Strona główna
Relacje
Spotykam się z facetem w trakcie rozwodu – co powinnam wiedzieć?
Relacje Para po trzydziestce rozmawia spokojnie przy kawie w przytulnej kawiarni, zamyślona atmosfera sprzyja szczerej rozmowie.

Spotykam się z facetem w trakcie rozwodu – co powinnam wiedzieć?

Data publikacji: 2026-07-04

Spotykając się z mężczyzną, który jest w trakcie rozwodu, wchodzisz jednocześnie w jego życie uczuciowe i w konsekwencje jego poprzedniego małżeństwa – emocjonalne, prawne i rodzinne. Da się w takiej relacji być mądrze i bez poświęcania siebie, ale wymaga to świadomości ryzyk, ustawienia granic i zadbania o własną psychikę. Warto to wszystko spokojnie przemyśleć, zanim podejmiesz decyzję, czy zostajesz, czy się wycofujesz.

Co w praktyce znaczy, że on jest w trakcie rozwodu?

W polskim Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym małżeństwo trwa do chwili uprawomocnienia się wyroku rozwodowego. To oznacza, że obowiązek wierności małżeńskiej formalnie nadal istnieje, nawet jeśli on już nie mieszka z żoną, ma nową partnerkę czy składa pozew. Sąd bada, czy nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia – czyli czy więź uczuciowa, fizyczna i gospodarcza rzeczywiście się skończyła.

Nowy związek w trakcie rozwodu może zostać potraktowany jako przejaw zdrady małżeńskiej, jeśli z perspektywy sądu małżeństwo jeszcze „realnie trwało”. Ma to znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy druga strona żąda rozwodu z orzekaniem o winie i chce udowodnić, że to on ponosi odpowiedzialność za rozpad małżeństwa.

Warto jednak wiedzieć, że w orzecznictwie sądów pojawia się ważne doprecyzowanie: jeśli zupełny i trwały rozkład pożycia nastąpił wcześniej, a dopiero potem jedna ze stron weszła w nową relację, to sam ten nowy związek nie musi automatycznie oznaczać winy za rozpad małżeństwa. W jednym z wyroków Sąd Najwyższy (sygn. akt IV CKN 112/00) wskazał wprost, że związanie się z nowym partnerem w trakcie trwania małżeństwa, ale już po wystąpieniu trwałego i zupełnego rozkładu pożycia, nie daje podstaw do przypisania temu małżonkowi winy za rozpad pożycia.

W praktyce oznacza to, że sąd będzie się dokładnie przyglądał chronologii zdarzeń: kiedy faktycznie „umierało” małżeństwo (zniknęła więź uczuciowa, fizyczna, gospodarcza), a kiedy pojawiła się nowa relacja. Z twojej perspektywy ważne jest więc, czy on potrafi konkretnie opowiedzieć, jak wyglądało jego pożycie z żoną w ostatnich miesiącach czy latach – i czy to, co mówi, jest spójne z dokumentami i zachowaniem.

Gdy są wspólne dzieci, w tle zawsze pojawia się dobro dzieci w sprawie rozwodowej. Im bardziej konfliktowy rozwód, tym większe ryzyko ciągnących się latami sporów o opiekę, alimenty, kontakty, a to przekłada się na codzienne życie każdej nowej partnerki.

Etap jego małżeństwa Ryzyko emocjonalne dla ciebie Ryzyko praktyczne/prawne
Jeszcze przed złożeniem pozwu większa szansa na wahania i powrót do żony silny argument o zdradzie przy orzekaniu o winie
Formalnie w trakcie rozwodu uczucie „trójkąta”, napięcie wokół rozpraw dowody nowego związku mogą wpłynąć na wyrok, choć przy udowodnionym trwałym rozkładzie pożycia – zgodnie z linią orzecznictwa sądów – sam fakt nowej relacji nie zawsze przesądza o winie
Po prawomocnym wyroku ciąg dalszy spraw z ex (alimenty, dzieci) brak obowiązku wierności, czystsza sytuacja prawna

Sam fakt, że on jest w trakcie rozwodu, nie czyni cię „tą złą”, ale ustawia cię w relacji, gdzie konsekwencje jego poprzedniego wyboru małżeńskiego będą przez lata wpływać na wasze życie – a to, jak sąd oceni nowy związek, zależy m.in. od tego, kiedy faktycznie nastąpił trwały rozkład pożycia.

Jak rozwód wpływa na zachowanie mężczyzny w nowym związku?

Na forach widać powtarzalny schemat: mężczyzna deklaruje, że chce się rozwieść, zbliża się do nowej kobiety, po czym zaczyna hamować, zamykać się, znikać lub przeciwnie – utrzymuje z byłą bardzo intensywny kontakt. Jedna z historii opisuje 30-letniego partnera w trakcie rozwodu, który najpierw był czuły, dzwonił kilka razy dziennie, a po czasie stał się zamyślony i mówił, że „sam nie wie, czego chce”.

