Przejdź do treści

Zabawa lalkami Barbie aktywuje u dzieci obszary mózgu związane z… – sprawdź, co pokazują badania!

Barbie
fot. pixabay.com

Najnowsze badania przeprowadzone przez zespół neurobiologów z Cardiff University, we współpracy z marką Barbie, wykazały, że zabawa lalkami aktywuje obszary mózgu, które umożliwiają dzieciom rozwijanie empatii i umiejętności przetwarzania informacji społecznych.

Zabawa lalkami Barbie pod lupą

W trwającym 18 miesięcy badaniu monitorowano podczas zabawy lalkami aktywność mózgu 33 dzieci w wieku od czterech do ośmiu lat,. Do przeprowadzenia badania naukowcy wykorzystali technologię neuroobrazowania, która dostarczyła im cennych informacji na temat korzyści płynących z zabawy lalkami Barbie.

Badacze monitorując aktywność mózgu dzieci podczas zabawy lalkami odkryli, że tylna górna bruzda skroniowa (pSTS), obszar mózgu związany z przetwarzaniem informacji społecznych – takich jak np. empatia – uaktywniał się nawet wtedy, gdy dziecko bawiło się samodzielnie. 

Używamy tego obszaru mózgu, kiedy myślimy o innych ludziach, zwłaszcza gdy myślimy o myślach lub uczuciach innej osoby. Lalki zachęcają do tworzenia własnych wyimaginowanych światów, w przeciwieństwie do rozwiązywania problemów lub budowania gier. Zachęcają dzieci do myślenia o innych ludziach i ich wzajemnych interakcjach – powiedziała kierowniczka badań, dr Sarah Gerson.

Ponadto zabawę dzieci podzielono na różne sekcje – tak, aby zespół z Cardiff mógł osobno rejestrować aktywność mózgu związaną z innymi rodzajami zabawy: samodzielna zabawa lalkami, zabawa lalkami z drugą osobą, samodzielna gra na tablecie oraz gra na tablecie z inną osobą. Użyte lalki obejmowały różnorodną gamę lalek Barbie i zestawów do zabawy, a zabawa na tablecie została przeprowadzona przy użyciu gier, które pozwalają dzieciom angażować się w otwartą i kreatywną zabawę, aby zapewnić podobne wrażenia z zabawy jak zabawa lalkami.

Zobacz też: Współczujące niemowlaki – czy empatia jest wrodzona?

Co się okazało? Wyniki badania dowodzą, że dzieci bawiące się same lalkami, wykazywały taki sam poziom aktywacji pSTS, jak podczas zabawy z innymi. Ponadto aktywacja pSTS u dzieci samodzielnie grających na tabletach, była znacznie mniejsza, pomimo iż gry zawierały znaczny element twórczy.

Globalna ankieta – lepsze zrozumienie odkrycia neuronauki

Aby jeszcze lepiej zrozumieć odkrycie neuronauki, Barbie zleciło globalną ankietę, w której wzięło udział ponad 15 000 rodziców dzieci z 22. krajów. Wyniki pokazały, że 91 proc. rodziców uznało empatię za kluczową umiejętność społeczną, którą chcieliby, aby ich dziecko rozwijało, ale tylko 26 proc. było świadomych, że zabawa lalkami może pomóc dziecku rozwinąć te umiejętności.

„Jako liderzy w kategorii lalek zawsze wiedzieliśmy, że zabawa lalkami ma pozytywny wpływ na dzieci, ale do tej pory nie dysponowaliśmy danymi neuronaukowymi, które potwierdzałyby te korzyści” – powiedziała Lisa McKnight, globalny szef Barbie.

Źródło: mojo-nation.com

Zobacz też: Empatia w rodzicielstwie. Skąd wynika nasze poczucie winy?

Jak często prać poszewki od poduszek? Na pewno robisz to rzadziej!

Jak często prać poszewki od poduszek
fot. 123rf.com

Poduszki to prawdziwe siedlisko bakterii i drobnoustrojów, które mogą istotne wpływać na zdrowie. Chcąc zatem zachować jak najlepszą higienę, należy postawić sobie pytanie: „Jak często prać poszewki od poduszek?” – eksperci wskazują, że wielu z nas robi to zbyt rzadko. 

Podczas snu zrzucamy kawałki naskórka w sposób niewidoczny dla ludzkiego oka. Te martwe komórki skóry gromadzą się i stają się ulubioną przekąską mikroskopijnych roztoczy. 

Roztocza, pot i martwy naskórek 

Roztocza są powszechne w większości gospodarstw domowych, a szkodliwe alergeny, które tworzą, pochodzą z osadów kału i części ciała” – powiedziała dr Heather Woolery-Lloyd, dermatolog, której słowa cytuje HuffPost.  

