Strona główna
Relacje
Tutaj jesteś
Relacje Smartfon z powiadomieniami leży obok rozsuniętych obrączek na zmiękczonej pościeli, sugerując zdradę w związku.

Statystyki zdrad na świecie – liczby, przyczyny, trendy

Data publikacji: 2026-05-12

Patrzysz na liczby dotyczące zdrad i zastanawiasz się, jak mają się do Twojej rzeczywistości? Statystyki potrafią zaskoczyć, bo pokazują zjawisko, o którym zwykle mówi się szeptem. Z tego tekstu poznasz konkretne dane, najczęstsze miejsca nawiązywania romansów i przyczyny, które najczęściej stoją za zdradą.

Skala zdrad na świecie – statystyki i trendy

Zdrada nie jest zjawiskiem marginalnym. W badaniach prowadzonych w różnych krajach regularnie pojawia się od kilku do kilkudziesięciu procent osób, które przyznają, że złamały wierność partnerowi. Widać też wyraźnie, że częstotliwość deklarowanej zdrady rośnie wraz z upływem lat oraz zmianami obyczajowymi. Coraz więcej osób otwarcie mówi o romansach, także w związkach formalnych.

W Polsce badania pokazują, że do zdrady przyznaje się od 29% do 38% kobiet oraz od 39% do 52% mężczyzn. Różne ośrodki badawcze podają nieco inne liczby, ale przedział pozostaje zbliżony. W Wielkiej Brytanii, według danych cytowanych przez „Daily Telegraph”, proporcje wyglądają odwrotnie: 3 na 5 kobiet i tylko 3 na 10 mężczyzn mówi, że zdradziło partnera. W Stanach Zjednoczonych badania National Opinion Research Center pokazały, że odsetek żon przyznających się do zdrady wzrósł w ciągu 20 lat o 40%.

Kraj Kobiety – odsetek przyznających się do zdrady Mężczyźni – odsetek przyznających się do zdrady
Polska ok. 29–38% ok. 39–52%
Wielka Brytania 3 na 5 kobiet 3 na 10 mężczyzn
USA wzrost o 40% w 20 lat wartości zbliżone do krajów Europy Zachodniej

W danych z portalu Illicit Encounters zwraca uwagę jeszcze jedna liczba. W 72% przypadków to mężczyźni wykonują pierwszy krok w kierunku romansu. Może to wiązać się z utrwalonym modelem, w którym mężczyzna jest postrzegany jako ten, który inicjuje flirt czy seksualne zbliżenie. Kobiety częściej czekają na sygnał, ale gdy już wchodzą w romans, nierzadko robią to po dłuższym okresie emocjonalnego dystansu w stałym związku.

W wielu badaniach powtarza się jedna myśl – zdrada przestaje być tematem tabu i częściej pojawia się w deklaracjach zarówno kobiet, jak i mężczyzn.

Zdrada w Polsce – jak wyglądają liczby?

Polskie dane są dla wielu osób zaskoczeniem, bo pokazują, że zdrady nie są tylko „męską domeną”. Badania wskazują wzrost zarówno w grupie kobiet, jak i mężczyzn. Zdrada pojawia się w związkach małżeńskich i nieformalnych, wśród osób młodszych i starszych, w dużych miastach i w mniejszych miejscowościach. Różnice płciowe nadal istnieją, ale granica między nimi stopniowo się zaciera.

Różnice między kobietami a mężczyznami

Dlaczego w Polsce mężczyźni nadal częściej przyznają się do zdrady? Jednym z wytłumaczeń są normy społeczne. U mężczyzny romans bywa jeszcze czasem bagatelizowany, traktowany jako „przygoda” lub dowód atrakcyjności. U kobiety to samo zachowanie częściej wywołuje potępienie otoczenia. Taka różnica w ocenach społecznych przez lata wpływała na gotowość do szczerej odpowiedzi w ankietach.

Jednocześnie coraz więcej Polek mówi o własnych doświadczeniach. Zdrada w ich relacjach często zaczyna się od silnej więzi emocjonalnej z kimś spoza związku – przyjaciela, kolegi z pracy, dawnego znajomego. Z czasem granice się przesuwają i to, co miało być tylko rozmową, staje się romansem. U mężczyzn częściej pojawia się motyw chęci „sprawdzenia się” albo poszukiwania seksualnej nowości. Te tendencje widać w wywiadach jakościowych, które uzupełniają dane ilościowe.

Czynniki kulturowe

Polska wciąż jest krajem, w którym ważna pozostaje deklarowana wartość wierności. W sondażach większość ankietowanych uważa zdradę za poważne naruszenie zaufania. Z drugiej strony rośnie akceptacja dla rozwodów oraz rozstań, a życie w długotrwałym związku bez formalnego ślubu jest czymś powszechnym. Zmiana modelu rodziny – między innymi większa aktywność zawodowa kobiet – wpływa na to, że ludzie częściej poznają nowe osoby poza domem.

