Przejdź do treści

Nowa Piramida Zdrowego Żywienia dla dzieci. Rodzicu, przeczytaj!

Żywienie dzieci - nowe rekomendacje

Za nami IV Narodowy Kongres Żywieniowy. Tematem tegorocznego wydarzenia były problemy zaburzeń odżywiania dzieci i młodzieży, a nadrzędnym celem znalezienie odpowiedzi na pytanie: dlaczego nie udaje się powstrzymać narastania nadwagi i otyłości szczególnie u dzieci i młodzieży? Podczas konferencji eksperci z Instytutu Żywności i Żywienia zaprezentowali również zmodyfikowaną Piramidę Zdrowego Żywienia i Aktywności Fizycznej dla dzieci i młodzieży.

Nadwaga i otyłość to pierwszy krok ku poważnym chorobom: nowotworom złośliwym, zaburzeniom hormonalnym, cukrzycy typu 2, chorobom serca i zwyrodnieniom kości oraz problemom psychologicznym. Tym bardziej niepokoi więc fakt, że już co piąte dziecko w wieku szkolnym choruje na nadwagę lub otyłość.

Jedną z przyczyn szybkiego rozwoju tych chorób są złe nawyki żywieniowe i niestety wiele wskazuje na to, że w ciągu najbliższych lat problem ten będzie jeszcze bardziej narastał. Jak przekonywał podczas konferencji prasowej dyrektor Instytutu Żywności i Żywienia prof. Mirosław Jarosz, w szkołach powinien zostać wprowadzony przedmiot „zdrowie”. – Tylko wtedy dzieci zdobędą dobre podstawy edukacji i będą poruszały się w sferze wyborów i nawyków żywieniowych w sposób bezstresowy, to będzie coś naturalnego – uważa prof. Jarosz.

Zobacz też: Nadwaga i otyłość u dzieci to plaga współczesnych czasów? Zobacz, gdzie leży źródło problemu

Żywienie dzieci – nowe rekomendacje

Eksperci warszawskiego Instytutu Żywności i Żywienia opracowali zmodyfikowaną i uaktualnioną Piramidę Zdrowego Żywienia i Aktywności Fizycznej. – Aktualna piramida jest m.in. odpowiedzią na zalecenia WHO, a jej myśl przewodnią można ująć tak: mniej cukru, soli i tłuszczu, więcej błonnika – wyjaśnia prof. Mirosław Jarosz, dyrektor Instytutu Żywności i Żywienia.

Największą zmianą w dotychczasowej piramidzie żywienia jest „awans” owoców i warzyw na najwyższe miejsce wśród grup produktów spożywczych zalecanych do spożycia. Wcześniej na podium znajdowały się produkty zbożowe, które obecnie uplasowały się na drugim miejscu.

– Dostarczenie w diecie odpowiedniej porcji warzyw i owoców gwarantuje witaminy, składniki mineralne oraz błonnik – ten zestaw razem tworzy solidny filar w prawidłowym rozwoju dzieci i młodzieży – tłumaczy Anna Mazur-Gajo – dietetyczka, autorka bloga To w Środku i współautorka bloga Akademia Płodności.

– Badania Wolnickiej, Jaczewskiej-Schuetz przeprowadzone na grupie 380 uczniów szkół warszawskich wykazały, że warzywa i owoce nie są spożywane codziennie przez 35,8% uczniów. Z wielu innych badań wynika, że dzieci jedzą zdecydowanie mniej warzyw i owoców. Warto zaznaczyć, że główny wpływ na spożywanie przez dzieci owoców i warzyw mają rodzice i ich opiekunowie.

Jak podkreśla ekspertka, dostępność tych produktów w domu jest również nie bez znaczenia. – Dzieci, które widzą i mają dostęp do warzyw i owoców, chętniej po nie sięgają. Dobrze jest wyeksponować owoce na stole lub w kuchni a nie chować je w szafce czy w lodówce – radzi dietetyczka. – Zachęcone widokiem dziecko może samo upomnieć się owoc lub warzywo – dodaje Anna Mazur-Gajo.

Co dobrego niosą za sobą takie zachowania? – Owoce i warzywa to źródło wielu witamin. Żaden owoc nie jest jednak w stanie dostarczyć nam wszystkich potrzebnych składników, dlatego warto jest zadbać o urozmaicenie w diecie – mówi ekspertka.