To właśnie kał i martwe roztocza mogą wywoływać uczulenia i infekcje skórne. Należy jednak pamiętać, że aż 70% nieczystości na poszewce pochodzi z niewidocznych zabrudzeń ciała i brudu w ogóle. Przeciętna dzienna produkcja dotycząca ciała człowieka obejmuje około 1 litr potu, 10 gramów soli, 40 gramów tłuszczu/łoju i 2 miliardy martwych komórek skóry. Dodatkowo na poduszkę mogą trafić: śluz, łupież, woskowina i ślina czy wreszcie makijaż, kremy nawilżające do twarzy, filtry przeciwsłoneczne lub produkty do pielęgnacji włosów. Jeszcze większe zagrożenia mają sypiający z czworonogami. Ich flora bakteryjna co prawda wpływa pozytywnie na naszą odporność, ale może przyspieszyć rozmnażanie bakterii i roztoczy. 

Jak często prać poszewki od poduszek? O tym pamiętaj!

Należy więc bezwzględnie wymieniać poszewkę co najmniej raz na dwa tygodnie. Zabrudzone poszewki na poduszki mogą prowadzić do wyprysków lub alergii, zwłaszcza jeśli masz skłonność do trądziku lub wrażliwą skórę. Warto też po prostu sprawdzać zapach. Należy kierować się prostą zasadą: jeśli poszewki na poduszki wyglądają na czyste, ale brzydko pachną, oznacza to, że nie są naprawdę czyste. 

Źródło: HuffPost

Zobacz też: Bezsenność – czy powoduje depresję i inne zaburzenia nastroju?

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Kot – wspaniały towarzysz dla dzieci z autyzmem. Sprawdź, co mówi ekspertka!

dzieci z autyzmem koty
fot. pixabay.com

Choć istnieje wiele badań, które potwierdzają zalety obcowania z psem przez dzieci z różnego rodzaju problemami, np. tymi emocjonalnymi, to najnowsze badanie wykazało, że koty również są warte uwagi. Ich obecność pomaga zwiększyć empatię, jednocześnie zmniejszając lęk separacyjny u dzieci z autyzmem. 

Zwierzęta  to prawdziwi przyjaciele dzieci z autyzmem

Dzieci nieneurotypowe potrzebują nie tylko fachowej opieki, ale także kontaktu ze zwierzętami, które działają na nie m.in. uspokajająco. Przeprowadzono wiele badań, które potwierdzają zalety płynące z kontaktu dzieci z autyzmem z psami.

Kiedy Gretchen Carlisle pracowała w szkole jako pielęgniarka, często kontaktowała się z uczniami, którzy w ciągu dnia przyjmowali leki lub z tymi, którzy dostawali napadu padaczki. W związku z tym Gretchen Carlisle, która pracuje teraz jako naukowiec w MU College of Veterinary Medicine, postanowiła zbadać korzyści, jakie płyną z obecności kotów przy dzieciach z autyzmem.

Co się okazało? Koty mogą pomóc zwiększyć empatię, jednocześnie zmniejszając lęk separacyjny. Odkrycia mogą mieć korzystne konsekwencje dla rodzin rozważających adopcję zwierzęcia dla swojego dziecka.

Zobacz też: Koń terapeuta – czemu nie? Okiełznaj emocje i ściągnij cugle z Karoliną Czarnecką! WYWIAD

Jak przebiegało badanie?

W badaniu uczestniczyły rodziny, w których były dzieci autystyczne w wieku od 6 do 14 lat. Rodziny zostały poddane monitoringowi po przyjęciu kota do ich domu. Wcześniej zwierzęta zostały przebadane pod kątem temperamentu, aby upewnić się, że są spokojne i dobrze pasują do danego dziecka. Rodzice zaobserwowali natychmiastową więź, jaka powstała między dzieckiem z autyzmem a ich nowym członkiem rodziny – kotem. Co więcej, wraz z upływem czasu ta więź pozostawała równie silna, a niepokój dziecka z czasem się zmniejszał.

Jak mówi Gretchen Carlisle: „Niektóre dzieci z autyzmem mogą mieć problemy sensoryczne lub być wrażliwe na głośne dźwięki, więc kot może być odpowiednim, pocieszającym zwierzakiem dla niektórych rodzin właśnie ze względu na jego uspokajającą obecność”. Badania podkreślają mnóstwo korzyści płynących z interakcji na linii człowiek-zwierzę.

„Jako była pielęgniarka pediatryczna zawsze starałam się pomagać dzieciom i nauczyłam się, że trzeba angażować rodziców, aby mogli dokonywać świadomych wyborów dla swoich dzieci. Uważam zwierzęta za sposób na poprawę samopoczucia (…)” słowa Carlisle cytuje News Medical.