Warto podkreślić, że statystyki zdrad nie oznaczają, iż „Polacy zdradzają bardziej” niż inne społeczeństwa. W dużej mierze pokazują gotowość do przyznania się w anonimowej ankiecie. Zmiany kulturowe sprawiają, że osoby badane mniej boją się mówić o swoich doświadczeniach. Zdrada nadal jest oceniana negatywnie, ale coraz rzadziej bywa traktowana jako temat tak wstydliwy, że nie nadaje się nawet do anonimowego badania.

Zdrada w Wielkiej Brytanii i USA – co wyróżnia te kraje?

Wielka Brytania i Stany Zjednoczone są często wskazywane jako rynki, na których powstają portale dla osób szukających romansu w czasie trwania związku. To tam działają serwisy w rodzaju Illicit Encounters, a ich bazy użytkowników liczą setki tysięcy osób. Sama obecność takich platform nie oznacza automatycznie większej skali zdrad. Pokazuje jednak, że temat staje się częścią otwartej rozmowy o związkach.

Wielka Brytania

Dane cytowane przez „Daily Telegraph” zwróciły uwagę opinii publicznej. Jeśli 3 na 5 Brytyjek przyznaje się do zdrady, a mężczyzn jest „tylko” 3 na 10, oznacza to inny wzór deklaracji niż w Polsce. Jedna z hipotez mówi, że Brytyjki czują mniejszą presję, by ukrywać romans. W badaniach jakościowych podkreślają, że zdrada bywa dla nich sygnałem, iż relacja od dawna nie spełnia potrzeb emocjonalnych.

Mężczyźni w Wielkiej Brytanii częściej niż Polacy mówią o zdradzie w kategoriach „błędu, który się wydarzył”. Nie zawsze łączą go z głębszym problemem w relacji. W praktyce jednak w obu krajach pojawiają się podobne historie – długotrwałe poczucie osamotnienia w związku, brak rozmowy o potrzebach, trudności w łączeniu pracy z życiem domowym.

Stany Zjednoczone

W USA badania National Opinion Research Center już w 2010 roku pokazały o 40% wyższy odsetek żon przyznających się do zdrady niż dwie dekady wcześniej. Nie chodzi tylko o realny wzrost romansów. Częściowo wynika to z większej otwartości w deklaracjach oraz z dyskusji o prawie do satysfakcjonującego życia osobistego. W kulturze, w której terapia par jest czymś powszechnym, zdrada częściej staje się tematem analizy, a nie wyłącznie potępienia.

W badaniach amerykańskich zwraca uwagę związek między zdradą a poczuciem braku docenienia w długotrwałym związku – wiele osób mówi o romansie jako „przypomnieniu sobie własnej wartości”.

W Stanach istotną rolę odgrywa też technologia. Smartfon to stały towarzysz dnia, a komunikatory i media społecznościowe ułatwiają nawiązywanie i podtrzymywanie sekretnych kontaktów. Zdrada emocjonalna – długie, intymne rozmowy z jedną osobą online – bywa początkiem późniejszego spotkania w realnym świecie.

Gdzie najczęściej zaczyna się romans?

Dane z badań CBOS (BS/90/2011) pokazują wyraźnie, że większość romansów nie rodzi się w klubie nocnym ani na anonimowej imprezie. Zdrada częściej dojrzewa tam, gdzie ludzie spędzają razem dużo czasu i stopniowo budują bliskość. To środowiska zawodowe, krąg znajomych oraz miejsca nauki. Dopiero niżej pojawiają się klasyczne „miejsca rozrywki”.

W badaniu CBOS respondenci wskazywali miejsca, w których najczęściej zaczynał się romans z osobą pozostającą w stałym związku. Procenty rozkładały się następująco:

  • miejsce pracy – 34% wskazań,
  • krąg znajomych i przyjaciół – 25%,
  • szkoła lub uczelnia – 9%,
  • bar, pub, restauracja, dyskoteka – 8%,
  • urlop, wyjazd, szkolenie wyjazdowe – 6%,
  • internet – 5%,
  • inne miejsca, na przykład klub sportowy lub hobby – 5%.

Praca znajduje się na pierwszym miejscu. Wynika to z prostego faktu – w biurze, sklepie czy zakładzie spędzamy ogromną część dnia. Wspólne projekty, presja czasu, rozmowy w przerwach, wyjazdy integracyjne, a czasem także podobne problemy rodzinne tworzą przestrzeń do zwierzeń. Najpierw pojawia się poczucie „rozumie mnie lepiej niż partner w domu”, a później stopniowo przesuwa się granica tego, co uważamy za wierność.

