną królową Instagrama – ma… 92 lata!

Stylowa para 80-latków

Na co dzień małżonkowie prowadzą własną pralnię Wansho, a po godzinach zamieniają się w modeli i pozują w nieodebranych przez klientów ubraniach. A tych przez lata zebrało się naprawdę wiele. Pomysłodawcą akcji – Want Show As Young – był wnuk Wan-Ji i Sho-Er, który znudzonym życiem seniorom zasugerował, by zaczęli pozować w ubraniach pozostawionych w ich pralni. W czasie lockdownu spowodowanego pandemią koronawirusa dziadkom faktycznie zaczęła doskwierać monotonia, jednak teraz na nudę nie mogą już narzekać. Fotografie z jednej strony miały być formą rozrywki, a z drugiej przypomnieć klientom o nieodebranych ubraniach, a było ich tyle, że na zapleczu pralni powoli zaczęło brakować miejsca. Co się okazało? Małżonkowie pozują jak zawodowi modele i nie czują żadnego skrępowania przed obiektywem aparatu.

„Mój wnuk jest bardzo kreatywny. Jego kreatywność uszczęśliwiła nas i innych ludzi”  – słowa Hsu cytuje The News York Times.

Choć niektóre z pozostawionych ubrań mają już ponad 10 lat, tajwańska para udowadnia, że nawet ze starych ciuchów można stworzyć modną stylizację. W łączeniu ze sobą ubrań i dodatków pomaga dziadkom wnuk, który – jak widać – zna się na najnowszych trendach.

„Byłem naprawdę zaskoczony. Nie miałem pojęcia, że ​​tak wielu obcokrajowców zainteresuje się moimi dziadkami” – powiedział wnuk pan Chang.

Wirtualne szaleństwo na punkcie tajwańskiej pary trwa od kilku miesięcy, jednak mamy wrażenie, że najbardziej znana para seniorów z Tajwanu jeszcze niejeden raz zaskoczy nas swoimi nietuzinkowymi kreacjami.

Niestety 10. maja 2021 na Instagramie pary pojawił się post mówiący o tym, że Hsu Sho-er trafiła do szpitala. Cały świat trzyma za nią kciuki!

Źródło: The News York Times

Zobacz też: Siła wieku, czyli lepiej późno niż wcale

 

Jak często prać poszewki od poduszek? Na pewno robisz to rzadziej!

Jak często prać poszewki od poduszek
fot. 123rf.com

Poduszki to prawdziwe siedlisko bakterii i drobnoustrojów, które mogą istotne wpływać na zdrowie. Chcąc zatem zachować jak najlepszą higienę, należy postawić sobie pytanie: „Jak często prać poszewki od poduszek?” – eksperci wskazują, że wielu z nas robi to zbyt rzadko. 

Podczas snu zrzucamy kawałki naskórka w sposób niewidoczny dla ludzkiego oka. Te martwe komórki skóry gromadzą się i stają się ulubioną przekąską mikroskopijnych roztoczy. 

Roztocza, pot i martwy naskórek 

Roztocza są powszechne w większości gospodarstw domowych, a szkodliwe alergeny, które tworzą, pochodzą z osadów kału i części ciała” – powiedziała dr Heather Woolery-Lloyd, dermatolog, której słowa cytuje HuffPost.  

To właśnie kał i martwe roztocza mogą wywoływać uczulenia i infekcje skórne. Należy jednak pamiętać, że aż 70% nieczystości na poszewce pochodzi z niewidocznych zabrudzeń ciała i brudu w ogóle. Przeciętna dzienna produkcja dotycząca ciała człowieka obejmuje około 1 litr potu, 10 gramów soli, 40 gramów tłuszczu/łoju i 2 miliardy martwych komórek skóry. Dodatkowo na poduszkę mogą trafić: śluz, łupież, woskowina i ślina czy wreszcie makijaż, kremy nawilżające do twarzy, filtry przeciwsłoneczne lub produkty do pielęgnacji włosów. Jeszcze większe zagrożenia mają sypiający z czworonogami. Ich flora bakteryjna co prawda wpływa pozytywnie na naszą odporność, ale może przyspieszyć rozmnażanie bakterii i roztoczy. 

Jak często prać poszewki od poduszek? O tym pamiętaj!