Koty są nie tylko wspaniałymi kompanami dzieci z autyzmem, ich posiadanie niesie za sobą jeszcze wiele innych korzyści. Dowiesz się o nich: tutaj.

Źródło: News Medical

Zobacz też: Lalki z zespołem Downa – przepiękne i wyjątkowe

Maffashion została ambasadorką laktatora! Czy ktoś spodziewał się takiej współpracy?

Maffashion i LOVI
fot. Instagram maffashion_official

Maffashion i LOVI – to duet, który wspólnie zamierza pokazać Polkom jak ważnym i przydatnym urządzeniem wspierającym laktację u kobiet jest laktator. Ikona stylu, najbardziej rozpoznawalna polska blogerka modowa, a od ośmiu miesięcy mama Bastka – Julia Kuczyńska Maffashion – została właśnie ambasadorką nowego laktatora Expert 3D Pro marki LOVI, który łączy w sobie nie tylko nowoczesny design z innowacyjną technologią, ale także rozwiązuje problemy laktacyjne mam!

Julia Kuczyńska to nowoczesna mama, kreatorka trendów, a także jedna z najpopularniejszych polskich blogerek i influencerek modowych znana pod pseudonimem Maffashion. Od lat jej stylizacje i działania w świecie „fashion” śledzą miliony użytkowników mediów społecznościowych. Jej wyjątkowe wyczucie stylu powoduje, że jest uznawana za ikonę mody. Od kilku miesięcy Julia sprawdza się także w nowej roli – mamy małego Bastka. Wyznaczając najnowsze trendy, bardzo dobrze łączy pracę zawodową z macierzyństwem. Kreatywność w pracy i budowanie bliskości z dzieckiem. Julia wie, że bycie nowoczesną mamą, to także bycie mamą aktywną. Taką, która może łączyć realizowanie swoich pasji z wychowywaniem i dbaniem o dziecko i rodzinę.

„Marka LOVI wybrała ambasadorkę, która nie tylko inspiruje inne kobiety do rozwoju zawodowego i spełniania marzeń. To przede wszystkim mama, dla której rodzina i radość z bliskości z dzieckiem jest najważniejsza. Cieszymy się, że Julia dołącza do #teamLOVI i wspólnie z nami będzie pokazywać, że z odpowiednim wsparciem, problemy z laktacją, z którymi boryka się większość mam, mogą zostać rozwiązane. Kampania promująca laktator Expert 3D Pro z udziałem Julii przebiegać będzie pod hasłem „LOVI, kiedy kochasz najbardziej”. Bo nie ma drugiego tak silnego uczucia, jak miłość do dziecka” – powiedziała Justyna Bogucka – Kwella, Communication Manager marki LOVI.

Zobacz też: „Karmisz piersią?” Następnym razem zastanów się, zanim zadasz to pytanie! STOP laktoterrorowi!

Kiedy kochasz najbardziej – chcesz wszystkiego, co najlepsze dla swojego dziecka. Zdecydowałam się zostać ambasadorką laktatora LOVI Expert 3D Pro, ponieważ produkty tej marki towarzyszyły mi od samego początku, kiedy na świecie pojawił się Bastek. Używałam smoczków, butelek i bardzo cenię sobie tę markę. Świetnie, że wspólnie z marką LOVI mogę brać udział w kampanii i promować produkt, który może pomóc kobietom, a także odczarować temat związany z używaniem przez nie laktatora. Sama używałam laktatora, więc wiem jak jest on przydatny – powiedziała Julia Kuczyńska Maffashion.

Nowy laktator Expert 3D Pro to ekspert w rozwiązywaniu problemów laktacyjnych, który skierowany jest do mam borykających się z problemami laktacyjnymi i tych, które cenią najwyższą jakość wykonania produktu, a także dbałość o każdy szczegół i wyjątkowy design. LOVI Expert 3D Pro to idealny wybór dla mam, które chcą karmić piersią, bo wierzą, że mleko mamy to najlepsze, co mogą dać swojemu dziecku. A także dla tych, które chcą cieszyć się macierzyństwem, a problemy laktacyjne powierzyć ekspertom.

Kampania z udziałem Maffashion prowadzona jest pod hasłem „LOVI, kiedy kochasz najbardziej”. Jej celem jest wsparcie mam w trudnościach, które pojawiają się na początku przygody z macierzyństwem – laktacją. Kampania „LOVI, kiedy kochasz najbardziej” uzmysławia, że w momencie, kiedy zostaje się rodzicem doświadcza się tego, co to znaczy „bardziej”. Od tego momentu rodzice bardziej się śmieją, czuwają w nocy, przeżywają każdy dzień, czują wszelkie emocje i kochają najbardziej na świecie. Tak, jak nigdy dotąd nie kochali. Dla większości mam karmienie piersią tak długo, jak to możliwe, jest priorytetem, bo kochają najbardziej. I mają poczucie, że w ten sposób będą dawać dziecku to, co jest dla niego najlepsze. Marka LOVI, która działa na rzecz ochrony laktacji, chce wspierać w tym postanowieniu mamy tak długo, jak one tego chcą. Dzięki nowemu laktatorowi Expert 3D Pro – mamy mogą karmić piersią swoje maleństwa pomimo trudności, z jakimi może przyjść im się zmierzyć.