Faza żałoby po starym związku

Rozwód, nawet jeśli inicjuje go on, jest procesem żałoby. Mężczyzna często jednocześnie:

  • przeżywa stratę dotychczasowej rodziny i domu,
  • zderza się z poczuciem winy wobec dzieci i byłej żony,
  • buduje z tobą nową relację.
  • radzi sobie z lękiem finansowym związanym z alimentami i podziałem majątku.

Nic dziwnego, że bywa zmienny: jednego dnia planuje wspólną przyszłość, kolejnego mówi, że „nie jest gotowy”, „musi to przemyśleć” albo „czasem tak ma, że chodzi zamyślony i nic go nie obchodzi”. Mężczyzna po dwunastoletnim małżeństwie opisywany przez jedną z kobiet dokładnie tak reagował – nie dlatego, że ona była dla niego bez znaczenia, tylko dlatego, że równolegle toczyła się jego wewnętrzna walka.

Relacja z byłą żoną i ukrywanie ciebie

Bardzo obciążająca bywa sytuacja, gdy nowa partnerka widzi, jak on spędza z byłą żoną całe niedziele z dzieciami, rozmawia z nią kilka razy dziennie, a jej samą „chowa”. Przykładem jest historia kobiety, której partner chował jej rzeczy w szafie, a gdy jego żona zajrzała do jej torby, nie zaprotestował. To klasyczny brak granic między małżeństwem, które formalnie jeszcze trwa, a nową relacją.

Gdy mężczyzna tłumaczy, że robi to „dla spokojnego rozwodu” i „dla dobra dzieci”, warto zadać sobie pytanie: gdzie w tym wszystkim jest miejsce na twoje poczucie bezpieczeństwa i szacunek? Czy akceptujesz życie w permanentnym trójkącie, czy to dla ciebie zbyt wysoka cena?

Dzieci i poczucie winy

Gdy w grę wchodzą dzieci – czy to syn 30-letniego partnera, czy dwoje dzieci w wieku przedszkolnym – wielu mężczyzn ma ogromne poczucie winy. To potrafi sparaliżować ich decyzje. Jeden z opisanych partnerów planował wręcz „tworzyć pozory związku do czasu rozwiązania” ciąży żony. Inny, mający chorego synka, rozważał ponowne zamieszkanie z byłą żoną „dla dobra dziecka”, zostawiając aktualną partnerkę z poczuciem zawieszenia.

Nie zmienisz jego odpowiedzialności za dzieci. Możesz natomiast zdecydować, czy jesteś w stanie funkcjonować w układzie, w którym on wciąż żyje dwiema równoległymi historiami – dla ciebie partnerem, dla ex mężem-rodzicem mieszkającym pod jednym dachem.

Spotykam się z rozwodnikiem, a sama mam lęki – co jest czyje?

Sytuacja staje się jeszcze trudniejsza, gdy po twojej stronie pojawiają się silne obawy i zaburzenia lękowe. W opisie Autorki związku z 50-latkiem mamy cały wachlarz takich przeżyć: Nerwica autorki trwająca od dziecka, prawdopodobna depresja z płaczem, zaniedbywaniem pracy i poczuciem bezsensu, objawy somatyczne stresu – bóle głowy, odrealnienie.

Lęk przed starością partnera i różnicą wieku

Relacja z dużo starszym mężczyzną – tu różnica wieku 19 lat – uruchamia często lęk przed starością partnera. W głowie pojawiają się obrazy: „on będzie pomarszczonym emerytem, a ja super 50-tką”, „wszyscy mówią, że szukam tatusia”, „on ma prawie 50 lat, będzie miał siedemdziesiątkę, gdy ja jeszcze będę w sile wieku”. Te myśli napędzają spiralę strachu przed przemijaniem i śmiercią.

Z drugiej strony, w realnym kontakcie z nim ona widzi szczupłego faceta o chłopięcej urodzie, z którym łączy ją wspólna praca, pasja do gór i długie rozmowy. Tu właśnie widać różnicę między tym, co naprawdę przeżywasz z konkretną osobą, a tym, co ci podsuwa głowa karmiona cudzymi opiniami.

Obawa przed macierzyństwem i byciem złą matką

Bardzo silny jest też lęk przed byciem złą matką. Autorka pisze, że boi się, że nie pokocha dzieci, że będzie im zazdrosna młodości – dokładnie tak, jak już zazdrości córce 50-latka jej młodego chłopaka. To klasyczna obawa przed macierzyństwem spotykana u osób z zaburzeniami lękowymi: wybieganie w przyszłość i czarne scenariusze „na zapas”.