Należy więc bezwzględnie wymieniać poszewkę co najmniej raz na dwa tygodnie. Zabrudzone poszewki na poduszki mogą prowadzić do wyprysków lub alergii, zwłaszcza jeśli masz skłonność do trądziku lub wrażliwą skórę. Warto też po prostu sprawdzać zapach. Należy kierować się prostą zasadą: jeśli poszewki na poduszki wyglądają na czyste, ale brzydko pachną, oznacza to, że nie są naprawdę czyste. 

Źródło: HuffPost

Zobacz też: Bezsenność – czy powoduje depresję i inne zaburzenia nastroju?

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Maffashion została ambasadorką laktatora! Czy ktoś spodziewał się takiej współpracy?

Maffashion i LOVI
fot. Instagram maffashion_official

Maffashion i LOVI – to duet, który wspólnie zamierza pokazać Polkom jak ważnym i przydatnym urządzeniem wspierającym laktację u kobiet jest laktator. Ikona stylu, najbardziej rozpoznawalna polska blogerka modowa, a od ośmiu miesięcy mama Bastka – Julia Kuczyńska Maffashion – została właśnie ambasadorką nowego laktatora Expert 3D Pro marki LOVI, który łączy w sobie nie tylko nowoczesny design z innowacyjną technologią, ale także rozwiązuje problemy laktacyjne mam!

Julia Kuczyńska to nowoczesna mama, kreatorka trendów, a także jedna z najpopularniejszych polskich blogerek i influencerek modowych znana pod pseudonimem Maffashion. Od lat jej stylizacje i działania w świecie „fashion” śledzą miliony użytkowników mediów społecznościowych. Jej wyjątkowe wyczucie stylu powoduje, że jest uznawana za ikonę mody. Od kilku miesięcy Julia sprawdza się także w nowej roli – mamy małego Bastka. Wyznaczając najnowsze trendy, bardzo dobrze łączy pracę zawodową z macierzyństwem. Kreatywność w pracy i budowanie bliskości z dzieckiem. Julia wie, że bycie nowoczesną mamą, to także bycie mamą aktywną. Taką, która może łączyć realizowanie swoich pasji z wychowywaniem i dbaniem o dziecko i rodzinę.

„Marka LOVI wybrała ambasadorkę, która nie tylko inspiruje inne kobiety do rozwoju zawodowego i spełniania marzeń. To przede wszystkim mama, dla której rodzina i radość z bliskości z dzieckiem jest najważniejsza. Cieszymy się, że Julia dołącza do #teamLOVI i wspólnie z nami będzie pokazywać, że z odpowiednim wsparciem, problemy z laktacją, z którymi boryka się większość mam, mogą zostać rozwiązane. Kampania promująca laktator Expert 3D Pro z udziałem Julii przebiegać będzie pod hasłem „LOVI, kiedy kochasz najbardziej”. Bo nie ma drugiego tak silnego uczucia, jak miłość do dziecka” – powiedziała Justyna Bogucka – Kwella, Communication Manager marki LOVI.

Zobacz też: „Karmisz piersią?” Następnym razem zastanów się, zanim zadasz to pytanie! STOP laktoterrorowi!

Kiedy kochasz najbardziej – chcesz wszystkiego, co najlepsze dla swojego dziecka. Zdecydowałam się zostać ambasadorką laktatora LOVI Expert 3D Pro, ponieważ produkty tej marki towarzyszyły mi od samego początku, kiedy na świecie pojawił się Bastek. Używałam smoczków, butelek i bardzo cenię sobie tę markę. Świetnie, że wspólnie z marką LOVI mogę brać udział w kampanii i promować produkt, który może pomóc kobietom, a także odczarować temat związany z używaniem przez nie laktatora. Sama używałam laktatora, więc wiem jak jest on przydatny – powiedziała Julia Kuczyńska Maffashion.

Nowy laktator Expert 3D Pro to ekspert w rozwiązywaniu problemów laktacyjnych, który skierowany jest do mam borykających się z problemami laktacyjnymi i tych, które cenią najwyższą jakość wykonania produktu, a także dbałość o każdy szczegół i wyjątkowy design. LOVI Expert 3D Pro to idealny wybór dla mam, które chcą karmić piersią, bo wierzą, że mleko mamy to najlepsze, co mogą dać swojemu dziecku. A także dla tych, które chcą cieszyć się macierzyństwem, a problemy laktacyjne powierzyć ekspertom.