Należy zwrócić uwagę na witaminy C, A (beta karoten) związki o silnym działaniu przeciwutleniającym oraz witaminy z grupy B. Składniki mineralne, które znajdziemy w owocach i warzywach to potas, miedź, żelazo, cynk, magnez, kobalt, wapń. Wchodzą w skład wielu komórek i tkanek oraz wpływają na szereg przemian zachodzących w organizmie.

Zobacz też: Oglądanie TV podczas posiłków zwiększa ryzyko otyłości o 40 proc. – SMACZNEGO!

Ruch i zdrowy sen to podstawa

Kolejną zmianą wprowadzoną do piramidy żywienia jest włączenie do jadłospisu dziecka ziół. Co mogą wnieść do diety?

– Zioła są świetnym dodatkiem do diety, który może sprawić, że danie staje się atrakcyjne dla dziecka – podkreśla Anna Mazur-Gajo. Warto w diecie zastąpić sól właśnie aromatycznymi ziołami np. bazylią, oregano, koperkiem. Zielona pietruszka jest źródłem witaminy C, warto stosować ją w sałatkach, koktajlach i zupach. Szczypiorek możemy użyć, aby danie nabrało wyraźnego smaku – radzi.
Inną ważną zmianą mającą na celu poprawę stylu życia dzieci jest nacisk na zdrowy sen, racjonalne korzystanie z urządzeń elektronicznych (do 2 godzin dziennie) i większa aktywność fizyczna (przynajmniej 60 minut dziennie) .
– Aktywność fizyczna jest bardzo eksponowana w naszych zaleceniach, dlatego że obecnie Polska – jeśli chodzi o dzieci i młodzież – jest na przedostatnim miejscu w Europie. 80 proc. dzieci nie spełnia tych warunków, ma siedzący tryb życia. To jest – można już powiedzieć – katastrofa – przekonuje dyrektor IŻŻ.
Podczas tegorocznego kongresu eksperci ds. żywienia przedstawili również 10 głównych zasad zdrowego żywienia:
1. Spożywaj posiłki regularnie (4-5 posiłków co 3-4 godziny).
2. Warzywa i owoce spożywaj jak najczęściej i w jak największej ilości, co najmniej połowę tego, co jesz. Pamiętaj o właściwych proporcjach: 3/4 warzywa i 1/4 owoce.
3. Spożywaj produkty zbożowe, zwłaszcza pełnoziarniste.
4. Codziennie spożywaj co najmniej 2 szklaki mleka. Możesz zastąpić je jogurtem, kefirem i – częściowo – serem.
5. Ograniczaj spożycie mięsa (zwłaszcza czerwonego i przetworzonych produktów mięsnych do 0,5 kg/tyg.). Jedz ryby, nasiona roślin strączkowych i jaja.
6. Ograniczaj spożycie tłuszczów zwierzęcych. Zastępuj je olejami roślinnymi.
7. Unikaj spożycia cukru i słodyczy. Zastępuj je owocami i orzechami.
8. Nie dosalaj potraw i kupuj produkty z niską zawartością soli. Używaj ziół – mają cenne składniki i poprawiają smak.
9. Pamiętaj o piciu wody, co najmniej 1,5 l dziennie.
10. Nie spożywaj alkoholu.

Materiał prasowy udostępniony przez Kongres Żywieniowy IŻŻ

 

Źródło: www.kongres-zywieniowy.waw.pl, www.izz.waw.pl, nestle.media.pl

Anna Wencławska

Redaktorka serwisu internetowego Współczesna Rodzina. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Jak rozmawiać z dziećmi o “Squid Game” i innych drastycznych filmach?

squid game serial netflix show dziecki dziecko szkoła

“Squid Game” Netflixa pobił wszelkie rekordy popularności. Koreański serial o śmiertelnej grze zdobył serca widzów na całym świecie. Niestety, mimo iż serial jest dozwolony od 16 roku życia, ogląda go sporo dzieci. Problemem są zachowania przenoszone z ekranu do życia realnego. 

W hiszpańskich i brytyjskich szkołach uczniowie masowo naśladują zachowania bohaterów serialu „Squid Game”. To wyjątkowo brutalny obraz, gdzie pojawia się mnóstwo scen przemocy oraz pogardy. Szkoły uczulają rodziców, by kontrolowali, co oglądają ich pociechy. W październiku w jednej z belgijskich szkół w Erquelinnes doszło do pobicia uczniów. Mieli się oni wcielać w rolę „przegranych” z serialu. Również w Polsce pojawiają się w mediach społecznościowych wyzwania, które zachęcają dzieci do ryzykownych zachowań.