Na forach o nerwicy – takich jak forum zaburzeni.pl z wątkami typu „Mechanizm zaburzeń lękowych”, „Spis myśli natrętnych” czy „Spis objawów somatycznych” – widać, że u wielu osób to właśnie związek i macierzyństwo stają się głównym „polem” dla natrętnych myśli. To nie zawsze jest informacja o realnej jakości związku, częściej o stanie układu nerwowego.

Kiedy głowa jest w trybie lęku, każda decyzja życiowa – partner, dziecko, praca – wygląda jak pułapka nie do udźwignięcia, nawet jeśli obiektywnie relacja jest ciepła i wspierająca.

Gdzie kończą się twoje zaburzenia, a zaczyna problem w związku?

Granica przebiega zwykle tam, gdzie widzisz stałą rozbieżność między tym, co czujesz w kontakcie z partnerem, a tym, co mówią twoje lęki po kilku godzinach analiz. Z Autorką związku z 50-latkiem jest tak, że gdy jest z nim „tu i teraz”, czuje spokój, bliskość, bezpieczeństwo. Wątpliwości eksplodują, gdy zostaje sama z internetem i cudzymi ocenami.

W takich sytuacjach ogromnie pomaga terapia psychologiczna. Użytkowniczki forów – jak marianna odpowiadająca autorce – trafnie piszą, że najpierw warto wejść w „związek ze sobą”: nauczyć się regulować lęk, budować poczucie bezpieczeństwa w sobie, a nie tylko w partnerze. Inaczej każda decyzja – zostać czy odejść – będzie podszyta paniką, a nie spokojną oceną.

Jak rozmawiać z mężczyzną w trakcie rozwodu?

Bez otwartej rozmowy bardzo łatwo zranić siebie, wpaść w poczucie bycia tą drugą albo utknąć w relacji, która latami „czeka na rozwód”. Kilka obszarów warto omówić wprost:

O czym powinnaś wiedzieć na starcie?

Warto zadać bardzo konkretne pytania:

  • na jakim etapie jest sprawa – czy pozew złożony, kiedy planowana rozprawa,
  • czy to będzie rozwód bez orzekania o winie, czy druga strona zapowiada walkę o jego winę,
  • jak wyglądają obecne kontakty z żoną – SMS-y, wspólne wyjazdy, finanse,
  • czy on widzi cię jako partnerkę, czy „towarzystwo” na czas rozwodu.

Reakcja na takie pytania jest sama w sobie informacją. Ktoś, kto naprawdę traktuje cię poważnie, nie będzie cię miesiącami trzymał w niepewności ogólnikami typu „kiedyś odejdę”, „daj mi czas do końca roku”, bez żadnych realnych działań.

Jak ustalić granice z byłą żoną i dziećmi?

Jeśli on ma dzieci, jego kontakt z byłą partnerką jest naturalny. Pytanie brzmi: czy to jest kontakt rzeczowy, skupiony na dzieciach, czy raczej emocjonalna kontynuacja małżeństwa. Przykłady z forów pokazują pełne spektrum: od sytuacji, gdzie żona przywozi dzieci i spędza z nim całe dnie, po codzienne SMS-y o „wszystkim i niczym”.

Zdrowe granice to na przykład:

  • umówienie jasnych godzin i miejsc kontaktu z dziećmi,
  • ograniczenie rozmów z ex do spraw dzieci i finansów,
  • niewciąganie ciebie w małżeńskie konflikty i tajemnice,
  • niewymaganie od ciebie, byś się ukrywała, chowała swoje rzeczy czy milczała przy jej telefonach.

Budowanie granic z byłą żoną jest zadaniem twojego partnera. Jeśli nie jest gotów ich postawić, to nie ty „psujesz mu rozwód”, tylko on nie domyka swojego poprzedniego rozdziału.

Kiedy zrobić krok w tył?

Sygnały ostrzegawcze w takich relacjach to między innymi:

  • ciągłe przesuwanie daty „ostatecznej decyzji”,
  • deklaracje typu „po porodzie się wyprowadzę”, „po rozwodzie zacznę żyć”, bez ruchu w sprawie,
  • życie z tobą jak z partnerką, ale na zewnątrz przedstawianie się jako mąż (bo „tak wygodniej”),
  • twoje narastające poczucie, że jesteś „na marginesie”, że ktoś inny zawsze będzie miał pierwszeństwo.

Czasem najzdrowszą decyzją jest zrobienie kroku w tył – przeniesienie się, jak opisywała jedna z kobiet, do innego działu w firmie, ograniczenie kontaktu, zatrzymanie się do chwili, gdy on naprawdę zakończy swoje małżeństwo, a ty będziesz mogła patrzeć na sytuację bez ciągłego napięcia.

Jak zadbać o siebie w związku z rozwodnikiem?