Kampania z udziałem Maffashion prowadzona jest pod hasłem „LOVI, kiedy kochasz najbardziej”. Jej celem jest wsparcie mam w trudnościach, które pojawiają się na początku przygody z macierzyństwem – laktacją. Kampania „LOVI, kiedy kochasz najbardziej” uzmysławia, że w momencie, kiedy zostaje się rodzicem doświadcza się tego, co to znaczy „bardziej”. Od tego momentu rodzice bardziej się śmieją, czuwają w nocy, przeżywają każdy dzień, czują wszelkie emocje i kochają najbardziej na świecie. Tak, jak nigdy dotąd nie kochali. Dla większości mam karmienie piersią tak długo, jak to możliwe, jest priorytetem, bo kochają najbardziej. I mają poczucie, że w ten sposób będą dawać dziecku to, co jest dla niego najlepsze. Marka LOVI, która działa na rzecz ochrony laktacji, chce wspierać w tym postanowieniu mamy tak długo, jak one tego chcą. Dzięki nowemu laktatorowi Expert 3D Pro – mamy mogą karmić piersią swoje maleństwa pomimo trudności, z jakimi może przyjść im się zmierzyć.

Zobacz też: Doświadczenia, emocje, trudności – jak Polki postrzegają karmienie piersią

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Kot – wspaniały towarzysz dla dzieci z autyzmem. Sprawdź, co mówi ekspertka!

dzieci z autyzmem koty
fot. pixabay.com

Choć istnieje wiele badań, które potwierdzają zalety obcowania z psem przez dzieci z różnego rodzaju problemami, np. tymi emocjonalnymi, to najnowsze badanie wykazało, że koty również są warte uwagi. Ich obecność pomaga zwiększyć empatię, jednocześnie zmniejszając lęk separacyjny u dzieci z autyzmem. 

Zwierzęta  to prawdziwi przyjaciele dzieci z autyzmem

Dzieci nieneurotypowe potrzebują nie tylko fachowej opieki, ale także kontaktu ze zwierzętami, które działają na nie m.in. uspokajająco. Przeprowadzono wiele badań, które potwierdzają zalety płynące z kontaktu dzieci z autyzmem z psami.

Kiedy Gretchen Carlisle pracowała w szkole jako pielęgniarka, często kontaktowała się z uczniami, którzy w ciągu dnia przyjmowali leki lub z tymi, którzy dostawali napadu padaczki. W związku z tym Gretchen Carlisle, która pracuje teraz jako naukowiec w MU College of Veterinary Medicine, postanowiła zbadać korzyści, jakie płyną z obecności kotów przy dzieciach z autyzmem.

Co się okazało? Koty mogą pomóc zwiększyć empatię, jednocześnie zmniejszając lęk separacyjny. Odkrycia mogą mieć korzystne konsekwencje dla rodzin rozważających adopcję zwierzęcia dla swojego dziecka.

Zobacz też: Koń terapeuta – czemu nie? Okiełznaj emocje i ściągnij cugle z Karoliną Czarnecką! WYWIAD

Jak przebiegało badanie?

W badaniu uczestniczyły rodziny, w których były dzieci autystyczne w wieku od 6 do 14 lat. Rodziny zostały poddane monitoringowi po przyjęciu kota do ich domu. Wcześniej zwierzęta zostały przebadane pod kątem temperamentu, aby upewnić się, że są spokojne i dobrze pasują do danego dziecka. Rodzice zaobserwowali natychmiastową więź, jaka powstała między dzieckiem z autyzmem a ich nowym członkiem rodziny – kotem. Co więcej, wraz z upływem czasu ta więź pozostawała równie silna, a niepokój dziecka z czasem się zmniejszał.

Jak mówi Gretchen Carlisle: „Niektóre dzieci z autyzmem mogą mieć problemy sensoryczne lub być wrażliwe na głośne dźwięki, więc kot może być odpowiednim, pocieszającym zwierzakiem dla niektórych rodzin właśnie ze względu na jego uspokajającą obecność”. Badania podkreślają mnóstwo korzyści płynących z interakcji na linii człowiek-zwierzę.

„Jako była pielęgniarka pediatryczna zawsze starałam się pomagać dzieciom i nauczyłam się, że trzeba angażować rodziców, aby mogli dokonywać świadomych wyborów dla swoich dzieci. Uważam zwierzęta za sposób na poprawę samopoczucia (…)” słowa Carlisle cytuje News Medical.

Koty są nie tylko wspaniałymi kompanami dzieci z autyzmem, ich posiadanie niesie za sobą jeszcze wiele innych korzyści. Dowiesz się o nich: tutaj.

Źródło: News Medical

Zobacz też: Lalki z zespołem Downa – przepiękne i wyjątkowe