“Squid Game” to Gra na emocjach

Scenarzyści i producenci serialu i podobnych dzieł umiejętnie grają na naszych emocjach. Gdy tylko widz przywiąże się do postaci, jej głowa zostaje oderwana lub jego ciało roztrzaskane na kawałki. W treść wplecione są obrazy przemocy seksualnej, zaś statecznym celem jest zdobycie pieniędzy. Nie jest to raczej obraz życia, który chcielibyśmy pokazać swoim dzieciom. Jak jednak rozmawiać z nimi o tym, co widzą w brutalnym serialu?

Przede wszystkim nie należy karać dziecka ani oceniać. W ten sposób serial stanie się owocem zakazanym w kierunku, którego warto kierować swoje myśli. Przede wszystkim należy dowiedzieć się, dlaczego nasza pociecha sięgnęła po ten program i jak się z tym czuje. Możemy pytać dziecka: Jak się czułeś, kiedy to się skończyło? Czy miałeś złe sny? Lubisz oglądać brutalne lub przerażające programy? Czy możesz mi wytłumaczyć dlaczego?

Zobacz też: Netflix z nową animacją kultowej bajki! Czego mogą nauczyć nas Kajko i Kokosz?

Wykorzystaj ciekawość dziecka

Gdy nasze dziecko obejrzy “zakazany” program, nie warto dramatyzować z tego powodu. Sytuacja tego typu może być okazją do przekazania dziecku ważnych wartości. Gra Squid pokazuje, jak łatwo jest uzależnić się od hazardu, picia lub innych ryzykownych zajęć. Wykorzystaj ten czas i ciekawość swojego dziecka, aby porozmawiać o tym, co zrobić, jeśli znajdzie się w trudnej sytuacji życiowej.

Pomóż dziecku znaleźć słowa, aby omówić to, co widziało i co czuje. Prawdopodobnie było świadkiem bardziej intensywnej przemocy i zdrady w serialu, a nie jest do tego przyzwyczajone. Warto w tym momencie wyjaśnić dziecku rolę filmu jako dzieła sztuki i jego symbolizmu.

Źródło: Psychology Today

Zobacz też: Korzystanie z mediów społecznościowych napędzane jest schematem „uczenia się z nagrodami”

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Kiedy powinniśmy dać dziecku pierwszy smartfon?

smartfony smartfon dzieci dziecko korzystanie social media internet
fot. 123rf.com

Rodzice od dawna zastanawiają się, kiedy pozwolić swoim dzieciom posiadać smartfona. Muszą rozważyć, czy ryzyko związane z nową wolnością jest warte korzyści, jakie zyska dziecko. Pamiętajmy, że problem ten nawet nie istniał, gdy wielu dzisiejszych rodziców dorastało.

Z jednej strony istnieją badania, które łączą czas spędzany w Internecie z wyższymi wskaźnikami depresji i lęków. Patrząc holistycznie jednak musimy przyznać, że posiadanie smartfona może w dzisiejszych czasach mieć kluczowe znaczenie dla umożliwienia kontaktów towarzyskich z przyjaciółmi, a także dla ułatwienia pracy w szkole i zajęć pozalekcyjnych. Odcięcie ich od tych możliwości integracji z rówieśnikami może spowodować depresję, której próbuje zapobiegać rodzic niedający smartfona. Jak więc znaleźć “złoty środek”?  

Zobacz też: Korzystanie z mediów społecznościowych napędzane jest schematem „uczenia się z nagrodami”

Smartfony już dla dziesięciolatków? 

Przeciętny wiek, w którym dziecko dostaje obecnie swój smartfon, to dziesięć lat. Ale czy to naprawdę dobry wiek, aby wprowadzić nowe technologie w życie swoich dzieci? Bill Gates nie pozwolił swoim trojgu dzieciom posiadać smartfony, dopóki każde z nich nie ukończyło 14 lat.  

Myślę, że około 12 lat to magiczny wiek, kiedy dzieci odkrywają media społecznościowe i komunikują się wirtualnie ze swoimi przyjaciółmi. Teraz jednak, wraz z pandemią i przyzwyczajeniem dzieci do tabletów i telefonów w wieku przedszkolnym, już 10 lub 11-latki korzystają ze smartfonów. Jestem jednak zdecydowanie przeciwny daniu dziecku telefonu bez ograniczeń i granic. Od samego początku powinno być jasne, że telefon należy do rodziców i dziecko ma przywilej korzystania z niego, o ile jest używany w odpowiedni sposób. 

-mówi Dr Larry D. Rosen, profesor psychologii.  