Niezależnie od tego, czy zdecydujesz się zostać z mężczyzną w trakcie rozwodu, czy odejść, twoim najważniejszym zadaniem jest zadbanie o siebie. Zwłaszcza gdy w tle jest nerwica, lękowy styl przywiązania, stare doświadczenia odrzucenia.

Dobrym punktem wyjścia jest przyjęcie, że:

  • twoje zdrowie psychiczne – w tym nerwica, objawy somatyczne stresu i czarne scenariusze – wymagają własnego leczenia,
  • jego rozwód, dzieci, relacja z ex wymagają decyzji po jego stronie,
  • nie jesteś terapią, nagrodą ani „motywacją do zmiany” dla partnera,
  • masz pełne prawo zatrzymać się, zrobić przerwę w relacji, wyprowadzić się lub zakończyć znajomość, jeśli to dla ciebie za dużo.

W 2026 roku dostęp do specjalistów jest dużo łatwiejszy niż jeszcze kilka lat temu – możesz korzystać z terapii online, konsultacji psychiatrycznych, grup wsparcia, forów edukacyjnych takich jak spis objawów somatycznych czy spis myśli natrętnych. Nie po to, by jeszcze bardziej się nakręcać, tylko by lepiej zrozumieć własne reakcje i nauczyć się je regulować.

Związek z rozwodnikiem zawsze jest testem dla twoich granic: pokazuje, jak bardzo potrafisz równocześnie kochać kogoś i nie rezygnować z siebie.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Jak polskie prawo traktuje wejście w nowy związek w trakcie rozwodu?

W polskim prawie małżeństwo trwa do momentu uprawomocnienia się wyroku rozwodowego, więc formalnie obowiązek wierności wciąż istnieje. Jednak zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego (sygn. akt IV CKN 112/00), jeśli do trwałego i zupełnego rozkładu pożycia doszło zanim powstał nowy związek, to nowa relacja nie stanowi podstawy do przypisania małżonkowi winy za rozpad pożycia.

Z jakich powodów partner w trakcie rozwodu może zachowywać się niestabilnie lub wycofywać się z relacji?

Rozwód wiąże się z procesem żałoby, w którym partner może jednocześnie przeżywać stratę dotychczasowego domu, zmagać się z poczuciem winy wobec byłej żony i dzieci, odczuwać lęki finansowe związane z alimentami i podziałem majątku, a zarazem próbować budować nową relację. To nagromadzenie emocji i problemów może powodować wahania nastroju i dystansowanie się.

Jakie są ryzyka związane z wejściem w relację z mężczyzną jeszcze przed złożeniem przez niego pozwu rozwodowego?

Na etapie przed złożeniem pozwu ryzyko emocjonalne wiąże się z większą szansą na wahania partnera i jego ewentualny powrót do żony. Pod względem prawnym i praktycznym, nowy związek na tym etapie może posłużyć drugiej stronie jako silny argument o zdradzie przy orzekaniu o winie w sądzie.

Jakie pytania warto zadać partnerowi na początku relacji, gdy jest on w trakcie rozwodu?

Warto zapytać o to, na jakim etapie jest sprawa sądowa (czy złożono pozew i kiedy jest rozprawa), czy rozwód ma być z orzekaniem o winie, jak obecnie wyglądają jego kontakty finansowe i osobiste z żoną, oraz czy widzi w nowej partnerce stałą partnerkę, czy jedynie towarzystwo na trudny czas rozwodu.

Jakie zachowania partnera powinny być sygnałem ostrzegawczym do zrobienia kroku w tył w relacji?

Sygnałami ostrzegawczymi są ciągłe odsuwanie w czasie ostatecznych decyzji, deklaracje o zmianach bez podejmowania konkretnych czynów (np. 'wyprowadzę się po porodzie żony’), ukrywanie nowej partnerki i przedstawianie się na zewnątrz jako mąż, a także narastające u partnerki poczucie bycia na marginesie i ciągłego ustępowania pierwszeństwa sprawom byłej żony.

Jakie zdrowe granice warto ustalić w odniesieniu do relacji partnera z jego byłą żoną?

Zdrowe granice to m.in. jasne określenie godzin i miejsc kontaktu z dziećmi, ograniczenie rozmów z byłą żoną wyłącznie do tematów dotyczących dzieci i spraw finansowych, niewciąganie nowej partnerki w małżeńskie konflikty oraz brak konieczności ukrywania nowej relacji, chowania rzeczy partnerki czy milczenia podczas rozmów telefonicznych z byłej żoną.

Redakcja wspolczesnarodzina.pl

Redakcja wspolczesnarodzina.pl to pasjonatki wszystkiego, co związane z rodziną, parentingiem. W naszych artykułach znajdziesz masę wskazówek i wiedzy.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?