Silnym źródłem romansów jest też krąg znajomych. Tu znaczenie mają zaufanie i bliskość – ktoś, kogo znamy od lat, wydaje się bezpieczny. Dla wielu osób zdrada z przyjacielem lub przyjaciółką jest jednocześnie najbardziej bolesna, bo oprócz wierności partnerskiej narusza więź przyjacielską. Warto dodać, że internet, choć statystycznie odpowiada za mniejszy odsetek zdrad, często działa jak „przyspieszacz” już istniejących napięć. Daje wygodne narzędzie do utrzymywania sekretnego kontaktu po godzinach.

Dlaczego dochodzi do zdrady?

Statystyki mówią, ilu ludzi zdradza. Nie wyjaśniają jednak od razu, dlaczego konkretna osoba podjęła taki krok. Czy liczby pomagają zrozumieć motywacje? Pośrednio tak, bo wskazują na konteksty, w których romans pojawia się częściej. Za samą decyzją stoją jednak zawsze emocje, historia związku i indywidualne doświadczenia.

Czynniki indywidualne

W badaniach nad zdradą często pojawiają się cechy osobowości. Osoby silnie poszukujące nowości, szybko nudzące się rutyną i gorzej radzące sobie z napięciem częściej wspominają o romansach w wywiadach. Nie oznacza to, że „taka osobowość skazuje na zdradę”. Raczej, że łatwiej wchodzi w sytuacje, w których pokusa jest silna, a konsekwencje odsuwane na później.

Ważną rolę odgrywa też historia wcześniejszych związków. Kto raz przeżył zdradę – jako sprawca lub osoba zdradzona – czasem szybciej sięga po ten schemat ponownie. Inni reagują odwrotnie i właśnie takie doświadczenie wzmacnia w nich potrzebę lojalności. W tle często widać także wpływ domu rodzinnego. Dziecko, które oglądało powtarzające się zdrady jednego z rodziców, bywa bardziej skłonne uznać to za „normalny element życia dorosłych”.

Relacja i jej jakość

Statystyki zdrad rzadko pokazują wprost, w jakim stanie był związek przed romansem. W raportach jakościowych powtarza się jednak kilka motywów. To przewlekłe poczucie osamotnienia w relacji, brak rozmów o emocjach, długotrwały konflikt lub sytuacja, w której jedna osoba bierze na siebie większość obowiązków domowych, a druga tego nie widzi. Romans wtedy nie jest tylko fizycznym zbliżeniem. Staje się próbą odzyskania poczucia bycia ważnym dla kogoś.

Część badanych mówi też o zdradzie jako o „ułatwionej ucieczce” z relacji, której nie mają siły zakończyć wprost. Romans daje impuls, by w końcu podjąć decyzję o rozstaniu. Nie zawsze tak się dzieje. Zdarza się, że zdrada tylko na chwilę rozładowuje napięcie, a później wraca poczucie winy i wstyd. Z punktu widzenia statystyk obie sytuacje wyglądają tak samo – jako „jedna zdrada”. Dla życia emocjonalnego par to zupełnie inne historie.

Wpływ technologii

Internet i smartfony zmieniły nie tylko sposób poznawania się, ale także to, jak rozumiemy wierność. Pojęcia takie jak zdrada emocjonalna, sexting czy „mikrozdrady” (na przykład regularne flirtowanie w wiadomościach) częściej pojawiają się w rozmowach par. Można długo zastanawiać się, gdzie dokładnie przebiega granica, ale dane pokazują, że 5% zdrad w badaniu CBOS zaczynało się właśnie w sieci.

Warto spojrzeć na technologię jak na narzędzie. Ułatwia kontakt z dawnymi znajomymi, pozwala zacząć rozmowę z kimś spoza codziennego kręgu, daje też złudne poczucie anonimowości. Z drugiej strony zostawia ślad – historię wiadomości, logowania, zdjęcia. To paradoks dzisiejszych romansów. Nigdy wcześniej nie było tak łatwo nawiązać tajny kontakt, ale też nigdy nie było tak łatwo go udokumentować. Dla wielu osób to właśnie przypadkowo odczytana wiadomość staje się pierwszym sygnałem, że w ich związku dzieje się coś poważnego.

Jedno zdanie w komunikatorze, wysłane późno w nocy, potrafi uruchomić proces, który zmienia całe życie dwóch rodzin.

Redakcja wspolczesnarodzina.pl

Redakcja wspolczesnarodzina.pl to pasjonatki wszystkiego, co związane z rodziną, parentingiem. W naszych artykułach znajdziesz masę wskazówek i wiedzy.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?