Najważniejsze są zasady 

Pamiętajmy jednak, że nie ma „właściwego” wieku dla dziecka na zakup pierwszego smartfona. Czas ten będzie on zależał bardziej od indywidualnego poziomu dojrzałości dziecka niż od ustalonej liczby chronologicznej.  

Warto zacząć od telefonu, który pozwala tylko na takie rzeczy, jak połączenia i SMS-y. Kiedy pozwolisz dziecku obsługiwać smartfona, pamiętajmy o rozmowie z dzieckiem. Ważną maksymą, którą powinniśmy przekazać dziecku jest: „Nigdy nie udostępniaj czegoś, czego nie chcesz transmitować na cały świat”. Podkreśl znaczenie zrównoważenia komunikacji cyfrowej z kontaktem osobistym, demonstrując wartość interakcji twarzą w twarz zarówno słowami, jak i na swoim przykładzie. Wyznacz jasne granice, kiedy Twoje dziecko może (po odrobieniu pracy domowej) i nie może (przy stole) korzystać z telefonu. Dzięki temu nasze dziecko ma mniejsze szanse na negatywny wpływ smartfona.  

Źródło: Art of Manliness  

Zobacz też: Naukowcy radzą, jak uczyć dzieci mądrego korzystania z social mediów

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Jak długo trzeba biegać, by poczuć korzyści zdrowotne? Będziesz zaskoczony!

bieganie sport jogging płodność wyniki badań naukowcy nauka
Fot.: Ev/ Unsplash.com

Naukowcy z Japonii zbadali wpływ biegania na organizm człowieka. Okazuje się, że nie trzeba wcale długo biegać, by osiągnąć zdrowotne korzyści. Wyniki badabia opublikowano w czasopiśmie Nature. 

Bieganie jako ruch całego ciała, może mieć ogromny wpływ na zdrowie psychiczne poprzez stymulację mózgu. Biorąc pod uwagę, że ćwiczenia fizyczne są lekarstwem, działanie poszczególnych leków różni się od siebie. Należy więc zaobserwować, że różne rodzaje ćwiczeń, takie jak bieganie i pedałowanie na rowerze, mają również różny wpływ na zdrowie psychiczne i aktywację mózgu. 

Dzięki bieganiu mamy samokontrolę 

Wiadomo, że ćwiczenia fizyczne poprawiają funkcje wykonawcze głównie poprzez aktywację lewej grzbietowo-bocznej kory przedczołowej (l-DLPFC). Niemal we wszystkich badaniach używano pedałowania rowerem stacjonarnym jako ćwiczenia fizycznego.  

Bieganie to nie tylko ćwiczenie, które poprawia zdrowie fizyczne poprzez zwiększanie wytrzymałości układu krążenia, wzmacnianie mięśni i budowanie mocnych kości, ale ma również wpływ na zmniejszenie obciążenia psychicznego. Kora przedczołowa, obszar mózgu zaangażowany w regulację funkcji poznawczych i nastroju, jest zaangażowana w bieganie, zwłaszcza gdy istnieje potrzeba skoordynowanego działania.  

Japończycy wykazali również, że mechaniczne oddziaływanie każdego uderzenia stopą podczas biegania zwiększa obwodowe i centralne krążenie krwi, co może korzystnie wpływać na aktywację mózgu. Poza tym, w badaniach na zwierzętach wykazano, że siła mechaniczna podczas biegania wywołuje internalizację receptora serotoninowego w korze przedczołowej. W ten właśnie bieganie poprawia nastrój i możliwość kontroli emocji. Wyniki dla joggingu były lepsze niż w przypadku jazdy na rowerze stacjonarnym.  

Zobacz też: Lewemu się nie udało, ale Polak zdobył już Złotą Piłkę

Wystarczy krótki bieg 

Japońscy badacze wykazali, że już 10 minut biegania o umiarkowanej intensywności korzystnie wpływa na poziom przyjemności. Te odkrycia mają znaczenie z punktu widzenia promocji zdrowia, ponieważ bieganie jest uważane za ćwiczenie praktyczne i jest jednym z najpopularniejszych zajęć rekreacyjnych na świecie.  

Wcześniejsze badania wskazały, że panowie ćwiczący około 12 godzin tygodniowo mają o 73 proc. więcej plemników, niż mężczyźni nieuprawiający sportu. O czym jednak warto pamiętać? Po pierwsze o umiarze, bowiem nadmierny wysiłek fizyczny wprowadza organizm w stan stresu i może powodować zachwiania w gospodarce hormonalnej. Po drugie zaś o odpowiednim ubraniu. Obcisła bielizna wykonana ze sztucznych materiałów – a często tak właśnie wyglądają stroje sportowe – może powodować przegrzewanie się jąder, a co za tym idzie mieć negatywny wpływ na płodność. 