Zobacz też: Doświadczenia, emocje, trudności – jak Polki postrzegają karmienie piersią

materiał prasowy

Materiał prasowy redakcja otrzymuje, gdy firmy, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje chcą poinformować naszych czytelników i czytelniczki o aktualnościach, wydarzeniach, eventach, nowych produktach czy konferencjach.

Plastik niepotrzebny! Słomki z jakich materiałów zastąpią te, które znaliśmy dotąd?

słomki

Od 2021 roku w Unii Europejskiej wszedł w życie zakaz wprowadzenia na rynek m.in. plastikowych sztućców i słomek, a także styropianowych tacek. Jeśli nadal dostajemy je np. w restauracji, to dlatego, że czas na opróżnienie magazynów jest wyznaczony do 3 lipca 2021 roku.

Pozostał więc niecały miesiąc, w którym stosowanie słomek i sztućców plastikowych jest legalne. Później będą za to groziły mandaty. Przypomnijmy, że Według Komisji Europejskiej ponad 80 proc. odpadów w morzach stanowią tworzywa sztuczne. Produkty objęte nowymi przepisami stanowią natomiast 70 proc. wszystkich odpadów morskich. Zgodnie z Rozporządzeniem Ramowym UE w sprawie materiałów przeznaczonych do kontaktu z żywnością, przedmioty mające bezpośredni kontakt z żywnością muszą być bezpieczne. Jak na tym tle wypadają nowości, które szybko zdobyły rynek?

Jakie słomki są bezpieczne dla zdrowia i środowiska?

Niemiecki Federalny Instytut Oceny Ryzyka (BfR) ocenił słomę, silikon, metal, papier i tekturę, pszenicę durum i szkło pod kątem ich przydatności do zastąpienia plastiku w produkcji słomek do picia. Znamy już wyniki badań.

Zdaniem niemieckich laborantów słomki do picia wykonane z silikonu, stali nierdzewnej lub szkła są, odpowiednią alternatywą dla plastikowych słomek. Silikon nadaje się jako materiał do kontaktu z żywnością, metale i stopy (np. stal nierdzewna) są również odpowiednie jako materiały przeznaczone do kontaktu z żywnością, pod warunkiem że spełnione są specyfikacje zawarte w rezolucji Rady Europy dotyczącej metali i stopów. Szkło także nadaje się do kontaktu z żywnością. Istnieje jednak ryzyko złamania. W rezultacie odłamki szkła mogą dostać się do jedzenia lub napoju, a w przypadku połknięcia mogą wystąpić niebezpieczne obrażenia.

Zobacz też: Segregacja to (nie)trudna sprawa – sprawdź, jak to robić!

W przypadku jednorazowego użytku pszenica durum (np. surowy makaron) jest odpowiednim materiałem na słomki do picia z punktu widzenia zdrowia. Makaron może się jednak rozkładać, szczególnie w ciepłych i gorących napojach, lub przez dłuższy czas i w rezultacie stać się bezużyteczny. Ponadto może wpływać na konsystencję i smak napoju. Z kolei słomki z papieru i tektury są przydatne tylko wtedy, gdy doda się substancje zapobiegające zmiękczeniu papieru. Należy pamiętać, że niektóre pozostałości tych produktów, zwłaszcza chloropropanole, mogą migrować do żywności. Specjaliści podkreślają jednak, że jeśli specyfikacje zalecenia BfR nr. XXXVI są spełnione, nie ma zagrożeń dla zdrowia przy stosowaniu słomek do picia wykonanych z papieru i tektury.

Nie wykonano ocen ryzyka dotyczących używania słomek do picia ze słomy. BfR jednak zaleca, aby nie używać słomy do tego celu ze względu na potencjalne zagrożenia dla zdrowia wynikające z bakterii, mykotoksyn lub innych niepożądanych substancji. Niezależnie od materiału, słomki do picia używane więcej niż jeden raz należy przed każdym użyciem dokładnie wyczyścić. Jeśli nie można zagwarantować dokładnego oczyszczenia słomek do picia, BfR zaleca, aby ze względów higienicznych nie używać takich wielorazowych słomek do picia. Ponadto nie powinny mieć żadnych ostrych krawędzi i należy je również wymienić w przypadku stwierdzenia uszkodzeń materiału.

Źródło: news-medical.net/

Zobacz też: Jak wspierać odporność dietą? [EKSPERTKA]

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.