Źródło: www.nature.com  

Zobacz też: Stres pandemii vs. niepłodność

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.

Jak być super tatą?

jak być tatą tacierzyństwo ojciec wychowanie dziecko dzieci dziecka super tata

Bycie ojcem jest cudowną rzeczą, gdy pokonasz wszystkie obrzydliwe rzeczy, wszystkie stresujące wydarzenia, utratę prywatności i oszałamiającą liczbę obowiązków. Satysfakcja jest jednak nie do podrobienia. 

Wielu mężczyzn boi się ojcostwa. Nie chce też transmitować dalej lęków i błędów wychowawczych ze swojej rodziny. Przygotowaliśmy siedem zasad, dzięki którym łatwiej zrozumieć istotę pozytywnego ojcostwa.

1. Poświęcaj czas dziecku

Jedną z rzeczy, która Cię zadziwi, jest to, jak szybko upłyną lata. Czas, który masz z nimi, jest krótki i cenny — wykorzystaj go jak najlepiej. Spędź z nimi jak najwięcej czasu i spraw, aby był on dobry i pełen miłości.  Staraj się być obecny tak często, jak to możliwe, zaś gdy jesteś z dziećmi — nie pozwól, aby twój umysł odpłynął, ponieważ one to wyczuwają.

2. Pamiętaj, że będzie już tylko łatwiej

Pierwsze kilka miesięcy jest najtrudniejsze, kiedy dziecko jest zupełnie małe i chce jeść o każdej porze w nocy, a ty często masz bezsenne noce i chodzisz całymi dniami jak zombie. Pierwsze lata są również dużo bardziej wymagające niż lata późniejsze, zaś kiedy kończą szkołę średnią, stają się prawie funkcjonującymi, niezależnymi dorosłymi. Pamiętajmy więc, że wszelkie problemy są tylko chwilowe i nie warto się w nie zagłębiać.

Zobacz też: Naukowcy radzą, jak uczyć dzieci mądrego korzystania z social mediów

3. Zaangażuj się we wszystko i dziel się obowiązkami z mamą

Zmiana pieluch, kąpiel, ubieranie, a nawet karmienie. Pamiętaj, że pomoc przy dziecku nie tylko cementuje twoją więź z dzieckiem, ale także i partnerką.

4. Miłość zwycięża wszystko

Może brzmi to banalnie, ale powinno znajdować się w centrum filozofii działania każdego taty: przede wszystkim okazuj swoim dzieciom miłość. Kiedy jesteś zdenerwowany, zamiast krzyczeć, okaż im miłość. Kiedy są zdenerwowani, okaż im miłość. Kiedy najmniej się tego spodziewają, okaż im miłość. Wszystko inne to tylko szczegóły.

5. Dzieci lubią podejmować decyzje

Łatwiej jest być autorytarnym rodzicem i uczyć swoje dziecko, by podporządkowało się rozkazom bez względu na wszystko. Zamiast tego naucz swoje dziecko podejmowania decyzji, a dorośnie o wiele bardziej zdolne – i szczęśliwsze. Dzieci lubią wolność i decyzje tak jak każdy inny człowiek. Twoim zadaniem jest umożliwienie im podejmowania decyzji, ale w ramach ustalonych wytycznych. Daj im na przykład wybór między dwoma zdrowymi śniadaniami, zamiast pozwalać im zjeść miskę pełnych cukru płatków.

6. Czytaj dziecku książki

Niezależnie od tego, czy jesteś zapalonym czytelnikiem czy nie, czytanie dzieciom (od niemowlęctwa) ma kluczowe znaczenie. Wyrabia w nich nawyk czytania i przygotowuje do uczenia się przez całe życie. Daje to również wyjątkowy czas razem i staje się tradycją, którą twoje dziecko będzie pielęgnować.

7. Pobudzaj wyobraźnię

Baw się ze swoimi dziećmi, twórz forty, przebieraj się za ninja, odgrywaj role, wyobrażaj sobie, że jesteś odkrywcą, postacią z filmu lub książki… możliwości są nieskończone i z pewnością będziesz się bawić tak, jak oni.

Inspiracja: Art of Manliness

Zobacz też: Alimenty na małoletnie dziecko

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.